Podkarpackie Forum Akwarystyczne
Forum o akwarystyce i zagadnieniach pokrewnych

Akwaria Roślinne - [180] RIO - pierwsze akwarium Zdzisława

zdzislaw - 2010-11-07, 14:28
Temat postu: [180] RIO - pierwsze akwarium Zdzisława
Przedstawiam Państwu moje pierwsze akwarium, które powstało 28.09.2008. Po trzech latach buszowania po forach internetowych oraz lekturze Akwarium Magazynu i Naszego Akwarium, rozmowach z Wojtkiem i Marcinem zdecydowałem się na znakomite, twierdzę to także dzisiaj, akwarium RIO 180 JUWEL.
- wymiary i litraż: 101x41x50 – tj około 180 l;
- filtracja: wewnętrzny COMPACT H ze zmienionym wirnikiem na 400 l/h oraz
EHEIM 2222 (z wypełnieniem firmowym) z ograniczeniem przepływu na zaworach
do około 60% oraz deszczownią EHEIM;
- oświetlenie: JUWEL T5 2x45W + odbłyśniki asymetryczne JUWEL
czas świecenia 9.30 – 14.15 – przerwa – 16.00 – 21.45
- ogrzewanie: JUWEL 200W (w filtrze wewnętrznym);
- podłoże: JBL AQUA BASIS PLUS + JBL 7 KUGEL + żwirek 2-3 mm z IGUANY;
- nawożenie: CO2 z butli 1,5 kg + reduktor AQUA MEDIC + dyfuzor AQUA ART
(1 bąbelek na 2-3 sek w dzień a w nocy 1 na 8-10 sek)
codziennie EASY POTAS 2,0ml + TROPICA LIQUID 2,0ml + EASY
NITRO 0,5 ml;
co drugą noc EASY FERRO 0,5 ml + EASY CARBO 1.0 ml.
- podmiana wody raz w tygodniu 15 l kranówka + 30 l osmozy (z IGUANY)
Flora:
POGESTEMON HELFERI, STAUROGYNE PALUSTRIS, HEDYOTIS
SALZMANII, PEACOCK MOSS, ECHINODORUS TENELLUS, ANUBIAS BARTERI NANA, ANUBIAS PETIT, CRYPTOCORYNE PARVA, C.RUBRA,
C. SIAMENSIS, C.WENDTII TROPICA, ELEOCHARIS ACICULARIS, MICROSORIUM PTEROPUS NARROW, MICROSORIUM P. WINDELOV, BOLBITIS HEUDELOTA, PROSERPINACA
PALUSTRIS, LYSIMACHIA NUMMULARIA, HYGROPHILA PINNATIFIDA,
EUSTERALIS STELLATA, HETERANTHERA ZOSTERAEFOLIA.
Fauna:
OTOCINCLUS FLEXILIS x11, CORYDORAS AENEUS x4(2 pary), MEGALAM-
PHODUS SWEGLESI x10, MEGALAMPHODUS MEGALOPTERUS x7, PARA-
CHEIRODON INNESI x7, CHEIRODON AXELRODI x9, RASBORA BORAPETEN-
SIS x5, MICROGEOPHAGOS RAMIREZI (odmiana ELECTRIC BLUE) x2(para), AEQUIDENS (CLEITHRACARA) MARONII x2 (para), CARNEGIELLA MARTHAE x13, C.AMANO x6.
Nadto w zbiorniku kilkadziesiąt różnych krewetek miniaturowych i ich krzyżówki.
Na początek przygody z akwarium ogólnym to RIO potwierdziło mi, że wyposażone jest dla mnie w optymalne oświetlenie, pozwalające na prowadzenie wielu roślin a nie wymuszające nadmiernej pracochłonności w utrzymaniu pożądanego aranżu z mojej strony. Rozwiązania zaś pokrywy i belki oświetleniowej zapewniają komfort podczas prac pielęgnacyjnych.
Wewnętrzny filtr służy doskonale za mechaniczny a nieoceniony jest też jako skimer przy oczyszczaniu powierzchni wody w zbiorniku. W związku ze stosunkowo dużym dociążeniem mojego zbiornika waciki czyszczę w nim 2 razy dziennie. Pokarm dla rybek to HIKARI MICROPELLETS oraz MICROWAFERS.










Tak wyglądało akwarium w lutym 2009:


A tak aktualnie (maj/czerwiec 2011)


Akwarium w październiku/listopadzie 2011



Chciałbym jak najpiękniej przedstawić mój zbiornik ale robienia zdjęć jeszcze się uczę. Może następne będą wkrótce lepsze, bo bardzo chcę zaistnieć w tegorocznym konkursie PODWODNE INSPIRACJE w kategorii AKWARIA OGÓLNE.

cherry_ukasz - 2010-11-07, 15:06

Panie Zdzisławie - przepiękne akwarium! W każdym detalu :) Ma Pan smykałkę do tworzenia klimatu w akwarium. Nie raz rozmawialiśmy na temat Pana akwarium i wiedziałem, że jest dobre, ale nie aż tak! 8)
Widać roślinki zdrowe, dobrze wybarwione. Wszystko elegancko dobrane względem kolorystycznym i morfologii liści - tak jak powinno to być w klasycznym holendrze :) Dlatego nie wiem, czy akwarium bardziej nie pasuje do działu akwariów roślinnych :)

Pozdrawiam i czekam na kolejne zdjęcia :)

Tbg - 2010-11-07, 15:10

Coś pięknego! Więcej zdjęć!
-donio- - 2010-11-07, 15:12

zdzislaw napisał/a:
nawożenie: CO2 z butli 1,5 kg

Na ile Panu wystarcza gazu w butli?
Mógłby Pan wstawić zdjęcie jeszcze nie zarośniętych korzeni?

suplement - 2010-11-07, 15:17

Akwarium pierwsza klasa i też apeluję o więcej zdjęć w zbliżeniu wszystkiego :mrgreen:

To stadko Carnegirlla Marthae jest super, zawsze chciałem takie mieć, ale zawsze mi brakowało wolnej powierzchni na tafli wody, uwielbiam te rybki :>

Tylko mam jedno pytanko, po co jest ta przerwa w oświetleniu w środku dnia ?

skaczacy - 2010-11-07, 15:54

bardzo ładnie i również wydaje mi się że akwarium nadaje się do zbiorników roślinnych, bo zdecydowanie przeważają rośliny w tym akwarium, widać że korzeń i rybki to jedynie dodatek.
pilarz617 - 2010-11-07, 15:57

zdzislaw, super, piękne
też kiedyś chciałbym mieć takie :mrgreen:

Artur___ - 2010-11-07, 16:34

zdjęcia z komórki nawet w 10% nie oddawały uroku akwarium z tego zdjęcia, a i tak bardzo mi się podobały :)
piękny zbiornik, gratulacje

kusay - 2010-11-07, 16:43

super roślinniak :mrgreen: ;) na prawde piękny baniaczek, zazdroszczę tak pięknych roślinek i aranżacji :) mam nadzieję że na konkursie się pojawi ;)
Mirro - 2010-11-07, 16:43

Bardzo ładny zbiornik panie Zdzisławie. Pozostaje mi tylko przyłączyć swoje skromne zdanie do pochwał poprzedników :) W zbiorniku występuje ość duża różnorodność roślin, a jednak tworzą piękną całość. Posadzone są z wyczuciem, co sprawia, że zbiornik ogląda się bardzo przyjemnie.

zdzislaw napisał/a:
skimer przy oczyszczaniu powierzchni wody
Niestety tego typu urządzenia mają taką wadę, że powodują szybsze ulatnianie z wody CO2.
Najcudowniejszy - 2010-11-07, 18:40

Drogi Mr.zdzislaw, .Myślę że o zaprezentowanym przez Ciebie zbiorniku nie wypada się inaczej wyrażać jak w samych superlatywach.Przepięknie.Przede wszystkim ,całość aranżacji jest przemyślana(przynajmniej ja takie wrażenie odnoszę).Rośliny czerwone nie biją po oczach tworząc zielono,żółto,czerwony ciąg kolorystyczny bez ostrej granicy.To jest to co lubię oglądać.Widzę też że jednak heterantera się opamiętała i zaczęła się uśmiechać. :mrgreen: ;) Jeśli kiedyś Pinatyfidy zacznie zbywać to polecam się uwadze.
skaczacy napisał/a:
również wydaje mi się że akwarium nadaje się do zbiorników roślinnych,

Jak najbardziej.Myślę też że dla młodszych jak i części starszych kolegów Twój zbiornik Zdzisławie może być wzorem do naśladowania 8) .Pozdrawiam. :pani:

Bartosss - 2010-11-07, 18:58

piękne akwarium, podpisuję się pod tym co napisali koledzy wyżej !
Powodzenia w konkursie i akwarium zdecydowanie do roślinnych 8)

boggi - 2010-11-07, 19:10

zdzislaw, Akwarium jest przepiękne , naprawdę pełen podziw :)
Zbieram się już kilka godzin do napisania tego postu , bo po prostu nie wiedziałem co napisać , żeby było dobrze :)

cherry_ukasz napisał/a:
Wszystko elegancko dobrane względem kolorystycznym i morfologii liści - tak jak powinno to być w klasycznym holendrze :) Dlatego nie wiem, czy akwarium bardziej nie pasuje do działu akwariów roślinnych :)


Myślę , ze Nature , to będzie właściwa kategoria , takie jest moje zdanie

.
zdzislaw napisał/a:
Może następne będą wkrótce lepsze, bo bardzo chcę zaistnieć w tegorocznym konkursie PODWODNE INSPIRACJE w kategorii AKWARIA OGÓLNE.


Zaistnieć ? No cóż jak dla mnie jest to jedna z czołowych aranżacji na naszym forum .

justfilied233 - 2010-11-07, 20:01

Jak dla mnie to akwarium w swoim stylu jest na podium ;)
krzysiekb4 - 2010-11-07, 22:31

Widać że każdy szczegół aranżacji jest przemyślany. Na prawdę wszystko ze sobą idealnie się komponuje i tylko pozazdrościć umiejętności i smykałki do tego typu aranżacji. No i zapraszamy na konkurs a myślę że nagroda Pana nie minie :D
zdzislaw - 2010-11-07, 22:45

Kochani! Dzięki bardzo za Wasze opinie o moim zbiorniku a zwłaszcza za to, że w tej formie wyrażone są dla mnie najpiękniejszym prezentem urodzinowym. Proszę wybaczcie mi, że jestem trochę chaotyczny ale to z emocji, że jak na mój pierwszy i od razu tyle i aż tyle! :lol:
Darek - 2010-11-07, 22:50

Zbiorniczek cieszy oko, korzenie dodają takiego zadziora a ponadto stadko pstrężnic dopieszcza widok :P Coś mi się zdaje że przy tak wypieszczonym zbiorniku to dłonie nie maja czasu wyschnąć ;)
Cytuję
(1 bąbelek na 2-3 sek w dzień a w nocy 1 na 8-10 sek)
Jak Pan tym steruje??
Cytuję
codziennie EASY POTAS 2,0ml + TROPICA LIQUID 2,0ml + EASY
NITRO 0,5 ml;
co drugą noc EASY FERRO 0,5 ml + EASY CARBO 1.0 ml.

Czy te dawkowanie nawozów to ze swojego doświadzenia czy dzięki czyjeś pomocy, przepraszam za pytania ale kondycja roślin jest świetna ;)
Pozdrawiam

zdzislaw - 2010-11-07, 23:07

Musicie mi wybaczyć, że będę na forum na razie rzadko i mało aktywnym ale nie mam swojego kompa. Mam nadzieję, że w styczniu się będę częściej z własnego laptopa.
Dzisiaj Wnuk przyniósł mi dumny z dziadka wydruk Waszych postów i pożyczył laptopa.
Decyzję o przeniesieniu do zbiorników roślinnych przyjmuję z szacunkiem.
Butlę nabijam gazem co 2,5 - 3 miesiące. Zdaję sobie sprawę, grzebieniowy skimer filtra utlenia szybciej CO2 ale za to nie ma na tafli śladu rosołu czy zmętnienia pierwotniakami.
Przerwę w oświetleniu zastosowałem za podpowiedzią wyczytaną ze strony Dennerle i w moim zbiorniku sprawdza się, gdyż prawie nie mam zielonych glonów. Dodatkowo za podpowiedzią Amano w nocy unoszę wyżej deszczownię, by lepiej napowietrzać zbiornik tak rybom jak i roślinom - wpłynęło to także na zniknięcie brązowych nalotów na korzeniach jak i za ściankami filtra wewnętrznego.

[ Dodano: 2010-11-07, 23:26 ]
Bąbelki reguluję zaworkiem precyzyjnym. Trochę to trwa ale do 5 - 10 minut podkręcania udaje mi się ustalić ilość pożądaną. Nożyczki i pensety biorę do rąk raz w tygodniu w sobotę by trochę skorygować mój podwodny ogród. Wcześniejsze doświadczenia z nawożeniem FERROPOLEM oraz makro i potas Aquabotanike nie bardzo mi się udały (glony, "krasnale") i zaufałem ogłoszeniu Tropiki o nawozie do zbiorników z dużą ilością ryb jakim jest oferowany LIQUID a do linii nawozów EASY przekonałem się z chwilą zakupu w IGUANIE płynnego EASY carbo. Do dziennych dawek nawozowych doszedłem przez podzielenie tygodniowych propozycji producentów i bezpośredniej obserwacji skutków stosowanych dawek w w moim zbiorniku. Z potasem i Liquidem trafiłem od razu a do takich dawek Carbo i żelaza dochodziłem chyba miesiąc.

[ Dodano: 2010-11-07, 23:37 ]
Zbyt wysoka dawka FERRO skutkuje rozwojem krasnorostów a zbyt duża dawka CARBO daje brązowe naloty na korzeniach i kamieniach - to były bardzo nieprzyjemne informacje z mojego zbiornika, uczące pokory i zmuszające do ustalenia właściwek dawek.
Nawożenie FERRO i CARBO stosuję na noc. Pozostałe nawozy podaję na godzinę przed zapaleniem światła dawkując najpierw POTAS a 15 minut później LIQUID i NITRO.

Bartosss - 2010-11-08, 16:47

pełen profesjonalizm :)
SDD - 2010-11-08, 18:54

Zdzisławie, aż nie chce się wierzyć iż to Twoje pierwsze akwarium. Naprawdę może się podobać :) Zajmowałeś się akwarystyką wcześniej zanim założyłeś ten zbiornik?
fish74 - 2010-11-08, 19:03

No wcale się wnukowi nie dziwię że dumny... ;) Akwarium bardzo dopieszczone i miłe dla oka.Godne zazdrości.Koniecznie prosimy wieksze fotki i może troche zbliżeń?
Max - 2010-11-08, 19:37

Witaj Zdzisławie - cieszę się że dłuugie , bo jak sam napisałeś 3 letnie buszowanie po necie i lekturach pism akwarystycznych wybrałeś dobry sprzęt i doszedłeś do pięknego efektu - tego akwarium roślinnego. Szkoda tylko że nie pokazujesz jak do tego efektu dochodziłeś, na pewno była by to piękna i pouczająca historia. 8) Gratuluję!

Zaciekawiłeś mnie tą przerwą popołudniową w oświetleniu, faktycznie - takie przerwy "burzowe" przewidują w Dennrle, ale czy codziennie stosowane się sprawdzają? Jak długo je stosujesz i przez jaki okres? Możesz napisać o tym dokładniej?

P.S. Życzę sukcesu w konkursie ! :)

Bartosss - 2010-11-08, 21:07

Max napisał/a:
Zaciekawiłeś mnie tą przerwą popołudniową w oświetleniu, faktycznie - takie przerwy "burzowe" przewidują w Dennrle, ale czy codziennie stosowane się sprawdzają? Jak długo je stosujesz i przez jaki okres? Możesz napisać o tym dokładniej?


Może ja powiem na swoim przykładzie.
Jeszcze miesiąc temu świeciłem 10h (bez przerw) i cały czas nękały mnie głownie nitki i miejscami krasnale. Od 3 tygodni świecę 7-12 i 16-22 i totalne zero glona :) Ale każde akwarium jest inne.

Najcudowniejszy - 2010-11-08, 21:24

Bartosss napisał/a:
Max napisał/a:
Zaciekawiłeś mnie tą przerwą popołudniową w oświetleniu, faktycznie - takie przerwy "burzowe" przewidują w Dennrle, ale czy codziennie stosowane się sprawdzają? Jak długo je stosujesz i przez jaki okres? Możesz napisać o tym dokładniej?


Może ja powiem na swoim przykładzie.
Jeszcze miesiąc temu świeciłem 10h (bez przerw) i cały czas nękały mnie głownie nitki i miejscami krasnale. Od 3 tygodni świecę 7-12 i 16-22 i totalne zero glona :) Ale każde akwarium jest inne.


To i ja dołożę swoje trzy grosze.W krewetkarium stosuję 30 min. przerwę w naświetlaniu i efekty są .Nie żeby nie było żadnego glona,bo to jakiś kosmos,ale np. krasnorosta nie uświadczy,pył na szybie raz w miesiącu trzeba zetrzeć i to też nie jakiś specjalny.Po grubej nitce ani śladu(a pomęczyła mnie trochę).Czytałem wcześniej o tym sposobie ale w krewetkarium zastosowałem go przez przypadek,po prostu w wyłączniku czasowym brakuje dwóch ząbków. :mrgreen:

krzysiekb4 - 2010-11-08, 21:28

pawelwilkon, od dawna wiadomo że imię największego wynalazcy to Przypadek :) i wiele odkryć było właśnie w taki sposób okrywanych :D
zdzislaw - 2010-11-08, 21:45

Wnuk mi pozwolił więc jestem. Tę przerwę stosuję już ponad pół roku. Wzięło się to stąd ,że moje krewetki amano (było ich 11 szt) przechodzić zaczęły na dietę mięsną i musiałem je oddać do innego zbiornika . Równocześnie wprowadziłem do zbiornika 5 x A. MARONII i zaczęły pojawiać się glony zielone (takie owłosienie na listkach) i wobec braku AMANO coś musiałem zaradzić. Dopisało mi szczęście i podpowiedź o przerwie wyczytałem na stronie DENNERLE. Przerwa pomogła jak zaciemnienie bardzo szybko. Ta przerwa nasunęła mi też pomysł, który stosuję już od 6 m-cy by nawozy podawać przed świeceniem lamp. Podaję je około godziny przed zapaleniem belki a jak nie zdążę to w czasie przerwy. Nie wyczytałem nigdzie takiej "recepty" ale tak robię.

[ Dodano: 2010-11-08, 22:00 ]
W zakładaniu akwarium postawiłem na JUWELA i JBL bo natrafiłem na takie fajne ich broszurki jak urządzić akwarium. Miałem kompletne akwarium i podłoże. Najtrudniej było znaleźć korzenie a widziałem w wyobraźni, że muszą być 3. W ciągu 3-4 m-cy zdobyłem je na ul. Rejtana. A potem to już jakoś poszło. Było trochę niewłaściwych zakupów nietrafionych roślin, przerybienia, prób fatalnych wprowadzania chemii ale ani ja ani baniak nie poddał się. Wiedzę brałem albo przez głowę albo też i "przez tyłek" z pokorą do przyrody tak rybek jak i roślin.

Max - 2010-11-08, 22:37

Dzięki - dobrze wiedzieć - już przeprogramowałem oświetlenie, bo nitki niby są niby ich nie ma, ale zawsze gdzieś na nie natrafiam, a przypomnę - nie stosuję CO2, a wyłącznie EC... 8)
SDD - 2010-11-09, 13:38

Ta przerwa powinna mieć jakiś określony czas? Jeśli tak to proszę zdradzić +/- ile powinna trwać? Czy może trzeba samemu eksperymentować z jej długością?
zdzislaw - 2010-11-09, 20:32

Dwugodzinną przerwę wg mnie wyczytałem za DENNERLE i o ile pamiętam proponowali ją przy prezentacji swoich nanokostek. Myślę, że to przerwa do której doszli empiryczne jako najskuteczniej przerywająca rozwój światłolubnych glonów a jednocześnie nie hamująca wzrostu roślin "wyższych". Myślę, że jej długość można, a może i trzeba ustalać cierpliwie i indywidualnie do konkretnego zbiornika. Ja po tych już kilku miesiącach pozytywnych doświadczeń w ograniczaniu rozwoju glonów w swoim bardzo dociążonym rybami akwarium myślę, że ustalenie długości skutecznej przerwy w świeceniu powinno zaczynać się od dwóch godzin, stopniowo ją ewentualnie skracając do 1,5 - 1 godziny(?). Trudniejszą drogą jest wg mnie optymalizacja długości przerwy poprzez jej wydłużanie, poczynając np od 30 min.
zdzislaw - 2010-11-10, 19:58

Dodałem nowe zdjęcia, które jakoś się udały do 1 posta. Na razie lepszych nie umiem zrobić.
boggi - 2010-11-10, 20:02

Przepiękne , pozwoliłem sobie przesunąć zdjęcia niżej , żeby było bardziej przejrzyście i po kolei :)
ryszard - 2010-11-11, 12:39
Temat postu: Cześć
piękności :)
zdzislaw - 2010-11-11, 20:31

Marzy mi się jeszcze para Pielęgnicy Skośnopręgiej. Czy ktoś z Państwa mógłby mi coś doradzić lub odradzić i dlaczego?
Max - 2010-11-12, 12:50

Zdzisławie,
widzę że dopadła Cię choroba akwarystyczna na całego... :lol:
zdzislaw napisał/a:
Czy ktoś z Państwa mógłby

Rozumiem nawyk "Panowania" - ale na forum zwykło się zwracać po prostu "per Ty" lub Wy (koledzy - wszak jesteśmy kolegami "dotkniętymi" tą samą pasją). Stąd nie dziw się że zwracam się do Ciebie - starszego po imieniu.
zdzislaw napisał/a:
Marzy mi się jeszcze para Pielęgnicy Skośnopręgiej. Czy ktoś z Państwa mógłby mi coś doradzić lub odradzić i dlaczego?

Nie pisałem nic wcześniej , żeby ktoś mi nie zarzucił że się czepiam, ale muszę Ci odradzić.
A teraz dlaczego... Zastanowił mnie fragment twojej wypowiedzi na temat częstego wymieniania wacików i konieczności odpieniania... I o wydzielaniu się osadów przy stosowaniu EC.
Skąd to się bierze... zrozumiałem gdy dokładniej przyjrzałem się obsadzie , następnie wziąłem kalkulator i policzyłem - wyszło mi że masz w akwarium ok.365 litrów wody...! a przynajmniej tyle powinno być przyjmując absolutne minimum 1 litra wody na 1 cm ciała dorosłej ryby. Minimum które zakłada że w akwarium istnieje równowaga biologiczno-biochemiczna. Czyli odpowiednia ilość roślin, bakterii i obieg wody pozwalający na szybką neutralizację wydalanych przez ryby substancji.

Obawiam się że w tej chwili wprowadzenie dość sporych ryb jakimi są skośnopręgie - tę kruchą równowagę która dzięki filtrom i dużej liczbie roslin jeszcze jest , mógłbyś zaburzyć w stopniu powodującym katastrofę. Rozumiem że rybki jeszcze nie osiągnęły swoich dorosłych rozmiarów - jak choćby pstrążenice/topornice swoich 8 cm, liczyć się należy z faktem że do swoich rozmiarów wkrótce dojdą , a wówczas katastrofa gotowa. Trzeba bay się zastanowić nad korektą obsady , tym bardziej że niektórych rybek należało by dokupić - np. kirysków spiżowych - rybka stadna, (do tarła daje się 2 samce z 1samicą) a cóż to za stado ? 4 szt? Nie wspominając o neonach, których stadka wyglądają dopiero przy min. 10-20 sztukach.
Rośliny bardzo mi się podobają - gratuluję. 8)

zdzislaw - 2010-11-12, 15:53

Dzięki Ci Max za słuszne dwie merytoryczne uwagi, tak co do mojej formy zwracania się do "podforaków" jak i co do obsady rybek w moim akwarium. Proszę Cię o wyrozumiałość, że ten mój tryb zwrotu do uczestników tak zacnego forum wynikał i z mojej nieśmiałości i atencji do Was i Waszej wiedzy oraz dorobku akwarystycznego. Otrzymałem nagle tak dużo pochwał, że też z tego powodu nie mogłem od razu się w tym wszystkim odnaleźć. Nadto informuję szczęśliwy, że od dwóch dni mam swojego nowego laptopa i że w ogóle "postuję" po raz pierwszy w życiu. Co do pierwszej Twojej uwagi wezmę ją sobie natychmiast do stosowania zaś co do drugiej będzie gorzej. Sam miałem odczucie, że mój zbiornik jest poważnie dociążony rybkami, ale robię też bardzo dużo by ryby przeze mnie się nie męczyły. Kocham je wszystkie i bardzo dużo czasu poświęcam na ich obserwację. W tym zagęszczeniu na szczęście ryby same ułożyły sobie harmonię podziału zbiornika na strefy i bytują oraz przemieszczają się bez jakiejkolwiek agresji. Staram się co tydzień nożyczkami kontrolować rozrost roślin pod ich (nie tylko moje) potrzeby. Od około półtora roku żadnej choroby w akwarium (odpukać). Powoli będą się niestety "rozpuszczać" z obsady Innesy i Simulansy z racji ich wieku. Stadko ukochanej Pstrążenicy Małej jest w formie prawie dorosłej (3,5 cm). Fantastycznie przyjęły mi się A.Maroni w moim zbiorniku (dobrana para wyselekcjonowana z 5) - trzy odłowił Wojtek i też natychmiast znalazły nabywcę. Dzięki Twojej słusznej uwadze wiem, że dziś nie zrealizuję swojego marzenia ale kiedyś? Tylko nic nie wiem od praktyków o zachowaniu się Skośnopregich w akwarium roślinnym. Do miłego następnego kontaktu Max.
Najcudowniejszy - 2010-11-12, 16:29

zdzislaw, wiem że MariooT miał pielęgnice skośnopręgie ,zapytaj na pw .Myślę że nie odmówi pomocy w doborze. :D
SDD - 2010-11-12, 17:39

justfilied233 też ma/miał pielęgnice skośnopręgie.
zdzislaw - 2010-11-12, 18:31

Paweł, Grzegorz!! Dzięki bardzo. Już ich poprosiłem przez pw
justfilied233 - 2010-11-12, 18:42

Jeszcze nie doszło :P Ja może powiem tu, bo i innym się ta wiedza przyda. Co do moich pielęgnic to dużo nie powiem, bo miałem problemy i nie rozwijały się one tak jak powinny więc ich zachowanie jest na na razie nie takie jak powinno. Natomiast od innych doświadczonych osób dowiedziałem się bardzo sprzecznych inf. Jedni mówią, że skośna tnie delikatne rośliny i tłucze niemiłosiernie inne ryby. A inni że przy odpowiednich warunkach jest to jedna ze spokojniejszych pielęgnic. Co ja na ten temat? Myślę że dowiem się już niedługo :P Na pewno mogę powiedzieć, że przy pielęgnicach bezwzględnie trzeba kilka osobników kupić żeby się agresja rozłożyła i para dobrała sama, bo inaczej mocniejsza tłucze słabszą i w efekcie mniejsza nie rośnie i niedługo zostanie na śmierć zaganiana ale to jak sądzę wiesz ;) U mnie przy trochę podrośniętej pielęgnicy nie zauważyłem ataków na cokolwiek innego jak na inną skośną, nie wiem jak będą się one odnosić do innych pielęgniczek lub pielęgnic. Może niedługo to sprawdzę.
zdzislaw - 2010-11-12, 19:02

Dominiku! Dzięki za tę szczerą i fachową wypowiedż. Przyznaję, że około rok temu wprowadziłem 3 Skośnopręgie do zbiornika z nadzieją, że będzie z nich grzeczna para docelowo ale ganiały się w trójkę wg masy ciała, zabiły mi kilka Endlerków i w jeden dzień na moich oczach wyskubały kilka krzaczków Blyxy. Po tym zdarzeniu z Blyxą poprosiłem Wojtka i zostały wprowadzone z mojego zbiornika do IGUANY. Gdzieś tam wyczytałem, ze przysmakiem dla Skośnopręgich i Maronii są delikatne, miękkie trawiaste. Dzisiaj mam taką florę, że znów marzę o parce Skośnopręgiej i z tego marzenia tak łatwo nie wyrosnę. Maronii przyjęły mi się świetnie, czasem skubną starego liścia Staurogyny lub przniosą gałązkę Peacocka ale im to zawsze wybaczę. Z całej obsady nikt się bardziej nie cieszy od Nich gdy zasiadam przed zbiornikiem a wobec współtowarzyszy są jak baranki.
justfilied233 - 2010-11-12, 20:40

Sam widzisz ;) ja mogę poradzić żebyś na pewno do tej obsady, w tym zbiorniku skośnych nie dodawał. Na twoim miejscu jeżeli tak bardzo ci zależy na nich przerobił go na Czarne wody, ale z drugiej strony szkoda przepięknego roślinniaka.
zdzislaw - 2010-11-12, 22:26

Dzięki Dominiku. Ale jeszcze Cię muszę zapytać o znaczenie Twojej wypowiedzi cyt.: "Może niedługo to sprawdzę".
justfilied233 - 2010-11-13, 14:53

Sprezentuję sobie pielęgniczki jeżeli mi na to okoliczności pozwolą i będę patrzył co się dzieje póki skośne jeszcze nie duże.
nowy - 2010-11-13, 17:26

Cały czas staram dążyć właśnie do takiej perfekcji ... mam nadzieje ze to tylko kwestia pracy i nauki :)
zdzislaw - 2010-11-13, 18:05

Dominiku ja się tylko domyślałem tego Twojego planu a teraz mam pewność i cieszę się już razem z Tobą na realizację tego wyzwania. Wierzę, że któregoś dnia dasz mi dobre wieści o Twoich Skośnopręgich i dadzą mi również kopa by te piękności pływały także w moim RIO. Pozdrawiam i powodzenia!

Marku dobrze wiesz, że to są podstawowe wartości naszej pasji. Bardzo daleko mi do perfekcji ale dzięki za miłą ocenę.

Cichy - 2010-11-13, 19:59

łał....kiedy mi uda się takie coś stworzyć. Piękne.
ToryBcia - 2010-11-14, 09:14

No pięknie!! Dopasowany każdy detal. :)
zdzislaw - 2010-11-14, 22:29

Dzisiaj trochę o mieszkańcach w moim RIO:


- subtelne Barwieńce Czarne i Czerwone


- Barwieniec Czarny z dziewczynami i zazdrosny Czerwony


- cudne M. Ramirezi


- cudna dziewczyna M. Ramirezi


- A. Maronii - Książę i Księżniczka zbiornika

SDD - 2010-11-15, 14:08

Akary z maronii cóż za cudowne ryby :D Sam kiedyś miałem takie u siebie i uważam, że to jedne z fajniejszych pielęgnic.
Max - 2010-11-16, 09:09

Witam ponownie, miło zobaczyć rybki z bliska. :)
Nie byłbym sobą gdybym nie skorygował nazewnictwa - nie ma Apistogramma Ramirezi, ta nazwa jest od dobrych "paru" lat nieaktualna , obecnie to Microgeophagus ramirezi . Masz też literówki w nazwach neonów (Cheirodon axelrodi lub Paracheirodon axelrodi i Paracheirodon innesi). Podobnie Carnegiella marthae nie Carnegirlla... tyle rzuciło mi sie w oczy - jeśli coś przeoczyłem - przepraszam. ;)

zdzislaw - 2010-11-16, 12:05

Andrzeju, dzięki bardzo za te uwagi bo powinno mnie w tym zakresie stać na poprawność. Zraz spróbuję poprawić opisy. Pozdrawiam
Łoren - 2010-11-18, 17:57

Kiedy się ogląda takie akwaria to właściwie nie ma co powiedzieć .... aż głupio :D Szczerze gratuluje naprawdę wspaniałe .
zdzislaw - 2010-11-21, 14:02

Pawelwilkon, dzięki Ci za ocenę moich priorytetów, które chciałem zawrzeć w tej aranżacji.
Pozdrawiam
P.S. Bedą na razie dla Ciebie dwie gałązki Pinatyfidy w Polonezie (weź proszę jakieś na nie jakieś opakowanie)

Przedstawiam zdjęcie, które wysłałem na konkurs


Pozdrawiam

fish74 - 2010-11-21, 14:04

Ale mam nadzieję że w większej rozdziałce ?Tu też takie poprosimy żeby można było się rozkoszować wszystkimi detalami ;)
Artur___ - 2010-11-21, 21:44

a ja się tak zastanawiam ... co to za roślinka?

Najcudowniejszy - 2010-11-22, 06:16

Artur___, http://allegro.pl/roslina...252228451.html.
fish74 - 2010-11-22, 08:31

strona nie działa , Hygrophila pinnatifida ?
Artur___ - 2010-11-22, 09:21

to jeszcze mały OT,
google wyrzuciło Pawła lubiącego rybki w czasie poszukiwań ;)

zdzislaw - 2010-11-22, 13:43

Artur, tak to Hygrophila pinnatifida. Zakupiłem ją w Iguanie.
Pozdrawiam

Najcudowniejszy - 2010-11-22, 17:23

Artur___, Wszędzie mnie pełno. ;) :mrgreen: Sorry za OT.
Artur___ - 2010-11-23, 00:12

zdzislaw napisał/a:
to Hygrophila pinnatifida

długo jest już w akwarium?

zdzislaw - 2010-11-23, 13:33

Artur, jest w moim zbiorniku 2,5 miesiąca. Rozrasta się podobnie jak truskawka - "wąs" pełznie po powierzchni podłoża i po osiągnięciu 10-15 cm pojawia się nowa krzewinka z korzonkami.
Pozdrawiam

Darek - 2010-11-23, 15:03

Zdzisławie jeśli Hygrophila pinnatifida rośnie Tobie jak truskawka to ja zamawiam u Ciebie jeden szczepek ;)
Dżoena - 2010-11-23, 15:06

Darek napisał/a:
to ja zamawiam u Ciebie jeden szczepek ;)

Czy mogę ustawić się do kolejki po roślinkę?

zdzislaw - 2010-11-23, 16:03

Joanno, Darku potwierdzam - macie pole positions.
Pozdrowienia

KacpeR96 - 2010-11-23, 18:40

Akwarium marzenie poprostu ;)
Darek - 2010-11-23, 20:50

zdzislaw napisał/a:
Joanno, Darku potwierdzam - macie pole positions.
Bardzo jestem zadowolony i myślę że Joanna także. Dziękuje i pozdrawiam ;)
daquid - 2010-11-23, 21:02

zdzislaw mogę być następny?? Ja mogę dłuuuugo poczekać .
zdzislaw - 2010-11-23, 21:34

Dawid, miej nadzieję, że do najbliższego spotkania "Podforaków" zdąży urosnąć i na razie zamykam listę chętnych (uwzględniając Ciebie).
Pozdrawiam

maglow - 2010-11-23, 22:00

zdzislaw, witam Cię ja, a czy ja bym się załapał ... wiesz jadę z daleka ... pozdrowienia z Przemyśla.
ps. zaje-fajne szkiełko ale wszyscy tak Cie zachwalają, że ja już nie muszę :)

daquid - 2010-11-23, 22:08

To jakby do następnego spotkania nie było jeszcze tych dwóch sadzonek, a jedna by była to odstąpię moją i poczekam dłużej ;)
maglow - 2010-11-23, 22:11

daquid, nie ma takiej opcji :) kolejka to kolejka - sprawa honorowa, pozdrawiam
zdzislaw - 2010-11-23, 22:37

No tak, to teraz wszystko w rękach, tj chciałem napisać wąsach Hygrophili pinnatifida.
Pozdrawiam

Dżoena - 2010-11-23, 22:52

zdzislaw napisał/a:
Joanno, Darku potwierdzam - macie pole positions.


Będę zobowiązana niezmiernie :)

zdzislaw - 2010-11-23, 23:43

Joanno, jeśli będą wcześniej to daję znać a zobowiązany to ja pozostaję niezmiernie.
Natomiast co do korzenia (korzeni) w Twoim zbiorniku to masz rację, że trzeba cierpliwie czekać na tę iskrę. Ja korzenie do swojego - a najpierw "widziałem" tylko 2 zdobywałem krążąc po Rzeszowie chyba 4 miesiące aż dopadłem trzeci i zaiskrzyło od razu. W Twoim tak pięknym zbiorniku nie wolno wrzucić niczego z marszu, dokleić bez sensu. Znam go na tyle, że coś już prawie w nim widzę ale w sklepach akwarystycznych jeszcze nie. Ale o tym to tylko z Tobą i nie pośpiesznie.
Pozdrawiam

zdzislaw - 2010-11-25, 19:22

O przerwie stosowanej w oświetleniu akwarium.
Max napisał (stwierdził):" - po tygodniu stosowania "południowej przerwy w świeceniu" i głębszej analizie stwierdziłem co następuje:
1. W okresie jesienno-zimowym nie ma sensu - bo słońce jest słabe i nie wystarcza do kontynuacji fotosyntezy przez rośliny
2. Nawet gdyby wystarczało - to należało by skracać świecenie do 8 godzin żeby nie przekroczyć zalecanych 10...
3. Odnośnie działaniu antyglonowemu - glony mają bardzo małe wymagania świetlne i dwugodzinne przejście na oświetlenie dzienne im nie zaszkodzi
4. Glony mają lepsze zdolności adaptacyjne niż rośliny więc zmiana sposobu świecenia im nie zaszkodzi, a dodatkowe 2 godziny wspomogą ich rozwój
5. Na zmianie świecenia mogą stracić rośliny mając np. zbyt mało światła do fotosyntezy i to akurat w czasie gdy jest ona największa - co oznacza gorszy rozwój roślin i oddanie pola glonom....Stąd od niemal tygodnia - NIE STOSUJĘ".
Chcę jednak wrócić do świecenia z przerwą w moim zbiorniku. Chociaż nie jestem wynalazcą przerwy (jak już wcześniej pisałem) u mnie sprawdza się - nie w okresie tygodnia ale od wielu miesięcy i stąd ośmieliłem ją pokazać, jako być może tanią alternatywę do wykorzystania przez innych akwarystów w eliminowaniu glonów w zbiornikach.
Na stronie zasłużonej dla akwarystyki firmy Dennerle jej eksperci piszą: "Rośliny kochają przerwę w środku dnia – glony nie. Kiedy światło jest włączone metabolizm roślin jest w pełnym wymiarze. Światło dla roślin znaczy „pracować”. Cieszą się też z przerwy podczas dnia. To daje im szansę do zregenerowania i rozkładania szkodliwych produktów przemiany materii. Zostało udowodnione, że taki cykl przynosi korzyści:
• 4-5 godzin światła rano
• Przerwa na 2-4 godziny
• Następnie od 5 do 7 godzin światła."
Rośliny wyższe posiadają zdolność akumulowania energii i są w stanie prowadzić fotosyntezę dłużej po zgaszeniu światła niż glony. Dlatego też do przerwy w oświetleniu sięga także Karel Rataj, do tego stopnia, że część akwarystów uważa iż Czesi są jej wynalazcą.
Niestety nie wiem kto pierwszy wymyślił tę przerwę, naukowo udowadniając jej negatywny wpływ na rozwój glonów - gdyż Peter Hiscock w książce "Rośliny akwariowe" (w polskim wydaniu z 2004 roku) a także w "Encyclopedia of aqurium plants" pisze, że 1-2 godzinna przerwa zapobiega rozrastaniu się glonów.
Spróbuję ująć to tak - glony nie są tak zaawansowane biologicznie i "ciężko" im podjąć po przerwie tak szybko fotosyntezę jak roślinom wyższym. Glony wolą nawet gorsze światło ale stałe.
Chcę zakończyć ten mój przydługawy i być może mało odkrywczy post, tym iż przerwa w oświetleniu:
- nie jest li tylko moim przykładem - za ludźmi nauki i praktykami stosuje ją na świecie sporo akwarystów,
- nie musi być metodą powszechnie stosowaną ale może być alternatywą sprawdzającą się w konkretnych przypadkach,
- może być skuteczniejsza od cudownych specyfików chemicznych do walki z glonami,
- wywołuje czasem wiele emocji w dyskusji ale jej nie zakończy.
Nie wierzę natomiast, że można jej wpływ aksjomatycznie zanegować lub dobrze ocenić już po tygodniu stosowania w jednym zbiorniku.

Z wyrazami szacunku

Najcudowniejszy - 2010-11-25, 20:05

zdzislaw napisał/a:
Nie wierzę natomiast, że można jej wpływ aksjomatycznie zanegować lub dobrze ocenić już po tygodniu stosowania w jednym zbiorniku.
Dokładnie.To co napisał Max to są li tylko jego przemyślenia na temat stosowania przerwy.W praktyce nie sprawdził bo nie był w stanie za krótki okres stosowania.Ja z praktyki wiem (bo stosuję przez przypadek w krewetkarium)że metoda ta daje dobre rezultaty ale przy dłuższym stosowaniu(min.2 mies.)
zdzislaw napisał/a:
"Rośliny kochają przerwę w środku dnia – glony nie. Kiedy światło jest włączone metabolizm roślin jest w pełnym wymiarze. Światło dla roślin znaczy „pracować”. Cieszą się też z przerwy podczas dnia. To daje im szansę do zregenerowania i rozkładania szkodliwych produktów przemiany materii.
zdzislaw napisał/a:
Rośliny wyższe posiadają zdolność akumulowania energii i są w stanie prowadzić fotosyntezę dłużej po zgaszeniu światła niż glony. Dlatego też do przerwy w oświetleniu sięga także Karel Rataj, do tego stopnia, że część akwarystów uważa iż Czesi są jej wynalazcą.
zdzislaw napisał/a:
glony nie są tak zaawansowane biologicznie i "ciężko" im podjąć po przerwie tak szybko fotosyntezę jak roślinom wyższym. Glony wolą nawet gorsze światło ale stałe.
A o tym to nawet nie wiedziałem.
Bozi - 2010-11-26, 10:10

Witaj,
ciekawe akwarium. Szkoda że zdjęcie zbyt ciemne.
Co do przerwy w świeceniu to być może trzeba by to przetestować. Na razie mie mam glonów i nie mam na czym testować. Jednak nie wiem czy przy metodzie nawożenia EI było by to skuteczne. Zastanawiające jest w przerwie w świeceniu że rośiny przecież potrzebują pewnej ilości godzin do fotosyntezy. Odnośnie przerwy- gdzie stoi twoje akwarium? Czy blisko okna?
Widzę że masz
Cytat:
EUSTERALIS STELLATA
a ta rośina ma trochę większe wymagania. Nie zaszkodziły jej przerwy w oświetleniu?
zdzislaw - 2010-11-26, 11:48

Witaj Bozi! Moje akwarium stoi w niedoświetlonym kącie pokoju. Zbiornik jest poważnie "dociążony" rybami a zrezygnowałem z C.Amano (dorosły i stały się mięsożerne). Stad też zacząłem "główkować" jak zapobiec pojawiającym się zielonym włoskom na liściach, kamieniach, korzeniach a nawet na ziarnach żwirku na plaży. Zastosowałem wyczytaną przerwę i problem skończyłem ponad pół roku temu. Jeśli konkretny zbiornik tej przerwy nie potrzebuje, to jej nie polecam, bo po co coś psuć gdy jest dobrze.
Stellatę mam od paru miesięcy i mam ją cały czas. Czasem stracę szczyt którejś gałązki, z nieznanych mi powodów ale wtedy wypuszcza młode 2-3 nowe pędy w tym miejscu. Pędy nadmiernie wyrośnięte przycinam przy podłożu, skracam z dołu i wsadzam z powrotem.
Jest rośliną dyskretnie dekoracyjną i wdzięczną i nawet nie wiedziałem, o jej wyższych wymaganiach - chyba po prostu wzajemnie się bardzo przyjaźnimy.

Pozdrawiam

sitek16 - 2010-11-27, 20:47

Zdzisławie zna pan może nazwę kamienii które tak ładnie komponują się z roślinkami ?
zdzislaw - 2010-11-27, 22:43

Kamilu , te kamienie to Grey Mountain - Szara Skała Górska. Podzielam też Twoje zdanie, że się ładnie wkomponowały w mój zbiornik. Miałem szczęście, bo trafiłem do Iguany, gdy Wojtek przywiózł je właśnie z Krakowa - sam wyniosłem je z samochodu i od razu cały komplet wrzuciłem na wagę sklepową i do kasy. Są tak urodziwe, że nie miałem żadnych problemów z ich umieszczeniem w aranżu. Ale Twój Dragon też dynamicznie dopełnia aranż zbiornika. A co tam u Ciebie z obsadą rybek?

Pozdrawiam

[ Komentarz dodany przez: krzysiekb4: 2010-11-30, 20:58 ]
Usunięto parę następnych postów OT. W dziale galeria wypowiadamy się tylko i wyłącznie na temat zbiorników użytkowników którzy ten temat założyli. Do dyskutowania na inne tematy należy założyć stosowny wątek.

kerim - 2010-12-01, 16:54

Witam
Zbiornik tworzy fajny klimacik, na temat flory nie będe się wypowiadał
bo się nieznam.
Ale chciałem zapytać o ryby, w szczególności Akary z Maronii (kiedyś je hodowałem)
masz parkę - rozmnażają się ? na zdjęciach wygladają na dorosłe
Jak sobie radzą z tak gęstą roślinnością?

zdzislaw - 2010-12-01, 20:25

Mirku! Aranż akwarium z założenia miał być harmonią tak fauny jak i flory. Ten wizualny klimat ze zdjęcia nie oddaje nawet w części wrażeń estetycznych z obserwacji ryb przemieszczających się w zbiorniku. Jest ich sporo ale świetnie, bezkolizyjnie dzielą między siebie strefy pływania, żerowania i zabawy. Z grupy neonów tylko z Simulansem mi nie wyszło (zanika - trudno). Pod koniec sierpnia udało mi się trafić i namówiony przez sprzedawcę - kupić stadko 5 szt A.Maronii. Nieceniony Wojtek z Iguany pod koniec września odłowił 3 sztuki i tak oto w moim zbiorniku króluje para wymarzonych A.Maronii. Dostojnie przemieszczają się po całym akwarium, nie wywołują panicznych ucieczek innych ryb, tylko krewetki Amano bardzo się ich boją (i chyba słusznie). Jak na majestat przystało budzą się ostatnie, pierwsze idą spać, najbardziej ze wszystkich interesują się opiekunem, nie są płochliwe. Pięknie potrafią się wybarwiać, często obserwuję też ich tańce miłosne ale tym zbiorniku na pewno nie upilnują ikry. Nie niszczą roślin - czasem znajdę w innym miejscu gałązkę mchu lub wyskubany stary, żółknący listek Staurogyne.
Jestem z nich naprawdę dumny i One chyba to czują. To chyba na tyle .....

Pozdrawiam i polecam

zdzislaw - 2010-12-08, 17:00

Dziś otrzymałem następującą korespondencję:

Juwel Polska Gratulujemy! Brawo!

Bozi - 2010-12-09, 22:27

Hm... i żadnego załącznika :?:
zdzislaw - 2010-12-09, 23:02

Bożeno! Tak - ale ja myślę, że to tylko przez tę ochronę danych osobowych i adresowych jest logistyczny problem z załącznikiem.


Pozdrawiam

P.S. O wszelkich zmianach poinformuję niezwłocznie

Bozi - 2010-12-10, 08:58

He, he....dla chcącego nie ma nic niemożliwego :lol:
zdzislaw - 2010-12-11, 23:12

Bożeno, jeśli miałaś na myśli moje chęci - to ja chcę.

Z wyrazami szacunku

zdzislaw - 2010-12-15, 20:44

Bożeno. Zmusiłaś mnie swoim pytaniem o EUSTRALIS STELLATA w moim zbiorniku, bym trochę poczytał o tej niezaprzeczalnie pięknej roślinie. Kupiłem ją pod wpływem impulsu, że jest niezbędna do wypełnienia aranżu zbiornika i posadziłem tam gdzie jest i udało się. Dlaczego? Bo m.in. jest z tej samej rodziny co POGESTEMON HELFERI i myślę, że rośnie wdzięcznie tylko dlatego, że wzbogacam podłoże na jej stanowisku "kulkami" JBL. Lubi też otrzymywać "żelazo" - brak żelaza objawia się u niej żółknięciem liści, a nawet ich jasno zielonym wybarwieniem. Normalnym jest, że czasami zamiera stożek wzrostu któregoś pędu, ale potem w tym miejscu tworzy się kilka potomnych pędów, które jak zaczynają osiągać powierzchnię wody - po prostu odcinam i wsadzam do podłoża. Śliczna roślina trzeciego planu, subtelnie czerwona - liście od spodu lekko fioletowe, rosnące okółkowo (ok.4cm długości). Jeśli jestem zbyt leniwy, to pędy potrafią osiągnąć i ponad 50 cm.
Światło jest u mnie takie sobie 0,5W/l - a więc przede wszystkim należy zadbać o żyzne podłoże i nie może brakować jej żelaza (podaję co drugą noc). Polecam ją do akwariów roślinnych, jako roślinę o średnich wymaganiach i "nie przejaskrawiającą" żadnej aranżacji - EUSTRALIS STELLATA (Pogestemon stellatus) inaczej GWIEZDNIK OKÓŁKOWY.
Pozdrawiam

Bozi - 2010-12-19, 21:32

U mnie ta roślina zginęła. Mam 0,38 W/L i pewnie to dla niej za mało. Być może doszła do mnie drogą wysyłkową zbyt cherlawa i dobiły ja kirysy. Możliwe że miała za mało żelaza bo nie szaleję z nim zbytnio. Kulek JBL również używam i sobie chwalę. Dają dobrego kopa roślinom.
arus113 - 2010-12-19, 21:42

38 W/L nie pomyliło ci sie coś???
maglow - 2010-12-19, 22:31

Witam
daquid, Jeszcze raz wielkie dzięki za truskawkę,
zdzislaw, i Tobie też wielkie dzięki,
Obaj Panowie, następne spotkanie - piweczko , :)
Pozdrawiam.

skaczacy - 2010-12-19, 22:58

ja też chcę truskawkę :P
maglow - 2010-12-20, 10:04

Witam
zdzislaw, jak twoja truskawka nadal będzie tak popularna, to ja nie wiem czy wystarczy Ci przestrzeni w akwarium na robienie szczepek.
Pozdrawiam.

Cris - 2010-12-20, 12:48

maglow, a ja chcę truskawkę od Ciebie jak zaszczepisz
Bozi - 2010-12-20, 14:46

arus113 napisał/a:
38 W/L nie pomyliło ci sie coś???

Owszem, nie dałam 0,38 W/l. Skrót myślowy.

zdzislaw - 2010-12-20, 18:53

Mateusz potwierdzam Twoje oczekiwanie i przyjmuję do realizacji. Na najbliższym naszym spotkaniu muszę oddać Dawidowi zaszczepkę truskawki - bym się w piekle nie poniewierał.
Mateusz, wierzę też w siebie i moją truskawkę, że bezpośrednio po tym spotkaniu też ją posadzisz w swoim zbiorniku. Na tym listę chętnych i oczekujących niestety zamykam do odwołania.

Pozdrawiam

[ Dodano: 2010-12-20, 19:21 ]
Bożeno, nie poddawaj się. Eustralis nie jest aż tak trudna. Przed posadzeniem, daj dwie kulki w podłoże na jej stanowisku. Ja sadząc, trochę wcześniej popracowałem nożyczkami by dostała maksymalny dostęp do światła. Posadziłem poszczególne sadzonki w 4-5 cm rozstępie (bo może na szczęście wcześniej o niej nic nie przeczytałem) - bo wydawało mi się, że tak będzie u mnie optymalnie i poszczególne sadzonki nie będą rywalizować o światło. Zauważ też, że rośnie bezpośrednio pod świetlówką. K.Rataj zaleca sadzić co 1,5-2,0 cm, by później kształtować z niej trawnik 15 cm wysokości - ja jednak nie bardzo mu wierzę, gdyż u mnie łatwo przekracza 45-50 cm wysokości.

Pozdrawiam i powodzenia

maglow - 2010-12-20, 22:55

Witam.
Cris, spoko roko masz jak w banku, oczywiście jak postanowi u mnie rosnąć, wiesz ja mam akwarium Zero T czyli ZT to takie LT na maxa, ale jak tylko pipi tra la la czyli truskawka zacznie wykazywać chęć do rozrostu to ja ją ciach.
zdzislaw, mam nadzieje, że na następnym spotkaniu będzie okazja do tego piwa:)
Pozdrawiam.

Bozi - 2010-12-21, 08:59

Jeszcze jedno mogło wpłynąć na to że Eustralis padła. Mam zasadową wodę a ona podobno lubi kwaśną.
zdzislaw - 2010-12-27, 22:22

Niestety Bożeno masz rację - lubi też ph około 6.2-7.0


Pozdrawiam

[ Dodano: 2010-12-27, 23:00 ]
Znalazłem przypadkiem zdjęcie mojego akwarium z lutego 2009 - jeszcze z tłem i nawet z bojownikiem (dodałem go też do pierwszego posta). Dzisiaj chcę je pokazać dla porównania, w zestawieniu ze zdjęciem konkursowym z listopada 2010:

- takie było w lutym 2009



- tak przedstawiało się w konkursie i nadal akwarium tak wygląda.

Jednocześnie informuję, że spróbowałem i po 2 tygodniach podawania kobaltosanu (4 x 5ml) szybko się z niego wycofałem. Rośliny zaczęły dostawać barokowych kolorów a ja nie lubię tego stylu w akwariach. Natomiast skończyłem z kobaltosanem jeszcze z innego powodu. Może to u mnie była seria przypadków, ale pięć nagłych zgonów różnych rybek i to bez wcześniejszych jakichkolwiek oznak zewnętrznych? Czy mogła to być reakcja rybek na kobaltosan?

Pozdrawiam

justfilied233 - 2010-12-27, 23:06

z lutego podoba mi się aranż tylko brakuje mi tej truskawki ;) a w aktualnym podoba mi się aranż troszkę mniej ale za to jest truskawa :D No i obsada aktualna fajniejsza ;)
Tomasz - 2010-12-27, 23:14

zdzislaw, jeżeli to był ten przeterminowany to niewykluczone.
zdzislaw - 2010-12-30, 23:09

Dominiku, zmiany w aranżacji wymusił na mnie krasnorost, który po umocnieniu się na tle zaatakował bolbitys, anubiasy, mchy a nawet ziarna żwirku. Myślę dziś, że namiar ferro bylo z mojej strony główną przyczyną wręcz klęski - a zaczeło się tak niewinnie od nielicznych włosków na zakupionej vallisnerii Nana. Wyrzuciłem dlatego tło bez żalu - w połowie 2009 było już całe pokryte falującym czarnym futrem. Z bólem musiałem też usunąć anubiasy i resztki po mchach. Zmieniłem nawożenie na opisane w temacie no i mam dzisiejszy aranż - na pocieszenie z truskawką. Jeszcze jednak strach przed krasnorostem pozostał - jeszcze mam problem z piątym-szóstym listkiem anubiasa (ich brzegi czernieją) i muszę je odcinać.

Tomaszu, chyba z powodu tego kobaltosanu dzisiaj znów odłowiłem dwa martwe otocinklusy (nawet C.Amano nimi się nie zainteresowały, jak było to zwyczaj ich obowiązkiem). Dziś nawet nie chcę pamiętać dlaczego i w jakim celu ja wlałem tę truciznę swoim rybom.

Pozdrawiam

maglow - 2010-12-31, 11:56

Witam.
zdzislaw, Twój post wywołał u mnie refleksje w kwestii brody - znaczy się krasnorosta. Tak się zastanawiałem co mogło być przyczyną agresji tej paskudy w moim akwarium jakiś rok temu. Początkowo myślałem że to kwestia stabilizacji szkiełka, ale teraz po Twoim poście zaczynam się zastanawiać czy aby na pewno ? Kolejny raz spotkałem się z informacją ataku krasnorostów po podaniu żelaza. Wydaje mi się, że podanie ferro - powiedzmy w sposób gwałtowny - czyli w akwarium wcześniej nie było podawane, nagle z dnia na dzień zaczynamy podawać i jego ilość w wodzie gwałtownie wzrasta, przyczynia się właśnie do takiej sytuacji jak była u Ciebie czy u mnie. w moim akwarium 3/4 roślin w śmietniku, nie do odratowania, resztę cudem oczyściłem kwaskiem cytrynowym ale filtr dużo wody przepompował zanim odzyskały wcześniejszą kondycje - oczywiście terapia kwaskowa przeprowadzona poza akwarium.
Może wypowie się ktoś z większym doświadczeniem jak to z tym ferro jest, i jeśli potwierdzi się moje przypuszczenie odnośnie gwałtownego podawania, może jakieś pomysły jak powoli stopniowo (początkowo w dawkach minimalnych np. 1/10 zalecanej ilości) wprowadzać ferro w akwarium.
Pozdrawiam.

Cichy - 2010-12-31, 12:01

Faktycznie, zbiornik w lutym pod względem aranżu wyglądał lepiej, ale i tak nadal jest świetne. Bardzo mi się podoba i chciałbym coś takiego u siebie osiągnąć kiedyś.

Szkoda, że nie masz zdjęć z zakładania, bo sądzę, że byłoby na co popatrzyć.

Czekam na kolejne aktualizacje :)

Bozi - 2011-01-01, 10:43

Pytanie jaką ilość kobaltosanu podałeś? Podaję kilka kropel (ok. 3-4) po podmianie na akwarium 126l, rośliny lepiej się wybarwiają a ryby się nie skarżą.
Max - 2011-01-01, 22:44

Zdzisławie , wygląda mi na to że nie kobaltosan zaszkodził otocinclusom a twoja "Harmonia" w akwarium , o której Ci pisałem dwa miesiące temu - czyli PRZERYBIENIE. Nie będę cytował, ale jeśli dobrze pamiętam wyluczyłem Ci obsadę na ok. 400 litrów. Ja kobaltosan stosuję od 2 lat i ryby z tego powodu mi nie padały, natomiast z powodu amoniaku - kiedyś się zdarzało. Swoją drogą móg;lbyś od czasu do czasu zrobić aktualne zdjęcie i zamieścił w jakimś większym formacie (np.2000x1600pikseli) , bo to konkursowe się chyba już przejadło, nie wspomnę o tym że malutkie i mało na nim widać. A przy okazji - co ty za "truskawki" w akwarium trzymasz? :lol:
maglow - 2011-01-02, 09:42

zdzislaw, tak się kreuje rzeczywistość, truskawka powoli staje się określeniem akwarystycznym jak np. mały / duży heniek. ;) :mrgreen:
Pozdrawiam.

Bozi - 2011-01-02, 10:43

Hygrophila pinnatifida to bardzo dekoracyjna roślina. Szkoda że cena jej jest dosyć wysoka. Posadzona jest w podłożu czy na korzeniu?
zdzislaw - 2011-01-02, 13:43

Bozi, dobrze odgadłaś - ta "truskawka" to hygrophila pinnatifida - czy jest droga nie wiem. Ja ją kupiłem za 26,00 zł i dla mnie jest warta tej ceny. Jest posadzona w podłożu i osiąga taką wysokość. Jeśli górne liście osiągną powierzchnię wody po prostu tnę ją przy podłożu i wsadzam ponownie. Wypuszcza też rozłogi (jak truskawka) z kilkoma nowymi roślinkami, które płożąc się po kamieniach są zdecydowanie mniejsze - średnicy 5-6 cm, z krótkimi międzywęźlami. Ładnie powinna pełzać również po korzeniach - jej białe korzonki są dość krótkie. Posadzone odrosty w podłoże dają roślinę wysoką jak macierzysta.

Pozdrawiam

Bozi - 2011-01-02, 15:25

Kupiłeś po przystępnej cenie.
justfilied233 - 2011-01-02, 20:04

Bozi napisał/a:
Posadzona jest w podłożu czy na korzeniu?

widziałem bodajże w iguanie w novej jak część rośnie na korzeniu a część w podłożu ;)

Cytat:
zdzislaw, tak się kreuje rzeczywistość, truskawka powoli staje się określeniem akwarystycznym jak np. mały / duży heniek. ;) :mrgreen:
Pozdrawiam.

o tuż to ;) już się nie mogę doczekać aż w sklepach pojawi się hygrophila truskawkowa :D

zdzislaw - 2011-01-03, 23:06

Bożeno, no to może mam przykra nauczkę z eksperymentowaniem (przykro mi bardzo, że kosztem niewinnych podopiecznych). Kobaltosanu podałem 5 ml po każdej podmianie!

Pozdrawiam

Darek - 2011-01-03, 23:28

Cytat:
(przykro mi bardzo, że kosztem niewinnych podopiecznych). Kobaltosanu podałem 5 ml po każdej podmianie!
1ml na 10 litrów podmienianej wody, ja tak z początku dozowałem i było ok. Teraz dolewam 1ml na 20 litrów podmienianej wody.Czy obsada bardzo ucierpiała??
zdzislaw - 2011-01-03, 23:53

Darku, straciłem 1 samiczkę neona Inessa, dwa Sweglesi i 3 otocinklusy - może Neon miał dwa lata, ale pozostałe rybki najwyżej 1,5 roku. Sporo czasu spędzam z podopiecznymi i wierz mi, że nie miały przed śmiercią żadnych objaw choroby czy dziwnych zachowań. Mam warunki by podglądać ich zachowanie w ciągu dnia i trzy godziny łącznie. I znam się znimi bardzo dobrze od ponad 1.5 roku.Kobaltosan podałem przy czterech podmianach po 5 ml, a podmieniam 50 l. Po zakończeniu podawania kobaltosanu jeszcze przez przy dwóch podmianach zlewana woda miała czerwonawe zabarwienie. Powiem, że jeden doświadczony akwarysta, gdy się pochwaliłem, że stosuje kobaltosan przestrzegał mnie, że mogę zaszkodzić rybom - no i może miał rację.
Bozi stosuje kilka kropel a ja 5 ml!

Pozdrawiam

Darek - 2011-01-04, 06:53

Tutaj informacja ze strony zooleka i co do ilości podawanego środka jest tak samo, mam nadzieję że stężenie kobaltosanu miałeś takie same jak zooleka.
http://www.zoologiczny.sk...5_46_235___4971
Jeśli dobrze pamiętam to Zulix robił experyment z wybarwieniem się roślin, o padnięciu obsady nic nie mówił. W sumie to trochę osób leje kobaltosan i też nic o zgonach nie mówiła.
Szkoda tych rybek :(

zdzislaw - 2011-01-04, 18:21

Tak Darku. To ja jestem tylko winien tych śmierci. To był ten kobaltosan. Wlałem go bezmyślnie - nie te ryby, woda raczej kwaśna, dawka zabójcza i w dodatku nie wiem po co!
Nie wiem nawet co napisać.

Pozdrawiam

Bozi - 2011-01-04, 22:24

Nowe preparaty zawsze podaję w mniejszych dawkach aby ryby się stopniowo przyzwyczaiły. Oczywiście nie mówię tu o procesie leczenia. Leki zawsze podaje w prawidłowej dawce aby "choroba" się nie uodporniła na podawany lek. Każdy z nas ma na sumieniu jakąś rybkę. Ja zawsze się smucę jakbym straciła wypieszczone dziecko.
ToryBcia - 2011-01-04, 23:55

justfilied233 napisał/a:
widziałem bodajże w iguanie w novej jak część rośnie na korzeniu a część w podłożu


Też ją widziałem i z całego baniaka jedyna tak strasznie w oko wpadła. Aj musze ją mieć :evil: :evil: :evil:

zdzislaw - 2011-01-06, 00:37

Bożeno, dzięki Ci za pomoc. Autentycznie wstydzę się swej głupoty i żałuję jej skutków. W moim zbiorniku, od przeszło dwóch lat nie miałem chorób ryb ani też zgonów. Na starcie miałem raz tylko ospę u rybek. Pomimo wielu błędnych zakupów ryb w pierwszych miesiącach reagowałem szybko - odławianie i rozdawanie do innych odpowiednich dla nich zbiorników. To były rzeczywiste koszty weryfikacji mojej wiedzy książkowej. Od dwóch lat mam jednak obsadę, z której jestem dumny. Nie mam żadnych chorób, nie wiem co to leki i nie dopuszczam, że będę musiał je stosować. Uczyłem się głównie nawożenia roślin i nadal tego muszę się uczyć. Choć akwarium chciałem mieć ładne, to głównie ryby są moją codzienną radością - przysłowiowo zdrowe, radośnie wypełniające swoje rewiry w toni wodnej, jaką dla nich aranżowałem. Dlatego też o rybkach moich chcę przekazać trochę własnych spostrzeżeń, zamiast lać np kobaltosan (mam nadzieję, że co złe to już było).
CARNEGIELLA MARTHAE (Pstrążenica Mała). To ryba z wyższych sfer wody - pływająca jak zawieszony ptak tuż pod powierzchnią. Ryba naprawdę towarzyska. Mam ich 13 sztuk. Jest to wg mnie ilość optymalna na tę szerokość akwarium. W ciągu dnia ich stado przebywa przemiennie w dwóch najspokojniejszych miejscach wody w zbiorniku, demonstrując swoje dumne profile - stąd też mój czteroletni wnuk nazywa je pelikanami. Nie lubią przebywać przy wylewce filtra czy deszczowni. Czasami całe stadko - z "twarzami" zwróconymi do szyby przedniej i z rozportartymi jak do lotu płetwami - zatrzymuje się i przygląda opiekunowi. Widok wspaniały. Podczas prac pielęgnacyjnych opuszcza najwyższe sfery wody, by szybko ponownie wrócić do nich. Ryba niestety skacząca, ale w ciągu dwóch lat, wyskoczyły mi tylko dwie sztuki w nocy, po zgaszeniu światła, gdy w czasie upałów zostawiałem akwarium otwarte dla schłodzenia wody (muszę do następnych upałów wykombinowac jakieś przykrycie zbiornika z moskitiery). Zauważyłem, że skoki wykonują właśnie przy zgaszonym świetle, bo czasami słyszę delikatne puknięcia o blachy odbłyśników. Polecam tę rybę akwarystom posiadającym zbiorniki o co najmniej 80 cm szerokości, jako rybę wytrzymała, bezproblemową, zadowalającą się dobrym suchym pokarmem, stadną i ptakom podobną, jak diamenty zdobiącą wody górnej strefy zbiornika.

Z wyrazami szacunku
P.S. cdn

Bozi - 2011-01-06, 09:08

Od dłuższego czasu zastanawiam się nad tą ryba. Pytanie który gatunek masz u siebie ponieważ są pstrążenice- Carnegiella wielkość do 5 cm, pstrążenice-Gasteropelecus wielkośc do 7,5 cm oraz topornice-Thoracocharaz wielkość do 9 cm. Ładnie wybarwione są pstrążenice marmurkowe.
Może wstawisz zdjęcie?

zdzislaw - 2011-01-06, 09:59

Bożeno, jest to Pstrążenica Mała CARNEGIELLA MARTHAE - ryba z odłowu, wybarwienie metalicznie srebrne, osiąga długość 3,5 cm wg Freya (i to potwierdzam a w internecie czytam, że 4 cm). W swoim stadku mam tylko takie dwie, troszkę większe sztuki - bliżej 4 cm. Wiem z obserwacji, że te większe mają dużo do powiedzenia w stadzie, bo czasami potrafi się ono podzielić na dwie grupy - w jednej 8 a w drugiej 5 sztuk pod ich przywództwem. Niestety nie poradzę sobie na razie z lepszymi zdjęciami, ale stado tej mojej Pstrążenicy Małej zobaczysz zawieszone tuż pod powierzchnią na zdjęciach zbiornika (trochę kolory jej są przekłamane zielenią - ona jest srebrna). Piękna ryba i nie jest aż tak droga - 8.00-9.00 zł. Odpłaci się. Jeśli masz wolną od roślin powierzchnię wody w "126." to 7 sztuk powinno czuć się doskonale (pokrywa na noc konieczna!).


Z wyrazami szacunku

Bozi - 2011-01-06, 10:17

Czy można u nich rozróżnić dymorfizm płciowy? Ciekawe czy te większe to samce czy samice?
Faktycznie, na zdjęciu są widoczne przy powierzchni.

zdzislaw - 2011-01-06, 11:10

Bożeno, wg literatury samce widziane z góry są smuklejsze a dojrzałe samice pełniejsze. Te "wodzowskie" ryby to rzeczywiście chyba samce. Trudno jest jednoznacznie stwierdzić płeć w takim akwariowym oświetleniu, gdyż patrząc na nie z góry widzimy ich śmigające oliwkowo zielone grzbiety i to utrudnia rozróżnienie płci na tle zieleni zbiornika. Zapomniałem wcześniej dodać, że urodę ich podkreśla czytelny zarys łusek.

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-01-08, 22:44

Bożeno, jakoś mi się udało zrobić zdjęcia Pstrążenicy Małej. Zdjęcia niezbyt, ale gracja i piękno tych ryb nawet na tych zdjęciach są widoczne.





W moim zbiorniku stabilnie, że aż nudno – glonów brak, rośliny rosną, a kobaltosan zakończył, mam nadzieję, śmiertelne działanie wobec ryb. Aranżacja nie podlega zasadniczym zmianom i chyba nie będzie, bo zrobiłem ją głównie dla ryb, a one już się w niej zadomowiły. Ja też ją polubiłem. Chyba muszę wzmocnić podłoże pod stanowiskiem Żabienicy Delikatnej, bo pamiętam ją z lepszej kondycji.
Jeśli uda mi się zapomnieć o krasnorostach, to dodam Anubiasy Nana i Petite. Na razie wzmacniam podawanie E. Carbo do 4 ml dziennie. Póki co, zasadniczych zmian na bardzo dobrze jeszcze brak – na brzegach czwartego, piątego liścia anubiasów jeszcze pojawiają się czarne obwódki. Mam nadzieję, że jeszcze trochę cierpliwości i dam radę tym krasnalom. Dzisiaj trochę moczyłem ręce i oprócz standardowej przycinki wyszła mi taka plaża – ryby ją zaakceptowały, ale nie wiem jak Wy ją widzicie.




Pozdrawiam

b@ndziork@ - 2011-01-08, 23:25

Oj Zdzisław, Zdzisław, żeby tak koleżance zagrać na nerwach......brrrrrrr.......po co pokazałeś te rybcie? Cudne są , zajrzałam do tematu i zamiast iść spać i odpoczywać po pracy to siedzę i oglądam focie rybek :) Co do samego zbiorniczka to zdania nie zmieniam :)
zdzislaw - 2011-01-09, 00:04

Martuniu, ja bardzo Cie przepraszam. Przecież mogłem rzeczywiście później wysłać ten post. ;) Trudno ale jak tak sie już stało to mam dla Ciebie dobrą wiadomość - w Twoim zbiorku też się zmieści podobne stadko! Musisz tylko trochę z Podforakami podzielić spora częścią Pistii i podejść do zaprzyjaźnionego sklepu po rybcie w dobrej cenie. Tak 7-9 sztuk dobrze by ozdobiło wyższe strefy wody. Ja życzę Ci jak najlepiej i jeszcze raz przepraszam.

Pozdrawiam
P.S. Miłych snów i niech Ci się przyśni Pstrążenica Mała w Twoim baniaczku!

Bartosss - 2011-01-09, 09:09

piękne te rybcie są :) gratuluję aranżacji.
Bozi - 2011-01-09, 12:08

Tak, Pstrążenice wyglądają jak klejnociki. Musiała bym dla nich zacząć niżej przycinać rośliny. Ale to dopiero na wiosnę, po wymianie podłoża.
justfilied233 - 2011-01-09, 13:03

zdzislaw napisał/a:
W moim zbiorniku stabilnie, że aż nudno – glonów brak, rośliny rosną, a kobaltosan zakończył, mam nadzieję, śmiertelne działanie wobec ryb.

jeżeli to jest dla Ciebie nuda to ja taką chcę we wszystkich moich baniakach :P

Powiedz mi jeszcze dlaczego tak niebiesko jest ?? to wina aparatu czy świetlówki tak dają na niebiesko.

jonybrawo - 2011-01-09, 13:12

justfilied233 napisał/a:
Powiedz mi jeszcze dlaczego tak niebiesko jest
to zaglądnij do mojego malawi to będziesz miał niebiesko heheh

zdzisław a tak z ciekawości dlaczego one maja taki kształ te ryby

witja18 - 2011-01-09, 13:13

Zdzisławie co to za Rybcia w prawym rogu taka niebiesko zielona?? czy to tylko reflex koloru
zdzislaw - 2011-01-09, 18:18

Kochani, zdjęcia robiłem jak umiem (nie bardzo), ale tak na usprawiedliwienie to stado stoi bezpośrednio pod świetlówką (Juwel Day 9000K) i stąd te refleksy. Ryby są raczej metalicznie srebrne, z delikatnym "nalotem bardzo jasno brązowej oliwki" od grzbietu idąc. Ten pas (nad czarnym) u niektórych bardziej złocisty - jest rzeczywisty. Nie chciałem do zrobienia tym rybom obniżać poziomu wody lub spłoszyć je niżej. Zrobiłem je tym samym prawie "pod światło", ale w miejscu najczęstszego przebywania Pstrażenicy całym stadem. Piotr, na twoje trudne pytanie mam tylko jedną hipotezę, że za kształt tej ryby przy powierzchniowej odpowiada po trosze Stwórca a po trosze ewolucja. Ryba nie tylko sprawia takie wrażenie jakby była gotowa do lotu (kształt jej ciała oraz budowa i ułożenie płetw przy grzbiecie), ale - z tego co o niej piszą - umożliwia jej parometrowe (5-7m) "loty" nad taflą wody podczas polowania na owady lub gdy zostanie spłoszona. Wnukowi na to samo pytanie odpowiedziałem, że ona nosi tak pierś do przodu bo jest dumna, iż taki zachwyt wzbudza.

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-01-14, 22:56

Tym razem o barwieńcach z rodziny kąsaczowatych w moim akwarium.

HYPHESSOBRYCON MEGALOPTERUS (wcześniej MEGALAMPHODUS MEGALOPTERUS), Barwieniec czarny. Ryba pochodząca z pogranicza Brazylii i Boliwii, dorasta do 4,5 cm. Ciało tych piękności jest mocno bocznie spłaszczone. Jest rybą środkowej strefy wody. Samce są mniejsze, mają ciało koloru dymno-szarego, pięknie stroszą okazałe płetwy grzbietową i odbytową. Nad płetwą piersiową dumnie noszą czarną plamę, w metalicznie niebiesko lśniącej obwódce, jak broszkę paradną. Ciało samicy ma różowawy nalot a płetwy brzuszną i odbytową czerwone. Ryba z charakteru spokojna i stadna. W moim akwarium z przyjemnością patrzę na jej subtelne, wręcz dostojne zachowanie.

HYPHESSOBRYCON SWEGLESI, Barwieniec czerwony. Polecana i obecna w wielu akwariach roślinnych T. Amano. Ryba pochodząca z Kolumbii, ciało ma bocznie spłaszczone, długości do 4 cm. Ryba ławicowa, preferująca środkowe i dolne strefy wody. Wybarwienie tych ryb to stonowana czerwień, ale jakże piękniejsza w akwarium od ich barwy „sklepowej”. Samiec jest mniejszy, a jego dłuższa płetwa grzbietowa ma białe zakończenie. Nad płetwami piersiowymi w okolicach barku, ryby te mają czarną plamę (samica bardziej okrągłą). Ryba preferuje przydenną i środkową strefę wody. Ryba spokojna i ławicowa, skora do zabawowo wyglądających, krótkotrwałych utarczek. Ryba delikatna i wymagająca przemyślanego doboru towarzystwa innych ryb w zbiorniku. Było mi przykro ale musiałem odławiać i oddać 5 sztuk pięknych Promieniczek (T. Ladigesi) a potem nawet dwie pary Gupika Endlera, które jak śmigające „szturowce” rozbijały i obijały mi barwieńce.

Przedstawiam swoje obserwacje zachowań obydwu barwieńców w moim akwarium, gdyż wg mnie łączy ich wiele wspólnego. Preferują wodę miękką i raczej kwaśną, pokarm suchy tak samo chętnie pobierają, a karmię głównie Hikarii Micro Pelets i Micro Wafers. Lubią swoje towarzystwo, wspólnie dzielą rejon kryjówek (pod liśćmi pinnatifidy i pełzacza bagiennego oraz nad salzmanii) oraz podobnie lubią pływać swobodnie wzdłuż całej szerokości akwarium. W tym wspólnym dzieleniu się wodą Barwieniec czarny częściej obiera pozycję dominującą a czerwony więcej pływa. Ryby wymagające, a nawet H. Sweglesi zaliczany jest do ryb delikatnych. W moim akwarium mam je od ponad dwóch lat. Widocznie jest im nieźle, skoro są wyrośnięte, żywe, nie chorują (poza tym jednym przypadkiem, myślę na skutek podanej nadmiernej ilości kobaltosanu) i zgodnie ze swymi cechami są w pełni wybarwione. Polecam je do wszystkich akwariów roślinnych powyżej 100 l (stadne, ławicowe) tym akwarystom, którzy preferują klasyczne stonowane piękno. Te piękne ryby zawsze subtelnie dopełnią aranżację każdego akwarium.











Z wyrazami szacunku

zdzislaw - 2011-01-16, 21:40

Harmonia czy przerybienie zbiornika? Odpowiedź nie jest łatwa, bo to zrozumiałe, że dzisiaj nie jest to tylko iloczyn sumy długości ciała ryb w cm razy jeden litr wody (4-4,5l na małą rybkę w rodzaju gupika czy neona). Ćwierć wieku temu tego typu przeliczenia były ze wszech miar zasadne, bo w akwariach dominowały „brzęczykowe” filtry wewnętrzne, a pojęcie filtracji biologicznej w akwarystyce mało znane i stosowane marginalnie. Nie było wówczas takich filtrów jak m.in. „kubełki”, takich wkładów ceramicznych, mechanicznych i biologicznych, gąbek, deszczowni i wylewek. Były napowietrzacze, a nie o zgrozo systemy wprowadzania CO2. Podmiana 10-15 % wody – obecnie 30-40%.

Wielkość obsady przede wszystkim determinują potrzeby ryb, które spełnić powinien akwarysta – przestrzeń do pływania ( uwzględniając m.in. naturalne preferencje przebywania ryb w poszczególnych warstwach wody, poziom ich agresji wewnątrz i międzygatunkowej oraz terytorializm ryb), odpowiednia zawartość tlenu w wodzie oraz skuteczna filtracja, czyli rozkład i usuwanie szkodliwych produktów przemiany materii. Oczywiście, że powinno się też pamiętać o potrzebie karmienia ryb.

1. Przestrzeń do pływania determinuje aranżacja. Ponieważ większą radość dostarcza mi obcowanie z rybami niż obserwacja „dżungli”, dokonałem takiego dobru roślin i tak kontroluję ich rozrost, aby chociaż do połowy, a miejscami nawet 2/3 głębokości - akwarium dawało rybom możliwość swobodnego pływania, a przede wszystkim wzdłuż jego całej szerokości . Najlepiej ocenić swoje „dzieło” patrząc na akwarium także z perspektywy bocznej szyby. Dlatego raz w tygodniu biorę do ręki nożyczki i koryguję rośliny, by zapewnić swoim rybom jak najwięcej miejsce. Czasem trzeba dla nich nawet zmienić aranżację, bo np. wymarzone A. Maronii tak polubiły Blyxę, że zostawiły po niej plażę, ale wprowadziłem w jej miejsce Salzmanii.

2. Poznanie preferencji swobodnego pływania, tolerancji wzajemnej, żerowania i odpoczynku ryb jest najtrudniejsze. Nie wystarczyło, że dużo czytałem, podglądałem ryby w sklepach i zbiornikach wystawowych, przyjmowałem ich zachowania przez analogię. Ostatecznie to ryby w akwarium weryfikowały zakupy, przy dochodzeniu do harmonijnej obsady zbiornika. Ja np. szczęśliwie mam dzisiaj kilkanaście bardzo towarzyskich barwieńców , a musiałem z powrotem „odprowadzić” do sklepu 5 promieniczek i 2 pary gupika , które „rządziły” w całym akwarium – bo chociaż to ryby nie należące do dużych, to z temperamentem na dużo większy zbiornik. Porażek było więcej: pilęgniczki Cacadu i Viejta, bojownik, prętniki, kosiarki. Sporo ryb zweryfikowało takie książkowe przymiotniki jak: towarzyska, żywa, bez problemowa, poskramiacz glonów, nadaje się do akwarium ogólnego. Były nawet pobicia i zranienia spokojniejszych ryb. Dziś oceniam, że wreszcie mam harmonię w obsadzie. Ryby z żywym zachowaniem, bezkonfliktowo dzielą między sobą przestrzeń zbiornika wg swoich potrzeb i preferencji w poszczególnych porach doby.

3. Natlenianie i oczyszczanie biologiczne akwarium zabezpiecza mi dwa filtry, których deszczownia i wylewka wywołują lekkie miejscowe falowanie, powiększające powierzchnię styku wody z powietrzem. Nadto w nocy zwiększam napowietrzanie –wykorzystując deszczownię (za wyczytaną praktyką T. Amano). CO2 zaprzestaję podawać na 2 godz. przed wygaszeniem oświetlenia. To nocne napowietrzanie ma znakomite skutki – lepszy jest wzrost roślin i zdecydowanie czyściej w akwarium – nawet w jego zakamarkach i wężach filtra! - co widać przy podmianie wody, z wykorzystaniem odmulacza, a podmieniam 50l wody (w tym 30l RO). A co ryby na to. Cieszą się przysłowiowym zdrowiem.

Przez te dwa i pół roku rybom poświęciłem znacznie więcej czasu niż aranżacji i roślinom. Obserwuję z przyjemnością ich zachowania wczesnym rankiem, przed i po zapaleniu się światła, w czasie karmienia, w czasie przerwy w świeceniu, podczas dnia i ich odpoczynku. Obserwacje te, oprócz przyjemności obcowania z nimi, dostarczają mi też niezbędnych informacje o ich samopoczuciu. Myślę dziś, że nieźle poznałem ich potrzeby i nauczyłem się, jak je zaspokajać.
Polecam wszystkim nowym i doświadczonym akwarystom, a także chętnym wiedzy artykuł Witolda Perkowskiego „Jak sardynki w puszce czyli przegęszczenie ryb w akwarium” zamieszczony w Magazynie Akwarium Nr 6/2008. Warto przeczytać! W tym moim poście jest sporo odniesień zaczerpniętych z tego artykułu, ale co oryginał w całości – to oryginał.

Z wyrazami szacunku

Darek - 2011-01-16, 22:05

zdzislaw, Bardzo ciekawie to wszystko opisujesz, widzę że akwarystyka i pielęgnacje pochłaniają Tobie wiele czasu, wspaniałe hobby :D
zdzislaw napisał/a:
3. Natlenianie
zdzislaw napisał/a:
lepszy jest wzrost roślin i zdecydowanie czyściej w akwarium
tutaj myślę że masz rację bo rośliny nocą konsumują tlen, nigdy tej metody nie stosowałem, zamontowałem deszczownię pod wodą i jest spory ruch tafli więc zobaczę po paru tygodniach efekty.
zdzislaw napisał/a:
A. Maronii tak polubiły Blyxę, że zostawiły po niej plażę, ale wprowadziłem w jej miejsce Salzmanii.

Nie masz większych problemów z tymi rybkami? nie przekopują podłoża??
Akwarium i rybcie :super:
Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-01-16, 23:05

Darku, dzięki za ocenę. Co do deszczowni EHEIMA to co drugi otwór powiększyłem wiertłem 4mm i skierowałem ją wypływem do bocznej ściany a na jej końcu (od strony przedniej szyby) zrobiłem dodatkowe 3 otwory (na przeciwległej do fabrycznych) - wiertłem o średnicy 3mm. Udało się mi się tym samym uzyskać pożądany ruch okrężny warstwy powierzchniowej wody. Łącznie zmiany te zmniejszyły szybkość strumieni wody wypływającej z otworów deszczowni a "pralka" i krążenie wody jest korzystniejsze dla ryb - nie muszą zmagać się z prądem "rzeki". Co do moich A.Maronii to najłagodniejsze ryby i nie kopiące podłoża. Czasem wyrwą kawałek gałązki mchu, czasem (ciekawe!) starszego, żółtego listka Staurogyne i to wszystkie problemy - ale za to jakie są naprawdę dostojne i piękne. Tę Blyxę to straciłem, gdy było ich 5 w zbiorniku w celu dobrania się pary - trochę się spierały wówczas z sobą i może rozładowały stress na tej Blyxie. Spróbuję ją jeszcze kiedyś dosadzić do akwarium, by potwierdzić, że one naprawdę szanują rośliny. Chyba dla higieny psychicznej lubią się ukryć za "swoim" środkowym korzeniem na 2-3 godziny w ciągu dnia a rano budzą się ostatnie ze wszystkich mieszkańców - jak na książęta przystało. Polecam!!!

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-01-23, 00:41

Już ponad dwa miesiące mija od czasu jak w moim zbiorniku - byłem tego w 100% pewien- zamieszkała para M.Ramierezi electric blue. Niestety - okazało się, że to dwaj chłopcy. Jeden z nich jest smukły, drugi osobnik bardziej krągły - ale ostatecznie samce. Dominator bardzie krągły. Znoszą się nieźle w moim zbiorniku. Ale jak długo maja być bez dziewczyn. Ponieważ, mimo układów nie otrzymałem obietnic, że kupię dla nich Blue dziewczyny - nie wytrzymałem i kupiłem w IGUANIE w Novej dwie dziewczyny M.Ramirezi odmiany "golden" ale tak piękne, że Wojtek nazwał je dodatkowo Red Head. Od dwóch dób prowadzę obserwacje i na razie wydaje mi się, że takie połączenie jest możliwe. Chłopcy, mimo sporej różnicy wieku i rozmiaru żywo się nimi interesują, stroją się w bardziej intensywne barwy i starają się skutecznie dobrać w pary.

Pozdrawiam (c.d.n.)
P.S. Kupiłem dziewczyny troszkę małe, ale uprzedzili mnie Marta i Krzysiek. Gratuluję decyzji

b@ndziork@ - 2011-01-23, 00:58

zdzislaw, kupiliśmy goldy bo boję się troszkę rozpocząć przygodę z blue, te które na mnie czekały w Iguanie ostatecznie poszły w inne,mam nadzieję, dobre ręce.Mam tylko nadzieję że moje weloniaste nie zatłuką na amen tych złotych , bo gonią je niemiłosiernie a szkoda by było bo dobrały się w parkę.Myślę że w razie "W" zawsze możesz dokupić blue, napewno się pokażą w najbliższym czasie w znajomym sklepie ;) Pozdrawiam i trzymam kciuki za mieszane towarzystwo :)
zdzislaw - 2011-01-23, 11:30

Marta, z tego co wiem te, które rosły dla Ciebie to też byli chłopcy, a nie para. Są podobno poważne kłopoty - głównie "rodzą" się chłopcy, a dziewczynki jak na lekarstwo. Stąd moja decyzja. Ale dzisiaj nad ranem Dominator nieładnie się zachowywał wobec brata i dziewczynek. Przed pojawieniem się dziewczyn był zdecydowanie spokojniejszy. To będzie dla mnie już druga próba dwóch par M.Ramirezii w moim małym(?) RIO. Zobaczymy.

Pozdrawiam

justfilied233 - 2011-01-23, 12:23

zdzislaw napisał/a:
Są podobno poważne kłopoty - głównie "rodzą" się chłopcy, a dziewczynki jak na lekarstwo

może trzeba się temperaturą pobawić ;) żeby pań było więcej

zdzislaw - 2011-01-23, 12:40

Dominik, bardzo słuszna uwaga. Może rzeczywiście hodowcom brakuje ciepła dla Pań, które preferują.


Pozdrawiam

orion81k - 2011-01-24, 20:46

zdzislaw,
Bardzo spodobały mi się posiadane przez Pana pstrążenice małe. Byłbym bardzo wdzięczny za wszelkie informację o ich hodowli. Im bardziej obszerny opis tym lepiej. :) Na internecie jest ich niewiele, więc każda informacja będzie dla mnie ważna. Mam w akwarium deszczownie czy prąd wody nie będzie im przeszkadazał, choć są strefy o wolnym prądzie więc może im to wystarczy, czy może jednak lepiej pozbyć się deszczowni? Czym najlepiej jest je karmić, czytałem, że wodzenie i muszki owocowe oraz pokarm suchy. Co u pana się najbardziej sprawdza? Wiem, że to trochę dużo pytań, ale im napiszę mi pan więcej tym będę one miały u mnie lepsze warunki. Z góry bardzo dziękuje.

zdzislaw - 2011-01-24, 21:52

Artur, witam w naszym gronie! O Pstrążenicy małej trochę informacji znajdziesz w moim ostatnim poście na stronie 8. Przedstawiam w nim wyłącznie swoje obserwacje z chowu tej ryby. Też mam deszczownię i wiem, że preferują strefy wody o wolnym prądzie. Swoje pstrążenice karmię głównie Hikari Micro pelets (osobiście boję się "mięsnych"). Kusi mnie podawanie muszki owocówki ale nie mam odwagi. Bo od dwóch lat są tylko zdrowe. Na początku kupiłem 5 ale jak je zobaczyłem w moim już akwarium, to na drugi dzień dokupiłem jeszcze 10. Dwie wyskoczyły w nocy w czasie letnich upałów- zostało 13. Akwarium na noc musi być przykryte! To widać a nawet słychać, jak w ciemności poruszają się bardzo dynamicznie i skaczą.W ciągu dnia nawet podczas przerwy w świeceniu, nie miałem przypadku, by ryby wykonywały skoki.
Ryba w zachowaniu stadna, wręcz ławicowa, piękna jak diament i ptakom podobna. Nie powinno się ich łączyć z rybkami ze zbyt dużym temperamentem wpadającymi w ich strefy jak Gupiki, Prętniki, Gurami czy też innymi dwudysznymi. Myślę, że akwarium dla nich nie powinno mieć mniej niż 80 cm szerokości.

Pozdrawiam

orion81k - 2011-01-26, 15:24

Dziękuje za informację, jak tylko będę w domu to zajrzę na 8 stronę tego postu. Jedno mnie zastanawia pisząc 80 cm szerokości to czasem nie masz na myśli długości akwarium ??
Cris - 2011-01-26, 15:34

zdzislaw, Twoje akwarium- według mojej skromnej oceny jest rewelacyjne, odważę się stwierdzić że moim skromnym zdaniem jest najładniejsze na Forum, nie ma się czego czepić dosłownie rewelacja no i nie wspomnę o wysokim poziomie kultury osobistej właściciela akwarium. Może i mi kiedyś uda się dorównać Twojemu kunsztowi w aranżacji tak pięknego podwodnego ogrodu. Serdecznie pozdrawiam.
zdzislaw - 2011-01-26, 23:19

Tak Artur, właściwie myślisz co do tej szerokości/długości akwarium.

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-01-28, 23:18

W aranżacji bez zmian, ale w chowie ryb nowe doświadczenie. Dwóch braci M.Ramirezi nowej odmiany Electric blue nie porozumiało się co do pokojowego podziału terytorialnego akwarium między siebie, pomimo zakupienia dla nich dwóch ślicznych dziewczyn odmiany Gold. Po prostu akwarium za małe. Dominatora ta moja próba jeszcze bardziej wkurzyła. Brat miał przechlapane i był goniony po całym akwarium, a on sam zdezorientowany nie wiedział, którą z dziewczyn zaakceptować i aż czasem ze złością to nawet Bogu ducha winne Kiryski spiżowe poszturchiwał. Na szczęście dla ryb tak się szczęśliwie złożyło, że Iguana otrzymała nową dostawę roślejszych Electric blue, a najważniejsze, że nieoceniony Pan Wojtek przyjechał dziś do mnie na kawę z siatkami do wyławiania ryb i dorodną samiczką (z tej dostawy) dla mojego Dominatora. Pół kawy i rybki zostały odłowione przez Niego (do nowych domów), a do mojego akwarium została wpuszczona nowa samiczka. Dla złagodzenia obyczajów dałem rybkom dwa pokruszone dyski Hikari Sinking wafers – zadziałało na całą osadę pozytywnie. Ale najważniejsze przeżycie nastąpiło zaraz potem – obserwacja narodzin miłości od pierwszego wejrzenia. Samiczka nie uciekła gdzieś tam w zakamarki, ale zajęła pozycję na środku „plaży”, a Dominator zrzucił bojowe barwy i pięknie błękitny, drżąc cały zbliżył się do nowej – swojej! – dziewczyny. Wdzięcznie też zatrzepotała i ona sama. Patrzyłem jak urzeczony na ich radosne wspólne pływanie i wspólny posiłek. To warto było widzieć – on ujmował okruch wafersa z plaży i upuszczał przed nią, a ona częstowała się podanym kęsem. I tak działo się po wielokroć, z jednoczesnym - rycerskim z jego strony - odpędzaniem intruzów. Po wspólnym posiłku parą udali się na patrolowanie całego zbiornika i szybko razem wybrali swoją intymną ostoję - pod korzeniem w prawym rogu akwarium. Jestem naprawdę pod wrażeniem natury i może przedstawiam obserwacje zbyt emocjonalnie, ale bardzo chciałem podzielić się moją radością z Wami tak na gorąco.

Z wyrazami szacunku

P.S. 200l to za mało dla dwóch par M. Ramirezi

justfilied233 - 2011-01-29, 12:13

zdzislaw napisał/a:
i może przedstawiam obserwacje zbyt emocjonalnie,


no chyba żartujesz ;)
tak dobrze się to czyta że gdybyś napisał GRUBĄ książkę to była by to pierwsza GRUBA książka którą bym przeczytał z wielką chęcią :mrgreen:

urquel - 2011-01-29, 13:13

Zdzisławie o zbiorniku się nawet nie wypowiadam bo jest prześliczny i rybcie piękne. Natomiast o twoim sposobie pisania mam parę słów do przekazania. Z Twoich słów wynika że po prostu kochasz to co robisz, a że przy okazji swoje uczucia przelewasz na ramy forum to jeszcze lepiej. Niech jedna osoba na 10 po przeczytaniu twoich postów zmieni podejście do akwarystyki czy nawet poweźmie próbę rozpoczęcia nowego hobby to wiedz że to będzie tylko i wyłącznie Twoja zasługa. Życzę sobie i wszystkim aby nasza pasja rozwija się tak jak u Ciebie. A Tobie to życzę abyś trwał przy akwarystyce ale to i tak się spełni :D Pozdrawiam
zdzislaw - 2011-01-29, 15:29

Dominiku, dzięki. Wiem, że niełatwo rozdajesz komplementy ;) , a tak odbieram Twoją wypowiedź. Tak na poważnie, to nie obiecuję, że sprostam i napiszę jeszcze grubą książkę o rybach akwariowych, chociaż wszystkie z nich na taką zasługują. Staram się zaspokajać ich potrzeby, bo mam ich kilka gromadek, w miarę już przewiduję zachowania, ale wczoraj wieczorem to się aż wzruszyłem. Myślę, że i Dominator też emocjonalnie swoje przeżył. Od rybiego świtu (ok 6.00) opiekuńczo towarzyszył swojej Dziewczynie. W końcu biedny zniknął na jakieś pół godziny - koło południa samotnie zaszył się pomiędzy łodygami i liśćmi lysimachii. Po tym odpoczynku nadal - tylko z Nią.

Pozdrawiam
P.S. Krzysztof, rzeczywiście akwarium to nie musi być tylko technika - to także może być wiele emocji i wzruszeń.

[ Dodano: 2011-01-29, 23:01 ]
Zdjęcia moich M.RAMIREZII odm. ELECTRIC BLUE, chociaż kiepskie - ale są:

-Para w pobliżu swojego intymnego zakątka:



-Dumny Dominator


-Para podczas "przechadzki"


Pozdrawiam

grzeniu - 2011-01-31, 01:20

Akwarium piękne nigdy nie widziałem takich Ramirez na żywo-chyba. Co do barwieńców to muszę zrobić dobre zdjęcie bo wiele się zgadza z tego co piszesz, jednak wygląd nieco inny.Mam pytanie czy twoje pstrążenice trzymają się razem stadkiem czy po prostu z braku miejsca obierają w niewielkich od stepach rewiry? U mnie plamisty to zdecydowanie tylko po zaświeceniu światła i w sytuacji zagrożenia Tworzy prawdziwe stado, a po żywym pokarmie to tak się ganiają że widać odpadające łuski?W nocy również daleko od siebie.

PS. Przeczytałem od 1 do ostatniej strony, wiele ciekawych rzeczy. Przyjemna lektura przed snem.
pozdrawiam

b@ndziork@ - 2011-01-31, 06:49

zdzislaw, piękne te Twoje blue....życzę powodzenia w hodowli i mocno trzymam kciuki za parkę,niech żyją długo i szczęśliwie :) A tak całkiem poważnie to czekam na kolejne,tak barwne opisy tego co się dzieje w Twoim zaczarowanym zbiorniku ,bo miło się ich czyta...
zdzislaw - 2011-01-31, 21:28

Martuniu, dzięki Ci za "Twoje kciuki" bo czary pomagają. Dowód: jeszcze w sobotę nowa Dziewczyna dla Dominatora miała rozstrzępioną płetwę ogonową (po przejściach związanych niewątpliwie z logistyką), co widać na pierwszym zdjęciu - a dzisiaj już rano spostrzegłem, że płetwę ma już całą i zdrową. Dominatorowi pierwsze nadpobudliwe zauroczenie minęło - towarzyszy swej dziewczynie tak jakby ze zrozumieniem różnicy wieku (to prawie 3 miesiące). Wręcz widać w jego postępowaniu władczość, ale też i opiekuńczość w stosunku do partnerki. Ona z kolei równomiernie już się wybarwiła. Pewnie jej dobrze i czuje się bezpieczna. Zobaczymy co będzie za miesiąc. Na pewno dobrze i ciekawie, czego im bardzo też życzę.

Z wyrazami szacunku

jonybrawo - 2011-01-31, 21:31

Piękne ryby piękne szok
zoo iguana nova - 2011-02-01, 19:37

zdzislaw, Poecilocharax weitzmani OGLADNIJ OBRAZ
zdzislaw - 2011-02-01, 23:09

zoo iguana nova napisał/a:
Poecilocharax weitzmani OGLADNIJ OBRAZ

Witaj, dzięki. Oglądnąłem obrazy, filmy a także poczytałem o tych bardzo pięknych kąsaczach bardzo ciemnych czarnych wód. Piękna propozycja "biotopowa".

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-02-06, 16:33

Obserwując kondycję niektórych moich roślinek, np żabienicy delikatnej doszedłem do wniosku, że najwyższy czas wzmocnić podłoże w moim akwarium. Przez dwa i pół roku Aqua Basis Plus chyba wyczerpał swe zasoby. Na początek wcisnąłem 20 kulek JBL. Dokonuję też modyfikacji w codziennym nawożeniu - przemiennie w jeden dzień 2ml LIQUID TROPICA a w następny LIQUID +. Mam za mało pokarmu z glonów dla otosków, że zaczęły skrobać szyby, gdyż rośliny i korzenie oraz ziarna żwirku są wygolone przez krewetki.
Może nie narobię sobie kłopotów, może będzie nawet lepiej.

Pozdrawiam

grzeniu - 2011-02-08, 21:02

Zdzisławie jak rozwiązujesz problem napowietrzania wody? Czy w dzień masz deszczownię w wodzie? a na noc podnosisz nad jak rozumiem z wcześniejszych postów? Ja chce to rozwiązać w jakiś bezobsługowy sposób i tak aby w dzień nie pracował brzęczyk, z tym ze skalary mi się męczą w dzień przy nie dużym jak sądzę nawozeniu CO2 bo dwa bąble na sekundę.
zdzislaw - 2011-02-09, 18:50

Grzegorz. Mam w swoim RIO dwa filtry: wewnętrzny Juwela, któremu dobrałem wirnik 400 zamiast 600 l/h i trochę zmieniłem w nim gąbki, by spełniał funkcję bardziej filtra mechanicznego. Zmieniając cięcie rurki wylewki (pod bardziej ostrym kątem) uzyskałem wypływ wody z lekką "pralką". Najcenniejszym zaś walorem tego filtra jest to, że znakomicie pracuje jako skimer, zbierający szerokim grzebieniem nieczystości z powierzchni wody. Natomiast o przeróbce deszczowni kubełka Eheima piszę w dokładniej w moim pierwszym poście (od góry) na stronie 10. W dzień w czasie podawania CO2 (1-2 bąbelków/sek albo raczej 2/3sek) deszczownia jest tuż nad powierzchnią wody - wypływ głównie skierowany na boczną ścianę, ale pożądany ruch okrężny nadaje ostatecznie woda wypływająca z dodatkowo nawierconych 3 otworów. Kubełek Eheima skręcony jest na zaworach na około 60%. Noc - po zakończeniu podawania CO2, na dwie godziny przed zgaszeniem lamp, podnoszę deszczownię na około 1,5 cm nad lustro wody a obydwa zawory przepływu otwieram na full. I tak już prawie dwa lata.
Roślinom nie pozwalam kłaść liści na powierzchni, zwłaszcza krzakom heterantery, bo przy mojej obsadzie ryb, minimalne zastoiny wody, nadmierne spowolnienie jej krążenia natychmiastowo skutkują mętnieniem górnych warstw wody. Jeśli tylko spostrzegę spadek klarowności wody to wiem, że muszę zmienić/wyczyścić włókniny w filtrach.

Pozdrawiam

Bozi - 2011-02-12, 20:16

Cytat:
Roślinom nie pozwalam kłaść liści na powierzchni, zwłaszcza krzakom heterantery, bo przy mojej obsadzie ryb, minimalne zastoiny wody, nadmierne spowolnienie jej krążenia natychmiastowo skutkują mętnieniem górnych warstw wody. Jeśli tylko spostrzegę spadek klarowności wody to wiem, że muszę zmienić/wyczyścić włókniny w filtrach.

Dałeś mi do myślenia swoim stwierdzeniem. Ja pozwalam swoim roślinom płożyć się po powierzchni od momentu jak przeczytałam książkę Diany Walstad "Rosliny w akwarium". Co prawda nie za mocno. Od pewnego czasu mam stale mgłę w akwarium. Przypisywałam to Kirysom, które wiecznie ryją w podłożu AS+. Nawet zauważyłam że to podłoże się rozpada. Jednak w twoim stwierdzeniu jest dużo prawdy że jak rośliny krócej się przytnie , jest lepsza cyrkulacja w akwarium i poprawia się klarowność wody. W marcu planuję wymienić podłoże na inne i wtedy się okaże czy to wina podłoża czy gdzie indziej jest pies pogrzebany :?

zdzislaw - 2011-02-18, 00:29

Witam serdecznie. Miał być post i wcześniej i na inny temat, ale życie wniosło korektę. Dumny z posiadania wymarzonej pary Electric blue niestety w minioną sobotę (05.02) zauważyłem dwie białe kropeczki na płetwie ogonowej samiczki. Mimo ze tak ładnie odzyskiwała siły po przejściach logistycznych, kropeczki nie zniknęły, a samiec "odskoczył" od niej. Zaczął się ukrywać, ocierać o plażę i kamienie a już w niedzielę to i samiec A.Maroni też poszedł w jego ślady z tym ocieraniem się. Wpadłem naprawdę trochę w panikę, ale potem także do zaprzyjaźnionego sklepu. Dzisiaj pisze mi się lekko, ale ja nie lubię i nie znam chorób w akwarium. Kupiłem Costaforte i podawałem lek dokładnie wg zaleceń producenta - na noc. Z tym, że akwarium zaciemniłem na 3 pierwsze dni, temperatura 27-28 stopni C i głodówka. Podałem lek 5 razy co trzeci dzień i jutro wreszcie spokojnie podmianka 40% + wkład węglowy do filtra wewnętrznego. Wszystko od wczoraj dobrze. Obie rybki rozprostowały wszystkie swoje płetwy i znów są razem blisko siebie - nawet nocują we wspólnej kryjówce. Dziś nad to poprawił mi humor widok defilującego raczka, którego z oczu straciłem na cały tydzień - a na prawdę to balem się, że na zawsze. A on pewnie wykorzystał ten czas po prostu do wymiany garnituru. Z radości postanowiłem zdobyć dla niego dziewczynę za to, że tak dzielnie przetrwał tę chemię, na którą przecież nie zasłużył nieborak. Krewciom też kuracja nie zaszkodziła, bo nawet trochę maleństw przybyło. Trzy ślimaczki też w dobrej kondycji - nawet batmany dzisiaj pracowały nad swoim rozmnożeniem. Było, minęło i szczęśliwie po strachu i po chorobie. Jeszcze pozostała jedna uboczna korzyść - nie ma krztyny glonka ani dla krewci ani otosków, a ślimaki w sprinterskim tempie przemieszczają się po szybach, korzonkach i kamykach. Muszę jutro podać więcej makro, by chociaż troszkę dla nich się zagloniło.

Pozdrawiam

Bozi - 2011-02-18, 10:09

Cieszę sie ze wszystko skończyło się pomyślnie. Czyli dałeś Sera costapur.
zdzislaw - 2011-02-18, 11:09

Bożeno dzięki. Tak - to chyba dawniej Sera costapur. Obecnie pewnie to samo tylko pod nowa nazwą. Najważniejsze, że lecząc jedno nie zaszkodził innym żywym.

Z wyrazami szacunku
P.S. Patrząc na zdjęcie Twoich kirysków, zobaczyłem takie czyste podłoże jakie lubię (niezależnie od jego kolorystyki). Zasługa opiekunki i współpracujących z nią podopiecznych kirysków.

Tomasz - 2011-02-18, 11:21

Wszystko dzięki wprawnemu oku i szybkiej reakcji - widać ile czasu poświęcasz swoim podopiecznym - godne pozazdroszczenia - oczywiście baniaczek wraz z obsadą również...

Ps. I te electric blue... .... .... .... ah... ...

Dżoena - 2011-02-18, 12:09

Tomasz napisał/a:
I te electric blue... .... .... .... ah... ...

są piękne- sama wpadłam w zachwyt...

zdzislaw - 2011-02-19, 06:53

Dzięki za ocenę urody moich "elektrycznych" M.Ramirezi. Wydaje mi się jednak, że te ryby podniosły w górę poprzeczkę oczekiwań od ich opiekuna. Na razie stopniowo obniżam temperaturę w zbiorniku, po tych przejściach z kulorzęskiem, do docelowej 24-25.
Roślinkom natomiast zamówiłem świetlówkę Arcadii Plant Pro Juwel Line 45W (zamiast dotychczasowej Nature Juwela). Podobno lepsza - zobaczę jak się będzie sprawdzać.

Pozdrawiam
P.S.Dziękuję wszystkim, którzy trzymali kciuki za zdrowie rybek

zdzislaw - 2011-02-21, 22:24

Dzisiaj wreszcie, zamiast "lustrem" zrobiłem pierwsze zdjęcia pożyczonym Canonem SX110 - mojego RIO takiego „na co dzień”. Tak to wyszło na szybko, ale już widać potrzebę wymiany świetlówki:



A tak wyglądają moje Pstrążenice (CARNEGIELLA MARTHAE), trochę spłoszone czyszczeniem włókniny w filtrze wewnętrznym, w miejscu które chwilowo uznały za bezpieczne


Pozdrawiam

Darek - 2011-02-22, 06:40

zdzislaw, Zbiorniczek bardzo ładny :P
zdzislaw napisał/a:
A tak wyglądają moje Pstrążenice
No nieźle je wyćwiczyłeś, pozują do zdjęć profesjonalnie :D i nie wyglądają na spłoszone ;)
grzeniu - 2011-02-22, 09:13

Zdzisławie piękny zbiorniczek i rybki. Mam Pytanie jaki masz przepływ w sumie w akwarium bo sam ulepszam zbiornik i szukam informacji jaki powinien być w akawa roslinnym z dużą obsadą ryb?
Łoren - 2011-02-22, 09:43

Zdzisław powiedz Ty mnie.. :) co to za roślinka w tle za pstrążenicami - z zielonymi okrągłymi listkami ?
zdzislaw - 2011-02-22, 10:55

Robert witaj. To Lysimachia - forma submersyjna popularnej tojeści w ogródkach.
Rośnie bezproblemowo, roślina drugiego-trzeciego planu. Łatwo się krzewi - do dwóch, trzech pędów. Ja swoją co tydzień tnę przy podłożu, skracam od dołu i ponownie sadzę.

Pozdrawiam

Łoren - 2011-02-22, 12:04

zdzislaw napisał/a:
Lysimachia - forma submersyjna popularnej tojeści w ogródkach.
wynika z tego że można by ją było próbować wypuścić ponad tafle wody... jeśli tak..to byłoby to TO czego szukam ...a szukam własnie roślin które można byłoby utrzymać w formie częściowo wynurzonej ...znów zaczynam kombinować...jak koń pod górkę ;)
zdzislaw - 2011-02-22, 16:10

Robert, ja TO rzeczywiście kiedyś przetestowałem - tylko odwrotnie. Posadziłem sobie tojeść nad brzegiem oczka wodnego a ona sama częściowo "weszła" do wody i świetnie do zimy rozwijała się też w wodzie. Nadziemne pędy tej roślinki płożyły się ("pełzały") po podłożu (glebie). Spotkałem dwie odmiany barwne TOjeści - o liściach zielonych oraz prawie żółtych.
Kombinuj dalej. Powodzenia życzę.

Pozdrawiam

b@ndziork@ - 2011-02-22, 18:45

zdzislaw, pstrążenice wyglądają raczej bardzo dumnie ,nie widać w ich pięknej sylwetce strachu,nie mogę się na nie napatrzeć, cieszę się że dałeś mi nasycić oczy ich widokiem :)
daquid - 2011-02-22, 18:51

zdzislaw nic dodać, nic ująć. Piękne! ;)
zdzislaw - 2011-02-22, 21:47

Martuniu dzięki, ale też już pora, by zagościły na dobre także w Twoim zbiorniku. Chociaż 7-8 sztuk na początek, a w następnym miesiącu.... jeszcze 5. Pstrążenice nawet moim wnukom zaimponowały i dla nich czasem posiedzą z dziadkiem przy akwarium.
Rzeczywiście - one zawsze, w każdej sytuacji noszą się dumnie.

Z wyrazami szacunku

zdzislaw - 2011-02-23, 22:15

Myślę, że powinienem pokazać także moje akary CLEITHRACARA MARONII – władców akwarium, acz o sercach przysłowiowych łagodnych baranków (z prawej ONA, z lewej ON):







Czyż nie są piękne?

Pozdrawiam

mariusz - 2011-02-23, 22:21

Ładne te rybcie!Też tęsknie za jakimiś pielęgnicami :P
zdzislaw - 2011-02-24, 08:14

mariusz napisał/a:
tęsknie za jakimiś pielęgnicami


Mariusz, w Twojej 360. zmieszczą nie tylko Maronii ale i skośnopręgie.

Pozdrawiam

-donio- - 2011-02-24, 10:01

Szkoda że mam tylko 95 :(
zdzislaw - 2011-02-24, 12:02

Donio, ale dzisiaj Twoja 95. też wyładnieje. A większy zbiornik też przecież będziesz miał.. dążysz do niego i nie odpuszczaj. Trochę cierpliwości, szczęścia, dobrych wyników i :lol:
A wtedy to dopiero będą pielęgnicowate voov!


Pozdrawiam i powodzenia

-donio- - 2011-02-24, 13:42

Dzięki zdzislaw, :D
zdzislaw - 2011-02-24, 19:07

Witam. Mam w RIO180 świetlówki T5 45W Juwela (895mm) - Day 9000K + Nature 4100K. Potrzebują już wymiany z powodu upływu czasu. Nie jestem z nich niezadowolony, ale kusi mnie zastąpienie ich świetlówkami T5 45W Sylvanii (90cm) - Aquastar 10000K + Grolux 8500K.
Czy to jest mądry pomysł? Podobno Aquastar "robi landrynkę" w zbiorniku, a nie chciałbym go popsuć - landrynek nie lubię.
Chciałem za pośrednictwem jednego rzeszowskiego sklepu zakupić T5 45W Arcadii (90cm) - Plant Pro Juwel Line, ale termin realizacji jest prawie nie znany: może 6 tygodni, może 2 miesiące.
Proszę bardzo o pomocne opinie.


Pozdrawiam

DEXTER_lab - 2011-02-24, 19:31

Troszkę poczytałem i najlepsze swietlówki to Arcadia Plant Pro więc myslę ze to dobry pomysł ! Może i ja się kiedys na takie dorobie he he he
-donio- - 2011-02-24, 19:38

zdzislaw, Ja mam u siebie 1 landrynkę i 4000k i wcale tego nie widać.
sypki - 2011-02-24, 19:46

-donio-, dlatego, że masz "landrynkę" + 4000k, Aquastar 10000K + Grolux 8500K to cukierek na całego.
-donio- - 2011-02-24, 19:50

8500k to nie białe światło?
sypki - 2011-02-24, 19:57

Grolux świeci na różowo bo jego widmo składa się głównie z czerwonego i niebieskiego podobnie zresztą jak Aquastar który świeci na fioletowo (jak Aquarelle Philipsa) a białe światło dają zwykłe świetlówki 6500K

Edit:

zdzislaw - 2011-02-24, 20:13

DEXTER_lab napisał/a:
najlepsze swietlówki to Arcadia Plant Pro

Dzięki. Ja też tak odebrałem wygooglowane o niej informacje. Słyszę jednak "min. 10 sztuk, małe zainteresowanie, może kiedyś..." - a kupiłbym natychmiast, ale 1 sztukę.
Na dziś ma je w ofercie COLISA - tylko, ze ja mam opory do internetowych sklepów. Może nieuzasadnione?
-donio- napisał/a:
8500k to nie białe światło?

Sam producent chwali się, że Grolux pięknie (naturalnie) podkreśla czerwone i niebieskie kolory oraz nadaje się doskonale do morskich i słodkowodnych akwariów.

Pozdrawiam

DEXTER_lab - 2011-02-24, 21:18

A popatrz tu :
http://allegro.pl/listing...tring=plant+pro
Do allegro chyba nie masz oporów :P Zdzisławie

sypki - 2011-02-24, 21:22

DEXTER_lab, problem w tym, że zdzislaw potrzebuje tzw. świetlówkę T5 w rozmiarze T8 czyli nietypową, a takiej na Allegro nie ma.
DEXTER_lab - 2011-02-24, 21:32

A rzesczywiście A to takie sa w ogóle? macie jakiś link bo ciekaw jestem
zdzislaw - 2011-02-24, 22:43

Piotrek, Arcadia i Sylwania wprowadziły na rynek świetlówki T5 o długościach i mocy takich jakie stosuje Juwel od wielu lat. Firma zoo-light już ma nawet gotowe zestawy pod hasłem reklamowym "zestawy świetlówek T5 o długości T8" do przerabiania starych pokryw a także pokrywy 100x40 - 4x45W. Ma je również COLISA, BADIS, ROSLINY AKWARIOWE .

Pozdrawiam

DEXTER_lab - 2011-02-25, 23:00

Trochę to skomplikowane ale coś tam kumam . No to Zdzisławie kombinuj he he
Bozi - 2011-02-26, 09:08

Cytat:
Aquastar 10000K + Grolux 8500K.


Ja mam taki zestaw świetlówek. Akwarium wygląda tak przy tym świetle.


zdzislaw - 2011-02-26, 19:47

Bożeno, wyszukałaś bardzo ładny sposób na zaprezentowanie świetlówek. Aż się prosi by założyć temat Twojemu zbiornikowi :lol: Ale zanim poczytamy w temacie - czy możesz napisać jaki rodzaj podłoża masz w tym zbiorniku?

Pozdrawiam
P.S. Śliczne obie blyxy - chyba pierwszy raz widzę tak zestawione, ładnie

jonybrawo - 2011-02-26, 20:02

Bożeno ja jeszcze nie widziałem takich blyxy szok piękne nawet błazenek by sie w nich zadomowił.
Bozi - 2011-02-26, 22:32

Blyxy to moje ulubione rośliny :) Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia :D Jak dostaną kulkę nawozową do podłoża to dobrze rosną.

Cytat:
jaki rodzaj podłoża masz w tym zbiorniku?


Podłoże ma kilka składników i dlatego muszę je wymienić ponieważ:
1. wymieszały go kirysy- jest pstre
2. jednym ze składników jest ASII+, które się rozpadło i "dymi"

Podłoże składa się z: biogrunt, na tym siatka, na niej rejonami JBL Proflora i na tym żwirek Decoline (wypalona glinka) oraz na wierzchu podłoże do uprawy roślin AS II+ .
Dekoline wymieszało się z ASII+.
Na JBL Proflora dobrze rosną rośliny ale nie można go poruszać bo zamgławia wodę. Musi być przykryte innym podłożem lub żwirkiem.
Temat otworzę po wymianie podłoża.

zdzislaw - 2011-02-27, 21:37

grzeniu napisał/a:
Pytanie jaki masz przepływ w sumie w akwarium


Witaj, Eheim 2222 ma 500l/h + wewnętrzny Juwela 400l/h. Eheima trochę dławię na zaworach 20-40% ale na oko oceniając strumienie z deszczowni, zmniejszam dławienie wraz z narastającym zabrudzeniem wkładów, zwłaszcza włókniny. Po 3 tygodniach pracy i tak po prostu wymieniam ją na nową. W wewnętrznym Juwelu czyszczę włókniny 2 razy dziennie a gąbki gęste czyszczę co 2 tygodnie w wodzie z podmiany.

Pozdrawiam

Damian23111 - 2011-03-03, 19:47

zdzislaw, to, że masz piękne akwarium i ryby to nie muszę mówić. Ale chciałem zapytać o to:

Cytat:
- nawożenie: CO2 z butli 1,5 kg + reduktor AQUA MEDIC + dyfuzor AQUA ART
(1 bąbelek na 2-3 sek w dzień a w nocy 1 na 8-10 sek)



Nie zagazują CI się ryby w nocy? Ja mam około 1 bąbelek na sek. włączam około 9 rano i wyłączam około 21 ale kiedyś wyszło tak, że wróciłem około 23 i co2 cały czas leciało i ryby się poddusiły mało co i bym stracił tęczanki ale skończyło się na jednej amano niestety.

Zaciekawiło mnie również to:

zdzislaw napisał/a:
czas świecenia 9.30 – 14.15 – przerwa – 16.00 – 21.45


Musze u siebie zastosować taką przerwę ciekawe czy uda się zmniejszyć ten zielony nalot na szybie( nie mówię o tych trudnych do usunięcia zielonych kropkach) Bo jak na razie nie mam kiedy o tym poczytać jak z tym walczyć. Pokonałem nitki i krasnale więc jestem bardzo zadowolony. :)

zdzislaw - 2011-03-03, 20:53

Damian, Od miesiąca nie podaję CO2 w nocy. Przyczyna prozaiczna - walczyłem z kulorzęskiem i przy podniesionej temperaturze nie odważyłem się na podawanie w nocy CO2. Dyfuzor mam ten mniejszy (często wymieniam bo spiek szybko "rozkalibrowuje się") a nie mam licznika bąbelków gazu. Częstotliwość bąbelków mierzę na kolanku dyfuzora (kielich jest wypełniony tak do połowy wodą) i tak na dziś 1-2/3 sek. Nie wrócę już do nocnego podawania CO2 gdyż podaje dziennie 6 ml E. Carbo - rano, tak jak wszystkie nawozy na dwie godziny przed zapaleniem światła. Razem z podaniem nawozów rozpoczynam podawanie CO2, w czasie przerwy też - wyłączam na dwie godziny przed zgaszeniem lamp. Nigdy nie widziałem u ryb dyskomfortu z powodu braku tlenu - nawet przy temperaturze 28-29 st.C (w czasie leczenia). Zwróć jednak uwagę, co piszę na temat filtracji w moim zbiorniku i nocnego napowietrzania deszczownią (na różnych stronach mojego tematu).
Co do świecenia to ostatnio opóźniam gaszenie - o 22.15. Udało mi się ciut zazielenić niektóre ziarna żwirku plaży dla krewetek

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-03-06, 13:15

Ponieważ wiecie, że lubię bardzo ryby w akwarium, a często spotykam się z pytaniami jak rozwiązuję filtrację przy tak dociążonym zbiorniku - piszę więc i ilustruję swoje rozwiązania. Filtry mam dwa: wewnętrzny Compact H (wirnik 400l/h) i Eheim 2222 500 l/h z deszczownią Eheima.
Oryginalny Compact H miał wylewkę ułożoną poziomo i wywoływał w toni wręcz wartki strumień, z którym „walczyły” i ryby i rośliny. Dokupiłem jeszcze dwie kształtki i uzyskałem tym samym „pralkę” na powierzchni oraz zmniejszenie szybkości wirowania-krążenia wody. Kolejna modyfikacja polegała na przycięciu końcowej kształtki wylewki pod dużym skosem ® (patrz zdjęcie niżej). Na lustrze wody „pralka” z tak przyciętej wylewki stała się wyraźnie łagodniejsza. Ryby odetchnęły a rośliny wyprostowały się.
Juwel Comact H – wylewka:


Z momentem zainstalowania kubełka Eheima od razu podłubałem trochę przy deszczowni. Rozwierciłem co drugi fabryczny otwór® i nawierciłem naprzeciw oryginalnej linii otworów - dodatkowo jeszcze trzy. Deszczownia jest nad lustrem – w dzień około 0,5 cm, a na noc podnoszę na około 1,0 cm. Deszczownia skierowana jest głównymi otworami na ścianę boczną (lewą). Woda z tych trzech dodatkowych otworów wypływa współbieżnie do kierunku krążenia®, wywołanego przez filtr wewnętrzny. Z chwilą uruchomienia kubełka w filtrze wewnętrznym wymieniłem wirnik 600 na 400 l/h. Krążenie wody jest wystarczające a Pstrążenice czuja się komfortowo.
Deszczownia:


Otwory „kierujące” (dodatkowo nawiercone):


Tak wygląda pralka pod deszczownią:


Ryby i rośliny akceptowały te zmiany – sprzeciwów z ich strony nie usłyszałem.
Woda jest przejrzysta a powierzchnia podłoża, dekoracji bez detrusu i takich tam.


Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-03-10, 00:52

Nie może wszystko wychodzić dobrze samo. Jeśli człowiek czegoś nie doczyta, nie sprawdzi jak inni to robią, to można stracić najładniejsze, niewinne ryby. Srogo zostałem za niewiedzę ukarany – moja samiczka M.Ramirezi Electric Blue niestety nie żyje. Pokazałem na naszym forum niepokojące mnie objawy chorobowe, które zauważyłem u samca M.Ramirezi - trzy białe „plamy” - nad prawym okiem i dwie na czole,



a także patrząc na profil ryby, załamanie linii głowy (czoła) nad okiem, jakby zagłębienie czaszki.




Wiem, że ciężko przychodzi przyznanie się do porażek. Jednak ta piękna odmiana M. Ramirezi Electric Blue zasługuje na ratowanie zdrowia i próby jej upowszechnienia. Myślałem, że może to jest choroba „zarezerwowana” tylko dla tych odmian. Na szczęście dla mnie i innych moich pielęgnicowatych koledzy szybko oraz trafnie podpowiedzieli – dziurawica. Na drugi dzień tj 7 marca chory samiec trafił do „szpitalnika” pod opiekę nieocenionego Wojtka, a do akwarium podałem Sanital Tropicala. W moim zbiorniku pływa nowa para Electric Blue, a ja doglądam codziennie „swojego Dominatora” jak u Wojtka zdrowieje. Naczytałem się trochę w międzyczasie o przyczynach tej choroby, która występuje najczęściej u pielęgnicowatych. Dlatego też wprowadzam podawanie rybkom Fishtamin i Mineral salt Sery - pokarm nadal ten sam Hikari Mikropellets, Microwafers, Sinking wafers, Cichlid Gold mini, Sinking Cichlid Excel. Uważam, za konieczne podawanie rybom Mineral salt wobec tego, że stosuję do podmian RO (w proporcji 2 : 1 do kranówki), podobnie jak wielu akwarystów, a to przecież woda zdemineralizowana. Nie widziałem u innych ryb nic niepokojącego – chyba im te warunki wystarczały, ale nie pielęgnicowatym, które po prostu mają większe zapotrzebowanie na minerały i pierwiastki śladowe. Ich uzupełnianie to teraz mój święty obowiązek wobec tych ryb – Mineral salt i Fishtamin - i bardzo wierzę, że wyjdzie to na zdrowie moim M.Ramirezi i A.Maronii.

Z wyrazami szacunku

Bozi - 2011-03-11, 20:14

ja zawsze daję klika kropel Fishtamin po podmianie wody oraz do żywego pokarmu po płukaniu.
zdzislaw - 2011-04-02, 22:15

Miała być tylko nudna „aktualka” i garść informacji o trafionym działaniu kulek w podłożu, ale tym razem, 30 marca br zostałem bardzo doświadczony. Wieczorem około godz. 20.00 przywołała mnie żona, bym porzucił prace w ogrodzie i przybiegł do akwarium. Widok był straszny – ryby zgromadzone przy powierzchni, a większość brzuszkami do góry. CO2 kurtyną bąbelków z dyfuzora ulatniało się z butli! Zamknąłem zawór reduktora, a filtry poszły na full z maksymalnym napowietrzaniem. Niestety musiałem odłowić na zawsze dużo – i ryb i trochę krewetek karłowatych. Niełatwo mi dzisiaj dokładnie przypomnieć sobie ile – dużo! Odławiałem jedne a drugie pobudzałem do ruchu - biedne zwierzątka. Najwięcej padło Neonów, Barwieńca czerwonego i czarnego, Otocinclusów oraz Pstrążenicy. Patrzyłem z przerażeniem na stan tych, które walczyły o życie ciężko dysząc, na pokładające się gdzieś na podłożu, w zakamarkach, pływające „śrubą” – na Maronii w czarnych barwach, na leżącego Blue, koło którego jak sępy deptały C.Amano. Byłem z nimi w nocy (przy wygaszonych lampach) – podnosiłem je, pobudzałem – zwłaszcza sumiki i otoski, by mogły zaczerpnąć powietrza. Rano po zapaleniu się lamp podałem pokarm i zacząłem witać i liczyć żywych – parę A. Maronii, wszystkie Kiryski spiżowe, Blue, 4 Barwieńce, 3 Neony, 2 Otocinclusy i 7 Pstrążenic (później 8!), raczka CPO i wszystkie 3 ślimaki. W czwartek dołączyło do obsady nowych 20 Neonów czerwonych i samiczka dla raczka. Nabiłem też CO2 do butli. Nie życzę nikomu takiego dnia jaki mnie się przydarzył, a zwłaszcza takiego losu rybom. Wiedziałem z wcześniejszych obserwacji (producent AquaArt o tym nie uprzedza), że przy spadku ciśnienia CO2 w butli poniżej 0,3 Bara zawór reduktora przeważnie otwiera się na full, że trzeba być czujnym i szczególnie obserwować wypływ gazu. I raz fatalny wystarczył, że prace w ogrodzie mnie uśpiły i doprowadziłem do takiego dramatu. Niech mój przypadek będzie przestrogą dla innych, a może ktoś wymyślił bezpieczniejsze rozwiązanie. Będę bardzo wdzięczny w imieniu moich podopiecznych.

Z wyrazami szacunku
P.S. Taka sobie aktualka zbiornika na dziś


comatose - 2011-04-02, 22:21

Przykra sprawa. Byłem przekonany, że neony czerwone wytrzymują duże stężenia co2 w wodzie. Pewnie nie miałeś głowy do zmierzenia jego zawartości wtedy? Swoją drogą - naprawdę chory patent z tym reduktorem chyba, że ma to jakieś ukryte zadanie którego nie dostrzegam na razie?
zdzislaw - 2011-04-02, 22:45

Marcin, ale kiedyś przy ospie (na starcie z akwarystyką) podniosłem temperaturę rybom do 28 stopni i też [po pierwsze tylko im, i to całemu stadu zabrakło tlenu - widocznie wymagają dobrego natlenienia. Teraz niedawno też przy ospie podnosiłem temperaturę do 27 stopni ale przy dobrym już tym razem napowietrzaniu nie czuły żadnego dyskomfortu. A rzeczywiście w dniu nieszczęścia nie miałem głowy na mierzenie stężenia CO2.

Pozdrawiam

Dżoena - 2011-04-02, 23:11

zdzislawie, miałam podobny przypadek- również z zaworem aqua artu w roli głównej :( To chyba jakieś fatum nad tym zaworem krążące... wiem doskonale, jak się czułeś- niewiele brakło, a straciłabym moje najładniejsze palety. Skończyło się na całej masie krewetek i kilku neonach.
Mimo wszystko wierzę, że akwarium z nowymi mieszkańcami będzie równie piękne

zdzislaw - 2011-04-03, 00:05

Dziękuję Ci Joanno za wsparcie i zrozumienie. Pozostaje tylko pytanie co zrobić na przyszłość? Jak zaradzić, jak zapobiec podobnej katastrofie?
Ja na razie nie mam recepty poza wzmożonym czuwaniem. Na ile producent reduktora powinien czuć się odpowiedzialny?

Z wyrazami szacunku

cherry_ukasz - 2011-04-03, 00:13

zdzislaw napisał/a:
Na ile producent reduktora powinien czuć się odpowiedzialny?


Na ile? jeżeli byłby to odosobniony przypadek, to na niewielki. Jednak nie jesteś Zdzisławie odosobnionym przypadkiem z zatruciem ryb pod wpływem tego reduktora. Przypadków było więcej...
Osobiście mnie to na szczęście nie dotyczyło nigdy. Od początku przygody z CO2 z butli stawiałem na reduktor spawalniczy. W Twoim przypadku dobry zawór nie wiele by zdziałał.
Jak dla mnie to trochę chore, by człowiek musiał siedzieć i kontrolować butlę, żeby przy końcu móc skręcać zawór by nie zrobić tragedii...

Ciekawe, czy komuś na innym reduktorze niż AquaArtu zdarzył się taki wypadek? Przy sprawnym oczywiście.

Pozdrawiam

b@ndziork@ - 2011-04-03, 08:59

Zdzisławie, jest takie powiedzenie że kto nic nie robi ten nic nie narobi, chciałeś jak najlepiej ale niestety nieszczęścia się zdarzają a sprzęt bywa zawodny,sama to odczułam nie tak dawno na własne skórze. Głowa do góry i bedzie dobrze, niejedna rybcia życzyłaby sobie być właśnie u Ciebie w zbiorniczku, dbasz o nie jak o dzieci i wiem co mówię :)
Powodzenia

Najcudowniejszy - 2011-04-03, 09:49

No sprawa przykra,ale nie Ty pierwszy i nie ostatni.Pocieszenie żadne .Sam już 3 razy zagazowałem cześć obsady w różnych zbiornikach i z moich obserwacji wynika że sztuki które przeżyją są w póżniejszym czasie uodpornione na stężenia które wcześniej były zabójcze dla ich współmieszkańców.Co do reduktora AA to nie wiem ,nigdy nie używałem.Może i dobrze bo z tego co widzę i słyszę to nie wart jest swojej ceny.Łączę się z tobą w głębokim smutku i pozdrawiam.
trzesnia - 2011-04-03, 14:21

Piękny zbiorniczek, rośliny w bardzo dobrej kondycji, taki zielony raj...
:mrgreen:

Bozi - 2011-04-03, 18:20

Co prawda nie mam butli z CO2 ale kiedyś miałam silną przyduchę po podaniu do wody wodorowęglanu potasu. Również straciłam trochę ryb. Poza napowietrzaniem można wymienić do 50% wody w akwarium aby sytuacja się ustabilizowała. Zawsze staram się mieć odstałą wodę do podmiany jako ratunek w razie problemów.
zulix - 2011-04-03, 18:53

Bozi napisał/a:
...miałam silną przyduchę po podaniu do wody wodorowęglanu potasu

Czyżbyś miała dość kwaśną wodę? Teoretycznie przyduchy być nie powinno, ewentualnie duża zmiana pH, która oczywiście rybom obojętna nie jest i pewnie chciały opuścić zbiornik (niestety niektórym się to udało :( ).

Bozi - 2011-04-03, 20:12

No tak.. poszło PH w górę a myślałam że za dużo dwutlenku węgla bo nawożę easycarbo. Objawy podobne w zachowaniu ryb. Czasami nasze eksperymenty nie idą naszym podopiecznym na zdrowie. Gdyby nie moja szybka, duża podmiana wody padło by dużo więcej ryb.
zdzislaw - 2011-04-08, 16:50

Wracam jeszcze do tego tragicznego wydarzenia w moim akwarium 30 marca. A może to wyłącznie moja wina, a nie reduktora CO2 AquaArtu? Instrukcji nie mam od lat, ale praktycznie regulowałem ilość bąbelków gazu kierowanych do dyfuzora tylko jednym pokrętłem – tym z logo firmy (w prawo otwarte, w lewo zamknięte). Drugie pokrętło czarne było po prostu otwarte. I tak od wymiany do wymiany butli – ze szczególną kontrolą pracy reduktora przy spadającym ciśnieniu roboczym. A jeśli ja tak cały czas źle to robiłem, a nawet całkiem do d..y?! Swą wypowiedzią, JAro! w skromności swej, dał mi do myślenia! Czy to czarne pokrętło nie jest od zaworka precyzyjnego? Czy to nie powinno być odwrotnie? Czarnym pokrętłem otwieram w lewo, zamykam w prawo i reguluję, a to drugie pokrętło jest stale otwarte (po otwarciu zaworu głównego butli)? By dalej nie gmatwać „w lewo, prawo, otwiera, zamyka” - od czasu wypowiedzi JAro! na ten temat - steruję CO2 czarnym pokrętłem, tym na dole reduktora i sprawdzam ciśnienie robocze w butli codziennie.

Pozdrawiam

b@ndziork@ - 2011-04-08, 20:14

zdzislaw, moim zdaniem nie ma się co obwiniać, zwyczajnie się stało i czasu nie cofniesz,znając Ciebie i Twoje podejście do podopiecznych to zrobiłeś wszystko co możliwe i to najlepiej jak potrafisz a sprzęt.....sprzęt czasem bywa zawodny.
zdzislaw - 2011-04-08, 20:30

Martuniu, dzięki - choć rzeczywiście nie cofnę czasu. Ale mam dla Ciebie wiadomość - próbuję za Twoim przykładem "kohabitacji" M.Ramirezi i A.Borelli razem w moim zbiorniku. Od środy dołączyły A.Borelli i już wiem nie tylko gdzie pomieszkują ale i jak pływają. Dominator Blue zachowuje się władczo, ale nie jak dręczyciel. Nie wiem jaki charakterek będzie mieć jego Pani (nie mogę się doczekać - Wojtek obiecał poniedziałek), ale już jest nieźle. Barwieńca czarnego też przybyło.

Z wyrazami szacunku

b@ndziork@ - 2011-04-08, 20:37

Cieszę się bo po cichutku liczyłam że jednak sobie je sprawisz , teraz będę miała wsparcie w Twojej osobie i naturalnie czekam na zdjęcia chyba że się wcześniej proszę na oglądanie zbiorniczka na żywo :) wiem, wiem , paskuda jestem i się wpraszam ;)
zdzislaw - 2011-04-08, 20:50

Martuniu! Zdjęcia popróbuję jutro ale czekam na samiczkę dla Blue. W przyszłym tygodniu to już musisz koniecznie zawitać do mnie. Bo jeszcze coś udało mi się dosadzić - Utricularia graminifolia.

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-04-09, 17:40

Tropica PLANT NUTRITION liquid oraz JBL 7 Kugeln – nawożenie w moim RIO180.

Marzy mi się etat kompetentnego szefa mojego akwarium. Może kiedyś? Próbuje sprostać temu wyzwaniu. Tym razem chyba trafiłem z poziomem nawożenia do moich roślinek, przy jednocześnie bogatej obsadzie zwierząt w zbiorniku. Ponieważ bardzo źle reaguję na restart zbiornika, 6 lutego wzbogaciłem wyeksploatowane podłoże 20. sztukami kulek JBL. Wcisnąłem je głęboko, aż do spodniej szyby, na stanowiska roślin. Wiedziałem, że znacznie przekroczyłem zalecenie producenta. Odstawiłem E.Nitro i E.Ferro. Stosuję w nawożeniu głównie:
- CO2 – około 2 bąbelki/3 sek (dawkowanie od 2 godz. przed zapaleniem – do 2 godz. przed wygaszeniem lamp). Świecę lampy: 9.30 – 22.15, w tym przerwa 14.00- 15.45. (0,5W/l).
- Codziennie około 7.00 podaję przemiennie, raz 2 ml Plant nutrition”+” liquid i 2ml E.Potassium, a w następnym dniu Plant nutrition liquid (bez plusa) i 2ml Brighty K.
Codziennie rano 5 ml E.Carbo ( zamierzam stopniowo schodzić do 3ml).
- Po podmianie wody, raz w tygodniu podaję na noc 5 kropel Kobaltosanu.(Rybkom Mineral salt do podmiany i Fishtamin 15 kropel na noc).
Świetlówki świecą już ponad rok, a mimo to przybyło mi pracy przy korygowaniu roślin. Heteranthera zareagowala natychmiast wyprostowaniem łodyg i pełnym uśmiechem liści. Szybciej teraz rosną wszystkie łodygowce. Pełzacze, Lysimachię, Heteranterę przycinam (od dołu) i nasadzam ponownie, czasem nawet dwa razy w tygodniu. Czynność „strzyżenia” łączę teraz z podmianą wody – mocniej tnę, ale nie zawsze trafię i czasem muszę w tygodniu jeszcze raz „robić” wolne miejsce na tafli wody dla Pstrążenicy małej. Bardzo się cieszę, że zdrowo i szybciej rozrastają się też anubiasy i zaczynają kwitnąć. Krasnorosty mam nadzieję, są już prawie przeszłością. Prawie nie oznacza koniec. Czekam już na możliwość zakupu i dołożenia do aranżacji odmian mini-petite. Posadziłem (3 dni temu), przy kamieniach Utricularię gramminifolię (w formie in vitro) – może mi się też poszczęści. Nie posądzam ani Kirysków spiżowych ani A.Maronii o jakieś ich złe zamiary i niecne „prace” wykopkowe przy tej nowej roślince. Chyba akceptowały moje intencje.
Glonków jak nie było tak nie ma – tylko ciut „brązu” na kamykach i czasami zazielenią się niektóre ziarenka żwirku na paśniku-plaży (choć tyle żywego dla krewci). Korzenie jak golasy wypolerowane. "Zatrudniam" niby 6 C.Amano, ale nie wiem czy 5 z nich to Amano – jakieś takie mniejsze, choć podobne.
Podsumowując: nie bójmy się stosowania kulek JBL pod żwirek (nawet 20 sztuk/0,4 m2) a Liqid Tropica, i ten z plusem i bez plusa, sprawdza się rewelacyjnie – przy takim średnim świetle 0,5-0,6 W/l. Dawkowanie bajecznie proste, a cena? No właśnie, czy jest drogi? Chyba nie aż tak– 2x500 ml to około 120,00 zł – ale na 500 dni (0,24 zł/dzień) nawożenia w około 200 l akwarium. Chyba warto rozważyć – na tak.

Z wyrazami szacunku
P.S. Do mojego stadka Pstrażenicy Małej dołączyło dzisiaj nowych 7 urodziwych przedstawicieli tej ryby (teraz razem 15 i dość)

Artur___ - 2011-04-11, 08:55

zdzislaw napisał/a:
"Zatrudniam" niby 6 C.Amano, ale nie wiem czy 5 z nich to Amano – jakieś takie mniejsze, choć podobne.
może samce - są sporo mniejsze od samiczek
b@ndziork@ - 2011-04-11, 21:27

zdzislaw, powiem tylko tyle, byłam, widziałam ,zaniemówiłam z wrażenia i pewnie długo bym się nie odważyła odezwać gdybyś nie przemówił :) Bardzo dziękuję za zaproszenie i gościnę, ryby cudowne, zdrowe, pięknie wybarwione, ciekawskie i chyba niektóre mnie polubiły bo raczyły się pokazać w całej swej okazałości ;) Nie wspomnę już o tym że aranżacja zrobiła na mnie ogromne wrażenie,w każdej roślince widać miłość jaką je obdarzasz i jak dbasz o swój zbiorniczek,nie życzę Ci abyś tak trzymał bo wiem że i bez tego tak zrobisz. Przez takie wizyty u ludzi z forum jak ta dzisiejsza zmienia mi się sposób patrzenia na akwarystykę w szerokim tego słowa znaczeniu .
justfilied233 - 2011-04-14, 20:06

Zdzisław nawet nie wiesz jak bardzo czekam na kolejny aktualizacje tego tematu :) szczególnie gdy opisujesz dzień z życia rybek ;) po prostu to wszystko w Twoim wykonaniu jest piękne, brakuje mi tylko muzyczki w podkładzie :P

zdzislaw napisał/a:
próbuję za Twoim przykładem "kohabitacji" M.Ramirezi i A.Borelli razem w moim zbiorniku. Od środy dołączyły A.Borelli i już wiem nie tylko gdzie pomieszkują ale i jak pływają. Dominator Blue zachowuje się władczo, ale nie jak dręczyciel. Nie wiem jaki charakterek będzie mieć jego Pani


Lubię takie eksperymenty i cieszę się, że nie boisz się ich przeprowadzać. 2 rodzaje pielegniczek i 1 pielęgnic w jednym akwa to duży wyczyn, z niecierpliwością czekam na rozwój sytuacji :) Ja też bym tego spróbował, ale niestety moje skośne dają mi do zrozumienia, żebym sobie siana dał :P

Pozdrawiam i życzę powodzenia w tej hodowli.

P.S
Muszę koniecznie na spotkaniu z Tobą porozmawiać ;)

zdzislaw - 2011-04-14, 20:34

justfilied233, przepraszam, że jestem mało aktywny, ale sporo czasu spędzam z nosem przyklejonym do akwarium. Trochę przybyło w nim. Nawet teraz wieczorem M.Ramirezi doczekał się swojej damy - odm. Gold (nieoceniony Wojtek osobiście Mu ją przywiózł). Proszę więc o wyrozumiałość - bo muszę posiedzieć z nimi trochę.

Z wyrazami szacunku
P.S. Dziekuję za laurkę i też czekam spotkania

justfilied233 - 2011-04-14, 20:51

zdzislaw napisał/a:
przepraszam, że jestem mało aktywny,

no co ty ;) mało aktywny to ja ostatnio jestem.
Wszystko jest ok bardziej chodziło mi o to że robisz to w taki sposób, że gdybyś napisał naprawdę grubą książkę na temat twojego akwa była by jedną z nielicznych które bym przeczytał w całości w krótkim czasie :)
Tak tak trzymać :D

jonybrawo - 2011-04-14, 21:28

Zdzisław Tomek wraz z Frontosam przywiózł Szczelinowca Pięciopręgiego ta rybe bardzo ciężko kupic może chcesz ??? Jest 10 szt.
zdzislaw - 2011-04-15, 10:55

jonybrawo, Dzięki - rzeczywiście piękna okazja, ale jeszcze nie dla mnie. Nie mam jeszcze Tanganiki, ale jak będzie to pierwszy Ty się o nim dowiesz na pewno.

Z wyrazami szacunku

Pyszczak - 2011-04-15, 13:06

zdzislaw, nie wiem jak Ty to robisz, że akwarium wygląda tak superowo, naprawdę świetny baniak i jeszcze w dodatku te aktualizacje dodawane codziennie opisujące co się dzieje w akwarium, które czytam z dużym zaciekawieniem i wciąż czekam na kolejne... :D

Pozdrawiam

Bozi - 2011-04-15, 18:30

Przydała by się aktualna fotka. Zaciekawiłeś mnie nawozami Tropiki. Mam w akwarium na spodzie ich podłoże jako pierwszą warstwę.
zdzislaw - 2011-04-15, 22:22

A.BORELLI I M.RAMIREZI - RAZEM W MOIM AKWARIUM
A w akwarium przybyło. Do ocalałych zwierząt (po katastrofie z CO2) dołączyło i zadomowiło się stadko 21 Neonów czerwonych. Na drugi dzień (06.04.11) udało mi się kupić Barwieńca czarnego - po odwiedzeniu wszystkich sklepów, nie wiem dlaczego, były tylko w jednym. Dziś moje stadko tej dyskretnie ślicznej ryby to 3 samce i 6 samic. Godziwe miejsce wśród nich otrzymał także jeden Sweglesi. Ponieważ pewna urocza forumowiczka pochwaliła się zakupem parki A.Borelli, to i ja postanowiłem skończyć z „jąkaniem się” i też spróbować dawno zamierzanej kohabitacji – M. Ramirezi i A.Borelli. Śliczna para borelek razem z barwieńcami wpłynęły do mojego zbiornika! I początek był udany. Dominator (M.Ramirezi) zupełnie pogubił się w tak licznym nowym towarzystwie i pozwolił na spokojne połączenie się barwieńców w stadko, a sprytne A.Borelli ulokowały się w wybranych kryjówkach pod korzonkami – samiczka w lewym rogu, a samiec w prawym. Nawet Dominator szanuje jego wybór, a on bez strachu skutecznie broni swego miejsca. Jakby nowych wydarzeń było mało, na drugi dzień rano (crusta dzięki), moje stadko Pstrążenicy małej powiększyło się do 15 sztuk.
Na razie dobrze jest – samczyk A.Borelli coraz odważniej pływa, nawet próbuje zbliżać się do swojej samiczki, ale ta jeszcze stroi fochy i pilnuje twardo swojej kryjówki. Do wizyt i zbliżeń dochodzi jednak coraz częściej – chłopak nie odpuszcza! A jaki strojny! Te piękne plamy na płetwie grzbietowej i brzusznej, przypominające ziarna ikry, te kolory grafitu z opalem na jego ciele i te diamenty na pokrywach skrzelowych i nad oczami! Ona, choć skromniejsza w szatach, w kolorach z dominacją żółtego - ale z charakterkiem. Czekam kiedy między nimi naprawdę zaiskrzy i jaką kryjówkę przyjmą ostatecznie – razem czy osobno? Wobec Dominatora zachowują bezpieczny dystans, ale bez paniki i bojaźni.
Dominator zresztą wczoraj podżył sporo (ja też). Najpierw wpłynęło do towarzystwa 7 sztuk Kiryska odmiany Albinos. Na raty najpierw 3, a potem jeszcze 4 – no bo takie śliczne „prosiaczki” różowe i z czerwonymi, mrugającymi oczyma! Natychmiast opanowały całą plażę, by radośnie przystąpić do prac poszukiwawczych i porządkowych. Żadnej paniki i płochliwości nie okazywały nawet wobec ciekawych A.Maroni, a Dominator odpuścił trochę plażę i z wysokości obserwował zachowanie nowych lokatorów. I to nie koniec niespodzianek w tym dniu, zwłaszcza dla Niego (jak by już było ich mało). Około 20.30 przyjechał nieoceniony Wojtek i przywiózł – jeszcze jednego gościa, który jeszcze w zanurzonym worku wzbudził zainteresowanie Dominatora. Aż Mu się wybarwienie szat zmieniło. Tym razem z woreczka wypłynęła M.Ramirezi Gold – dziewczyna dla Niego! I wypłynęła, i bez lęku. Po przeprowadzce do nowego zbiornika, powinna zwyczajnie choć na chwilę gdzieś się zaszyć – w korzonkach czy w zielsku – a tu nic z tego. Natychmiast podpłynęła do Niego, aż odskoczył z niedowierzaniem jakby, ale też i władczo dystans wyznaczył. A Ona jakby nic – po prostu uparcie „drepcze” za Nim i już. Trochę z przyspieszonym oddechem, ale bez paniki. Jak trzeba, to odskoczy na moment i znów uparcie „drepcze” – za Nim. Konsekwentna jest, to widać. Pływa na całej szerokości akwarium, acz nie wiem gdzie wczoraj spała. Choć na dziś nie widzę objawów zauroczenia, to ona da radę i wydrepcze swoje. Rano na paśniku Dominator był jak by odmieniony, zajął się głównie posiłkiem i nie biegał, by bez powodu poszturchiwać innych współbiesiadników. Chyba doszedł do wniosku, że przy stole po pierwsze, ważniejsze jest zaspokojenie łaknienia niż ambicja i demonstracja siły. Zwłaszcza, że i tak majestatyczne A.Maroni ostatecznie czuwają nad całym ładem w zbiorniku. Łagodzą obyczaje współmieszkańców i układają w zgodne stada i ławice inne ryby. Myślę, że te dwie pary pielęgniczek i A.Maroni (niezależnie od pozostałej załogi) dostarczą mi sporo radości z obserwacji ich zachowań oraz wzajemnych relacji tak w dzień jak i w nocy. Wierzę mocno że potwierdzą, że taka kohabitacja jest możliwa i nie musi być nieznośna czy męcząca, tak dla nich, jak i pozostałych mieszkańców w moim akwarium.

Z wyrazami szacunku i z prośbą o trzymanie kciuków
P.S. Z wyczyszczonego dziś kubełka do zbiornika trafiło dziś około 30 różnistych krewci karłowatych

-donio- - 2011-04-16, 18:44

Bardzo lubię czytać o życiu w twoim akwarium :) Niby tylko wpuszczenie ryb do akwarium a dla ciebie to wielkie wydarzenie i potrafisz to świetnie opisać dzieląc sie przeżyciami z innymi :D
zdzislaw - 2011-04-17, 11:03

Bozi napisał/a:
Zaciekawiłeś mnie nawozami Tropiki


Na prawdę warto spróbować. Jak wiesz miałem różne wcześniej doświadczenia i kłopoty w nawożeniu roślin. Skończyły się kłopoty od czasu nawożenia Tropicą. To już prawie będzie 2 lata jak rozpocząłem od Plant Nutrition liquid (mam sporo ryb) ale jaby czegoś roślinom brakowało - dodawałem E.Nitro, E.Ferro. Od roku dawkuję obydwa liquidy przemiennie i to wszystko. Z podłożem Tropici wg mnie, powinny być jeszcze lepsze efekty.

Z wyrazami szacunku
P.S. Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale Ktoś tu publicznie obiecał nowy temat w galerii ;)

alkarn - 2011-04-17, 11:06

Zdzisław może jakieś foto aktualizacja :D
zdzislaw - 2011-04-17, 13:33

Troszkę fotek do zmian jakie zaszły w zbiorniku.

Jeszcze 5 kwietnia było tak:


A od 06.04. przybyło i pływają:

Barwieniec czarny - on


Barwieniec czarny - ona


Jeden z Albinosów


A.Borelli – on (jeden czy dwóch w końcu?)


A.Borelli - ona, nie lubi zdjęć


M.Ramirezi Gold – ona. Tylko wciąż drepcze i drepcze – trudno uchwycić


M.amirezii Electric Blue – to za nim Ona tak drepcze


A tu jeden z CPO


A to zatrudnione C.Amano przy pracy całym zespołem:



RIO dzisiaj - (nieuczesane i „przewaliłem z ISO sorry) ale aktualne:





Pozdrawiam

Darek - 2011-04-17, 13:57

zdzislaw, Akwarium piękne, nie wiem jak Ty to robisz ale rośliny rosną tak jak Ty chcesz, ryby do zdjęć wręcz pozują ;) Maronii jak zwykle razem ale z Tymi Amano to ja nie wiem co Ty zrobiłeś tak wszystkie razem :D i to na takim skromnym korzonku ;) Wczoraj na SB nie miałeś czasu pogadać bo zapewne do zdjęć je przygotowywałeś :P
Jednym słowem 2x :super: :super:

Bozi - 2011-04-17, 17:31

Cytat:
moje stadko Pstrążenicy małej powiększyło się do 15 sztuk.


Gratuluję, to pierwszy narybek?

Nowy temat lada dzień ;)

Pyszczak - 2011-04-17, 19:02

Piękne fotki i przede wszystkim akwarium oraz całą obsada :D
Eee tam uczesane czy nie dla mnie bomba :)

Pozdrawiam

jonybrawo - 2011-04-17, 19:04

piękny baniak moje ortodoksy sie chowaja przy nim, gratulacje
zdzislaw - 2011-04-17, 20:44

Bozi napisał/a:
Nowy temat lada dzień

Bożeno nie zarzekam się, ale realnie to już hodowcą nie będę. A Pstrążenice małej stadko powiększyło się drogą zakupu (po ostatniej katastrofie). W chowie rybek będę się starał jak najlepiej potrafię. Wziąłem sobie do serca i Twoje mądre rady. Dzięki.

Z wyrazami szacunku

b@ndziork@ - 2011-04-17, 20:56

zdzislaw, nic nie oddaje tego co na żywo ale zdjecia i tak super, więcej borelli poproszę :)
zdzislaw - 2011-04-17, 21:11

bandziorka, Będzie więcej obiecuję, bo widzę, że samczyk Borelli wyraźnie się rozpływał.

Pozdrawiam

justfilied233 - 2011-04-17, 21:29

Patrz dobrze gdzie gold śpi bo ciekawy jestem :D
Bozi - 2011-04-17, 22:42

Swoja drogą nie słyszałam o rozmnożeniu pstrążenicy w akwarium. Trzeba by je pewnie odosobnić aby inne ryby nie zjadły ikry..
zdzislaw - 2011-04-18, 18:32

justfilied233, Wiem już gdzie śpi Gold. Sam jestem zaskoczony - od dołu patrząc w lewym rogu najniżej sypia Dominator Blue, nad nim w korzonku samiczka Borelli, która od pierwszego dnia tam mieszka i pilnuje swego, a teraz co najciekawsze - nad nią śpi w najlepsze Gold. Samiec Borelli od pierwszego dnia prawy róg (podstawę korzonka) zajął dla siebie i na sypialnię i pokój dzienny. Zobaczymy jak się ułożą wzajemne relacje między parami - tak wewnętrzne jak i międzygatunkowe.
A.Maroni jest ponad tymi relacjami, tak jak na ich majestat przystoi.

Pozdrawiam

SDD - 2011-04-18, 19:09

zdzislawie, jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego zbiornika. Ale chyba ciężko byłoby znaleźć kogoś na forum kto by nie był ;)
zdzislaw - 2011-04-18, 21:53

A.BORELLI I M.RAMIREZI RAZEM W MOIM AKWARIUM – c.d.
Dzisiejszym rankiem, z przyklejonym nosem do zbiornika, obserwowałem Dominatora (przyp.M.Ramirezi Electric Blue), który patrolując całą jego długość/szerokość, ze stoickim spokojem nadzorował krzątaninę Kirysków na paśniku oraz pobudkę pozostałych współmieszkańców. Po chwili zauważyłem jak ze swojej kryjówki, zachowując roztropność, wypłynął samczyk A.Borelli, a potem zaczęły pojawiać się Barwieńce brykające w toni i rozpierzchające się Neony. Rozbiegane nocą Pstrążenice małe zaczęły grupować się w stadko, podrygując, jakby do lotu się przymierzały. Za chwilę wyszła z kryjówki i rozpływała się po całym zbiorniku samiczka M.Ramirezi Gold – bez obaw podreptując za Dominatorem. A.Maronii po jakimś czasie wychynęły tylko trochę głowy, ale stwierdziwszy, że dziś rano na paśniku nic nie dają, cofnęły się majestatycznie pod swój korzeń na środku zbiornika – zamieszkują go zresztą nieprzerwanie od czasu gdy są razem. Samczyk A.Borelli, w pozie sprężonego łowcy przeszukiwał załamania terenu i „zarośla” , od czasu do czasu z impetem trafiał resztki wczorajszego stołu, a może nawet drobne zwierzątka, które nie nauczyły się skutecznej ucieczki. Ale w trakcie kawy z rybami doczekałem się też bardzo ważnej wizyty, którą On (A.Borelli) złożył Jej – przemierzając cały długi metr wody. Tym razem wizyta była dużo dłuższa, Ona okazała o wiele więcej gościnności, nawet doszło do krótkich tańców i wymiany uprzejmości, z wzajemnym potrząsaniem płetwami włącznie. Myślę, teraz wieczorem, że ta wizyta była bardzo przełomowa w ich relacjach. Bo zauważyłem jeszcze coś – Dominator po południu zajął miejsce w lewym rogu, jakby w pozycji wyczekującego ważkich zdarzeń. I może ta jego cierpliwość była uzasadniona? Samiczkę A.Borelli około 20.00 zobaczyłem na terenie kryjówki samczyka – pokonała cały metr, czyżby przeniosła się na stałe? Jest nadal w jego pobliżu. Żywię taką nadzieję, bo również Gold, która wcześniej też próbowała zbliżyć się do kryjówki samca A.Borelli, została przez niego skutecznie wyproszona i dreptała wokół stanowiska Dominatora. Do snu wybrała też „zarośla” anubiasów w jego kryjówce. Czyżby miało zdarzyć się tak, że to do rewirów ustalonych przez samce, dołączą samiczki i tak będzie szczęśliwie realizowała się w moim zbiorniku kohabitacja M.Ramirezi i A.Borelli?
Na dziś może na tyle, bo sen powoli ogarnia zbiornik, roślinki już senne zamknęły swoje uśmiechnięte rozety a i rybek coraz mniej bryka. Tylko Pstrążenice śmigają nocnym obyczajem.


Pozdrawiam

Tomasz - 2011-04-20, 13:49

zdzislaw, jeśli mogę wyrazić kilka słów...

- nie spotkałem nikogo kto dorównywałby Ci opisami życia codziennego (niecodziennego) w Twoim akwarium - Mickiewicz wymięka...

- jesteś drugą osobą (którą znam) która traktuje rybki jak członka rodziny...

- jestem bardzo mile zaskoczony bo myślałem, że już takich ludzi nie ma i jestem bardzo zadowolony, że się znamy... ;)

crusta - 2011-04-20, 20:25

Tomasz, nic dodać nic ująć..... a powiem wam w tajemnicy że jak Zdzisław dorwie słuchacza czasem przypadkowego to rozpiera go taka energia do opowiadania o swoim podwodnym świecie że słuchacz musi słuchać bo jest to w taki sposób przedstawiane że po prostu nie da sie nie słuchać :D to tak z boku patrząc
onem - 2011-04-20, 21:16

crusta napisał/a:
Tomasz, nic dodać nic ująć..... a powiem wam w tajemnicy że jak Zdzisław dorwie słuchacza czasem przypadkowego to rozpiera go taka energia do opowiadania o swoim podwodnym świecie że słuchacz musi słuchać bo jest to w taki sposób przedstawiane że po prostu nie da sie nie słuchać :D to tak z boku patrząc

A no potwierdzam. Crusta był tym słuchaczem a ja i paru innych klientów byliśmy tymi z boku . I naprawdę miło było posłuchać i popatrzeć .

crusta - 2011-04-20, 21:33

onem, nie ty (wy) jedni..... :D
b@ndziork@ - 2011-04-20, 21:51

crusta, dokładnie , skąd ja to znam.....?doświadczyłam tych opowieści na własnej skórze i nie narzekałam za bardzo ale chyba wolę czytać, ta forma wypowiedzi bardziej trafia do mojej wyobraźni.
Za to połączenie oglądania dzieła Zdzisława ze słuchaniem jego opowieści to nie lada przeżycie, gorąco polecam..... :)

zdzislaw - 2011-04-21, 06:52

bandziorka, Tomasz, crusta, Widzę, że w moim temacie pojawiają się wpisy OT! :P Czuje się bardzo zobowiązany wziąć w obronę Mickiewicza (choć nie znamy Jego zbiornika) - a Jego "Świteź" , "Świtezianka", a chociazby "Rybka"?! :D


Z wyrazami szacunku

zdzislaw - 2011-04-21, 21:04

A.BORELLI I M.RAMIREZI RAZEM W MOIM AKWARIUM – c.d.

Dzisiaj około 5.30 dołączyłem z kawą do moich ryb. Choć w słabym świetle, ale nawzajem dojrzeliśmy siebie. Dominator pierwszy się rozpływał, kiryski jak to one, zaczęły krzątaninę na paśniku, a po chwili znad kryjówki Dominatora, to śmigając to podreptując, wypłynęła Gold. Wypatrzyłem też w tej samej kryjówce samiczkę Borelli. Ta ostatnia zadowala się pływaniem na krótszym dystansie, w przeciwieństwie do Gold. Z kolei z prawego rogu akwarium samiec Borelli rozpoczął przeszukiwanie kęp Staurygene i paśnika, w pozie jednoznacznie zapowiadającej błyskawiczny atak na maleństwa krewetek. Krewetki chyba już o tym wiedzą, bo większość widzę w liściach microsorium. Po nakarmieniu roślin i dla ryb na paśniku, utonęło trochę granulek Cichlid Gold mini/medium (zdobyczne spotkaniowe) i pokruszone Sinking Wafers. Wówczas i A.Maroni wyszły z kryjówki i dołączyły do biesiady. Przepadają za Cichlid Gold. Zaroiło się na paśniku. Resztki z kruszonych przez Maronii granulek, krzątające się kiryski zaczęły wzbijać w toń, a te drobiny stawały się z kolei łupem Barwieńców i Neonów. Swoje granulki znaleźli także i Dominator i samczyk Borelli. Jeszcze jak dotąd trochę nieśmiałej samiczce Borelli podrzuciłem również granulkę – prawie do jej kryjówki. I teraz zaczęło się dla mnie co najlepsze – do zgodnej konsumpcji tej granulki przystąpiły obie samiczki, i Gold i Borelli. Dziobały ją sobie na przemian, bez jakiejkolwiek wzajemnej agresji, czy zazdrości. Po chwili wprosił się do nich mały kirysek i też uzyskał akceptację. Ten dzisiaj zaobserwowany wspólny posiłek samic pielęgniczek bardzo mnie ucieszył. Coraz bardziej wierzę, że kohabitacja A.Borelli i M.ramirezi jest możliwa. Dominator także akceptował towarzystwo samca Borelli, nadal nie goni go po zbiorniku i na bardzo wiele mu pozwala. Stąd też zaraz po śniadaniu, samczyk Borelli znów zwyczajowo składał wizytę swej dziewczynie i widzę jakby coraz mniej fochów z jej strony. Już znacznie dłużej przyjmuje jego tańce, i dołącza do nich. Tylko, żeby ten Dominator był więcej rycerski wobec Gold. Ale Ona nie odpuszcza, krąży i drepta za Nim po całym zbiorniku, podejmując próby wciągnięcia Go do tańca. Wydaje się czasem, jakby już miał ulec jej wdziękom, ale ostatecznie jeszcze prycha. Czekam, aż twardziel skruszeje – pewnie tak samo jak i Gold.

Pozdrawiam

crusta - 2011-04-22, 04:44

zdzislaw, pamiętasz..... rozmawialiśmy wczoraj o wydaniu twoich opisów drukiem..... :D

W sumie byłaby to nie głupia reklama forum :pomysł:

Łoren - 2011-04-22, 05:21

Jednym słowem kolejny odcinek "M jak miłość"
zdzislaw napisał/a:
Dominator pierwszy się rozpływał, kiryski jak to one, zaczęły krzątaninę na paśniku, a po chwili znad kryjówki Dominatora (Krzysztof Ibisz po operacji powiększenia ust), to śmigając to podreptując, wypłynęła Gold( Kasia Cichopek) :roll:

Jakby tak dobrze pokombinować to kto wie...scenariusz prawie gotowy :D
A na poważnie jak wchodzę na forum z zaciekawieniem patrzę na "kolejne odcinki" RIO180 . :)

crusta - 2011-04-22, 05:27

A może faktycznie trzeba by ponumerować kolejne opisy odcinków opisów RIO 180 to w sumie nawet miało by sens podczas szukania czegoś konkretnego, a pisanie zdzisława jest ciekawe po prostu i poprzez język jakim się on posługuje i emocje jakie wyraża i które wkłada w swoje teksty czytanie to chwile równie miłe co i oglądanie tego na żywo przy tej "kawce" także wielki szacun :cacy:
cherry_ukasz - 2011-04-22, 13:35

Byłem, widziałem...wyjść nie mogłem - i z podziwu i z domu :D Akwarium zadbane, mieszkańcy akwarium jak zaczarowani...jak dla mnie full profeska, tak trzymaj Zdzisławie

Jeszcze jeśli mogę napisać, to już szykuje się kolejny odcinek RIO180 :D Także czekamy, czekamy :)

zdzislaw - 2011-04-25, 17:03

A.BORELLI I M.RAMIREZI RAZEM W MOIM AKWARIUM – c.d.
Dzisiaj mam dla nas dobrą wiadomość – A.Borelli są razem! Ona wprowadziła się już do Niego na stałe. Widzę ich razem w Jego rewirze i o świcie, i w dzień i wieczorem. Już przedwczoraj rankiem obserwowałem ich wspólną pobudkę – obydwoje, parą wypłynęli z anubiasów, z prawego rogu akwarium. Pływają i penetrują razem terytorium, którego najdalej wysuniętą granicą, jest mniej więcej połowa szerokości zbiornika. W ich sposobie poruszania się nie ma żadnego lęku czy bojaźni. Pływają jednak jakby rozważniej - przemierzają dystans, dzieląc go na mniejsze odcinki (kilku, kilkunasto centymetrowe), z krótkimi przystankami na ocenę otoczenia i jeśli to konieczne – na szybką korektę następnego „kroku”. Jakże odmienny jest ich styl poruszania się w zbiorniku od M.Ramirezi, które w raz podjętej decyzji przeważnie pokonują całą szerokość akwarium, sporadycznie przerywając swą podróż krótkim przystankiem lub zwrotem. Cechuje to zwłaszcza Dominatora, gdyż Goldi pływa jeszcze za partnerem trochę nierówno, jakby drepcząc za nim. Patrolowanie całej szerokości zbiornika, kilkanaście cm nad plażą - jest ich ulubionym zajęciem, zwłaszcza za sprawą Dominatora. Nie oznacza to, że zaniedbują górne warstwy toni wodnej – wszędobylskie. Trochę wczoraj pomachałem nożyczkami jak maczetą, trochę siłą naparłem na korzonki, by jeszcze zwiększyć przestrzeń do swobodnego pływania, zwłaszcza moim pielęgniczkom i barwieńcom. Borelkom, w obranym przez nich rewirze, z łupiny kokosa zbudowałem domek, który natychmiast On zasiedlił, a później i Ona do niego dołączyła. A. Borelli na razie przyjaźnie przyjęły krótkotrwałe wizyty, składane w ich domku przez ciekawskie kiryski. Byłem również świadkiem złożenia wizyty przez Goldi w ostoi A.Borelli. Wizyta, tak jak i wcześniejsze spotkania, przebiegła pomiędzy nią, a Borelką bardzo przyjaźnie. A dzisiaj po śniadaniu w rewanżu - rewizyta Borelki u Goldi, także w atmosferze wzajemnej przyjaźni. I w tym miejscu muszę dla czytelności opisu zachowań moich podopiecznych oświadczyć, że zwracam się do nich po imieniu: Dominator to samiec M.Ramirezi Electric Blue, a jego dziewczyna to Goldi, samiec A.Borelli, to dla mnie Borelli, a jego samiczka, to po prostu Borelka. Ale tak między nami, to ten Dominator trochę mnie wkurza swoim gruboskórnym chłodem wobec Goldi. Mam jednak nadzieję, że ciąg dalszy nastąpi.

Z wyrazami szacunku

zdzislaw - 2011-04-28, 07:05

A.BORELLI I M.RAMIREZI RAZEM W MOIM AKWARIUM – c.d.
Dziś wreszcie mogę już napisać, że Dominator kruszeje – nie tylko przestał czepiać się Goldi, ale zaczyna teraz On dreptać za Nią. Jeśli wczoraj do godz. 6.30 nie chciał opuścić swej kryjówki i Goldi sama pływała, to dzisiaj już od 5.30 obserwowałem ich obydwoje. Dominator złagodniał wobec innych mieszkańców zbiornika – nie zaczepia ani nie potrąca. Stara się popływać za Goldi, a ta jakby jeszcze nie nabrała zaufania do jego zamiarów. Jednak dystans między nimi wyraźnie się zmniejszył, w tym ich wspólnym pływaniu i postojach. Dominatr to zawiśnie nad Nią i kolebie się na boki, to zabiegnie drogę i zatrzepoce rozportartymi płetwami, prężąc dumnie ciało. Ona jeszcze nie odwzajemnia jego starań – ale fochów z jej strony też nie widzę. Myślę, że będzie ciąg dalszy o ich wzajemnych partnerskich relacjach. Jedno mnie tylko bardzo niepokoi, że od dwóch dni nie widzę samiczki Borelli. Tak pięknie wprowadziła się do jego rewiru i domku – i gdzie jest? Czy jeszcze nadal jest? Borelli wypływa sam, coraz odważniej – nie ogranicza się do rewiru ale patroluje już całe akwarium, ale gdzie Ona? Nawet do karmienia nie przychodzi! Bardzo tęsknię za jej choćby krótkim widokiem, żeby się tylko choć na chwilkę pokazała!

Pozdrawiam

[ Dodano: 2011-04-28, 10:44 ]
Yes! Yes! Yes! Jeeest!!! :D Tuż przed końcem śniadania ryb - krewetek też - o 10.30 Borelka WYPŁYNĘŁŁA po prostu z domku Borellich. Za Nią wypłynął również i Borelli. Mieszkają razem w tej łupinie od 25. kwietnia i pewnie musiały zatrzymać ją jakieś obowiązki - uff. Tak bardzo ucieszył mnie jej widok, że musiałem natychmiast podzielić się z Wami moją radością.

Z wyrazami szacunku

Bozi - 2011-04-29, 07:59

A może jakaś ikra?
zdzislaw - 2011-04-30, 15:56

Bozi, Ani nie potwierdzę ani nie zaprzeczę - ale Oni jeszcze tacy młodzi i mali. Samczyk ma około 3 a samiczka może 2 cm ciała. Ale kto to wie? Ważne dla mnie, że się dobrali i i że mogę ich obserwować razem. Nadal cieszą mnie przyjacielskie relacje między Goldi i Borelką, obserwuję wzajemne odwiedziny, a nawet wspólną konsumpcje tej samej granulki pokarmu.

Z wyrazami szacunku

justfilied233 - 2011-04-30, 19:21

Lepsze od najlepszych filmów :całuski: :D
zdzislaw - 2011-05-03, 06:52

Dziś muszę napisać, że z utricularią nie powiodło mi się. Nie akceptowału je C.Amano i albinosy. Mimo, posadzenia jej w sporych kępach pod krawędziami kamyków, pierwszymi którym się utricularia nie spodobała były C.Amano. Dorwały się do tych kęp i swoimi odnóżami wyrywały źdźbło po źdźble, wykazując się przy tym już nie tylko przysłowiową pracowitością, ale wręcz pasją. Na nic się zdały moje próby odpędzania ich od tego zajęcia. Po paru dniach dzieła zniszczenia utricularii dopełniły albinosy - wwiercające się w resztki kępek rośliny, tak dynamicznie jak one tylko potrafią. Tydzień trwała ta moja próba nasadzenia utricularii - i co z tego, że był to piękny w zakupie cały kubek in vitro - próba zakończyła się ostatecznie płukaniem filtra wewnętrznego. Pozostało tylko zdjęcie w temacie. Ale co tam - aranżację mojego akwarium robię dla jego mieszkańców, a czasem jak widzicie z ich udziałem też.

Z wyrazami szacunku
P.S. Po informacji Łukasza - jakie dawki On stosuje EC w swoim zbiorniczku - podniosłem do 10 ml dziennie dawkę E.Carbo i stwierdzam, że powinno to wystarczyć na krasnale. Na prawdę się ostatecznie wyprowadzają z mojego zbiornika - dowodem są czyściutkie obrzeza listków anubiasów. Uff!

Bozi - 2011-05-03, 09:12

U mnie również Utricularię wykończyły kirysy. Ma płytki system korzeniowy.
zdzislaw - 2011-05-03, 18:59

Bozi, Ale z tego powodu ani Ty, ani ja z kirysków nigdy nie zrezygnujemy - mają przecież tyle uroku i nieocenionych zalet w akwarium :D

Pozdrawiam

Bozi - 2011-05-04, 07:46

Nie zrezygnujemy ale wszyscy wkoło się dziwią. Mówią " oddaj te kirysy, zmień na mniejsze". Po prostu trzeba sadzić rośliny, które głęboko się korzenią.
zdzislaw - 2011-05-05, 11:45

Szklany dyfuzor spiralny - wężownica do CO2

Po różnych doświadczeniach z dyfuzorami szklanymi do CO2, zwłaszcza z trwałością spieków, które przeważnie bardzo szybko ze stanu początkowego rozdrabniania gazu w mgiełkę przechodziły w kiepskie bumblowanie - kupiłem w Iguanie nowe, jak dla mnie urządzenie. Jest to szklany dyfuzor spiralny. Wysokość całkowita około 22 cm o zewnętrznej średnicy 4 cm. Składa się z wężownicy liczącej 15 zwojów i pionowo wewnątrz umieszczonej rurki doprowadzającej CO2 do rozpuszczania. Bardzo kłopotliwe było samo połączenie wężyka do tego urządzenia, gdyż średnica rurki szklanej jest równa średnicy przewodu. Pomogła kąpiel końcówki wężyka w gorącej wodzie i wykorzystanie profesjonalnego wypychacza haczyków wędkarskich - o kształcie „zastruganego” ołówka - o średnicy rurki szklanej, na którą w końcu trwale wcisnąłem wężyk z CO2. Uwierzcie mi, że takie łączenie kruchej konstrukcji szklanej z wężykiem (elastycznym?) to bardzo emocjonujące zajęcie. Urządzenie, nazwę go „cyklotron” umieściłem pionowo na dwu dołączonych przyssawkach na środku bocznej ściany, około 2,5 cm nad dnem jego najniższego punktu, to jest otworu rurki zasysającej wodę ze zbiornika do wężownicy. Otworzyłem dopływ gazu i ustaliłem zaworkiem precyzyjnym szybkość około 2 bąbelków na 3 sekundy. Cyklotron działa bardzo widowiskowo. Można go nawet umieszczać z przodu w rogu akwarium. A czy działa skutecznie? Organoleptycznie oceniając twierdzę, że tak, gdyż na początku „wchodząc” do wężownicy bąbelek gazu ma przekrój owalu długości około 8 mm, a na końcu drogi, przy opuszczaniu jej, ma średnicę najwyżej około 1,5 mm. Dowód, że „po drodze” rozpuszcza się w wodzie. Na ile procent – dużo, powyżej 80, 85% (?), porównując objętość bąbelka przed i po opuszczeniu wężownicy. Mnie to urządzenie podoba się. Nie wiem jak się go czyści – ale, że ja nie mam glonów, to na razie się tym nie martwię. A gdyby co, to kąpiel w roztworze kwasku cytrynowego i powinno być dobrze. Na dziś tyle o tej dla mnie nowości. Myślę, że wreszcie jestem zadowolony i mam pod pełną kontrolą organoleptyczną ilość CO2 dostarczaną do akwarium, uwzględniając zwłaszcza bezpieczeństwo podopiecznych zwierząt. A czy na pewno, to się okaże. Na dziś uważam, że produkt wart swej ceny – 45,00 zł.





Z wyrazami szacunku

grzeniu - 2011-05-09, 15:21

Bardzo ciekawe. Pozdrawiam
zdzislaw - 2011-05-21, 07:19

Być może uda mi się próba samodzielnego wklejenia aktualnego zdjęcia zbiornika - wg wgrywajki :

No to 3, 4 i


Może to będzie zdjecie na konkurs Juwela nawet?

Pozdrawiam i już robię "Wyślij" by zobaczyć co się zaraz wyedytuje

No coś się udało, ale Kuba to zrobi jednak lepiej do przeglądania.

Darek - 2011-05-21, 07:31

zdzislaw, Zbiorniczek ekstra ;) Może kiedyś nadejdzie taki dzień że i ja osiągnę podobne klimaty i jakość prowadzenia zbiorniczka :P
b@ndziork@ - 2011-05-21, 07:35

Widzę że udało się zrobić zdjęcie które pokazuje nie tylko roślinki ale i mieszkańców,królewska para w centralnym punkcie :) miło się patrzy na ten Twój zbiorniczek zdzislaw, może kiedyś uda sie dojść do takiej wprawy i nam :mrgreen:
Bozi - 2011-05-21, 22:21

Baniaczek pieści oko :) Rybki ładnie pozowały. Na pierwszym planie, po środku to ramireza ? Zakwaszasz wodę? U mnie, w mniejszym akwarium ramirezy składały ikrę ale ją zjadły po 2 dniach. Jeszcze mam młodą parkę, 3-miesięczną.
justfilied233 - 2011-05-21, 22:29

No jest tak jak zawsze ;) idealnie :D
Bozi, na środku to akary są ;) po lewej to niebieskie to ramirezka a obok niej borelka.

Atio - 2011-05-22, 07:14

Mógłbym godzinami (a nawet dniami) siedziedzieć przed tym cudem. Akwarium przepiękne.
Bozi - 2011-05-22, 08:12

Ach, Akara z Maroni :idea: Zmylił mnie pasek przechodzący przez oko.
pilarz617 - 2011-05-22, 12:30

Widziałem akwarium na żywo i po prostu nie mogłem odkleić od niego wzroku.
Maroni po prostu cudne rybki i jakie mądre :mrgreen:
Ten ,,bulbulizator" to świetna sprawa.
Po prostu CUDO :mrgreen:

zdzislaw - 2011-05-22, 13:17

grzeniu napisał/a:
Bardzo ciekawe

Potwierdzam, po 20 dniach obserwacji, że nie miałem w swoim akwarium tak dobrego „patentu” rozprowadzania CO2 jak teraz, za pomocą tego szklanego cyklotronu. Szkło czyściutkie, tak z zewnątrz jak i wewnątrz wężownicy, ilość bąbelków w czasie bardzo łatwa do precyzyjnej regulacji – brak oporu (np. spieku ceramicznego), tylko ciśnienie słupa wody. Wyraźnie też widać, jak w miarę wzrostu nasycenia CO2 „rośnie” wielkość bąbelka opuszczającego wężownicę – to sygnał do przykręcenia zaworka precyzyjnego. Rano średnica bąbelka „opuszczającego” wężownicę wynosi około 1,0-1,5 mm, a w godzinach południowych około 2,0 mm – jeśli nie skręcę zaworka. Rośliny zadowolone, tylko że przycinki są teraz częstsze. Najbardziej wyładniały microsoria – teraz takie soczysto zielone, przyspieszyły też anubiasy. Wreszcie mi się udało z tym CO2.

Bożeno – wodę uzdatniam tylko przy podmianach cotygodniowych – 18 l „kranówki” + 30 l RO + płaska łyżeczka Mineral salt.

Dominiku – to kiepskie zdjęcie wprowadziło Cię w błąd – to Goldi, samiczka M.Ramirezi odmiany Gold – partnerka na zawsze Dominatora (Blue), pływają w pobliżu swojej kryjówki, którą mają w lewym rogu. Dumna para A.Maroni jest także na wprost swojej „czarnej” kryjówki. A. Borelli prowadzi bardziej skryte życie, wręcz unika aparatu. Musisz mi tylko uwierzyć na słowo, że są w prawym (dolnym) rogu w swej łupinie – otoczonej anubiasami - lub w jej pobliżu.

A tak, ponadto to bardzo dziękuję za miłe oceny mojego zbiornika - sprawiają mi nieskrywaną radość (chyba jestem łasy na pochwały) - dziękuję także w imieniu moich podopiecznych.

Z wyrazami szacunku
P.S. Wnuk obiecał mi ładniej wkleić zdjęcia, niż ja to uczyniłem. Będzie też ciąg dalszy o pielęgniczkach

[ Dodano: 2011-05-22, 14:55 ]
Obiecane zdjęcia wykonane przez dziadka, ale wklejone profesjonalnie przez Kubę.
Jedno z nich powinienem wysłać na konkurs aranżacji akwariów firmy Juwel – ale które, by RIO z naszego forum jakoś na nim zaistniało? Już wkrótce muszę zdecydować – termin do 30 czerwca br.







Z wyrazami szacunku

Bozi - 2011-05-22, 16:35

Ja bym dała 2 albo 3. 1- jest trochę rozmyte poprzez ruch Maroni. Tylko trzeba by trochę przyciąć.
justfilied233 - 2011-05-22, 18:33

zdzislaw napisał/a:
Dominiku – to kiepskie zdjęcie wprowadziło Cię w błąd – to Goldi, samiczka M.Ramirezi odmiany Gold

o widzisz a głowę bym dał uciąć że to borelka :P

Zdjęcie na konkurs 3 wg mnie najlepsze ;)

zdzislaw - 2011-05-22, 20:25

Dziękuję - podobała mi się w 1. zdjęciu dynamicznie wypływająca A.Maroni z tej ich czarnej dziury - ale podpowiedzi skłaniają do wyboru zdjęcia 3. Trochę te albinoski na tym 3. zdjęciu są zbyt jasne, ale trudno - w zastanym świetle 0,5 w/l lepiej nie potrafię. Z Waszymi dobrymi ocenami może się jakoś zbiornik obroni.

Z wyrazami szacunku

justfilied233 - 2011-05-22, 22:01

zdzislaw napisał/a:
Z Waszymi dobrymi ocenami może się jakoś zbiornik obroni.

Zbierze się podpisy zorganizujemy akcję, esemes o treści RIO jeśli chcesz aby wygrał zbiornik zdzisława i już :P teraz to popularne ;)
a tak na serio to wg mnie masz bardzo duże szanse ;)

Mirro - 2011-05-24, 20:56

A ja byłem i na żywca widziałem. I muszę przyznać, że w rzeczywistości jest o wiele ładniejsze :) Te kolory i klarowność wody. I światło, które ociepla klimat. Na prawdę można wypocząć przy takim widoku. A Borelki są kochaniutkie ;)
zdzislaw - 2011-05-26, 23:25

A.BORELLI I M.RAMIREZI RAZEM W MOIM AKWARIUM – c.d.
Goldi dopięła swego – Dominator jest już jej! Obserwuję od wielu już dni tylko sielankę między nimi, wszędzie tylko razem. Nie ma między nimi niczego z dąsów, prychania czy obojętności. Razem odpoczywają w jego ostoi, budzą się razem i pływają najwcześniej ze wszystkich mieszkańców. Od świtu razem patrolują cały zbiornik i jakby dla mnie – tylko przy przedniej szybie, w swobodnej toni. Wszelkie zarośla i zakątki pozostawiają innym zwierzakom. Goldi wyraźnie się zaokrągliła, a jej brzuszek wybarwił się na czerwono. Wyładniała też – intensywniejsze są jej złote szaty przechodzące nawet w taką złotą czerwień, że mógłbym zwyczajem Indian zwać ją Red Head. Dominator nie odstępuje Goldi ani na krok – teraz to tak wygląda jakby On za Nią dreptał. W lewo, w prawo, w górę, w dół – Ona prowadzi a On podąża. W trakcie posiłku razem często skubią jedną granulkę. Dominator też chyba złagodniał wobec innych współmieszkańców. Tylko z rzadka, popchnięty w czasie posiłku przez A.Maroni odreagowuje natychmiastowym szturchnięciem najbliższego swego sąsiada na paśniku. Oczywiście, że wobec Goldi jest cały czas rycerski taki.
Ale poważne zmiany nastąpiły w relacjach Goldi – Borelka. Nastąpił koniec wzajemnych odwiedzin i spotkań przyjaciółek. Goldi rządzi i zmusza Borelkę do trzymania się swego terytorium i jej łupiny. Podobnie postępuje też Dominator, ale w tym wszystkim szanują Borelli w ich rewirze i łupienie.Może to za przyczyną po trosze M.Ramirezi - bardziej skryte życie prowadzą A.Borelli?
A u M.Ramirezi to wzajemne zbliżenie doprowadziło oczywiście do tarła – miejsce wybierały cały prawie dzień i zdecydowały, że najlepiej na plaży, w małym dołeczku w pobliżu swojej ostoi. Niestety rano już ikry nie było – no ale to przecież akwarium, gdzie współmieszkańcy nie pozwolą sobie nawzajem na wychów potomstwa.

Pozdrawiam

OKO - 2011-05-27, 12:53

zdzislaw, Czyta się tę historię jak dobrą książkę. Może by serial nagrać? ;)
zdzislaw - 2011-05-27, 22:48

A.BORELLI I M.RAMIREZI RAZEM W MOIM AKWARIUM – c.d.
No i stało się – Goldi po szczęśliwym tarle chora. Aktywnie dzisiaj od rana postanowiła uzupełniać dietę o małe krewetki, ale nad jej prawym okiem zauważyłem niestety widoczną białą narośl. Okupiła biedactwo chorobą swą pracę przy wykopywaniu dołeczka tarliskowego. Myślę, że podczas wykonywania prac budowlanych doznała urazów, uszkodzeń śluzówki lub nawet skóry, co też zaraz wykorzystały wszechobecne grzyby. Podałem (po podmianie wody) 10 ml „mycoforte” i mam nadzieję, że kuracja tym specyfikiem w połączeniu z żywotnością Goldi spowodują jej szybki powrót do pełnego zdrowia. To aż 3-5 dni leczenia, ale musi się udać, bym mógł napisać coś jeszcze o moich pupilach razem.

Pozdrawiam – z przekonaniem, że ciąg dalszy nastąpi
P.S. Jak widać, nie jest to do końca tylko "moda na sukces" - to tylko próba opisu o relacjach między kruchymi żywymi istotami

Dżoena - 2011-05-27, 23:06

zdzislaw, trzymam kciuki, aby rybka doszła do siebie. Na pewno w naturze nie miałaby takiej pomocy jak u takiego Hodowcy, jak Ty :) Dlatego wierzę, że dojdzie do siebie. Widać, że każdy z Twoich podopiecznych traktowany jest jak domownik- odpłacają za to pięknym wyglądem. To widać :) życzę powodzenia

Pozdrawiam

Fatal - 2011-05-27, 23:31

Ja niedawno dołączyłem na to forum i po przeglądnięciu kilku zdjęć i opisów Pana zbiornika postanowiłem przeczytać wszystko od początku. Nie żałuję bo było warto i chciałbym pogratulować pięknego akwarium i życzę wszystkim żeby tak się troszczyli o swoje rybki :)
Trzymam kciuki za powrót do zdrowia Goldi ;)

zdzislaw - 2011-05-28, 07:22

Dżoena, Fatal, Bardzo dziękuje za te "kciuki" - to zawsze pomaga.
Dzisiaj rano podałem także "ectopur" i caly czas solidnie napowietrzam deszczownią. Narośl nie powiększa się - może nawet zmalała? M.Ramirezi pływają razem, ale jakby wyciszone - może to wyczerpanie po tarle. Chociaż Dominator wciąż próbuje umizgiwać się do swej Goldi. Mniej natarczywie, ale jednak. Goldi trochę znów poluje na krewetki. Wszyscy mieszkańcy zachowują się normalnie. Nie wiem tylko co robić z nawożeniem roślin, ale mam zamiar na 4 dni odpuścić sobie z powodu dawkowania leków. Dzisiaj w południowych godzinach znów następne 8 ml "mycoforte" i jutro znów 8 ml. Nie wiem także czy mogę podać jak zwykle Easy Carbo (12 ml)?
Może podzieli się ktoś ze mną doświadczeniem lub przemyśleniami. Bardzo proszę.


Z wyrazami szacunku

Dżoena - 2011-05-28, 08:41

zdzislaw, nie boisz się, że jak dasz sobie spokój z nawożeniem na 4 dni, zaatakują glony? Może wystarczy tylko np. o połowę zmniejszyć dawkę?
Ja bym spróbowała np. zmniejszyć o połowę zarówno nawożenie jak i dawkowanie EC

Zobacz, co znalazłam na necie:
http://www.apisto.pl/fa/viewtopic.php?p=82993
Może coś pomoże?

Pozdrawiam

Bartosss - 2011-05-28, 09:01

ja też wszystko czytam - polecam i pozdrawiam :)
Mirro - 2011-05-28, 09:01

zdzislaw napisał/a:
Podałem (po podmianie wody) 10 ml „mycoforte”
Jest to wycofany ze sprzedaży mycopur. A oto jego skład:

Skład:
100ml SERA mycopur zawiera
akryflawina 210 mg
chlorek miedzi 11,8 mg
siarczan miedzi 71,9 mg

Akryflawina działa również bakteriobójczo. Może to zdestabilizować Ci zbiornik niestety :( A o związkach miedzi w akwarium wiemy, że są zwyczajnie zabójcze. Zatem zdzislaw, uważaj z tym specyfikiem. Abo odłów rybkę do innego zbiornika i tam ją lecz.

zdzislaw napisał/a:
Dzisiaj w południowych godzinach znów następne 8 ml "mycoforte" i jutro znów 8 ml. Nie wiem także czy mogę podać jak zwykle Easy Carbo (12 ml)?
Myślę, że składniki leku nie powinny wchodzić w reakcję z aldehydem glutarowym. Ale też specem w tej dziedzinie nie jestem.

Dżoena napisał/a:
że jak dasz sobie spokój z nawożeniem na 4 dni, zaatakują glony?
Moim zdanie, nic się nie powinno stać. Sam nie nawoziłem przez tydzień (przy czym CO2 leciało i oświetlenie normalnie) i oprócz pyłu na szybach nie miałem problemów z glonami. Zatem odstawienie nawożenia na parę dni nie powinno skutkować niczym tragicznym.
psicho - 2011-05-28, 22:37

Bardzo sympatycznie to wygląda :)

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-05-31, 14:10

Goldi nadal chora. Po czterech dniach podawania "mycoforte" + "ectopur" nie zauważyłem żadnej korzystnej zmiany - narośl nad okiem jest nadal w tej samej bieli a oko wygląda okropnie! Chyba też Goldi trochę cierpi, bo później rano "wstaje" a w ciągu dnia przebywa częściej w ustronniejszych miejscach. Bardzo krótkie są jej wspólne spacery z Dominatorem. Niedyspozycję Goldi wykorzystuje Borelka i pływa na coraz dłuższych i otwartych dystansach. No jednak nie bez granic, bo Goldi przypomina jej, kto tu ma skuteczniejszą władzę. Czekam bardzo na powrót Goldi do zdrowia. Podałem jedną dawkę "mycoforte" więcej jak zaleca Sera - 4 dni zamiast 3. Ze dwa razy Goldi nie spłoszyła się i dłużej przebywała w gęstej "chmurze" tego leku. Po dwu dniach wróciłem do pełnego nawożenia roślin, gdyż zauważyłem, że bardzo zaczyna cierpieć Heteranthera, Eustralis stellata i Pełzacz bagienny (zbrązowiał). Postrzegam natomiast jakby wzrost apetytu u ryb, a u krewetek zwłaszcza - jest ich pełno, wszędzie żerujących. Goldi też ma spory apetyt - jak oceni, że za mało podałem karmy to "idzie" na polowanie, ostatnio częściej. Dzisiaj po 5 dniach podmieniłem ponad 50 l wody (w tym 30 RO+łyżeczka Mineralsalt) i wykorzystując przerwę w świeceniu podałem 20 kropel "Fishtamin". Pocieszył mnie dziś Michał, że z grzybem to nie tak łatwo idzie i leczenie trwa do 2 tygodni nawet. Miejmy nadzieję, że to się spełni w końcu - może wcześniej. Nie wprowadziłem węgla do filtra, natomiast następną podmianę zrobię w piątek. Dziś wieczorem wrzucę 2 całe ząbki czosnku do filtra wewnętrznego. Wierzę, w jego dobre działanie. Boję się nieobliczalnych skutków przedawkowania "mycoforte". Walczę jak umiem o zdrowie Goldi, a czy skutecznie czas pokaże.

Pozdrawiam

mariusz - 2011-05-31, 22:57

Widze że te Goldi to delikateski , ale skoro pobiera pokarm to nie jest tak zle :)
Bozi - 2011-06-01, 11:44

Zwóć uwagę że podawanie leku w akwarium z podłożem zmniejsza dawkę ponieważ podłoże częściowo pochłania. Lepiej ją było odosobnic i tam leczyć. Tylko że to dla ryby jest dodatkowy stres.
zdzislaw - 2011-06-01, 12:01

Bozi, Dzień dobry Bożeno. Tak masz rację. Dlatego zacząłem z dawki jak do pełnej 200. i podałem jedną więcej. Nawet po wczorajszej podmianie woda nadal żółta jak napój cytrynowy. Jeszcze od dziś dodatkowo pachnie czosnkiem. Narośl się nie powiększa więc może będzie dobrze. Apetyt ma i poluje nadal. Też kierowałem się tym narażaniem ryby na stress, i nie robiłem odrębnych kąpieli - no muszę teraz być cierpliwy. Po podmianie w piątek zamierzam na noc znów podać 18 kropel "fishtamin" i trzymać czosnek nadal.

Z wyrazami szacunku

zdzislaw - 2011-06-06, 17:17

Realizuje się jak najgorszy scenariusz – do chorej Goldi teraz dołączył Dominator. Na grzbiecie ryby przed nasadą płetwy grzbietowej pojawiło się ognisko grzyba! Na oku Goldi grzyb nie rośnie, ale też nie cofa się, a u Dominatora jest to mniej niż milimetrowej wielkości biała kropka – ale jest. Jestem wręcz załamany – choć ryby mają dobry apetyt i nie widzę żadnych odmienności w ich zachowaniu. Dzisiaj, za radą Tomasza, udało mi się łatwo i szybciutko złowić obie ryby do kąpieli w silnym stężeniu „mycoforte”. Do całej „operacji” wykorzystałem moją 2. godzinną przerwę w świeceniu. Kąpiel była 20 minutowa w słoiku pływającym w akwarium, w pobranej wodzie (około 0,5 l) z dodatkiem 6 kropli „mycoforte” (zalecenie producenta do wody akwariowej - 20 kropel na 20 l). Kąpiel ryby zniosły dzielnie, tak jak i powrót do wolności. Goldi spokojnie wpłynęła i zatrzymała się w ostoi, a Dominator pływał patrolowo, jak ma w zwyczaju, w swojej strefie nad plażą – nie spłoszony, ale jakby z wyrzutem w oczach patrzył na mnie. Oddech ryb spokojny – może u Goldi trochę przyspieszony. Po wznowieniu świecenia lamp ryby zachowują się nadal zupełnie normalnie, bez stresu – pływają razem. W filtrze ząbek czosnku wymieniłem na nowy. W środę spróbuję znów zrobić rybkom następną kąpiel. Natomiast po „mycoforte” Heteranthera gnije, zaś pozostałe rośliny mają się dzielnie. Byłem też dzisiaj u lekarzy weterynarii, obok Poloneza, by podzielić się problemem i skonsultować prawidłowość mojego postępowania w leczeniu. Trafiłem na bratnią duszę, znającą M.Ramirezi i to nawet we wszystkich jej odmianach barwnych. Umówiliśmy się, że kąpiele kontynuuję – o ile ryby pozwolą się łatwo wyławiać – i na cierpliwość.
Ta choroba M.Ramirezi blokuje mi nawet chęć do opisywania wielu fajnych zdarzeń, w relacjach pomiędzy nimi a A.Borelli, których jestem świadkiem.

Z wyrazami szacunku

Dżoena - 2011-06-06, 17:19

zdzislaw, a jaką temperaturę utrzymujesz?
b@ndziork@ - 2011-06-06, 18:20

zdzislaw, mocno trzymam kciuki za zdrowie Twoich podopiecznych i wierzę że będzie dobrze bo przecież inaczej być nie może :)
zdzislaw - 2011-06-06, 22:05

Dżoena, temperaturę staram się utrzymywać nie mniejszą niż 25 stopni - ale to w nocy, gdyż podczas świecenia lamp wzrasta średnio do 26. Aktualnie w tych upałach (których nie lubię) rośnie max do 27 stopni.
b@ndziork@ napisał/a:
wierzę że będzie dobrze bo przecież inaczej być nie może :)


I ja też wierzę. Podglądnąłem teraz wieczorem, i widzę zmianę koloru plamki u Dominatora - taka beżowa się zrobiła.
Dziękuję za kciuki - zawsze pomagają!

Z wyrazami szacunku

Dżoena - 2011-06-07, 04:01

skaczacy miał w swoim akwarium przypadek, który może Cię też zainteresować. Wizualnie także wyglądało to na grzybicę a okazało się, że przyczyną choroby były prawdopodobnie strefy beztlenowe w akwarium:
http://podforak.rzeszow.pl/viewtopic.php?t=9281
Poczytaj również tutaj:
http://www.discusforum.pl/viewtopic.php?t=3424
Mądra osoba to pisała- może naprowadzi na rozwiązanie :)

Na chorobach się nie znam- w tej dziedzinie inni są lepsi ;) Próbuję jedynie podrzucić ciekawe tematy, które mogą Cię naprowadzić przede wszystkim na właściwą diagnozę choroby. A to połowa drogi do sukcesu ( za który trzymam kciuki).

zdzislaw - 2011-06-08, 06:36

Wczoraj (nie czekałem do środy) zrobiłem znów kąpiel M.Ramirezi - też przed przerwą w świeceniu. W pół litrze wody z 10 kroplami „mycoforte” – 20 minut i na jeszcze 5 minut dodałem 10 kropli tego specyfiku. To już ilość preparatu, którą Sera proponuje na 20 l wody. Aż boję się, czy aby nie są to dawki jak wg doktora Mengele. Zmian negatywnych po takiej kąpieli w zachowaniu ryb nie widzę. Jeśli, to może wzrost apetytu – Goldi zaraz po przystąpiła do polowania na małe krewetki, a Dominator na moich oczach zakąsił parą ślimaczków. Resztki „poparzonej” Heteranthery usunąłem z akwarium. Dziś znów spróbuję zrobić rybom kąpiel – jeśli mi na to pozwolą.
Dżoena, Przy granulacji żwirku 2-3 mm nie spodziewam się stref beztlenowych w podłożu - ale kto wie. Objawy - te narośla nie są u moich rybek aż tak okropne, ale są.
Ryby zachowują się jak zupełnie zdrowe - chyba ja gorzej od nich znoszę ich przypadłości.

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-06-08, 22:44

Zdjęcia moich chorych M.Ramirezi – może im pomogą. Może ktoś podpowie skuteczny pomysł na leczenie? Już 2 tygodnie choroby i nieskutecznych moich zabiegów.
Tak wygląda narośl (grzyb?) nad prawym okiem Goldi:






A na tych zdjęciach już narośl na grzbiecie Dominatora:







A to zdjęcia mojej zdrowej pary tuż przed tarłem – czyż nie piękni?


I ich taniec


Czy mają jeszcze szansę? Jak im pomóc?


Bardzo prosimy

Bozi - 2011-06-11, 13:49

Zdzisław, czy woda dla nich nie powinna być trochę kwaśna? Czy myślałeś o tym aby dać do akwarium Ketapang? Ewentualnie wyciąg z szyszek olchy albo przepuścić wodę przez torf kwaśny bądź dodać do filtra trochę torfu granulowanego? Ramirezy są wrażliwe na azotany ale często płuczesz filtr :? Być może próbujesz wyleczyć następstwo a nie zlikwidować przyczynę choroby.
zdzislaw - 2011-06-13, 16:35

Bozi napisał/a:
Być może próbujesz wyleczyć następstwo a nie zlikwidować przyczynę choroby.

Być może - nie wiem.
Parametry mojej wody z RIO mierzone dziś w Iguanie:
- KH 6
- GH 7
- PH 7,3
- NO3 7
- PO4 0,0
Kolega dokonujący pomiarów zaproponował ponowne mierzenie wody po kolejnej podmianie. Może mycoforte podane w celach leczniczych wpłynęło na parametry wody?
Od ostaniej dawki mycoforte dokonałem 3 podmian po 45 l (15 kranówka + 30l RO)
Pozdrawiam
P.S. Goldi odłowiłem dziś na zawsze

b@ndziork@ - 2011-06-13, 20:24

zdzislaw napisał/a:
P.S. Goldi odłowiłem dziś na zawsze

zdzislaw, bardzo mi przykro, do końca wierzyłam że uda się ją uratować,nadal trzymam kciuki za błękitka.....

zdzislaw - 2011-06-14, 01:02

b@ndziork@ napisał/a:
trzymam kciuki za błękitka.....

Dziękuję, może mu to bardziej posłuży. On ma już mnie i moich kąpieli i "przymoczek" dokonywanych na nim serdecznie dość. Zestresowany tak strasznie, że na razie przestałem go dręczyć. Dziś tylko delikatnie pomogłem mu wypłynąć z kąta do jego stałego rewiru. Noc dzisiejszą też spędza już u siebie.
W filtrze 2 ząbki polskiego czosnku (wymiana co tydzień) a na noc fishtamin ...


Pozdrawiam

Bozi - 2011-06-14, 08:06

Niektórzy dają korzeń chrzanu dla zdrowotności do akwarium. Nie praktykowałam tego .
zdzislaw - 2011-06-14, 09:35

Bozi napisał/a:
Niektórzy dają korzeń chrzanu

Miałem w akwarium - sięgnę znów po niego.
Bożeno, Joanno, Martuniu - dziękuję za to, że byłyście razem ze mną, za wsparcie radami i życzliwość szczerą.

Z wyrazami szacunku
P.S. Dzisiaj na zawsze odłowiłem Dominatora. Choroba straszna - oszczędzę szczegółów.
Może kiedyś opiszę jej objawy końcowe.

Dżoena - 2011-06-14, 10:41

zdzislaw, nie powiem- śledziłam temat. Wiem, że swoich podopiecznych traktujesz jak domowników, więc tym bardziej mi przykro :(

Życzę Ci, abyś takich doświadczeń nie miewał więcej

daroo - 2011-06-14, 12:14

Zdzisław to się narobiło :(
Dla hobbysty nie ma gorszej chwili niż śmierć pupila, któremu oddawało się tyle serca. Bardzo mi przykro że Cię to spotkało.

b@ndziork@ - 2011-06-14, 16:21

zdzislaw, chyba nie znam takiej drugiej osoby która dla ( głupiej-zdaniem innych ) rybki zrobiła by tyle co Ty, bo dla Ciebie to nie zwierzątko,maskotka,stworzonko ile bez mała członek rodziny, jestem pełna podziwu dla tego co robisz i z jakim zapałem, bardzo mi przykro że spotkało Cię takie doświadczenie.
Bozi - 2011-06-15, 18:18

Ale pisałeś że u innego akwarysty ryba z tej samej dostawy również padła. To chyba nie była twoja wina. Wydaje mi się że to jakaś felerna dostawa.
crusta - 2011-06-17, 21:53

Byłem, widziałem, podnieciłem sie ale cicho nie mówcie o tym nikomu :D

Rewelacja i tyle mogę powiedzieć

zdzislaw - 2011-06-17, 22:04

Dobry wieczór – i jaki brzemienny! Mocno doświadczony ostatnio powziąłem decyzję – nie będzie w moim akwarium już M.Ramirezi Electric blue. Zbyt tragiczne zakończyło się moje opisywanie wzajemnych relacji między M.Ramirezi i A.Borelli. Ale to co dziś wieczorem się stało przechodzi wszelkie oczekiwania i niespodzianki. W dniu swoich urodzin crusta, w towarzystwie Martuni przywieźli mi prezent – tak dla mnie! – 4 malutkie, ale śliczne Electric blue. Już się zadomowiły (nawet zdążyłem im trochę fotek zrobić) – bez lęku rozpłynęły się szybko po całym zbiorniku. Nie tylko w celach poznawczych – jedna nawet szybciutko zorientowała się gdzie mogą być młode krewcie i trochę się nimi nasyciła. Widzę, że jedna z rybek to na pewno podejmie rolę Dominatora, a jedna z rybek pływa za nim i nie jest odtrącana – może to para? Musicie mi uwierzyć, bo siedziałem z nimi aż światło zgasło, że w większym szoku byłem ja niż te dzielne rybki po podróży ze Słowacji – prezent od crusta, w dniu jego urodzin! Tyle na dziś, zdjęcia będą myślę troszkę później bo wnuk zbieszony na razie.

Pozdrawiam

crusta - 2011-06-17, 22:27

Czekamy na fotki :D
OKO - 2011-06-17, 22:37

crusta napisał/a:
Czekamy na fotki :D
dokładnie, foty obowiązkowe :D
A jak wyglądają sprawy z konkursem Juwela?? Można w jakiś sposób głosować na akwarium?

zdzislaw - 2011-06-17, 22:43

OKO, tam ocenia sąd kapturowy - niedostępny i niezawisły ;)

Ale dzięki za chęci pomocy

Pozdrawiam

Bozi - 2011-06-18, 22:09

Ciekawa jestem jak ryby się zadomowią :)
crusta - 2011-06-18, 22:51

Bozi, wszyscy jesteśmy ciekawi i czekamy na kolejną relacje (mam nadzieje że w nie zmienionym stylu) z pierwszych chwil nowych mieszkańców
Mirro - 2011-06-19, 00:24

A crusta, jest najbardziej spragniony widoku nowych rybek, bo bardzo lubi ramirezki, a tych jeszcze nie widział :P
crusta - 2011-06-19, 00:41

Ja w towarzystwie Marty miałem już przyjemność ogladania tych rybek także po prostu czekam na fotki już z akwarium Zdzisławowego tym bardziej że dziś na spotkaniu Zdzisław raczył nas opowieściami nt ich zachowania także w nas coraz mocniej wzrasta ochota na zobaczenie tych fotek :D
zdzislaw - 2011-06-20, 22:29

Z nadzieją i uwagą obserwuję zachowania moich nowych M.Ramirezi Electrick blue . Jeszcze pływają trochę jak rodzeństwo zagubionych maluchów. Choć lęku u nich nie zobaczycie. Nie kryją się po zaroślach czy kątach. Jeden osobnik z całej czwórki wyróżnia się samodzielnością – już nawet objął rewir po Dominatorze, okolice korzenia po lewej stronie zbiornika. Pozostała trójka, trzymając się stosunkowo blisko siebie, przebywa raczej z prawej strony zbiornika. Jak się rozwiną relacje miedzy nimi to jeszcze odległa odpowiedź. Puki co to nowa dieta jest dla nich ważniejsza – przyzwyczajają się do pory posiłków (2 razy dziennie) i do pokarmów Hikari – Micropellets, Microwaffers oraz Cichlid gold mini. Próbują posilać się i z powierzchni wody i z plaży. Nocą śpią w swoich rewirach. Wstają dość wcześnie, a pływają tylko w wolnej toni, nad plażą - przy przedniej szybie, jakby wiedziały, że często sprawdzam ich obecność. A sprawdzam często - śliczne są, choć czasem wydają mi się takie bezbronne. Ale pojedynczo, sporadycznie zapolować też potrafią.

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-07-02, 21:26

Minęło już trochę czasu – także i od bardzo brutalnego zakończenia jakże krótkiej historii kohabitacji M.Ramirezi i A.Borelli. Pamiętam piękne sceny z udziałem moich ulubieńców i przeżywam bolesne obrazy ich tragicznego finału. Pozostaje też i gorzkie pytanie – czy te moje rozpaczliwe wysiłki w leczeniu nie były aplikowaniem dodatkowej udręki moim rybom, czy nie właściwsza byłaby szybka eutanazja?
A w RIO czas płynie, jak ta woda w filtrach – szybko i w jedną stronę - i zmiany mu też towarzyszą. Postanowiłem „odbudować” stadko Barwieńca czerwonego. Po zbyt dużych dawkach kobaltosanu, a potem wypadku z CO2 – ze stadka M.Sweglesi został tylko jeden samczyk. Trzymał się jakoś. Dołączał do stadka Barwieńca czarnego, ale był jakby trochę mniej barwny, często jakby osowiały troszkę - samotnie w lewym kąciku „odpoczywał”. Nowe M.Sweglesi (2 samczyki + 3 samiczki) dzielnie „znalazły się” w toni wodnej mojego akwarium i wśród dotychczasowej obsady. Stadnie wypełniły strefę Barwieńców - poniżej połowy głębokości zbiornika, w wolnej toni – dołączając do stada Czarnego, jakby przedłużając go, na prawie całą szerokość zbiornika. Bez lęku i ucieczek w zarośla – tak od pierwszych chwil, rozpływały się i już. Oczywiście, że wprowadzałem je w czasie przerwy w świeceniu, by nie obciążać zbytnim stresem dotychczasowych i nowych lokatorów zbiornika. Ale najważniejsza była w tym wszystkim postawa mojego dotychczasowego „starego” samczyka M.Sweglesi. Wszedł prawie natychmiast w rolę przywódcy całego stadka – porzucił osowiałość, przybrał intensywne barwy i zaczął sprawować rządy. To pływał na koniec stadka przybyszów, jakby sprawdzał liczebność, to znów „stawał” na czele – wymuszając pozycję leadera i tak opiekuńczo przemieszczał się od lewej do prawej - to na „wstecznym”, to do przodu, że sprawił mi wręcz podwójną radość - i że nowe stadko ładne i że on jest znów pełnowartościowym - nie tylko członkiem obsady, ale i wodzem swego stadka. Potwierdził moc sprawczą grupy, zespołu - w którym można się zawsze odnaleźć.


A tu parę obrazków z mojego zbiornika:
Pstrążenica mała


C.Amano – jak w lustrze?


Syte Albinosy


Przybyło i Barwieńców (5) i M.Ramirezi Electric blue (4)


Tu trójka M.Ramirezi


A tu może para?


Widać (choć kiepsko) całą czwórkę M.Ramirezi


Pozdrawiam
P.S. Zdjęcia „z ręki” – takie sobie, z jedną uwagą – na życzenie crusta: A.Maroni się nie pokazały do fotek tym razem. Pozdrawiają wszystkich ze swej kryjówki

crusta - 2011-07-02, 21:33

Pięknie i jakby nawet krówki wyszły na pastwisko to i tak byłoby pięknie :D
daroo - 2011-07-02, 21:43

Najpierw ale... Eutanazja jest u nas zabroniona - więc nie miałbyś do tego prawa - ratownictwo nawet nie udane, jest nie karalne, a tak serio zrobiłeś co w mocy swej mogłeś, nie jeden/jedna z nas nawet tyle by nie potrafił/ła.

P.S. Moja żona (nie jest akwarystą z zamiłowania a jedynie z zapatrzenia) twierdzi iż relacje z życia RIO180 czyta się lepiej niż niejedną jej książkę ( a czyta zadziwiająco dużo bibliotecznych "kanapek")

W końcu mamy ciąg dalszy.... wieści z RIO :)

Bartosss - 2011-07-02, 21:55

pięknie jak zawsze bardzo podoba mi się to jak 3 plan tworzy taki nawis nad 2 planem, ryby cudowne !
Łoren - 2011-07-03, 06:55

Od dłuższej chwili usiłuję coś napisać na temat Twojego akwarium..i nic nie przychodzi mi do głowy. Co tu pisać? To tak jakby stanąć przed obrazem Iwana Szyszkina i usiłować podejmować dyskusję o operowaniu światłem i cieniem w pejzażu leśnym ;)
Jest świetnie .

Mirro - 2011-07-03, 12:23

"Elektriki" śliczne. Podobnie jak i pstrążenice. Pozazdrościć rybek.
Bozi - 2011-07-03, 21:53

Widzę że Ramirezy to jeszcze młodzież.
PanG - 2011-07-05, 13:43

Co tu dużo mówić akwarium pięknie się prezentuje naprawdę jestem pod ogromny wrażeniem !
OKO - 2011-07-05, 14:42

zdzislaw, nic się w temacie nie chwalisz tylko nieśmiało na SB dałeś cynk. :D
http://www.juwel.pl/
Gratulacje za zajęcie 1 miejsca!!! ;)

zdzislaw - 2011-07-05, 17:18

No, chwalę się:

Juwel.PL
‎30. czerwca zakończył się nas konkurs fotograficzny. Po weryfikacji wszystkich nadesłanych prac pragniemy ogłosić iż zwycięzcą został Pan Zdzisław Dziedzic.
Zwycięzcy serdecznie gratulujemy !!!
Juwel.PL jesteśmy pod wrażeniem tej aranżacji, a Wy jak sądzicie?
Juwel.PL kto odważy się konkurować z Panem Zdzisławem? :)

Dziękuję, przy tej okazji bardzo Wszystkim, za to że byliście i jesteście ze mną także w trudniejszych chwilach.
Bardzo mi pomogliście, by znów mój zbiornik gdzieś zaistniał i przyniósł mi troszkę emocji.

Z wyrazami szacunku

SDD - 2011-07-05, 17:47

Można gdzieś obejrzeć zdjęcia baniaków, które startowały? Oczywiście bardzo przepraszam Zdzisławie, że zaśmiecam Twój temat moim pytaniem.
zdzislaw - 2011-07-05, 18:11

SDD, Szczerze to też nie wiem, swojego po wysłaniu też już nie zobaczyłem - może będą w jakimś czasopiśmie?
Tajemniczy ten organizator ;)

Pozdrawiam

Helltaker - 2011-07-05, 18:34

Ważne żeby Macbooka wysłał, bo jak nie.... to nie wiem :roll:

PS: Gratulacje, oczywiście 1 miejsce zasłużone :)

Bartosss - 2011-07-05, 18:40

gratulacje ale szkoda ze nie można oglądnąć innych baniaków
b@ndziork@ - 2011-07-05, 18:41

zdzislaw, serdecznie gratuluję również w tym miejscu,uważam że zasłużyłeś na tą nagrodę w 100% :)
Agent 007 sumek - 2011-07-05, 18:58

gratulacje zdzisław w pełni zasłużona wygrana ;) ;) ;)
daroo - 2011-07-05, 19:02

Ależ fajnie być w gronie znajomych czempiona :)
Olbrzymie gratulacje i życzę dalszych sukcesów..... :win:

Łoren - 2011-07-05, 19:53

Jakby tak Zdzisław nie wygrał...byłbym bardziej zdziwiony . Z całego serca gratuluję i życzę dalszych sukcesów :) :podium:
crusta - 2011-07-05, 20:12

Szacun
SDD - 2011-07-05, 20:15

Zdzisławie, a może mógłbyś zwycięską fotkę zamieścić na forum?
zdzislaw - 2011-07-05, 20:30

A to zdjęcie, które wysłałem na konkurs Juwela



Pozdrawiam

Mirro - 2011-07-05, 20:33

Ła. zdzislaw, gratulacje :podziw: :cacy:
crusta - 2011-07-05, 20:46

Ja pytałem na SB ale nikt nie pisze wiec i w temacie napisze

Kiedy nasz Champion książke :pijmy: stawia

SDD - 2011-07-05, 20:48

Jest na czym oko zawiesić ;) Jeszcze raz gratuluję Zdzisławie. Jesteś dla nas powodem do dumy :)
onem - 2011-07-05, 21:04

I ja jako cichy obserwator przyłączam się do gratulacji.
Chylę czoła.

Bozi - 2011-07-05, 22:10

Gratulacje :)
Dżoena - 2011-07-05, 22:58

Zdzisławie- serdecznie gratuluję. Serce, czas, wysiłek i praca, jaką wkładasz w swoje hobby zostało słusznie docenione :)
Bardzo się cieszę, że to na Ciebie padła wygrana. Jeszcze raz- gratuluję

Artur___ - 2011-07-06, 08:13

od dłuższego czasu pierwsza klasa :) :super:
pilarz617 - 2011-07-06, 16:42

zdzislaw, GRATULACJE!!
grzeniu - 2011-07-09, 12:53

Pięknie!!! GRATULUJĘ !!! Następny krok, konkurs Amano.

pozdrawiam

crusta - 2011-07-09, 13:53

Zdzisiu, na stronie Juwela widziałem że jest nowy konkurs, oczywiście weźmiesz udział :D
zdzislaw - 2011-07-19, 22:51

Dzięki bardzo za wiele miłych słów, skierowanych do mnie, za oceny lepsze niż na nie zasłużyłem. Nie ukrywam, że troszkę ich nawet potrzebowałem. Wiem dziś więcej - że akwarium to nie tylko codzienne przyjemne obowiązki i małe radości. Cieszy mnie dziś także możliwość podzielenia się wygraną w konkursie Juwela - wyszukaliśmy razem fajnego człowieka, który przyłączył się do naszej podforakowej społeczności. A co w akwarium - bez większych zmian. Ryby i rośliny znoszą upały lepiej niż ja. Roślinki czekają już bardzo na nowe świetlówki - ja też. M.Ramirezi Electric blue - dziś, po wizycie Wojtka pozostały dwie sztuki - jeden samczyk został odłowiony, by znaleźć inny dom. Ładny był, naprawdę, ale nie mogłem, tym bardziej pozwolić na narażanie go na niebezpieczną rywalizację z drugim samczykiem, który od początku wszedł w rolę następcy Dominatora. Pewnie to Dominator II - zdecydowany, ale nie złośliwy, który nie przejawia nadmiernej agresji wobec brata, czy innych ryb. Za to dumnie już pręży swój czub płetwy grzbietowej. Pierwszy z całej obsady dostrzega mnie przy akwarium, nie lęka się moich pęset, nożyczek czy mokrych rąk. Mamy na razie fajny kontakt z sobą i oby nic go nie zakłóciło. A drugi Electric Blue może to samiczka? Małą nadzieję jeszcze mam, ale tylko małą. Czas pokaże szybko, bo apetyt mają doskonały i chętnie witają każda ilość karmień dziennie - no to karmię i do 3 razy też dość często. A.Borelli mają się dobrze - pani Borelli coraz pełniejsza a kandydat na pana Borelli coraz i większy i śmielszy - na całą szerokość akwarium. Wiedzą coś o tym Neony Czerwone - muszą ustępować miejsca i już. Państwo Borelli pomieszkują razem, ale ona jeszcze fuczy na niego. Borelka jeszcze go odtrąca i prycha na niego, ale obserwując ich jestem przekonany, że to się tylko czymś dobrym skończy - łupina kokosa czeka i ja też.

Pozdrawiam
P.S.
crusta napisał/a:
jest nowy konkurs, oczywiście weźmiesz udział

Jak regulamin pozwoli -wezmę udział oczywiście, ale już dziś nie wszyscy ewentualni uczestnicy konkursu chcą mojego zgłoszenia - zobaczymy.

crusta - 2011-07-19, 22:54

zdzislaw napisał/a:
crusta napisał/a:
jest nowy konkurs, oczywiście weźmiesz udział

Jak regulamin pozwoli -wezmę udział oczywiście, ale już dziś nie wszyscy ewentualni uczestnicy konkursu chcą mojego zgłoszenia - zobaczymy.


Boją się przegranej po prostu

OKO - 2011-07-19, 23:01

crusta napisał/a:
zdzislaw napisał/a:
crusta napisał/a:
jest nowy konkurs, oczywiście weźmiesz udział

Jak regulamin pozwoli -wezmę udział oczywiście, ale już dziś nie wszyscy ewentualni uczestnicy konkursu chcą mojego zgłoszenia - zobaczymy.


Boją się przegranej po prostu


To samo pomyślałem :D
Moim zdaniem nie powinni zabraniać ponownego startu w konkursie.

rafiku - 2011-07-19, 23:10

To by była dyskryminacja a tak, inni starali by się bardziej żeby "pobić" mistrza ;D
zdzislaw - 2011-08-07, 19:33

W moim RIO aranżacja zasadniczo się nie zmienia, choć czasem widać objawy mojego lenistwa. A to salzmanii nie przycięta i trochę się wysłupiła, bo światło już do podmiany, a w innym miejscu pozytywnie zaskoczy „truskawka”, pełznąca po kamykach, gdzieś tam anubias „schował się” w prawym rogu z frontu i wyrósł ponad miarę. Dobrze że Sebastian akwarium stawiał, to trochę przełamałem się i parę garści zielonego wyrwałem na to konto.
Jeszcze 23 lipca tak akwarium wyglądało:


Spróbowałem połączyć w parę M.Ramirezi. Do dwóch gości Electric Blue przywiozłem samiczkę Standard. Ten większy zaczął terroryzować swojego krewniaka, a gdy został sam (krewniak odłowiony wrócił do …) – wziął sobie na cel nową samiczkę. Próba połączenia w parę zmierzała do nikąd, choć samiczce wzrostu nie brakowało, nawet ciałem była ciut większa od samca.
Tutaj zdjęcie z tej próby:

I wróciły do … - szukać nowego domku, raczej osobno niż razem.

A to już zdjęcie akwarium z 26 lipca – różnica zaledwie trzech dni, a już inne, z wyraźnymi niebieskimi (Blue) akcentami :)


W pierwszym dniu po ich wprowadzeniu do zbiornika – jeszcze trochę się rozglądają:


Zwłaszcza, że książę C.Maronii porzucił dostojeństwo swe i tak wyrwał do nowych, że na szybie dopiero zahamował. Aż się pośmiałem z niego. Po pewnym czasie C.Maronii wróciły do swej ostoi, a nowi poznawali zbiornik – nie denerwując już władców akwarium. Tu na tym zdjęciu już płyną do „siebie” – w lewy róg, by zająć rewir wokół korzonka:


A to już „upolowane” portrety moich M.Ramirezi Electric Blue:
- On

- Ona

- Ona i On razem – najczęstszy widok


I na ten czas wakacyjny dziś tyle spieszę donieść.


Z wyrazami szacunku
P.S. Jeszcze tylko parę zdjęć wykonanych w świetle budzącego się dnia. Nie są technicznie najlepsze, bo światło ledwo dociera do akwarium, ale je prezentuję, jako częściowe usprawiedliwienie mojego przesiadywania rankiem na stołku przed akwarium – miast na SB.
Ona


On


On - jeszcze tylko jedno ziewnięcie


I razem

Pyszczak - 2011-08-07, 19:46

zdzislaw, aktualizacja i fotorelacja jak zawsze rewelacyjna ... :) bardzo fajnie i miło czyta się Twoje opisy z życia akwarium i jego mieszkańców - normalnie nie mogę doczekać się kolejnej aktualki ... :) a co do akwarium to widać, że utrzymujesz je w znakomitym stanie, rośliny są w znakomitej kondycji a te electric blue - genialne !!! :mrgreen:


Pozdrawiam

ariks - 2011-08-07, 19:47

Zdzisławie zbiornik naprawdę świetny widać bardzo dobrą kondycję roślin oraz rybek a Ramirezki genialnie wyglądają ;) Doświadczenie robi swoje...
rafiku - 2011-08-07, 20:24

ariks napisał/a:
Zdzisławie zbiornik naprawdę świetny widać bardzo dobrą kondycję roślin oraz rybek a Ramirezki genialnie wyglądają ;) Doświadczenie robi swoje...


Zgadzam się, genialne anubiasy ;) lobię taki "busz". Ramirezy bardzo ładne, tylko kiryski- nie lubię ich w takiej ilości ;) ile ich tam jest ? :)

Pozdrawiam.

zdzislaw - 2011-08-08, 07:43

Dzięki za słowa pochwały, nie wiem czy aż tak na nie zapracowałem. Zapomniałem napisać, że świetlówki wymieniłem na oryginalne Juwela "przypisane" do RIO. Tak wyszło, że obydwie w odstępie 3 dni i rośliny zareagowały mocnym "bąbelkowaniem". Powoli wychodzą z szoku, ich bąbelkowanie stopniowo zmniejsza się. Co do kirysków - jest ich razem 10 - wszystkie zachęciłem do wyjścia na paśnik, by zmieściły się w kadrze :D . Genialne rybki i niezastąpione w utrzymywaniu czystości podłoża, w każdym jego zakątku. Miałem zamiar kupić tylko 5 albinosów, ale w sklepie było 7. Wykupiłem całe stadko i już. Spiżowe są już dość długo ze mną, ponad 2 lata i choć są bardziej płochliwe i rzadziej ich widzę, dołączyły do stadka - do wspólnej pracy radośnie przez nie wykonywanej, do posiłków i wypoczynku. Nie sposób ich nie lubić - pozostali współmieszkańcy zbiornika też tak uważają.

Pozdrawiam

justfilied233 - 2011-08-08, 19:12

A no to jak nie chcesz takiego "słodzenia" to nie będę :P

Daj żyć krypci po prawej :) biedna jak się tam przeciska przez microzorium :P
Nie myślałeś czasem nad taką zmianą żeby zamiast tych łodygowców po lewej na 3 planie zastosować gęsto truskawkę, albo jakieś pierzaste łodygowce, bo te okrągłe listki gdzieś do mnie nie przemawiają ;)

Na koniec powiem tak.
Jeżeli napisał byś, że robisz restart w akwarium w celu gruntownej zmiany aranżacji to chyba musielibyśmy ogłosić forumową żałobę ;)
Kurcze a miałem nie słodzić :P

Mirro - 2011-08-08, 19:32

zdzislaw, wiem, że się powtarzam, ale śliczne masz te "elektriki". Jak nic pasuje też, abyś i samiczkę miał smerfną ;)
Tomasz - 2011-08-08, 20:17

No niestety to w takim razie ja skrytykuję trochę - stan roślin jak i rybek fatalny, jeśłi chodzi o akwarium to laicy dbają bardziej....


A tak na poważnie to Zdzisławie:

- pełen profesjonalizm
- genialne podejście
- ręka mistrza
- ogromna wiedza i determinacja w dążeniu do perfekcji
- opisy które urastają do poezji
- electrici które nie "kopią" a powalają z nóg

GRATULUJĘ... :)

b@ndziork@ - 2011-08-09, 19:24

zdzislaw, miło patrzeć jak cieszą Cię podopieczni i drobne ( bo to przecież kosmetyczne ) zmiany w zbiorniczku, troszkę brakuje mi Twoich opowiadań z kolejnych dni życia w Rio ale wierzę że zaczniesz nas niebawem rozpieszczać ponownie barwnymi opowieściami :)
ToryBcia - 2011-08-09, 21:06

zdzislaw, Dla mnie długo oczekiwana aktualizacja. Dawno oczu tak nie rozpieściłem
Helltaker - 2011-08-09, 21:29

Zdzisław... powinieneś zostać patronem akwarystów (5 lat po twojej śmierci, czyli za około 135 lat)... zaraz pisze do papieża, z prośbą o błogosławieństwo i poświęcenie twojego zbiornika (nie mylić z egzorcyzmami), bo trzeba mieć łeb jak sklep żeby takie cuda tworzyć :)
kubrak - 2011-08-11, 16:39

Piękne akwarium chciałbym mieć takie ale jeszcze brak doświadczenia.
Co do litrażu to jest około 207 litrów chyba że 180l wody policzyłeś

zdzislaw - 2011-08-13, 06:59

M.Ramirezi Electric Blue w moim RIO były ze mną od 26 lipca do 11 sierpnia. Dla nich zatopiłem 5 liści katapangu (wcześniej utrzymywałem 3), w filtrze 1 ząbek czosnku, E.Carbo zmniejszyłem do 5 ml dziennie, nawożenie Tropica liquid bez modyfikacji. Oczywiście Mineralsalz (łyżeczka) do podmiany i 18-20 kropel Fishtamin na noc (po podmianie wody).Parametry wody zmierzone przez Pana crusta z 08.08.11:
ph 7,2
kh 6
gh 8
po4 0 (tzn raczej sądząc po odcieniu nieco ponad 0 ale nie jest to 0,25 mg/l na pewno)
n03 1
no2 0

Już 08.08.11 byłem bardzo zaniepokojony – na ciele rybek wydawało mi się, że widzę między łuskami maleńkie punkciki zaczerwienia skóry na bokach ich ciała. U samca zauważyłem jakby lekkie, nienaturalne dla mnie wygięcie części ogonowej. Ryby mniej przebywały w preferowanej strefie wolnej wody przy szybie przedniej – myślałem, że może polują więcej na krewetki, bo bardzo ta para lubiła to robić. Jeszcze zdążyłem pochwalić się nimi w mojej aktualizacji, ale na noc już podałem 6 ml Mycoforte (przed lekiem pobrałem wodę do testów). W następnym dniu przeprowadziłem krótkotrwałą kąpiel w Baktoforte (5 ml/l) . Tych przekrwionych punktów tylko było więcej. Samiczka parę razy wykonała nienaturalne „beczki” wokół własnej osi. Pokarm pobierały jak zwykle, pływały nierozłącznie, ale coraz częściej w zaroślach. Do ich płetw i innych części ciała zaczęły „przyklejać” się pęcherzyki gazu. W dniu 11.08.11 zobaczyłem już ich ciała pokryte otwartymi wrzodami – odłowiłem je na zawsze, szorstkie w dotyku, jakby w ogóle pozbawione były śluzu. Powiem Wam, że to boli, nawet bardzo. Nie gniewajcie się na mnie, że trochę na forum pomilczę.

Pozdrawiam

Łoren - 2011-08-13, 07:15

Przykro jak cholera...Ja myślałem że moje miały jakieś kiepskie warunki i dlatego przeszły na drugą stronę ale widzę że chyba nie.Bo gdzie jak gdzie ale w Twoim zbiorniku warunki są idealne wręcz.Zaczynam podejrzewać ze ryby kupowane bezpośrednio od importerów prawdopodobnie ze względów sanitarnych czy też bezpieczeństwa (?) Poddawane są "wyjałowieniu" a po wpuszczeniu do akwarium w zetknięciu z bakteriami , grzybami które normalnie występują w środowisku wodnym ulegają infekcji - brak im odporności i stad nasze niepowodzenia. Ja postanowiłem że teraz jak będę kupował obsadę to bedzie ona pochodziła albo z "domowego" chowu albo będą to ryby tzw"wypływane" przynajmniej przez miesiąc dwa w akwariach handlowców już w naszych warunkach.Wydaje mi sie że zwiększy to szanse na powodzenie .
K2 - 2011-08-13, 07:25

Szkoda, że tak się to potoczyło. Współczuję Zdzisławie. :(
OKO - 2011-08-13, 08:20

Łoren, chyba masz racje. Mi też ostatnio nowo kupione Ramirezy padły. Trzeba będzie robić tak jak napisałeś, albo kupować od "kogoś" prywatnego ryby albo takie które już chwile czasu pływały w sklepie.

zdzislaw, mówi się trudno i żyje się dalej. :(

Mirro - 2011-08-13, 10:35

Z Ramirezami rzeczywiście trudna sprawa. Swego czasu też namiętnie kupowałem te rybki, bo ni zdychały, a warunki wodne były ok. Niektóre rybki nie wytrzymały nawet do drugiego dnia, inne tydzień, aż w końcu trafiałem na takie, które pożyły dłużej. A woda była cały czas taka sama. Z tego co kiedyś jeszcze dawno temu słyszałem, to rybki faszerowane są antybiotykami, aby ich przeżywalność w transporcie była duża. Niestety owe antybiotyki wykańczają rybki do tego stopnia, że w warunkach hodowlanych giną ze względu na obniżoną odporność. A Ramirezy należą niestety do tych delikatniejszych rybek.
Mam nadzieję Zdzisławie, że w końcu trafisz na bardziej odporne egzemplarze i będziesz nam zdawał same cieszące relacje.

P.S. U siebie zauważyłem, że przy pH poniżej 7 odporność rybek jest większa. Spróbuj filtrować wodę przez torf, tak aby obniżyć pH. Myślę, że pH w zakresie 6,2 - 6,6 jest dużo bardziej odpowiednie dla tych rybek. O resztę obsady się nie bój, bo rybki, które masz nawet bardziej wolą lekko kwaśną wodę. Tylko pamiętaj aby zmiana pH nie następowała gwałtownie.

Tomasz - 2011-08-13, 19:57

Myślę, że Mirro, ma rację lekko kwaśna woda była by dla nich idealna... Z tymi hodowcami i importerami to różnie bywa, często ryby ze Słowacji u nas często chorują a to przez inne parametry wody, też spotkałem się z praktyką dorzucania antybiotyków na czas lotu np. z Tajlandii czy Chin... Ale to nie oznacza, że te od naszych rodzimych magików są na pewno lepsze... Nie znam dokładnie genezy powstania odmiany Electric ale chyba najbardziej wytrwałą jest standardowa odmiana... Fakt jest to wymagająca ale jakże piękna pielęgniczka... Jak trzymałem w akwarium 30-50 szt wrzucałem dużo korzeni, z ketapangiem i dodatkiem torumin i miały się dobrze (pomijając standardowe profilaktyczne odrobaczenie). Zdzisław nie zrażaj się i próbuj dalej bo kto inny jak nie Ty...
Darek - 2011-08-13, 20:35

zdzislaw, Przykro mi że tak sie potoczyły losy tych pięknych rybek a wczoraj akurat się nimi zachwycałem :(
Chłopaki macie rację, to jest tak jak z otosami, które kupiłem na Słocinie - koleś zapewniał mnie że pływają od miesiąca u niego w zbiorniku a u mnie dwa dni i wywinęły orła :evil: Zakupiłem ponownie u Michała i pływają już od dwóch tygodni i są zdrowiutkie.

panaque - 2011-08-13, 20:40
Temat postu: 1
11 11
Bozi - 2011-08-16, 22:08

Zdzisławie, na Forum Akwarystycznym Warszawy jest pani, która rozmnaża Elecrtric Blue.
Poprosiłam ją w twoim imieniu o informację na temat tych ryb. Oto jej odpowiedź.

Cytat:
Parametry wody: pH ~6,5 i twardość ogólna max 10, temp 28-30C + torf
Pokarm - dla paletek Sera . Tetra, Hikari + żywa artemia - dwa ostatnie najlepsze!
Ramirezy są bardzo wrażliwe na kulorzęski - musi mieć w apteczce domowej najlepiej Zieleń Zooleku , która zawiera 2 zielenie : brylantową i malachitową .
Ale przy dobrych parametrach wody + częstych podmianach (wrażliwe bardzo na związki azotowe) i żywieniu dobrymi pokarmami - nic się z nimi nie dzieje.
Rozmnażam ramirezy kilka ładnych lat.
Jeśli chodzi o problemy z rybami z Azji - to są to głównie różnice w szczepach drobnoustrojów = brak odporności na nasze.

Tetra ... dla paletek, Hikari może być dla pielęgniczek - to najlepsze pokarmy moim (przetestowanym ) zdaniem.
A żywa artemia za to podstawa zdrowego przewodu pokarmowego.
Pozdrawiam
Marta

grzeniu - 2011-08-25, 08:55

Zdzisławie otwórz pokrywę i zostaw światło dłużej wieczorem , pstrążenice będą zachwycone!!! Nie ma jak żywy pokarm.
MariooT - 2011-08-25, 09:08

grzeniu napisał/a:
Zdzisławie otwórz pokrywę i zostaw światło dłużej wieczorem , pstrążenice będą zachwycone!!! Nie ma jak żywy pokarm.


Z zachwytu będą aż skakać po podłodze :)

OKO - 2011-08-25, 09:11

grzeniu napisał/a:

Zdzisławie otwórz pokrywę i zostaw światło dłużej wieczorem , pstrążenice będą zachwycone!!! Nie ma jak żywy pokarm.


Ja już kilka razy nie zamknąłem okna wieczorem i pomimo otwartej pokrywy w akwa to więcej komarów mi po suficie latało :/ . Śpisz w nocy a tu takie Bzzzzzzzzzzz nad głową. :evil:

grzeniu - 2011-08-25, 09:44

A u mnie mam otworzoną pokrywę całe lato i mam dodatkowe świetlówki i jeszcze nic mi nie wyskoczyło za to wczoraj za miast komarów miałem mnóstwo jakis dziwnych robaczków jak koniki polne tylko malutkie i tylko akwa i tv świeciło. Rybki ucztowały do 12. Kapitalny widok.
Bartosss - 2011-08-25, 10:09

grzeniu, u mnie w domu było to samo w samej kuchni zabiłem 23 te robaczki ... kilka rzuciłem rakom i już nie ma śladu :P
leszcz25 - 2011-08-27, 22:10

Panie Zdzisławie, takie akwarium można oglądać godzinami. :!:
Bardzo szkoda tych pięknych Ramirezek, ale jak wspomnieli koledzy.... Winą obarczył bym dystrybutorów, bo to na pewno nie hodowcy. Prawdopodobnie żyły by znacznie krócej, gdyby trafiły do kogo innego z mniejszym doświadczeniem, a tak dzięki Panu pożyły dłużej i to w przepięknym zbiorniku.
Pozdrawiam

comatose - 2011-09-04, 18:17

Przykra sprawa z tymi ramirezami, u siebie miałem to samo, chyba ze 4 razy próbowałem - zawsze kończyło się to porażką :/

Co to za roślina, ta którą kółkiem zaznaczyłem, wygląda jak kryptokoryna (?) tylko malutka.



Uploaded with ImageShack.us

Darek - 2011-09-04, 18:28

Jeśli się nie mylę to jest kryptokoryna nevilli
http://podforak.rzeszow.pl/viewtopic.php?t=10364

crusta - 2011-09-05, 01:16

Dokładnie, to Neville, w sklepie taka wielka zawsze ale to po to aby potem być taką niższą w akwariach ;)
zdzislaw - 2011-09-05, 07:03

comatose, jest to rzeczywiście kryptokoryna nevilli. Pięknie ją opisał zulix .
Rośnie baaardzo wooolno - w lepszym świetle roślina ładnie się płoży (liście ciemnozielone) a w słabszych warunkach oświetlenia liście ma dłuższe, zieleń ich jest jaśniejsza i "stoją bardziej na jeża". Tworzy bardzo zwartą kępkę - tylko wymaga cierpliwości. Jeśli w akwarium przytrafią się krasnorosty (a miałem je w przeszłości) - to pierwsze ich pędzelki pojawiają się na końcach listków tej wolniutko rosnącej kryptokoryny. Polecam ją cierpliwym na trawniki w dużych jasnych zbiornikach - wręcz bezobsługowe.

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-09-06, 17:14

Żeby nie było, iż w moim RIO nie ma zmian i aż nudne takie

Próba (ostrożna) z Pogestemonem erectusem i rogatkiem:



Władcy obsady podgladają zmiany ze swej kryjówki:


A to nowi przedstawiciele Apisto - Dicrossus maculatus:






Pozdrawiam

musiaradka - 2011-09-06, 18:58

tak to jest kryptokoryna neville mam ja u siebie
dostalem ja w prezencie bo u poprzedniego wlasciciela marniała
u mnie rosnie bardzo wolno ale rosnie

b@ndziork@ - 2011-09-06, 19:00

No to się doczekaliśmy ;) zdzislaw, urocze te klauniki ,wyglądają na niezłe łobuziaki,może jakaś mała relacja z tego jak radzą sobie w kontaktach z królewską parą?
zdzislaw - 2011-09-08, 19:56

Jak mogłem zamieścić na Forum zdjęcie mojego zbiornika bez C.Maronii? Tylko dlatego, że się ciut spóźniły? Naprawiam swój błąd:


Wszyscy mieszkańcy mają się dobrze, najnowsi też. Dicrosussy coraz roślejsze i krąglejsze:


Pora posiłku łagodzi obyczaje:


No, a teraz troszkę miejsca przy stole C.Maronii proszą:


Pozdrawiam
P.S. Martuniu coś o Dicrossusach na pewno napiszę (tylko bym nie zapeszył).
Dziś powiem tylko tyle, że z całej osady to one pierwsze mnie zawsze wyglądają i witają :D Bez żadnej bojaźni akceptują też moją krzątaninę przy akwarium

Darek - 2011-09-08, 20:10

No, rybek przybywa ;) Wszystkie zdrowiutkie, roślinki pierwsza klasa ;)
Przy takim akwarium można siedzieć godzinami :D

rafiku - 2011-09-10, 12:29

zdzislaw, jak zwykle zadziwia ;D jestem kolejny raz pod wrażeniem, super !! :)
zdzislaw - 2011-09-14, 18:17

Musiałem sobie znaleźć jakiegoś klina po smutnym zakończeniu mojej ostatniej przygody z M.Ramirezi Electric Blue. W piątek (12.08.11) zwykła wyprawa na Okulickiego po RO zaowocowała szybką decyzją – biorę Dicrossusy. Bardzo łatwo przystałem na ofertę Michała. Krótkie spojrzenie na rybki i łowimy – ile? Ostatecznie do domu wracałem z 3 rybkami – 1 samczyk i 2 samiczki.
Już przed 12.00 rybki, przy wygaszonych lampach, wpłynęły z worka do akwarium. Powolutku, takim kroczącym pływaniem, w trójkę rozpoczęły poznawanie toni wodnej i oswajanie się z nowym środowiskiem. Zeszły niziutko, do samego podłoża i zaczęły po pierwsze zapoznawać się z moimi kiryskami, które właśnie krzątały się na plaży/paśniku. Oswajanie przebiegało spokojnie – nie tylko z kiryskami, ale i z raczkiem, który też do dołączył do tej krzątaniny. Dicroossusy, przemierzały dystans krótkimi odcinkami, demonstrując rozwagę w tych ich krótkich przystankach w pływaniu. Trochę to ich pływanie do Naskalników podobne – takie równoległe do podłoża, skałek, korzeni czy liści anubiasów. W niecałą godzinę (lampy wciąż wygaszone) Dicrossusy całą trójką wybrały okolice korzenia w lewym rogu mojego akwarium. Pod osłoną listków anubiasa i microzorium zdecydowały, iż tam jest dla nich najbardziej komfortowo. Nie zmieniły swej decyzji, nawet gdy lampy rozjaśniły akwarium. Z rzadka obserwowałem pojedyncze wyprawy na dłuższy dystans, ale nie dalej, jak do połowy szerokości akwarium. Tak minął im pierwszy dzień w moim RIO, a spać poszły w zakamarki „swojego” korzenia i ułożyły się na liściach anubiasów obok przytulonych do siebie albinosków. Dzień następny rozpoczęły jako jedne z pierwszych – tym swoim, takim krótko odcinkowym pływaniem, z rzadka wypływając na całą szerokość akwarium. Zwiedzając akwarium podszczypywały sobie coś tam z pomiędzy ziaren żwirku lub ze skałek. Z zaciekawieniem przyglądały się napotkanym krewetkom karłowatym, ale te wolały schodzić z oczu, a może i od pyszczków Dicrossusów. Widziałem też ich pierwsze próby dołączenia do żerującego towarzystwa podczas karmienia ryb. Na początek skupiały się na posiłku opadającym na dno (Cichlid Gold mini), mimo iż po powierzchni pływały również granulki Micropellets. Zauważyłem też zmianę w ich wzajemnych relacjach. W ciągu dnia jedna z samiczek?, i to ta większa pogodziła się chyba z decyzją samczyka i odpłynęła od pary w drugi (prawy) róg akwarium. Choć nie widzę żadnej próby sił między nimi, to ta „druga”, jakby spasowała. Pływa sobie od prawej do połowy szerokości akwarium. Samczyka zadowala towarzystwo tej „pierwszej” (choć mniejsza) i w ogóle nie dołącza do tej „drugiej”. Chyba układem „trójkąta” na razie nie jest zbyt zainteresowany. Nawet zacząłem się zastanawiać co robić dalej – może dodać tej „drugiej” samczyka, czy może odłowić samotną i odtrąconą? A może to rywal Alfy?!
W akwarium utrzymuję 6 liści ketapangu, w komorze filtra wewnętrznego co tydzień podmieniam ząbek czosnku (z ogródka sąsiadki), po podmianie na noc daję 18 kropel Fishtamin, a do podmiany - płaską łyżeczkę Mineralsalt.
Kolejne dni obserwacji dostarczają mi nowych informacji o zwyczajach tej rybki. Po pierwsze bardzo polubiły małe krewetki, wręcz za nimi przepadają – na surowo! Teraz tak sobie myślę, że ten odmienny rewir przyjęty przez większą samiczkę nie musi mieć podłoża „uczuciowego”, a jest po prostu zwykłą aneksją i tylko dla siebie -większego terenu łowieckiego. Częstym jest widok, jak samotrzeć w liście Bolbitisa na łów się wyprawia, tego co porasta górną „gałąź” korzenia . Większość krewetek zdąża salwować się ucieczką, ale populacja zatoczków z dnia na dzień wyraźnie spada. Ta „druga” jest bardziej odważna i wszędobylska. Odbywa wędrówki na całą szerokość akwarium. Odwiedza czasem samczyka (chyba Alfa) z tą „pierwszą” samiczką. Jej wejścia są w typie wizyty „teściowej” – krewniacy schodzą jej najczęściej z drogi. Wizyty są jednak krótkie, takie zademonstrowanie siły i powrót na swą połowę akwarium. Widziałem też jak potrafi płetwę grzbietową rywalki zaatakować. Ale nie jest zbyt natrętna. Może i dlatego, że raz zbyt długie schodzenie z jej oczu znudziło się samczykowi Alfa i tak otwarł na nią swój „dziub” /pyszczek, że natychmiast odpłynęła „do siebie”. To otwarcie pyszczka u tych rybci jest zresztą przeciekawe – pyszczek otwierają w taką trąbkę (proporcjonalnie o dość dużej średnicy) zadartą w dół , którą tworzy głównie elastyczna szczęka górna. W sporach z innymi rybkami też czasem „trąbią” i działa to odstraszająco i skutecznie, choć Dicrossusy czynią to bardzo rzadko i w ostateczności.
Siedzę często z nimi, z nosem przy szybie, a czasem na kolanach też, a rybki nic tylko rosną sobie, przybierają ciała, brzuszki im się wypełniają (po sklepowej diecie) oraz wydłużają się im płetwy. Posiłki całkowicie łagodzą ich obyczaje i wzajemne relacje. Dokarmiam je jeszcze drugim posiłkiem w ciągu dnia z granulek Micropellets. Po posiłku ta „druga”, a może ten „drugi” odpływa w swój rewir w prawo, lub w górne wody, między liście bolbitisa, choć coraz rzadziej.
Korzystając mocno z googla i tłumacza smerfuję za wiedzą o tych rybkach. Zbieram, i ogarniam różne informacje o potrzebach tej ryby w akwarium. Nie wiele jest tego – niektóre mnie wręcz powalają, no bo jak je spełnić – pH 5, kH i gH niemierzalne!!!
A moje parametry wody jakże są odmienne! To nie są Maculatusy! – to Filamentusy!, płeć można rozpoznać za parę miesięcy! No, a ja kupiłem przecież 1+2! Konfrontuje więc zdjęcia swoich Dicrossusów z innymi akwarystami – uzyskuję informacje: Filamentusy! A lira na płetwie ogonowej gdzie? Odpowiedź – wyrośnie! No i przecież według „papierów” transakcyjnych - kupiłem Filamentusy!
Po tygodniu wiem tyle – mnie się podobają, rosną coraz ładniej, już nawet opalizuja na niebiesko, a samczyk Alfa jest oczywistością w grupie. Na Okulickiego przy kupnie RO (w następny piątek, tj 19 sierpnia) zobaczyłem jeszcze jednego Dicrossusa, samotnego bidulę – więc go też kupiłem i siup do akwarium. Dołączył od razu do Alfy, całkiem bezkonfliktowo, choć z taką paro centymetrową ostrożnością. Jest najmniejszym osobnikiem, ale nie ma czerwonych płetw piersiowych, tak charakterystycznych u „pierwszej” samiczki.
W akwarium aktywne cały długi dzień, trzymają się strefy przydennej, najczęściej przy przedniej szybie. Pływają krótkimi odcinkami i tak jak narciarze pokonują muldy, tak one przemieszczają się nad krzątającymi się lub odpoczywającymi kiryskami. Ich styl pływania jest zapożyczony trochę z Naskalników, a trochę i z węża.
Dicrossusy są już ze mną ponad miesiąc, a ja ciągle nic o nich nie wiem na pewno. Wiem jedno, że pierwsze z całej obsady, zbliżają się do szyby akwarium, gdy tylko mnie zobaczą. I cieszę się ich towarzystwem, choć w tak dziwacznych strojach w kratkę - jak klauny – wystrojone. I może powiększę ich ilość, bo może to ryba trzymająca się w grupie najlepiej – gdyż takie na razie sprawiają wrażenie zachowaniem swym.

Pozdrawiam
P.S. Chociaż nie wiem czy to w końcu filamentusy czu maculatusy - c.d.n.

daroo - 2011-09-14, 18:37

Jak zwykle relacja z życia Twego baniaczka - rewelacyjna :)
Artur___ - 2011-09-15, 08:58

będziesz powiększał ich stadko?
zdzislaw - 2011-09-15, 16:16

Artur___, Tak, z tego co wygooglowałem i z obserwacji ponad miesiąc, może rzeczywiście to ryba, która tworzy wspólnotę/kolonię? Jak nie spróbuję to nie będę wiedział. Po gorących telefonach - mam mieć jutro następne Dicrossusy w swoim akwarium :D
Dziś już nawet zbiornik jest po przystrzyżynach i mocnym wyszarpaniu chwastów.
Jutro z rana podmianka, czyszczenie filtrów i RIO gotowe na przyjęcie ryb - oby z przewagą samic.

Pozdrawiam

zdzislaw - 2011-09-16, 20:51

Udało mi się - dzisiaj (wieczorem) była dostawa rybek na Okulickiego i pięć nowych Dicrossusów (wybranych losowo na chybił trafił) wpłynęło do mojego akwarium. Kiepski mam z nimi kontakt, bo wygasiłem lampy na czas "wodowania" nowych mieszkańców. Od około 21.00 wszyscy podopieczni śpią i maluszki też chyba - trzy nawet widzę. Jutro to będzie się działo - już rana nie mogę doczekać :D

Pozdrawiam

crusta - 2011-09-16, 22:40

Zdzisławie, twoje relacje powalają na kolana i w imieniu wszystkich forumowiczów proszę o częstszą dawkę takich opisów :mrgreen:
Bozi - 2011-09-19, 19:25

Cytat:
Musiałem sobie znaleźć jakiegoś klina

I to jest najlepsze rozwiązanie.
Widzę że trylogia rozwija swoją treść :) Będę zaglądała bo ciekawi mnie rozwój nowych podopiecznych i ich adaptacja na nowym miejscu.

zdzislaw - 2011-09-24, 10:12

Dicrossusy nadal poznaję, zwłaszcza ich relacje wzajemne. Wydaje mi się, że mają wystarczającą ilość miejsca dla siebie w preferowanej strefie przydennej zbiornika.
Próbuje ich zliczyć – widzę na pewno 7 osobników, choć powinno być 8. Pokarmu im nie żałuję (Cichlid gold mini pelt i Micropellets, który namoczony opada na paśnik), aż się boję czy nie przedobrzam. Ale one, mimo że są karmione dwa razy dziennie wciąż głodne. Nowe maluszki, są już ponad dwucentymetrowe, jeden nawet ponad 2,5 cm. Ulubionym miejscem ich przebywania jest korzeń w lewym rogu, krzaczki anubiasów i kamienie, porośnięte Pinnatifidą. Opływają te skałki naprawdę w stylu Naskalników.
Widzę też, że Alfie - Dominatorowi odpowiada rola wodza. Nie tylko śpi na najwyższym wzniesieniu, ale i w ciągu dnia lubi jego rewir zajmować. Czyżby z góry rzeczywiście lepiej wszystko widać i pewniej władzę sprawować? Patrolując rewir skałek, zachowuje się spokojnie wobec pozostałych członków grupy, żadnego nie przywołuje do porządku, bo też i chyba nie musi – widzę harmonię w grupie i zaufanie wszystkich jej członków wobec siebie.
Jest jednak jeden osobnik, który zajął prawy róg akwarium, już od drugiego dnia po wprowadzeniu do akwarium pierwszej trójki Dicrossusów. W przydennej strefie przebywa i pływa do połowy szerokości akwarium – do kępy c. Neville. Pisałem wcześniej, że to może ta „druga”, a może nawet rywal. Płci jej jeszcze nie jestem w stanie zidentyfikować, ale skłaniam się typować, że to samiec. Ciałem nie wiele ustępuje Dominatorowi. Zmusił wszystkie nowo wpuszczone maluchy do opuszczenia „jego rewiru” – od prawego rogu do kępy c.Neville. Dwa dni gonił i bronił swego, jak przed intruzami - aż cel osiągnął. Został sam, a maluchy dołączyły w grupie do Alfy zajmującego „wzgórza” ze swą samiczką. Czasem maluchy próbują popłynąć dalej, wzdłuż plaży/paśnika, ale ich wycieczki niestety kończą się najdalej na kępie c.Vevilli. Na razie przegrywają z dużo większym od nich samotnikiem.
„Samotnik” próbuje czasem składać wizyty grupie Dicrossusów, nawet zbliża się do ich wzgórz, ale zaraz pojawia się Alfa i prężąc tylko w łuk swe ciało kończy jego wizytę. Walki o kęsy posiłku nie widzę – zgodnie wszystkie, nawet z „samotnikiem” potrafią na zmianę „dziobać” jedną granulkę. Po posiłku jednak „samotnik” wraca na swoje.
A tak w ogóle, to na razie rosną i zdrowe – co największą dla mnie jest radochą – odmieńce trochę takie, w tych szatach w kratkę.

Pozdrawiam
P.S. c.d.n.

SDD - 2011-09-24, 10:18

Zdzisławie, ja wytoczę armatę z pytaniem z całkiem innej beczki. Mógłbyś mi powiedzieć klika słów o tym jak sprawuje Ci się ten kubełek eheima w Twoim akwarium? Chodzi mi o to czy jest wystarczająco mocny, nawet po częściowym zabrudzeniu?
zdzislaw - 2011-09-24, 12:50

SDD, Tak, ja jestem zadowolony, głownie dlatego że większy/wyższy nie zmieściłby się w szafce/komodzie :D Sprawa jest trochę skomplikowana z tym zadowoleniem. Mam ryb trochę, nie przekarmiam ale źle nie mają. Mam dość mocny filtr wewnętrzny Juwela (400l/h) - włókninę w nim czyszczę 2 x dziennie, po śniadaniu ryb i wieczorem przed ich snem. Jest co płukać, bo filtr ten znakomicie zbiera i z toni i z powierzchni. Gąbki czyszczę w nim raz w miesiącu odsysając jego wnętrze.
Moze dlatego Eheim 2222 daje radę - raz w miesiącu wyrzucam z niego brudną włókninę (10,00 zł). Raz na 2-3 miesiące przepłukuję wkłady (Eheima - mech i bio). Łatwo w nim zdjąć adapter z wężami "in/out" więc co tydzień podmianę zaczynam od spuszczenia trochę wody tymi właśnie wężami - wylatuje z wodą wówczas sporo cząstek stałych brudu. Węży więc nie czyszczę - nie ma potrzeby. Po wyczyszczeniu wkładów i wymianie włókniny - filtr dławię bardzo, dźwignie zaworów prawie na pion. Co tydzień mniej więcej dźwignie w miarę upływu czasu jego pracy (brudzenia sie włókniny) otwieram aż na max.
By jeszcze skomplikować ocenę to w ssaku filtra mam gąbkę zabezpieczającą krewetki przed zmieleniem, która też brudna dławi filtr - trzeba ją raz na tydzień przepłukać.
No sam widzisz teraz, ze Ci nie ułatwiłem swą odpowiedzią - ale gdybym miał miejsce nawet na 2224 - to myślę, że postępowałbym podobnie. Miałbym tylko jeszcze trudniej regulować siłę wypływu wody z deszczowni, bo moje Pstrążenice nie lubią wirującej nadmiernie wody w akwarium. One dają mi natychmiast znać swoim zachowaniem, że zbyt mocno filtr pracuje. Mam już przecież chwilę i mimo tego że bardzo często go otwieram - nawet się nie zapoci i pracuje cichutko. Polecam

Pozdrawiam

SDD - 2011-09-24, 14:30

No faktycznie Zdzisławie nie rozwiałeś wszystkich moich wątpliwości. Aczkolwiek chyba będę skłaniał się w kierunku zakupu eheima. Być może będzie to model 2224. Powiedz mi jeszcze jak to jest ze strony typowo użytkowej. Czy wszystko jest dobrze wykonane w tym filtrze i jest wart każdej wydanej na niego złotówki? Przepraszam, że zaśmiecam Twój wątek. Suche opinie i recenzje są dla mnie mało wartościowe, dlatego chciałem zapytać kogoś kogo znam i kto ma Takowy filtr. Jeśli sobie Będziesz tego życzył, to wydzielę te posty z wątku o Twoim baniaczku :)
Zaku - 2011-09-24, 14:49

zdzislaw napisał/a:
filtr dławię bardzo, dźwignie zaworów prawie na pion


Mam ten film i jeśli się nie mylę to w instrukcji pisze że wlot ma być zawsze otwarty na maxa, a dławi się jedynie wylotową dźwignią.

zdzislaw - 2011-09-24, 14:53

SDD napisał/a:
jest wart każdej wydanej na niego złotówki

Tak warto kupić 2224 - zawsze to więcej złoża filtrującego. Zbudowany z solidnych materiałów - bez zarzutu. Nie ma pompki do zalewania ale to żaden problem - podany w instrukcji sposób na pierwsze zalewanie działa. Zawór odcinający i zawory na on/off dla poszczególnych węży działają bezbłędnie. Otwieram go ot tak na panelowej podłodze i myć jej nie muszę. Mam załączony firmowy smar do uszczelek, ale jeszcze go nie otwarłem. Odpowietrzania nie potrzebuje, ale to już praktyka - przy najbliższym spotkaniu wygestykuluję :D Kupuj bo warto!

Pozdrawiam

SDD - 2011-09-24, 14:59

Bardzo dziękuję Ci Zdzisławie za wyczerpujące odpowiedzi. Teraz tylko dobierać kilka zł, które brakuje i chyba nie będę zastanawiał się nad zakupem kubła. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.
zdzislaw - 2011-10-20, 18:44

W marcu br kupiłem C.Amano - 6 sztuk, w tym jedną samiczkę. Raz nawet udało mi się prawie całą ich brygadę ująć przy pracy:


Czasem widziałem, że samiczka chodzi w ciąży - no ale w moim akwarium przecież nie ma żadnych warunków, by udało się rozmnożyć C.Amano. Czasami wydawało mi się, że jakby jest ich trochę więcej - ale co tam przecież to niemożliwe. Jednak przedwczoraj zrobiłem sobie dłuższą zasiadkę i szybko złapałem aparat do ręki - no sami oceńcie.
Zdjęcie nie najlepszej jakości ale ja się na nim na spokojnie doliczyłem 10 sztuk - samiczka była w tym momencie na bolbitisie:


Oto ona:


Tu jeszcze następne dowody (na drugim korzonku):


I jeszcze jedno:


I teraz mam pytanie - czy to C.Amano na pewno? A jeśli to prawda to dlaczego mam ich dwa razy więcej? Sam nie umiem sobie odpowiedzieć ani na pierwsze ani na drugie pytanie.

I żeby nie było tak, iż kryję się ze swoim zbiornikiem, to w załączeniu zdjęcie z 03.10.2011:


Pozdrawiam

crusta - 2011-10-20, 22:39

Może to i nie Amano, być może jest to jakaś krewetka zbliżona fenotypem do Amano, aczkolwiek trudno mi ocenić to dokładnie, z tego co wiem jest taka jakaś krewetka co jest mocno podobna do Amano i rozmnaża sie w słodkiej wodzie ale czy to jest to nie wiem. Pozostaje jeszcze jedna sprawa, może te słabiej widoczne na zdjeciu krewetki to po prostu neocaridina tylko o takim ubarwieniu
Najcudowniejszy - 2011-10-21, 05:24

zdzislaw napisał/a:
dlaczego mam ich dwa razy więcej

Zdzisław,a czy Ty jesteś pewien że Amano które miałeś wcześniej na 100% zostały zjedzone przez pielęgniczki?Bo ja bym obstawiał właśnie tą opcję.Już nie raz w akwa coś mi ginęło a póżniej w cudowny sposób się pojawiało. :mrgreen: :podwójnie widzę:
Ach,grzecznie się przypominam względem eustralis.Jedną małą szczepeczkę.Proszę. :mrgreen:

Artur___ - 2011-10-21, 09:30

a może oprócz amano masz "dzikie" heteropody w akwarium, na pierwszy rzut oka są do siebie nieco podobne (przynajmniej ubarwienie), a biorąc pod uwagę warunki w akwarium to mogą urosnąć naprawdę spore i wielkością dorównywać samcom amano.
Mirro - 2011-10-21, 10:09

Czytałem kiedyś o tzw. mini Amano. Może właśnie masz takowe. Rosną one do ok. 3-4cm i wyglądają na pierwszy rzut oka niemal jak ich "pełnowymiarowi" kuzyni. Sam ma 5 samic Amano, które regularnie noszą jajka, ale jeszcze młodych się nie doczekałem i bez solenia na pewno się nie doczekam ;) . A że mam prawdziwe Amano, jestem przekonany w 100%, bo moje krewetki to już takie potworki ;)
zdzislaw - 2011-10-21, 20:30

crusta napisał/a:
te słabiej widoczne na zdjeciu krewetki
To wina mojego obiektywu, to "stałka" o płytkiej GO - ale zapewniam one są tak samo wybarwione i tej samej wielkości.
pawelwilkon napisał/a:
Amano które miałeś wcześniej
Miałem ich 11, ale one były taaakie... potwory, że mogły mi pielęgniczki zaatakować :mrgreen: Dlatego wszystkie je oddałem, bo widziałem jak jedna z nich potrafiła dużego zdrowego neona "łaps pod pachę" i w krzaki - na spokojny posiłek.
Może Artur___ ma rację, że "dzikie" heteropody, może tak jak Mirro pisze, że to "mini amano", bo wielkością też są spore - około 4 cm. Jedno co widzę, to to, że są bardzo pracowite, nie tylko na korzonkach czy roślinach - ale i przy pracach "kamieniarskich", gdy żwirek ziarno po ziarnku przekładają na plaży/paśniku. Z tymi cechami, które prezentują są dla mnie przydatne i niech się mnożą, skoro to lubią. Pokazałem je tylko dlatego, że żyłem i pisałem o nich w przekonaniu, że "zatrudniam" C.Amano - a teraz rada w radę wiem, że to nie one. Nie szkodzi - nawet mi się bardziej podobają "gabarytowo" w moim zbiorniku.

Pozdrawiam
P.S.pawelwilkon postaram się względem stellaty

piotrkovski - 2011-10-24, 10:07

No Panie Zdzislawie jestem pod wrażeniem tego baniaczka szczere gratulacje, szkoda tylko ze nie mam możliwości poziwiania takich zadbanych zbiorników na własne slepia... Nic tylko pozostaje dodać ten temat do zakładek i regularnie odwiedzać i popijac przy nim kawke ;)
Akuku. - 2011-10-24, 12:42

piotrkovski, A ja miałem okazję zobaczyć na żywo, i nie szło oczu oderwać :mrgreen:

Tak pięknego i zadbanego zbiornika w życiu nie widziałem, niestety A. Maroni nie wyszły mi na przywitanie :> Widziałem tylko ślepia czające się w ciemności.
Ale i tak nie żałuję, bo ujrzałem tą zieleń, którą się tak zachwycałem.
Od tamtej pory dążę, a raczej próbuję dążyć do stworzenia takiego zbiornika jak RIO ;)

Łoren - 2011-10-24, 17:24

piotrkovski napisał/a:
No Panie Zdzislawie jestem pod wrażeniem tego baniaczka szczere gratulacje, szkoda tylko ze nie mam możliwości poziwiania takich zadbanych zbiorników na własne slepia.

A ja powiem tak...że nie do końca tu sie z Tobą zgodzę - i już uzasadniam - odczuwa sie o wiele mniejszy ból patrząc później na własne akwarium - tak wiec po raz kolejny sprawdza sie stare , jakże mądre powiedzenie "Czego oczy nie widzą - temu sercu nie żal " ;) Ja dlatego nie mogę zbyt często odwiedzać kolegi - lepiej się czuję później widząc własne akwarium :roll:

zdzislaw - 2011-10-24, 17:34

Aktualne odsłony RIO przed "przycinką" - dlatego C.Maronii nie chciały pozować w tym bałaganie:



A tu już po "przycince" :



Próbowałem z L.Aquatika w lewym rogu, ale nie dałem sobie rady z jej przyrostami - przeniosłem do prawego i to samo, więc wróciła do sklepu. Polubiłem natomiast Pogestemon Erectus i troszkę Rogatka. Eustralis Stellata grymasi - gadam z nią jak człowiek, a tu jak grochem o ścianę. Czasem się rozwinie, czasem stanie i zrzuca listki, krzewić się jej nie chce - kapryśna i tyle. E.Carbo dawkuję aż/tylko 6 ml dziennie. Co drugi dzień Liquid Tropicy ten bez "+" (2,5 ml rano) uzupełniam o 0,7-0,8 ml E.Nitro (NO3) i 0,5 E.Fosfo (PO4). Dicrossusów pływa sześciu.
"Cyklotron" do CO2 lekko "zapyział", ale nie wymaga czyszczenia i nadal sprawdza się.


Pozdrawiam

piotrkovski - 2011-10-24, 18:38

Łoren napisał/a:

A ja powiem tak...że nie do końca tu sie z Tobą zgodzę - i już uzasadniam - odczuwa sie o wiele mniejszy ból patrząc później na własne akwarium - tak wiec po raz kolejny sprawdza sie stare , jakże mądre powiedzenie "Czego oczy nie widzą - temu sercu nie żal " ;) Ja dlatego nie mogę zbyt często odwiedzać kolegi - lepiej się czuję później widząc własne akwarium :roll:

Ale taki widok daje kopa i mobilizuje do dalszych prac nad swoim zbiornikiem, coby mozna bylo na swojej szafce Podziwiac takie cudo ;) Koniec OT

b@ndziork@ - 2011-10-25, 06:33

Co racja to racja, bałagan miałeś tam zdzislaw, niesamowity, dziwię się jak mogłeś tak zaniedbać zbiornik ;) Muszę się kiedyś wprosić na oględziny na żywo bo dawno nie aktualizaowałam widoku na żywo, może podpatrzę coś dla siebie....?
Darek - 2011-10-25, 20:06

zdzislaw napisał/a:
Aktualne odsłony RIO przed "przycinką" - dlatego C.Maronii nie chciały pozować w tym bałaganie:
Jak dobrze widzę to trzeci plan został tylko troszkę muśnięty ;) Zbiornik jak zwykle piękny ;)
Raczek nie podszczypuje amano?

zdzislaw - 2011-10-27, 06:34

Darek napisał/a:
Raczek nie podszczypuje amano?

Przykro mi, ale to ostatnie już zdjęcie mojego raczka :( . Miły był taki, nikogo nie zaczepiał, dosłownie nie wadził nikomu. Rybki go też lubiły - truchtał sobie często po plaży, towarzysko razem z kiryskami, krewetkami i Dicrossusami. Nie wiem dlaczego - wczoraj odłowiłem go na zawsze.

kfjat26 - 2011-10-27, 06:56

Witam
zdzislaw napisał/a:
wczoraj odłowiłem go na zawsze

zdzislaw, Najszczersze wyrazy współczucia z powodu utraty.

Pozdrawiam

Darek - 2011-10-27, 21:46

zdzislaw napisał/a:
Nie wiem dlaczego - wczoraj odłowiłem go na zawsze.
Może stężenia nawozów mu szkodziły?
zdzislaw - 2011-11-22, 20:13

Darek napisał/a:
Może stężenia nawozów mu szkodziły?
Nie chciałbym się źle tłumaczyć, ale nic od roku nie majstruję z dawkami (ilościami) nawozów (NO3 nie przekracza 30, NO2 nie mierzalne, PO4 - 0,2, E.Carbo zmniejszyłem do 6 ml dziennie). Może przedobrzyłem z liśćmi ketapangu? Miałem takie trochę tańsze i trochę mniejsze więc utopiłem 6 sztuk. Teraz mam tylko w wodzie 3 liście z Ebi Golda. A może źle się schował na czas zmiany "garnituru", bo jak go wyłowiłem to był wg mnie taki mniej "pancerny". Trudno - nie wiem, ale znów kupię parkę raczków. Krewetki u mnie są wyćwiczone w salwowaniu się ucieczką przed bardziej szybkimi współmieszkańcami, więc raczki im nie groźne. No chyba, że nocą - ale tego to już moje oczy nie widzą. Populacja krewetek ostatecznie jednak nie maleje. A więc raczki muszą zagościć, bo tak wdzięcznie się pokazują niektórym odwiedzającym mój zbiornik.

Pozdrawiam

Agent 007 sumek - 2011-11-22, 20:23

wyrazy współczucia z powodu utraty ulubieńca ale na pewno trafisz na takiego może nie do końca samego ale też pomarańczowego raczka i tak samo jak tego wyszkolisz :mrgreen: żeby spacerował po plaży ;) i nie zaczepiał innych rybek
PS. akwarium super jak patrze na twoje to odechciewa mi się patrzenia na moje

b@ndziork@ - 2011-11-22, 20:27

zdzislaw napisał/a:
tak wdzięcznie się pokazują niektórym odwiedzającym mój zbiornik.

:ironia: będzie okazja zrobić nalot Zdzisławowi i znowu postarszyć raczki :mrgreen:

Bartosss - 2011-11-22, 20:44

może był po wylince tak jak mówisz, wtedy jego pancerzyk jest miękki - może jakaś rybka go zaczepiała? nawozy raczej by mu nie zaszkodziły, w liście też wątpię.
justfilied233 - 2011-11-23, 20:35

Liśćmi ketapangu to się chyba przedobrzyć nie da ;) tym bardziej jeżeli mówimy o sześciu sztukach w 180l, pół worka mogło by zaszkodzić, zaczęły by gnić masowo, krewecie nie przerobiły i NO3 by skoczyło. Poza tym się nie da :P
Łoren - 2011-11-24, 21:26

Zdzisław chyba jako pierwszy odważę sie na kilka słów krytyki...dosłownie kilka - dwa dni temu stwierdziłem ze to Twoje akwarium jest po prostu nudne :roll: .Weź postaw człowieku coś innego bo w tym temacie nie ma już co pisać , jakieś takie nieco bardziej ekstremalne z jakimiś glonami albo coś..sam juz nie wiem :ale jaja:
Dżoena - 2011-11-24, 21:38

Łoren, ale dałeś czadu...
crusta - 2011-11-25, 02:18

Zdzisław.... chyba już czas.... wiesz o czym pisze..... rozmawialiśmy o tym kilka razy.....
zdzislaw - 2011-11-27, 00:25

Niby porządni ludzie, a potrafią się czepić ;) "nuda" i tyle. No to co Wy na to? RIO w nowej odsłonie :P - mały hokus pokus i ... :


A chwilę wcześniej wyglądało tak:


A tu w dodatku nowi mieszkańcy - para CPO:




A teraz zdjęcie, które wczoraj poszło na konkurs aranżacji Juwela:


Pozdrawiam
P.S. Nie, nie - restartu nie będzie :D

Mirro - 2011-11-27, 01:02

zdzislaw napisał/a:
A teraz zdjęcie, które wczoraj poszło na konkurs aranżacji Juwela:
Coś czuję, że znowu zgarniesz jakiś gift :)

zdzislaw napisał/a:
P.S. Nie, nie - restartu nie będzie :D
Ale..... jak to. Ostatnio taka moda nowa nastała. Nie można iść pod prąd :P
b@ndziork@ - 2011-11-27, 09:09

zdzislaw napisał/a:
A teraz zdjęcie, które wczoraj poszło na konkurs aranżacji Juwela:

Zdzisław, zlituj się i nie wysyłaj więcej zgłoszeń, daj szansę innym ;)
Coś tak lekko się żwirek zaróżowił na pierwszym zdjęciu :P , zdecydowanie wolę to drugie.

Najcudowniejszy - 2011-11-27, 12:20

Mirro napisał/a:
zdzislaw napisał/a:
P.S. Nie, nie - restartu nie będzie :D
Ale..... jak to. Ostatnio taka moda nowa nastała. Nie można iść pod prąd :P

No właśnie.Jak to Zdzichu nie będzie?Akwarium aż prosi się o restart. :mrgreen: :do piekla: :mikstury: :wściekły: :mrgreen:

justfilied233 - 2011-11-27, 13:24

Trzeba jakoś zdzichowi na ambicję wjechać, żeby zrestartował :P

Zdzisław ja Cię nie podpuszczam, ale nie zrobisz tego, słaby jesteś, nie dasz rady :mrgreen:

zdzislaw - 2011-11-29, 12:30

pawelwilkon napisał/a:
Akwarium aż prosi się o restart

justfilied233 napisał/a:
nie zrobisz tego, słaby jesteś, nie dasz rady


Spróbowałem - jakoś tak chłodno wyszło:


Poprawiałem, ale nie wiele cieplej - jakby mrozem powiało


Pozdrawiam
P.S. Choć się prosi - słaby jestem :P

crusta - 2011-11-29, 23:53

zdzislaw napisał/a:
Poprawiałem, ale nie wiele cieplej - jakby mrozem powiało


Powiedzmy sobie szczerze prosto w oczy, po prostu przesadziłeś z nawozami i rośliny aż popaliło, neony jeszcze pływają, no ale widać że to już skwarki są i pewnie nie za wiele z tego zostanie....

Jak nic restart.... a takie ładne "było" :roll:

justfilied233 - 2011-12-02, 18:15

Autor ujął piękno tego akwenu w mistrzowskim stylu, perspektywa pierwszego zdjęcia ( jakże odmienna od drugiego) znakomicie podkreśla majestatyczną biel kwiatu anubiasa, który swym blaskiem przyćmiewa inne roślinny symbolizując siłę i indywidualizm otaczającej nas natury. :mrgreen:
crusta - 2011-12-02, 19:32

justfilied233, nie podlizuj sie :masz:
zdzislaw - 2011-12-09, 20:38

To dzisiaj jedna fotka na dowód, że podmianka cotygodniowa już zrobiona i ...


Pozdrawiam

justfilied233 - 2011-12-14, 19:53

Wdziałem to cudo dziś na żywo i z całą pewnością powiem, że działa to tak sprawnie, że restart czy jakiekolwiek duże zmiany były by tragedią ;) Sam się dziś nie mogłem nadziwić, zdjęcie nie oddaje nawet w 1/100 tego jak to na prawdę wygląda ;)
zdzislaw - 2011-12-14, 20:34

justfilied233 napisał/a:
zdjęcie nie oddaje nawet w 1/100 tego jak to na prawdę wygląda

Dzięki za słuszną krytykę - przyjmuję z pokorą i próbuje dalej, może tu ciut lepiej:

justfilied233 - 2011-12-14, 20:37

zdzislaw, zdzislaw, to nie krytyka fotografa :P To opinia, że na zdjęciu nie da się ukazać tego wszystkiego co widać z tej samej perspektywy, ale stojąc przed zbiornikiem ;)
crusta - 2011-12-14, 23:26

8-( jakie glony ci się rzuciły..... Zdzisławie co się stało? Czyżby justfilied dziś sprawił ze pojawiły się tak nagle, w przeciągu kilku godzin?
Mirro - 2011-12-14, 23:41

Na żywo widać wszystkie zakamarki i schowane w nich Akary z Maronii ;) Ma to swój urok :)
darek653 - 2011-12-30, 13:34

Mam pytanie do Ciebie Zdzisławie, przeczytałem w jednym z Twoich postów o Akarach z Maroni, że Twoje rybki mają 12cm samiec i samiczka 10cm długości.
Napisz proszę po jakim okresie osiągnęły u Ciebie takie rozmiary.
Przeglądając opisy Akarek na różnych stronach akwarystycznych doczytałem się,
że max. wielkość to 12cm. Dziwne bo ryba rośnie praktycznie całe życie, oczywiście
jest to uzależnione od warunków w jakich przebywa np. wielkość zbiornika.........
Wygląda na to, że Twoje rybki przeskoczą magiczną liczbę 12cm.
Pytam, bo od niedawna mam w swoim 200L akwarium 5 szt tych pięknych rybek (3-4cm)
i zastanawiam się, że jak podrosną mogą być niebezpieczne dla moich neonów.
Widzę, że u Ciebie neony i razbory pływają niezagrożone a może się mylę???

mariusz - 2011-12-30, 15:09

tak do końca to nie wierz w to co piszą w książkach bo piszą ze bocje siatkowane dorastają do 11 c ;) m a u mnie mają ponad 15cm
zdzislaw - 2011-12-31, 10:08

darek653 napisał/a:
rybki mają 12cm samiec i samiczka 10cm długości.

Chyba tak po 1,5 rocznym pobycie w moim akwarium C.Maronii osiągnęły takie rozmiary - też w takich rozmiarach kupiłem jak Twoje. To nie jest kres ich możliwości wzrostu, bo jeden z akwarystów chwalił się parą, z której samiec miał prawie 15 cm. Co do agresywności C.Maronii wobec innych zwierząt -to tak jak Mariusz napisał: nie wierz we wszystko co w książkach (zwłaszcza w necie) piszą. Jak widzisz w moim zbiorniku łażą im nie raz krewetki nawet "pod nosem", a neony pływają bezpieczne. Dobrze wykarmione akaray nie wykazują instynktu łowcy-zabójcy. Trudno jest je wykarmić, bo powoli do stołu przystępują, gdy inne ryby już wręcz kończą posiłek. Uwzględniając ich dostojne maniery, w trakcie posiłku ryb, podaję im Cichlid Gold mini pellet Hikari. Przepadają wręcz za tymi granulkami, które z powodu rozmiarów są trudniej "dostępne" dla pozostałych biesiadników. Lubią bardzo też drobne granulki Micro wafers Hikari i tonące drobiny Micro pellets - ale nie zawsze się na te przysmaki załapują. Życzę Tobie - i sobie też - by zdrowo nasze C.Maronii przekraczały książkowe rozmiary. To przecież takie dostojne, urokliwe i pogodne ryby.

Pozdrawiam

zdzislaw - 2012-01-04, 12:32

Przez 2 tygodnie nie podawałem Easy Carbo (utrata płynności finansowej) i w akwarium zaczęły straszyć "krasnale" na listkach anubiasa, i na kamykach też. Ale już jest dobrze - codzienna dawka 6 ml skutecznie działa. Troszkę odmłodziłem stadko barwieńca czerwonego i czarnego.


Spokojnie i towarzysko w zbiorniku, tylko czy na pewno towarzysko. Te spacery samczyka Cambarellus patzcuarense "orange" nie tylko powodują znikanie zatoczków, ale i krewetek jak by mniej. Trzeba będzie z garść dokupić.




A tu "złapana" dzisiaj "na wysokościach" samiczka CPO (samczyk był na plaży):


Może na dłużej poradzą sobie ze mną i z warunkami w moim akwarium Dicrossusy filamentosus. Jak dla mnie na razie za trudne do focenia, ale takie zdjątko w ulubionym przez nich rewirze:

"Alfa" podkreśla swą rangę w grupie wykształcającą się lirą płetwy ogonowej:




I jeszcze barwieńce, czarny i czerwone, które "wpłynęły" w obiektyw:




Muszę jeszcze pochwalić największego sprzymierzeńca czystości w akwarium - nieocenionego Kiryska spiżowego. On taki niepozorny, troszkę płochliwy, a tak niestrudzenie pracujący w każdym zakamarku:


Pozdrawiam

cherry_ukasz - 2012-01-04, 12:44

Zdzisławie zdjęcia jak zwykle profeska :) Tylko gdzie te długie opisy życia w akwarium? 8-)

No i teraz ten temat EC - ile podawałeś ml przed przerwą? Moje doświadczenie przenoszone pomiędzy zbiornikami - morskimi i słodkimi - mówi mi, że takie rzeczy lepiej odstawiać stopniowo niż nagle - wtedy i te złe gloniska przychodzą z mniejszym impetem :)

Pozdrawiam

darek653 - 2012-01-04, 14:32

Akwarium przepiękne tylko pogratulować. Jak tam żyją Akarki, nie ma im się na amory?
Co do EC to ja staram się podawać codziennie na 200L 3-4ml.
Dziwi mnie trochę, że krótka przerwa w dozowaniu EC zaowocowała
u ciebie krasnalami. Ale jak piszesz ,że to przeszłość to nie będę się dalej rozpisywał.
Akwarium naprawdę S U P E R i tak trzymać.

OKO - 2012-01-04, 15:33

zdzislaw napisał/a:
Przez 2 tygodnie nie podawałem Easy Carbo (utrata płynności finansowej) i w akwarium zaczęły straszyć "krasnale" na listkach anubiasa, i na kamykach też.

Ja podawalem przez ponad tydzien 3ml, a zszedlem z 6ml bo mi sie carbo konczylo i też krasnale zaczely sie panoszyc po akwarium. :evil: Na szczęscie powoli odpuszczają.

Akwarium jak zwykle dobrze wygląda.
Pozdrawiam

zdzislaw - 2012-01-04, 15:43

cherry_ukasz napisał/a:
Zdzisławie zdjęcia jak zwykle profeska :)

No nie Łukasz, tu już przesadziłeś z oceną -naprawdę, choć wierz mi że się staram.
EC podawałem 4ml dziennie, było wystarczająco i ... przerwa, nagła. Krasnalki nie inwazją, ale na paru listkach anubiasów zaczęły "pisać" czarną kreseczką brzegi listków. Na kamyku 2 kłaczki się zakotwiczyły. Może to nie inwazja, ale ja się ich naprawdę boję. Teraz od kilku dni podaję codziennie rano 6 ml. Nie tylko są w odwrocie z roślinek, ale ten mój "cyklotron" CO2 jest też czyściejszy. Jeden z kamyków przy podmiance pójdzie pod kran i zrobię mu "masaż" szczotką ryżową.
C.Maronii - no cóż nieraz obserwuję tarło, co 2-3 miesiące, mają nawet stałe miejsce na takim korzonku (trzeci plan w prawym rogu). Pilnują ikry, ale najwyżej dwie doby - nawet do posiłku wtedy nie wychodzą. Pierwszą wartę obejmuje ON, a ONA musi w pobliżu czekać na przyzwolenie władcy, by mogła przejąć opiekę nad ikrą . Niestety po dwu dobach nie mają już nic do pilnowania. Taki urok akwarium "towarzyskiego". Zauważyłem jakby prawidłowość - analogicznie po dwu dobach, od złożenia, znika też ikra kirysków. Może współtowarzyszom - a jest ich sporo -bardziej od kawioru smakują larwy? 8-)

Pozdrawiam

zdzislaw - 2012-01-13, 19:55

Dzisiaj tylko króciutko (jak to przy piątku):
1. Roślinki przystrzyżone,
2. Podmianka wykonana,
3. Nawet z fotką zdążyłem


Na liczniku wyświetleń/wizyt w temacie mojego RIO stuknęło 27301. Poczytuję je sobie za duże, może największe wyróżnienie, w dzieleniu się z innymi moją przygodą z akwarium. Dziękuję wszystkim użytkownikom oraz gościom forum i zapraszam.

Pozdrawiam
P.S. Akwarium załapało się na wyróżnienie w konkursie Juwela - Miejsca od IV-X - nagroda iPod shuffle - wnuk ucieszył się bardzo :D

Mirro - 2012-01-13, 19:58

zdzislaw napisał/a:
P.S. Akwarium załapało się na wyróżnienie w konkursie Juwela - Miejsca od IV-X - nagroda iPod shuffle - wnuk ucieszył się bardzo :D
O to pięknie :) Brawo. Moje gratulacje :) Widzę, że i Juwel nie szczędzi na nagrody. A i na taką aranżację spróbował by oszczędzić, to cały Podforak by się obraził :? Jeszcze raz gratuluję :)
Darek - 2012-01-13, 20:19

Na temat zbiornika nie będę pisał bo dech zapiera ale:
zdzislaw napisał/a:
Pozdrawiam
P.S. Akwarium załapało się na wyróżnienie w konkursie Juwela - Miejsca od IV-X - nagroda iPod shuffle - wnuk ucieszył się bardzo :D
Gratuluję zdobycia nagrody ;)
OKO - 2012-01-13, 20:26

zdzislaw napisał/a:
P.S. Akwarium załapało się na wyróżnienie w konkursie Juwela - Miejsca od IV-X - nagroda iPod shuffle - wnuk ucieszył się bardzo


Gratulacje! :D Należało się, nawet bym powiedział że wyższe miejsce ;) :podium: :glosuj:

zdzislaw - 2012-01-13, 20:29

Mirro, Darek, Może to będzie i OT, ale miłe. Również akwarium kolegi OKO zajęło nagrodę "ex-equo" od IV-X :D i jeszcze akwarium kolegi alkarm też się załapało na wyróżnienie :D

Pozdrawiam

Zenonzlasu - 2012-01-14, 11:58

Byłem, widziałem i podziwiałem :) . Na żywo wygląda ładniej niż na fotkach, zwłaszcza stadko pstrążenic fajnie się prezentuje.Gratki :)
pilarz617 - 2012-01-14, 12:34

zdzislaw, Gratulacje ;)
Artur___ - 2012-01-14, 13:09

:super:
b@ndziork@ - 2012-01-14, 13:11

Zdzisław jak zwykle pokazał klasę, gratuluję :win:
boggi - 2012-01-14, 14:22

Piękny zbiornik Zdzisławie , gdzie mogę zobaczyć Wasze piękne prace konkursowe ?
zdzislaw - 2012-01-14, 16:12

boggi, Też chciałbym zobaczyć :D Na razie jest komunikat tutaj: http://www.facebook.com/JuwelPL
Moje wysłałem na konkurs w takim wydaniu:
Wiem, że zdjęciem zbiornikowi w walce nie pomogłem za bardzo - ale i tak jest fajnie, że podforaki też coś tam potrafią. Ja się cieszę z dopuszczenia do konkursu i uznania, bo aranżacji nie burzę po żadnym konkursie, ani dla konkursu. Restartów i zmian nie znoszą moi podopieczni, a zwłaszcza moje C.Maronii czy Dicrossusy (nie wspominając o Barwieńcach i Pstrążenicach) :D


Pozdrawiam

boggi - 2012-01-14, 16:48

Tak , tak wcześniej już byłem na tej stronce , co mi podesłałeś :)
Myślałem , że może wiesz coś więcej .
Ja też nie cierpię restartów , mam ich 1 na koncie , ale niezbyt miło to wspominam .
około 2 i pół roku mam spokój święty z restartami .
Zbiornik stabilny , zero nitek , trochę krasnali :(

Max - 2012-01-14, 21:23

Zdzisławie - nie wiem co miałeś na myśli pisząc że zdjęcie w walce zbiornikowi nie pomogło?
Bo zdjęcie zrobione bardzo dobrze. Szkoda tylko że EXIF jest usunięty. Szczegółowość i jakość sugerują zastosowanie fleszy. A że kondycja akwarium jest dobra - to zaszkodzić nie mogło. Taka jakość zdjęcia jednak pomaga... ;)

zdzislaw - 2012-01-14, 22:17

Max napisał/a:
Szkoda tylko że EXIF jest usunięty. Szczegółowość i jakość sugerują zastosowanie fleszy

Andrzeju, ja się nie znam na obróbce JPG, a robię zdjęcia jak umiem (uczę sie dalej) D3000 + N35 mm f/1.8. Robię zdjęcia wyłącznie w świetle zastanym i z ręki. Rozmiar zdjęcia (dla mnie starego kadrowanie) i przeskalowanie rozdzielczości wykonuję w GIMP II (wnuk mnie nauczył). Potem "ściągam" do swego albumu w Imgur i linkiem z niego na forum. Może na zdjęciach w moim albumie w Imgurze jest ten EXIF.
A zdjęcie - ostrość wyszła na szybie, zbyt płytka GO, brakło podostrzenia, przepały na Australis stellacie i na plaży też (albiosy) :(
Max napisał/a:
A że kondycja akwarium jest dobra
Dziękuję :D

Pozdrawiam

Max - 2012-01-15, 16:58

No tak - N35/1,8 wszystko tłumaczy. Rzeczywiście głębia na ES zawiodła, ale lepiej że tam nie z przodu - co często AF się zdarza a naprawdę źle wygląda. Chyba korygowałeś ręcznie.
F=4-5,6 ?

zdzislaw - 2012-01-21, 19:30

Dicrossus filamentosus w moim RIO – od początku września ostatecznie pływa ich 4 osobniki. Ich ulubionym rewirem – w dzień do pływania, a w nocy do odpoczynku - są skałki w lewym rogu akwarium. Wiem ja i one chyba też ;) , że w szczelinach skałek pomieszkuje samiczka raczka CPO, a w nocy u podstaw kamieni pokotem śpią kiryski. Dicrossusy przeważnie widzę jak przebywają razem cała grupką, utrzymując kilku centymetrowy dystans wobec siebie. Ich styl pływania jest trochę podobny do naskalników, ale i trochę elegancję ruchów węża przypominający.
A to właśnie cała czwórka w swoim ulubionym rewirze:

I ta elegancja węża w pływaniu, którą dominująca samiczka prezentuje:



Alfa prowadzi bardziej skryty tryb życia, natomiast dominująca samiczka jest bardziej ciekawska i częściej wypływa poza rewir - nieraz przemierza całą szerokość/długość akwarium. Może jest pewna tego, że Alfa na pewno dopilnuje rewiru w czasie jej wycieczek. Doczekałem się opalizujących barw samczyka i tej jego płetwy ogonowej w kształcie już wyraźnej liry, którą nosi z dumą :D .
Tu jego zdjęcie z początków stycznia:

A na tym zdjęciu aktualnie tak się prezentuje jego „lira”:


I te opalizujące przebarwienia Alfy:


Cieszę się Dicrossusami w moim towarzysko urozmaiconym akwarium, bo mają taki pogodny charakter wobec innych rybek. Nie przejawiają żadnej agresji, acz lęku też u nich nie widać. We wzajemnych relacjach, to czasem bardziej władcza wobec pozostałych dwóch osobników, bywa dominująca samiczka. Nie wiem co z tej dwójki wyrośnie – są mniejsze i nie widać u nich jeszcze żadnych cech dymorfizmu płciowego. Dzielnie natomiast dotrzymują kroku silniejszym, dopełniając grupowe zachowanie całej czwórki, choć nie raz wyprawiają się poza „swoją” połowę akwarium.
Choć jak dla mnie „książkowe” parametry wody dla nich są wręcz nieosiągalne ( PH 5, twardości 0) to mam nadzieję, że dłużej będą ze mną. W wodzie zatapiam 3 + 3 liście ketapangu (z Ebi Gold) i 3 kawałki kory (z Aquamax.De). Woda w kolorze słomkowej herbatki. Boję się skutków braku minerałów i stąd też do każdej podmiany (30l RO) + 15 l kranówki dodaję płaską łyżeczkę Mineral salt Sery, a po podmianie obowiązkowo na noc - 18 kropel Fishtamin. Może po mrozach (jeśli będą) wybiorę się jeszcze po szyszki olchy dla nich.
Zawsze z apetytem i bez fochów, jedne z pierwszych do posiłków przystępują. Wolą pokarmy tonące i przy dnie najczęściej żerują. Karmię swe Dicrossusy różnymi rodzajami pokarmów Hikari (Micro Wafers, kruszone dyski Sinking Wafers, Cichlid Gold (mini pelet), Micro Pellets (dominująca samiczka przepada za nim) oraz Premium Kristall–S (prezent od Łukasza).


Pozdrawiam
P.S. 1. W czwartek pojechałem jak zwykle tylko po RO. „Osmoza” jeszcze nie naciekła w oczekiwanej ilości :( , więc .. wróciłem do domu z dwójką ślicznych przedstawicieli zbrojnikowatych - Loricaria lanceolata "Red". Jednym ruchem – „dwójkę” wyłowił dla mnie Pan Crusta – i już, mogłem wracać do RIO :D (180 :| ).
Naprawdę od dawna miałem chrapkę na Loricarie Red – wahałem się czy spełnię ich wymagania, czy to dobry pomysł i … :mrgreen: Wykorzystując przerwę w świeceniu lamp, po upływie 40 minutowej aklimatyzacji urodziwe ryby wpłynęły do zbiornika. Zajęły „na starcie” prawy róg akwarium, pod osłoną anubiasów i może nawet na dłużej. Uskrzydlone, jak nocne motyle prezentują okazale swą nieprzeciętną urodę i wdzięk, ku uciesze domowników także! :D
2. A to już dowody (nie łatwo było, trudno je zdobyć):




A tu w kąciku akwarium i awers i rewers:


c.d.n.

3. Andrzeju - u mnie w akwarium za ciemno dla D3000, więc często F=1.8 - 2,5 (S-1/40, /80)

comatose - 2012-01-21, 19:36

zdzislaw Twoje relacje z życia zbiornika są za***iste ;]
alkarn - 2012-01-21, 19:43

super są Loricaria lanceolata "Red" tylko zawsze mnie cena rybki odstraszała.

Ale akwa. w supcio stanie jak zawsze.

Artur___ - 2012-01-21, 20:06

zdzislaw napisał/a:
wróciłem do domu z dwójką ślicznych przedstawicieli zbrojnikowatych - Loricaria lanceolata "Red

a zostawiłeś jeszcze coś dla mnie w sklepie, czy capnąłeś wszystkie? ;)

alkarn, to najtańsze zbrojniki po niebieskich i plecostomusach, no i tańsze niż Twoje palety ;)

zdzislaw - 2012-01-21, 20:14

Artur___ napisał/a:
zostawiłeś jeszcze coś dla mnie w sklepie

Nie :( Capnąłem wszystkie :mrgreen: Hurtem - 2! i wyglądają na parę!
Będą jeszcze na pewno - dam Ci znać, jak by co! :D
comatose napisał/a:
zdzislaw Twoje relacje z życia zbiornika są za***iste ;]

Dziękuję - to tak na "dzień dziadka" mi wyszło ;) .

Pozdrawiam

Artur___ - 2012-01-21, 20:16

zdzislaw napisał/a:
Nie Capnąłem wszystkie Hurtem - 2! i wyglądają na parę!
Będą jeszcze na pewno - dam Ci znać, jak by co!

:płacz:
jak przyuważysz nowe to pisz pw, muszę jeszcze dwie zakupić :)

Mirro - 2012-01-21, 21:31

zdzislaw napisał/a:
Loricaria lanceolata "Red". Jednym ruchem – „dwójkę” wyłowił dla mnie Pan Crusta
Miałem kiedyś te rybki i (o dziwo - zbieg okoliczności) też wyłowił je dla mnie pan Crusta :) Rybki na prawdę świetne i prześliczne. Jednak mają taką przypadłość, że lubią kopać w podłożu. A przy substratach aktywnych jest to niestety niedopuszczalne. Wodę cały czas miałem zmąconą, co doprowadziło w konsekwencji do zmętnienia i zazielenienia wody. No i musiały się wyprowadzić z mojego akwarium co mnie niezmiernie zasmuciło :( Ale akwarystyka to też sztuka wyborów.

Dicrossusy śliczne :) One zjadają krewetki?

crusta - 2012-01-21, 21:58

Jednym słowem wychodzi na to ża "Pan Crusta" nie wyławia innych rybek jak Loricaria lanceolata "Red". :roll:
zdzislaw - 2012-01-22, 00:07

Mirro napisał/a:
Dicrossusy śliczne :) One zjadają krewetki?

Nie zaprzeczę. Krewetek jakby mniej w akwarium, zwłaszcza na podłożu. Myślę że to wspólna praca raczków i chyba Dicrossusów. Czasem widzę jak do "niewinnie" spacerującego raczka w górnej strefie roślinek (microsorium narrow i h.bolbitisa) szczególnie lubianej przez krewetki, dołącza ona - dominująca samiczka Dicrossus. Obawiam się, że nie są to tylko wizyty towarzyskie. A może się mylę?

Pozdrawiam

cherry_ukasz - 2012-01-22, 08:44

zdzislaw napisał/a:
.... nie są to tylko wizyty towarzyskie....
Pozdrawiam


Ani grzecznościowe - raczej "co mi zrobisz jak mnie złapiesz" :roll:

Zdzisławie - odkąd założyłeś ten temat jesteś dla mnie "miszczem" akwariowych opowieści :mrgreen:

janawka - 2012-01-28, 14:34

zdzislaw napisał/a:
róciłem do domu z dwójką ślicznych przedstawicieli zbrojnikowatych - Loricaria lanceolata "Red".
śliczne loricarie , sam mam identyczne ( parke) super ryby, wg mnie jedne z najładniejszych ze zbrojnikowatych
justfilied233 - 2012-01-28, 16:05

Nigdy nie przyłapałem dicrosussów na wcinaniu małych krewetek, ale za to nie raz przyłapałem na dość agresywnym przeganianiu krewetki ciut większej od samej rybki, więc w tym temacie pewnie zadziorne są :P
zdzislaw - 2012-02-14, 19:45

Dzisiaj – Walentynkowo, z dedykacją dla zakochanych, kochanych i kochających – zatańczyły C.Maronii w moim RIO. No sami zobaczcie!


A zaczęło się tak, niby nieśmiało:


On pierwszy poprowadził:




I w kółeczku, bliziutko:




Ona też potrafi (z/rej)wodzić - słuszny całusek od Niego:




I z powrotem!


I ... myk, "do siebie"




Pozdrawiam :D

crusta - 2012-02-14, 19:57

CZyli Maroni dziś także świętowały Walentynki.... :loving: Gratulacje, może coś z tego będzie :D
b@ndziork@ - 2012-02-14, 20:10

Ależ one majestatyczne, piękny widok ale widzę że w domku było trybowanie roślinek :)
Radua - 2012-02-14, 20:20

Fajna para :) Pozazdrościć ;)
zdzislaw - 2012-02-14, 21:09

crusta napisał/a:
może coś z tego będzie

Nawet gdyby, a zdarzało się, to ikry dłużej niż dwie doby nie upilnują. Niby obsada towarzyska, ale miłośnicy kawioru jest sporo.
Te dzisiejsze ich tańce bardziej poczytuję sobie jako przejaw coraz lepszych relacji między opiekunem i podopiecznymi. Coraz więcej jest ufności między nami, bo widzę, że mój nos przy szybie coraz mniej im przeszkadza. Ruszyłem też dla nich (i nie tylko) aranżację. Martunia szybko spostrzegła zmiany - myślę, że ryby też :D
Ryby naprawdę się "rozpływały". To nie było już tylko trymowanie roślinek nożyczkami - część prac wykonałem "garściami" :mrgreen: Przybyło mi trochę mieszkańców przydennych stref więc trzeba było plażę/paśnik powiększyć, kosztem "trawniczka". Loricarie, Kirysy, a także Dicrossusy są teraz bardziej zadowolone.
Radua napisał/a:
Fajna para :) Pozazdrościć ;)

Radosław, nie ukrywam, że dumny z nich jestem, ale Ty też możesz je mieć - naprawdę. Patrz, jakie u mnie są wybarwione - a jaki majestat. Jeden warunek - 200l wody z pokrywą. Resztę poczytasz u mnie, u innych i masz - tylko pokochać je trzeba od razu, bez podejrzliwości i żadnych uprzedzeń.

Pozdrawiam

Radua - 2012-02-16, 21:24

zdzislaw napisał/a:
Ty też możesz je mieć

Szczerze mówiąc, to mam w planach akwarium, tak przynajmniej 250l i myśląc nad rybami, które mógłbym tam wprowadzić typowałem między innymi A. Maronii. Po ostatniej sesji z ich udziałem myślę, że jak uda mi się w końcu postawić taki zbiornik, to na pewno znajdzie się w nim miejsce dla pary tych jakże pięknych i dostojnych ryb.
Jak na razie nie mam funduszy ani miejsca, aby to moje marzenie mogło się ziścić, ale w niedalekiej przyszłości jest to jak najbardziej możliwe :D

Pozdrawiam

crusta - 2012-03-01, 22:39

Zdzisławie, czy zadanie zostało wykonane????
zdzislaw - 2012-03-04, 23:07

crusta napisał/a:
Zdzisławie, czy zadanie zostało wykonane????

Melduje posłusznie Panie Crusta, że polecenie wykonał! Nie najlepiej - ale jakoś tak w ostatniej chwili wyszło (za podpuchą grzenia także ) :| Jak wyżej, trochę ostro strymowałem swoje akwarium i roślinki nie zdążyły (nie uprzedziłem, że zgłoszę zbiornik do konkursu), spróbowałem dwóch fotek (do trzeciej C.Maronii nie chciały już pozować) i tak:
Pierwsze odrzuciłem:

Z drugiego też byłem nie kontent:

I ostatecznie poszło takie zdjęcie na konkurs „The Best Nature Aquarium’s Design”:


A co tam, niech się RIO teraz broni :mrgreen:
(zgłoszenie poszło w ostatnim terminie - około 22.00, dnia 1.03.2012 - i nie wiem nawet czy spełnia tych wymaganych 300 dpi :(

P.S. Nowi mieszkańcy mojego RIO - 2 x Stiphodon neon blue. Jak szczęśliwie ich "zwodowałem" na drugi dzień wyszły do zdjęć.
Pierwszy, wwiercił się w szybę, w pozie "w prawo zwrot":

Drugi osobnik, w tej samej czynności tylko w pozie "w lewo zwrot":

Potem jeszcze zdążyłem na plaży tego pierwszego dopaść:

I na tym się skończyło! Drugi zdążył "zanurkować" pod korzonek, tylko ziarna żwirku wręcz latały i ... od tamtego dnia (do dziś) więcej ich nie widziałem. Potopiły się czy jak? Posiłkami też gardzą, więc na razie nic o nich więcej :(

crusta - 2012-03-04, 23:11

U mnie Stiphodony tak nie pozują niestety
b@ndziork@ - 2012-03-05, 04:23

Modele jak ta lala, chyba się skuszę na te cudeńka przy następnym zamówieniu.
crusta - 2012-03-05, 10:36

Modele lubią wyskakiwać z akwarium....
zdzislaw - 2012-03-05, 17:20

crusta napisał/a:
Modele lubią wyskakiwać z akwarium

Też o to je (i siebie) podejrzewam, ale dookoła i pod - odpukać - ofiar nie widzę. Natomiast dzisiaj poprawiałem korzonek (w prawym rogu u podnóża anubiasów) - bo całkowicie zmienił położenie. Nie posądzam o to sił nieczystych, więc może to nocna robota Stiphodonów?

Darek - 2012-03-05, 19:57

zdzislaw, Trymowanie masz we krwi, ręka Tobie nie zadrżała i pięknie wyszło ;) A Stiphodony zapewne nockami pracują ;) Efekty zauważyłeś? Tzn ubytki glonów?
crusta - 2012-03-05, 21:04

Stiphodony przepięknie nurkują u mnie to u ciebie zapewne także, może u mnie podłoże jest łagodniejsze dla nich i łatwiej się wkopać ale myślę że u ciebie także dają sobie radę :D
lukiki - 2012-03-05, 21:43

Świetny baniak,a te Keyhole,to dla mnie jak cud inżynieryjny,po prostu piękne ryby,które wspaniale dopełniają akwarium.
zdzislaw - 2012-03-05, 23:15

Darek napisał/a:
Efekty zauważyłeś? Tzn ubytki glonów?

Darku, w moim zbiorniku nie mam glonów "zielonych" nawet na lekarstwo. Jedynym moim problemem są krasnale - pędzelków nie tworzą, ale potrafią czasem osiąść taką cienką czarną kreską na obrzeżach/krawędziach niektórych listków anubiasków. A cenię sobie bardzo tę roślinkę, jak diamenty w aranżacji mojej. Boli mnie więc to, że raz na tydzień lub dwa muszę wyciąć ze 2-3 listki. Trochę też "pyzieją" mi skałki - może to brud, a może to jakieś glonki takie rudo-brązowe - i stąd też "zatrudniłem" 2 osobniki Stiphodona, by broniły mi moje anubiaski przed krasnalami. Częściej jednak Neritinę zobaczę na skałkach niż te nowe "killery". Widzę, że znów dwa listki będzie do wycięcia. W nocy też się zakradam i ... kilerów brak.
Konrad, Stiphodony ze żwirkiem dają radę - już w pierwszy wieczór zobaczyłem, jak pod korzonek szybko zanurkować potrafią. Na otwartym terenie nie widzę ich wykopów, ale i korzonków i skałek u mnie troszkę mają.
lukiki napisał/a:
a te Keyhole,to dla mnie jak cud inżynieryjny,po prostu piękne ryby,które wspaniale dopełniają akwarium.

Łukasz - słowa Twe pięknie moją dumę z C.Maronii uzasadniają i tłumaczą - dziękuję.
Następny ich taniec Tobie dedykuję. :D

Najcudowniejszy - 2012-03-05, 23:25

zdzislaw napisał/a:
Potopiły się czy jak?

A może je co zjadło? :(

crusta - 2012-03-05, 23:30

Ja swoje Stiphodony (4 już....) obserwuje bardzo często, urzekają mnie swoim zachowaniem, jest w nich coś takiego figlarnego i pięknego co sprawia że pomimo tych wykopków NO3 jakie pewnie robią jeszcze nie wylądowały w zbiorniku obok :D
zdzislaw - 2012-03-06, 00:10

Najcudowniejszy napisał/a:
A może je co zjadło?

Paweł, widziałem, że nie spodobały się Dicrosussom - ale one nie takie mocarne, co by z większymi, a zwłaszcza dłuższymi rybami się poważnie potykać. Nad to, jak znam życie i śmierć w moim zbiorniku, zostałyby chociaż szkieleciki. Tkwią gdzieś i tyle. A może ich za mało - może w grupce byłoby im raźniej?

Darek - 2012-03-09, 19:32

zdzislaw napisał/a:
Darku, w moim zbiorniku nie mam glonów "zielonych" nawet na lekarstwo. Jedynym moim problemem są krasnale
zdzislaw napisał/a:
Boli mnie więc to, że raz na tydzień lub dwa muszę wyciąć ze 2-3 listki.
A EC po grzbietach polej tym krasnalom, ja tak robię i listki zostają ;)
Bozi - 2012-03-18, 17:01

Zdzisławie, widzę ciekawe nabytki. To przydenne ryby?
zdzislaw - 2012-03-19, 19:12

Bożeno, z tymi nabytkami to niekończąca się historia – od 03.03.12 tylko spoglądałem na to swoje RIO i nic - w zbiorniku żadnych, nawet śladów ich obecności (widok z kanapy):

Pod i wokół akwarium też posprawdzałem, wszystkie zakamarki – nic, śladów ich wycieczki poza zbiornik też nie znalazłem. Aż do 13.03. wieczorem! Nie mogłem uwierzyć - w najlepsze, "jak kozica górska", pasie się jeden Stiphodon na skałkach, wywijając tym swoim urządzeniem gębowym w tempie najszybszej kosiarki rotacyjnej. Osiąga niezbyt dużą wydajność swej pracy, ale wrażenie robi znakomite. Może rzeczywiście Stiphodony potrzebują dłuższego czasu, by śmielej zaistnieć w zbiorniku. Jeśli wykonują jakieś prace ziemne w podłożu, to chyba czynią to bardzo dyskretnie i pod korzeniami/skałkami bardziej. Jak zobaczę obydwie, to chyba się skuszę na jeszcze dwie - bo takie zabawne są w zachowaniu swym. Na razie muszę zadowalać się cowieczornym spektaklem w wydaniu jednego osobnika. Wiem, że mieszka on w szczelinach skałek, w miejscu największego prądu wody (zrzut z deszczowni) i wody najbardziej natlenianej. Wybarwienia nie utracił, choć trochę jeszcze nie ufny – czasem jeszcze umknie mi przed moim nosem lub obiektywem. Ale pokazuje się już regularnie wręcz. Popasa się przeważnie na skałkach i czasem - z czego się ucieszyłem – na listkach anubiasach, nawiedzonych przez „krasnala”. Czekam z niecierpliwością na drugiego osobnika, którego podejrzewam o inny rejon zamieszkania, gdyż już dwa razy korzonek poprawiałem, bo zmieniał swe położenie (z przodu, prawy róg akwarium) . A tu parę fotek Stiphodon Blue Neon:
Na tym zdjęciu „złapałem” ją, jak wypływa/wypełza ze swej kryjówki:


W drodze „na szczyt”:


W całej okazałości na szczycie, w pozie zdobywcy:


Stiphodon prezentuje mi swą „kosiarkę” – kawał sprzętu do niszczenia glonów:


A tu już „złapana” przy pracy:


I jeszcze jedna fotka zapracowanego Stiphodona:


I tak na koniec, Stiphodon Neon Blue w otoczeniu … Neonów:


Chyba warto się skusić na tę rybę – może jeszcze dwie sobie sprawię? Podłoże mam bezpieczne, mogą spokojnie wykonywać swe prace podziemne, które tak lubią – skałek i korzeni do podkopywania też mam troszkę – więc czemu nie. Glonów nie mam dla nich za dużo, ale z tego co na razie widzę, to interesują się nimi jak przysłowiowe „glonojady” (Zbrojniki proszę o wybaczenie). Więcej i kompetentniej o Stiphodonach tutaj, za sepherem, do poczytania zapraszam: http://podforak.rzeszow.pl/viewtopic.php?t=10737
Rybki polecam, nie tylko ze względu na ich niezaprzeczalną urodę, ale także ich osobliwe zachowanie.

Z wyrazami szacunku

Łoren - 2012-03-19, 20:07

zdzislaw napisał/a:
Popasa się przeważnie na skałkach i czasem - z czego się ucieszyłem – na listkach anubiasach, nawiedzonych przez „krasnala”.
Ta biedna babeczka chyba przeklina ten dzień w którym przyszła na świat - trafić do takiego akwarium zeby glona nie było...miała pecha dziewczynka :roll:
Piękne foty :)

Bozi - 2012-03-20, 09:16

Nie zauważyłeś u nich zachowania terytorialnego?
zdzislaw - 2012-03-20, 12:12

Bozi napisał/a:
Nie zauważyłeś u nich zachowania terytorialnego?

Bożeno witaj, na razie mam za mało spostrzeżeń. Podobno trochę walczą o strefy wpływów, ale bezkrwawo. Chyba skuszę się i kupię jeszcze dwa osobniki. Tak na razie bywa, że hodowcom "udają się" głównie samce, więc przy czterech tym łatwiej będzie zaobserwować ich relacje wewnątrzgatunkowe. U mnie jeden na pewno mieszka w skałach w lewym rogu - przed chwilą znów go tam widziałem, a drugi podejrzewam, że okupuje korzonek w przeciwnym rogu akwarium. Ten drugi na razie prowadzi bardzo skryte życie.

Pozdrawiam
P.S. A jak tęczowo i tęczankowo jest na dziś w Twoim zbiorniku?

lukiki - 2012-03-20, 21:09

Przepiękny ten Twój Stiphodon na prawdę.
Czuję jednak pewną dozą niezaspokojenia oczu,ale uczyniłbyś,to gdybym tak dostał do zobaczenia zbiornik całkiem od frontu ;)
A microsorium piękne,sam takiego szukam.

zdzislaw - 2012-03-21, 08:07

lukiki napisał/a:
zbiornik całkiem od frontu

Łukasz, nie mam się czym chwalić, ale tak na dzisiaj (żeby nie było, iż jest jeszcze gorzej):


Próbuję trochę "rozluźnić" chwasty i na początek to H.Bolbitis "wyleciał", a miast jego Microsorium narrow na korzeniu (w prawo) zakotwiczyło - wyleciało również trochę kryptokoryn, zwłaszcza na drugim i trzecim planie, ku uciesze C.Maroni. Nie łatwo mi jednak tylko wyrzucać roślinki - zaraz coś staram się "upchać" nowego - w prawym rogu wcisnąłem więc Synnemę triflorum, no i nie wiem czy mądrze, ale mnie się ona tam podoba :mrgreen: . Moczenie rąk jednak mnie czeka, bo E.Stellata mnie potrzebuje i lewą stronę przytrymować muszę.

Pozdrawiam

Najcudowniejszy - 2012-03-21, 08:26

zdzislaw napisał/a:
Moczenie rąk jednak mnie czeka, bo E.Stellata mnie potrzebuje i lewą stronę przytrymować muszę.

Obiecanki cacanki....a dla mnie nie ma.W niedzielę będę ,może by wytrzymało? :pani:

Atio - 2012-03-21, 15:04

Zdzisławie przepiękne zdjęcia - akwarium wygląda rewelacyjnie. Gdy byłem w iguanie na Okulickiego nawet z ciekawości oglądałem na wystawie pusty zbiornik Twojego modelu akwarium RIO 180. Nie do uwierzenia jest, że w takiej przestrzenii można uzyskać taką głębię robiąc tak przekpiękną aranżację.
b@ndziork@ - 2012-03-21, 17:04

Pięknie wyglądają te maleńkie pstrążenice w górnej toni, trzymają sie dorosłych czy "rozbiegają " się we wszystkich kierunkach?
lukiki - 2012-03-21, 21:00

Szkoda,że nie oponujesz za czerwonymi akcentami,ale i tak jest bardzo ładnie,no ale pracuj w tym baniaku jeszcze,pracuj,bo będę tu zaglądał cały czas ;)
zdzislaw - 2012-03-21, 21:20

Najcudowniejszy napisał/a:
W niedzielę będę ,może by wytrzymało?

Pawełku, zapraszam - nie wyjdziesz z pustymi rękami. Z tą E.Stellatą to tak jak z Pełzaczem - nie krzewi się u mnie, bo tnę i zasadzam ponownie, ale ... jak jej czegoś braknie, może jak za wysoka podrośnie, to marnieje i ... tworzy nowe pędy. Taką "rozczapierzoną" masz u mnie jak w banku. Niełatwo się ją prowadzi. Chyba lubi więcej Fe, ale i "krasnale" też u mnie lubią żelazo :( Natomiast ma dwie zalety - cierpliwie znosi prąd wody, wypływającej z filtra i "ociepla" aranżację, ale nie aż tak, że się przebarwi, jak przysłowiowa boćwina.
Atio napisał/a:
uzyskać taką głębię

Piotr, da radę. Jeśli polubisz swoje ryby i poznasz ich preferencje, to zrobisz wszystko, by miały maksimum wolnej, bezstresowej przestrzeni do pływania lub komfortowych ostoi. Nie oceniam się, że aranżacja jest, jak piszesz, "przepiękna", ale naprawdę bardzo staram się, by moje ryby ją akceptowały - a mam ich trochę i są dla mnie najważniejsze.
b@ndziork@ napisał/a:
pstrążenice w górnej toni, trzymają sie dorosłych czy "rozbiegają " się

Martuniu, i tak i tak. Próbują maluchy (6x) od pierwszych godzin załapać się do stada dorosłych (8x). Nowe maluchy nie są ani odtrącane czy przeganiane - ni w dzień, ni w nocy. Starają się, "podfruwając" w swoim zwyczaju dołączać do tylnych szeregów stada, zawsze raczej przy powierzchni i nawet mniej się boją moich łap, przy pracach pielęgnacyjnych. W czasie posiłków też sobie radzą dobrze. Na czas posiłku wyłączam filtry, bo karmię je i pozostałych podopiecznych różnymi, ale suchymi w postaci pokarmami Hikari. Podoba mi się u Pstrążenicy Małej jej wyjątkowa dbałość o linię - dziobią jak ptaszki Micropellets lub Microwafers i nasycone, spokojnie odpływają. Włączam wówczas filtry ponownie, by drobiny pokarmu powędrowały z wodą w dół, na pożarcie, pozostałym "głodomorom", którym podałem także sporo innych pokarmów na paśnik. Mam znów 14 ślicznych Carnegielle Marthae, maluchy rosną, agresji wewnątrzgatunkowej się nie spodziewam, więc tylko o przykryciu szczelnym zbiornika nocą muszę pamiętać i podziwiać rybki - ptakom podobne.

Pozdrawiam

zdzislaw - 2012-03-22, 19:59

Nie darowałbym sobie, gdybym parę słów nie skreślił o moich Kirysach, „przywiązanych” wręcz do podłoża. Dwie samiczki i samczyk Kirysa Spiżowego oraz dwie samiczki i czterech chłopców odmiany Albinos. Różnią się wyraźnie szatą, barwą oczu także, a nawet zachowaniem. Albinosy trudno z plaży spędzić, spiżowe zaś płochliwe bardziej. Ale jedną cechę mają wspólną – bezprzykładne zamiłowanie do pracy. Najbardziej wszędobylskie ryby z mojej obsady i przez wszystkich tolerowane - może przez szacunek do ich pracowitości. Krzątają się radośnie od świtu do późnych godzin wieczornych. To tu, to tam podpływając, wwiercając się wąsami swymi - wszędzie znajdują coś, co trzeba zjeść, przemieścić, „wykurzyć” lub zamieść ogonkiem. Nic się przed ich wścibskością nie schowa, w żadnym najtajniejszym zakamarku akwarium. Polecam je każdemu, kto lubi czystość podłoża i klarowną wodę. A że trzeba częściej włókniny czyścić w filtrach – no cóż, coś za coś, wolę to, niż odmulanie mojego gąszczu. Kirysy wyglądają u mnie jak krąglutkie kluseczki, ale jednocześnie są ruchliwe, jak „żywe sreberka”. A jak spoczną, na sjestę króciutką, to mrugają przecudnie oczkami swymi, jakby pochwały czekały. Dlatego łatwo mi przyszło wybaczyć im to, że nie lubią trawniczków z Utricularii, małego henia, czy Elatune triandra – moje próby ich sadzenia nie wytrzymywały nawet dwóch dób. Fotografowanie kirysków kiepsko mi wychodzi, tylko dlatego, że tak mało umiem, bo nawet cierpliwie pozują – ale dziś postanowiłem je mimo wszystko pokazać, nagrodzić portrecikami za ich pracowitość bezcenną.
No sami popatrzcie:

A tu króciutka sjesta całej załogi Albinosów:


Dzisiaj po przycince, cała grupa 8 Kirysów coś tam pracowicie po mnie poprawia:


Pozdrawiam
P.S. Pojechałem dziś po RO do NOVA i wróciłem z dwoma nowymi „robalami”:


Nowy zupełnie nabytek - Stiphodon sp


I jeszcze jeden osobnik – Stiphodon Blue neon:

zdzislaw - 2012-04-08, 18:39

Stiphodony sp. w moim RIO. Do dwóch Blue neon z Wrocławia dokupiłem jeszcze jednego oraz 2 osobniki Stiphodon Cortunix (w odstępie tygodniowym). Z podglądania babek mam troszkę wniosków, którymi chcę się podzielić. Blue neon są bardziej terytorialne – walczą i skutecznie przeganiają Cortunixy z „żerowiska” na skałkach. Nie wiem czy Cortunixy są bardziej tchórzliwe czy Blue Neon takie waleczne, bo wielkością przecież są do siebie bardzo podobne. Walki – to może za dużo powiedziane, ot takie postraszenie jednym krótkim skokiem kończy się odskokiem Cortunixa na listek roślinki, gdzie przyczajony czeka swej kolejki do skałek. Jedne i drugie babki widzę często w zgodnych parach - w pracy i na spacerach wspólnych. Rzeszowski młodszy Blue neon tylko częściej samotnie przemierza akwarium. Blue neon wybrały skałki do zamieszkania – Cortunixy „nurkują” gdzieś tam pod korzonkami. Cortunixy są jednak bardziej pracowite – częściej i dokładniej w ciągu dnia „szorują” skałki no i częściej je też widzę. Neony są bardziej skryte – trójki na raz nie widziałem jeszcze nigdy. Ciekawe, że nigdy nie widziałem Stiphodonów przy posiłku razem z innymi rybami w porze ich karmienia. Chyba jestem skłonny do poglądu, iż bardziej „glonożerczy” charakter przejawiają Cortunixy, choć urodziwsze mnie się wydają Blue Neony.
Parę obrazków Stiphodonów w załączeniu:
Przyłapany „w skoku”, ale ładnie prezentuje płetwę odbytową:


A tu Blue neon wyraźnie gapi się na mnie:


Tu Blue neon ewidentnie pozuje:


Niby zwykłe spotkanie Stiphodonów, ale krewetka grzbiet na wszelki wypadek „zjeżyła”:


Blue neon w pracy:


Każda pozycja do pracy może być skuteczna:


Wspólna wspinaczka/praca:


Szczyt zajęty przez konkurencję – Cortunix cierpliwie czeka na swą kolejkę:


Cortunix przycupnął w zaroślach – spokojnie, wie, że jego czas nadejdzie:


No nareszcie w pracy – ale „żerowisko”:


Trzeba czynić swoje póki konkurencja pozwala:


Stiphodony Cortunix – „nowy” z lewej, co widać po przestraszonej jeszcze szacie:




Z wyrazami szacunku
P.S. Tym razem RIO w dwu odsłonach:
1. Wieczorem, akwarium „wyciszone”, większość rybek już w swoich „łóżeczkach”


2. Akwarium rano – tętniące rybkami pływającymi po całym zbiorniku – przed karmieniem

crusta - 2012-04-08, 18:43

Świetnie Zdzisławie że zrobiłeś taka fotorelacje pracy Babek :D
Fatty - 2012-04-08, 18:44

Piękne akwarium, piękne zdjęcia i wspaniała fotorelacja "babeczkowa" :) < bardzo interesujące rybie smoczyska.
b@ndziork@ - 2012-04-09, 07:46

Zdzisławie, cudowna fotorelacja a babki bardzo fotogeniczne,miło się je ogląda i aż smaka sobie narobiłam, tylko gdzie ja je u siebie pomieszczę? :mrgreen:
Łoren - 2012-04-09, 08:54

Świetna fotorelacja :) Reszta ...znasz moje zdanie ;)
pilarz617 - 2012-04-09, 12:42

zdzislaw, babki cudne ;) i akwarium tak samo :mrgreen:
zdzislaw - 2012-04-09, 21:38

Fatty napisał/a:
fotorelacja "babeczkowa"

Fattyś, nie raz brakowało mi propozycji ryb strefy przydennej Azji lub Oceanii. Babki - Stiphodon sp są jak znalazł - i pożyteczne i takie biotopowe. Zaskakują mnie wciąż zachowaniem swym - wczoraj pisałem, że nie widziałem trzech razem, a w godzinę później wszystkie trzy sprężyście przemieszczały się po plaży/paśniku. I jeszcze jedno spostrzeżenie - nie należą do płochliwych mieszkańców akwarium. Lubią wypełniać swą smoczą/jaszczurczą obecnością wody pierwszego planu, ku uciesze opiekuna akwarium.

crusta - 2012-04-09, 21:41

zdzislaw, pewnie pisałeś posta i na głos przy nich przeczytałeś, rybska są mądre i zrozumiały że ich zachowanie jest nieodpowiednie i się po prostu za siebie wzięły :D
zdzislaw - 2012-04-09, 22:01

crusta, tak, uzgadniam bardzo często z rybkami swe posty o nich - ale nie zawsze do końca trafiam w treść. Emocje nie raz wyprzedzają opis ich naturalnych nieprzewidywalnych zachowań - rybom po prostu więcej wolno :D
ToryBcia - 2012-04-10, 09:40

Akwarium ładne jak zawsze :)
Zdzisławie ostatnie fotki rano i wieczorem robione jednego dnia w odstępie 12 godzin ?

Max - 2012-04-10, 12:48

Widzę że babki na stałe u ciebie zagościły - szczerze mówiąc zazdroszczę - bo sam do tej pory nie zdobyłem się na ich zakup, a marzą mi się od założenia obecnego zbiornika. Powodów jest kilka, ale cieszę się że mogę je u ciebie podglądać! :D
Niech ci się dobrze i długo trzymają!

zdzislaw - 2012-04-10, 16:42

ToryBcia, zdjęcie wykonałem "wieczorem" 7.04.12 około 21.00 (w lewym rogu, dołem nawet kominek się wkręcił), a "rano" - 8.04.12 około 11.00.
Max napisał/a:
Widzę że babki na stałe u ciebie zagościły

Andrzeju, mam taką nadzieję :D Chcę Ci i nam dziś napisać, ze one coraz bardziej się "rozkręcają" - dzisiaj rano widziałem całą "piątkę". Nawet w zgodzie, Cortunixy po prostu najczęściej "schodzą z drogi" Blue neonom.

Pozdrawiam

crusta - 2012-06-21, 22:37

hola, hola, ja se forum przegladam i co słysza moje oczy i co uszy moje widza, dlaczego tu sie tak uciszyło
Szachorsefer - 2012-06-22, 21:05

Witajcie!
To moj pierwszy post na tym forum.
Na wstepnie chcialem wyrazic wyrazy uznania dla Zdzislawa.
Przepiekne akwarium, nietuzinkowa aranzacja, wspaniala flora i ciekawa fauna.
Szczerze sie przyznam, ze zakladajac swoje akwarium, szukalem pomyslow na aranzacje w necie.
Moje akwarium to wlasnie RIO 180. Dzieki temu znalazlem ten temat na waszym forum.
Uzylem kilka pomyslow Zdzislawa w swoim akwarium.
Oczywiscie moje akwa to o wiele nizszy stopien wtajemniczenia.
Mam pytanie do Zdzislawa.
Chodzi mi o jedna roslinke ktorej nie potrafie zidentyfikowac.
Na zdjeciu to ta nad barwiencem,na prawo od neona, ze strzepiastymi lisciami koloru zolto-pomaranczowego.

Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam.

crusta - 2012-06-22, 21:09

Pewny nie jestem ale chyba chodzi ci o http://podforak.rzeszow.p...light=pe%B3zacz pełzacz bagienny
Szachorsefer - 2012-06-23, 16:44

crusta napisał/a:
Pewny nie jestem ale chyba chodzi ci o http://podforak.rzeszow.p...light=pe%B3zacz pełzacz bagienny

Dziekuje za szybka odpowiedz.

zdzislaw - 2012-06-28, 09:19



W moim RIO smutno, nawet boli.
Od wczoraj (około południa) samiec C.Maroni pływa sam – jego Dama nie żyje. Odpłynęła na zawsze - nagle, bez uprzedzenia.
A jeszcze dzień wcześniej akwarium tak się przedstawiało:



Przepraszam

b@ndziork@ - 2012-06-28, 10:31

Zdzisław, bardzo mi przykro ale taka kolej rzeczy.....będzie dobrze, przyszła pora na zmiany.
sz_pyrek - 2012-06-28, 10:50

Na zdjęciu widać że nawet samczyk posmutniał :/
ziemian - 2012-06-28, 14:11

Mam takie pytanie, udało się je rozmnożyć w tym akwa ???
zdzislaw - 2012-06-28, 19:56

sz_pyrek napisał/a:
nawet samczyk posmutniał

Tak, samiec wręcz "siedzi" osowiały w gąszczu roślin pod korzeniem i w ciemniejszych (stresowych) barwach. Podejrzewam, że mogą go nawet dręczyć wyrzuty sumienia.
ziemian napisał/a:
Mam takie pytanie, udało się je rozmnożyć w tym akwa ???

Nie - nie zakładałem nawet. Wiele rybek przystępowało w moim akwarium do tarła, a sumiki bardzo często, ale "towarzyska" obsada nie dawała żadnej szansy na utrzymanie się ikry więcej niż jedną dobę. Podobnie było z C.Maronii - mimo ich kilkukrotnych prób, które zaobserwowałem. A pamiętam, że przystępowały do tarła stosunkowo często - co 6 a nawet cztery tygodnie. Podejmowanie wyłącznej opieki nad ikrą przez samczyka - widziałem jak zaborczo nie dopuszczał do ikry nawet swej samiczki też nie pomogło - ikra po dobie "znikała".
Może tu tkwi przyczyna mojego niepowodzenia i straty samiczki. Od 3 miesięcy tarła nie widziałem, za to czasami, nawet może częściej obserwowałem grubiańskie/brutalne odnoszenie się samczyka wobec swej samiczki - czasem przy posiłkach, ale nie tylko. Bywało, że była "pędzona" z ich kryjówki, a nawet wręcz goniona po całym akwarium. Uskarżałem się nawet do Wojtka, że mi się nie podobają te nowe zachowania samca wobec samiczki w ich wzajemnych, wcześniej sielankowych relacjach. Może ich przyczyną była frustracja samczyka, że nie spełniają się skutecznie w funkcji rozrodczej? Może dlatego w ostatnim czasie przejawiał agresję wobec swej wybranej/dobranej partnerki? Może ona miała dość tego poszturchiwania i obijania?
Wg relacji żony (lepiej, że mnie przy tym nie było) samiczka przez kilka/kilkanaście minut "szaleńczo" miotała się po całym akwarium, zderzając się z dekoracjami, szybami i dnem akwarium, aż ... znieruchomiała na dnie.

justfilied233 - 2012-06-28, 20:43

Wg mnie to możliwe że samiec stwierdził po tylu nieudanych próbach że z samicą jest coś nie tak, a że jest silniejszy to chciał ją przegonić i skończyło się jak skończyło. Martwi mnie to podwójnie, dlatego że od jakichś 2-óch miesięcy w mojej 160-tce jest dokładnie ta sama sytuacja samiec przegania od czasu do czasu samiczkę (częściej jak dawniej) ta również czasem bez powodu szaleńczo pływa po całym akwarium rozbijając się to o szyby to o podłoże i korzenie. Gdyby nie szyba przykrywająca akwarium już dosłownie 100 razy by z niego wyskoczyła. No i chyba nie muszę mówić, że u mnie mimo wielu prób upilnowania ikry nigdy nie doczekały się narybku a był czas, że częstotliwość była zastraszająca czasem wydawało mi się że wcześniej niż po upływie 4 tyg było następne tarło.
zdzislaw - 2012-06-29, 19:56

justfilied233 napisał/a:
od jakichś 2-óch miesięcy w mojej 160-tce jest dokładnie ta sama sytuacja samiec przegania od czasu do czasu samiczkę

Dominiku, rozumiem, że piszesz o podobnych relacjach pomiędzy Pielęgnicami Skośnopręgimi?
Może te nasze pielęgnice/akary, choć łagodne w usposobieniu w stosunku do innych gatunków, ostatecznie cierpią w naszych "towarzyskich" obsadach? Może moje starania o zapewnienie tym inteligentnym rybom godziwych warunków ostatecznie mają się nijak do ich oczekiwań? Może przyczyną utraty tych wspaniałych ryb jest brak możliwości ich spełnienia się w rodzicielskich obowiązkach?

grzeniu - 2012-07-07, 08:02

Gratuluje Zdzisławie ładną reprezentacje tworzyliśmy na konkursie choć z RA mieli lepsze miejsca. Ale biorąc pod uwagę to że nasze akwaria cieszą na co dzień i nie są przygotowywane pod konkurs to wypadliśmy wyśmienicie.

pozdrawiam serdecznie

zdzislaw - 2012-07-07, 10:11

grzeniu napisał/a:
ładną reprezentacje tworzyliśmy

Tak :D Cieszę się, że mnie zdopingowałeś i na "wyrwę" też dołączyłem a nawet zaistniałem :mrgreen:

pilarz617 - 2012-07-07, 11:24

zdzislaw, gratuluję ;)
zdzislaw - 2012-07-07, 14:13

pilarz617, dziękuję i nawzajem ;)
zdzislaw - 2012-07-15, 11:33

Akara z Maronii - mój samczyk, smutny i skruszony, aż żal - szuka towarzyszki po całym zbiorniku.


Może ktoś dobry mu/mnie pomoże - chcę dla niego przygarnąć/kupić 2-3 samiczki C. Maronii. On ma dopiero 2 lata, może jeszcze dobierze sobie partnerkę. Wici w sklepach rozpuściłem - IGUANA i PNOS, ale chcę spróbować doboru z bardziej podrośniętymi, dojrzałymi samiczkami. Nie wiem co o tym myślicie, jakie są Wasze doświadczenia i przemyślenia, ale ja chcę próbować.

Pozdrawiam

OKO - 2012-07-15, 13:20

zdzislaw, pewny nie jestem ale chyba w majstrze na przemysłowej mieli te rybki. ;)
ziemian - 2012-07-15, 13:57

Napisz do kolegi o nicku "wachkala" na http://cichlidae.pl/index.php

On z tego co wiem ma do sprzedania C. Maronii- dorosłe także może się z nim ugadasz na 2 czy tam 3 sztuki samiczek. ;)

123patryk - 2012-07-15, 17:42

Bardzo ładne akwarium. Jestem pewiem podziwu. Trzymaj tak dalej. Tylko chciałbym się dopytać jaka jest cała obsada rybna tego kawałka natury .
Pozdrawiam

zdzislaw - 2012-07-16, 10:16

123patryk napisał/a:
chciałbym się dopytać jaka jest cała obsada rybna tego kawałka natury .

Patryk, dzięki za opinię a fauna na dziś w moim RIO przedstawia się tak:
CARNEGIELLA MARTHAE x13, CORYDORAS AENEUS x 8(1+2 i 2+3 szt „albinosów”), MEGALAMPHODUS SWEGLESI x7, MEGALAMPHODUS MEGALOPTERUS x5, PARACHEIRODON AXELORDI x20, DICROSSUS FILAMENTOSUS x 1(samczyk), CLEITHRACARA MARONII x1(samczyk), LORICARIA LANCEOLATA „RED” 1+1, STIPHODON BLUE NEON x 3, C.AMANO(?) x 6 + krewetki karłowate xxx. Nad to: OTOCINCLUS FLEXILIS x1, CORYDORAS PYGMAEUS x 1, ślimaki: NERITINA sp ZEBRA x 1, NERIPTERON TAHITENSIS „Batman” x 1
OKO, ziemian, - dziękuję za porady - już dziś skorzystam z nich.

Pozdrawiam

crusta - 2012-07-27, 20:42

A ja coś wiem ale wam nie powiem :D błagajcie Zdzisława to może się zlituje dziś :D
K2 - 2012-07-27, 20:47

Maronki doszły :?:
polak.krk - 2012-07-27, 21:27

Mamy mu wyslac mmsa czy jak? :mrgreen:
zdzislaw - 2012-07-28, 08:49

Kochani! Wczoraj w poczcie zobaczyłem wiadomość od Zenonzlasu „Akara z Maronii: Cześć, widziałem dziś w sklepie w Tesco jedną taką - ma jakieś 6-8 cm długości, i wygląda mi na samicę.
Miłego dnia :D
Popedałowałem chyłkiem (około 20.00) do Tesco – rzeczywiście pływa! Akara! i na pierwszy mój ogląd wygląda jak samiczka. Zanim co do czego doszło, to z tym „chyłkiem” się nie do końca udało, bo nakrył mnie/nas Pan Crusta i jeszcze jeden podforak. Ale ja brnąłem dalej – okazało się, że „za ladą” jest sam właściciel Akary od jej narodzin, że Akara może mieć około pół roku – no nie mogłem lepiej trafić. Pan przemiły i z doświadczeniem w hodowli Akary, i to nie jednej. Dobiwszy targu ( po sprawdzeniu mnie na forum) Akara została dla mnie wyłowiona – trafiła do plecaka (razem z puszką TYSKIE-go od Pana Crusty, zdrówka!). Przed 21.00 wyłączywszy światło w akwarium, rybę z workiem logistycznym zwodowałem do mojego RIO (TYSKIE trafiło do lodówki). Około 22.00 podczas transmisji z otwarcia Igrzysk 2012 – podglądałem Akarę. Przycupnęła na liściach microsorium widelov, w barwach ciemniejszych z emocji. Pan Maroni nie wychynął się ze swej ostoi, ale za to po jakiej po jakiejś półgodzinie – nowa samiczka gdzieś mi się skryła. Ja mam nadzieję, ze dołączyła do niego. Wypatrywałem jej (przy świetle latarki) – ale w tej mojej dżungli była nie do wypatrzenia. Dziś rano od 04.30 próbuję wypatrzeć – i nic, tylko czekam 10.00 jak zaświecą się lampy i co się będzie działo dalej przy posiłku (cdn).

Pozdrawiam :D

PoCzĄtKuJąCy - 2012-07-28, 09:30

I jak? Spodobała się samczykowi nowa towarzyszka?
Zenonzlasu - 2012-07-28, 10:38

Od 04:30? Rany boskie o:
zdzislaw - 2012-07-28, 11:43

No i jak z wzajemną akceptacją u moich Akar Maronii? Mnie „Nowa” spodobała się, ale …
O 10.00 zabłysły lampy – jeszcze krótkie, zwyczajowe z rana płukanie włóknin filtra i wyłączam oba filtry. Wszystkie moje ryby (nawet krewetki) już wiedzą, że będę „podawać do stołu”, zajęły swoje rewiry i dynamicznie przeszukują paśnik. Tylko Maronii (On) łypie na mnie oczyma swymi, zaś Jej nie widzę jeszcze. Utonęły różne – większe, mniejsze granulki i dyski Hikari – i rozpoczęła się codzienna biesiadna krzątanina na paśniku. Tylko samiec Maronii przyjął pozycję „jakby psa ogrodnika” – pozór na cały paśnik daje, ale głównego wejścia do ostoi swej strzeże. Nie podoba mi, że trochę w nastroju bojowym go widzę, bo barwy bardziej wojenne przybrał i podgardle nadyma. Jak na powitanie Nowej, to według mnie, nie są to oznaki zauroczenia :( . Sumiki kończyły już sprzątanie paśnika, gdy Nowa wypłynęła – jakby nic, w kolorach stonowanych, bez objawów stresu i próbuje na resztki ze stołu się załapać. Samiec Maronii jednak nie okazuje zbyt długo cierpliwości – „pogonił” Nową :evil: . A Nowa – myk, do … jego ostoi :D ! Jeszcze parę razy powtórzyli „berka” – co dalej? Nie wiem – trzeba mieć nadzieję i cierpliwość. Wszak On już taki dorosły a Ona - podlotkiem jeszcze. Ważne, by Jemu cierpliwości starczyło, bo Ona nie rezygnuje z prób akceptacji - ewidentnie. Uparcie wpływa do jego ostoi i nie zniechęca się na razie jego grubiańską postawą. Teraz na dłużej zniknęli mi razem z oczu – może …?

Pozdrawiam
P.S. cdn

polak.krk - 2012-07-28, 11:48

Fajnie tarlo opisales Zdzislaw, powodzenia. ;)
Atio - 2012-07-28, 13:26

Trzymam kciuki, żeby się udało.
lukiki - 2012-07-28, 14:01

Czytam Cie jak Sienkiewicza.
Prosze o czestrze takie sprawozdania.

Zenonzlasu - 2012-07-28, 14:51

Sienkiewicz, gdyby przeczytał to "czestrze" toby pewnie fiknął z krzesła ;-)
zdzislaw - 2012-07-28, 14:57

Atio napisał/a:
Trzymam kciuki, żeby się udało.

Dziękuję, życzliwych kciuków bardzo mi w tych chwilach potrzeba.
Zenonzlasu napisał/a:
Od 04:30? Rany boskie o:

To tylko przez ten upał - o tej porze najlepiej otworzyć wszystkie okna i drzwi, by dniem nagrzane wnętrza domu schłodzić i pośrednio otoczenie akwarium (a przy okazji podopiecznych dyskretnie podpatrzeć).
lukiki napisał/a:
Czytam Cie jak Sienkiewicza.

No to pojechałeś :roll: , ale nie zaprzestanę - tak już mam ;)
Do rzeczy jednak. Mam dziś farta, bo wnuk laptopa na Żwirownię zamienił. Teraz przerwa w świeceniu, ryby łagodzą swe obyczaje troszkę, więc podglądam dyskretnie podopiecznych - między Akarami spokój, są razem w ostoi. Fotki jakieś pstryknąłem, by choć trochę głównych bohaterów przybliżyć (fatalnie, bo pełno światła w pokoju, ale są):
Pierwsze zdjęcie, mimo wszystko, obrazuje Jego stosunek do Nowej - nie dość, że z "czarnej dziury" wypływa, to wystroił się też dość mrocznie. Jakże przyjaźniej przy nim Ona wygląda.


Ładna z niej kandydatka na I Damę. Może z wrodzoną sobie cierpliwością poradzi sobie z Nim - na dziś groźnie stroszącym się partnerem:


Pozdrawiam

crusta - 2012-07-28, 15:13

A ja czekam na jakąś dzisiejszą jeszcze jedna ralacje :D

P.S. Zapomniałeś dopisać na dole postu "cdn."

zdzislaw - 2012-07-28, 15:35

crusta, nie zamierzałem dziś Was więcej nudzić, bo i dzień wystarczająco upalnym i męczącym jest. Ale może ... Lampy znów się świecą, Nowej nie widzę, ale to dobrze. Może Pan Maronii powoli oswaja się z jej obecnością na co dzień?
W akwarium oprócz podwyższonej adrenaliny jest nad to 27,5 st.C.

c.d.n.

K2 - 2012-07-28, 21:08

zdzislaw, gratuluję nowej mieszkanki Rio. :)
Oby przypadli sobie do gustu ;)

zdzislaw - 2012-07-28, 23:20

K2 napisał/a:
Oby przypadli sobie do gustu ;)

Też marzę o tym! Może sobie rzeczywiście sobie przypadną. Żadnego berka ani przeganiania nie zaobserwowałem. A posiedziałem sobie przecież troszkę dzisiaj z nimi - dyskretnie, acz wydawało mi się, kilka razy, że zwróciłem uwagę Nowej obecnością swą. Nie w zwyczaju codziennym, przywołany jej wzrokiem, podkarmiłem rybki swe dodatkowym posiłkiem. Chętnie, jedna z pierwszych przystąpiła do posiłku, a za nią On wychynął się z wspólnej ostoi.


Maronii razem! :D






Życzę im i sobie szczęścia i wzajemnej akceptacji


Pozdrawiam

(z przekonaniem, że ... cdn)

polak.krk - 2012-07-28, 23:38

To nie bylo tarla? To ja juz nie wiem. :mrgreen:
zdzislaw - 2012-07-29, 06:52

polak.krk napisał/a:
To nie bylo tarla? To ja juz nie wiem. :mrgreen:

Tomasz - pewnikiem to moja wina. Musiałem coś pogmatwać, relacjonując moją próbę dołączenia do owdowiałego samca C. Maronii nowej partnerki (nie lubię upałów).
Życzę moim Akarom na dziś zdrowia i wzajemnej akceptacji, a kiedyś tarła też :D


Pozdrawiam

K2 - 2012-07-29, 08:18

zdzislaw, piękne fotki :)
crusta - 2012-07-29, 11:01

Jak się mistrz bierze za relację to zawsze wychodzi super. Mam nadzieje że poprzedni właściciel rybki z nieco szybszym biciem serca oczekuje "niusów" z poczyniań tej "królewskiej pary"
pilarz617 - 2012-07-29, 11:42

Super relacja. I życzę im szczęścia ;)
zdzislaw - 2012-07-29, 15:12

crusta napisał/a:
Mam nadzieje że poprzedni właściciel rybki z nieco szybszym biciem serca oczekuje "niusów" z poczyniań tej "królewskiej pary"

Ja też czekam, ale dziś walczę tylko z temperaturą w akwarium, wykorzystując "patent" zulixa. Po południu, nad to, roślinki muszą obejść się bez światła.


Pozdrawiam
P.S. Dzięki za miłe słowa - pomagają na pewno parze Maronii w ich relacjach wzajemnych

Bozi - 2012-08-06, 08:15

Próbowałam różnych sposobów na zbicie temoperatury.W tym wkłady do lodówki turystycznej. Jednak najskuteczniejszym sposobem jest wiatrak zwrócony na taflę wody. Zbijam w ten sposób temperaturę z 30 do 26 st, C. No i oczywiście otwarta pokrywa. Niestety nie zostawiam włączonego wiatraka jak nie ma mniew domu bo za bardzo interesuje się nim kot.
Max - 2012-08-06, 12:01

Po przeczytaniu Waszych "upalnych" komentarzy - donoszę żem również sięgnął po termometr , by stwierdzić że jest... ciepło... za ciepło - 29,2 stopnia - zatem postanowiłem... otworzyć pokrywę... i przestać moczyć łapska - bo to też grzeje (choć mnie chłodzi...) ;)
kali555 - 2012-08-08, 07:29

zdzislaw, nie mogę się nadziwić, jak Ty to robisz, że wszystko wygląda u Ciebie tak pięknie. Soczystość zieleni i cała gama odcieni innych kolorów, pochodnych, czerwieni, brązów, jak kalejdoskop kolorystyczny. Wszystko ze sobą się równoważy, tworząc niepowtarzalny klimat.
Dziękuję Ci za to, że tak radujesz moje oczy :)

zdzislaw - 2012-08-13, 07:40

RIO przedstawiam dziś takie sobie (zdjęcia z wczoraj), żeby nie było, że tylko ogródek, motylki i ptaszki w głowie ;)
Samiec C. Maronii tylko sam - Ona gdzieś tam skryta w zaroślach - chyba jej nie lubi :(


Dawno nie chwaliłem urody barwieńców w moim zbiorniku - zwłaszcza Czarnego. W towarzyskiej grupie, jaką tworzą Barwieniec Czarny (Hyphessobrycon megalopterus) i Barwieniec Czerwony (Megalamphodus sweglesi), rej wodzi Czarny. Rządy sprawują bardzo dyskretnie, władzy swej wobec Sweglesi nie nadużywając. Spośród trzech samczyków Barwieńca Czarnego, jeden spośród nich wyróżnia się, nie tylko postawą swą.


Często stroszy swe płetwy, podkreślając kto tu w tym towarzystwie (barwieńców) władzę na dziś sprawuje.


Na tej zaś fotce Czarny wraz ze swą partnerką, wyróżniającą się nie tylko urodą (Sweglesi dyskretnie tłem tylko)


Moje Barwieńce Czarne dumnie noszą swe brożki metalicznie podkreślone



A że Barwieńce towarzyskie z natury swej to i do spotkań z równie przyjaznym Dicrossusem Filamntusem często dochodzi


Dicrossus Filamentosus wśród ulubionych "swoich" skałek (choć przyjaźnie je innym udostępnia)


Skałek nie omijają również wszędobylskie i urodziwe Loricarie (Rineloricaria) lanceolata "Red"


Mogło by tak być, tylko dobranej pary C.Maronii mi brak.
Akwarium dzielnie zniosło upały - pomógł wiatrak i otwarte okna w nocy. Trochę w upały mniej spałem, ale temperatura nie przekroczyła nigdy 27,5 stopnia.
Nad to żadnych zmian, nawożenie Nutrition Luiquid Tropica, E. Potassium, "węgiel w płynie" made in zulix + E.Ferro i kropelki kobaltosanu. Kulek JBL nie na razie nie wciskam, bo jeszcze tkwią w podłożu (przypadkowo jedną nich wygrzebałem).
Co tydzień trzeba podmiankę wody poprzedzać przycinką, zwłaszcza Eustrallis Stellaty, Pełzacza, Lysimachii, Synnemy Triflorum oraz trymowaniem Microsorium. Okresowo do tego dochodzą postrzyżyny meszków i przerzedzanie kryptokoryn. Łapska moczę 1-1,5 godziny, ale raz na tydzień to żaden wysiłek a i ręce czyściejsze :mrgreen: Prace niezbędne, nie tylko dla utrzymania wydumanej aranżacji zbiornika, ale przede wszystkim dla zapewnienia stref swobodnego pływania rybkom :rybka3:


Pozdrawiam
P.S. Przepraszam - muszę jeszcze dwa zdjęcia zamieścić jednych z najstarszych mieszkańców RIO, pożytecznych i skromnych ślimaków :
Neritina Zebra


Batman (Neripteron tahitensis)

Najcudowniejszy - 2012-08-13, 14:06

Batman jest w dechę. :mrgreen:
zdzislaw - 2012-09-08, 21:51

Tak, by temat nie zaginął - zdjątka RIO po wczorajszej "podmiance":


Bardzo przepraszam za ich jakość - klepnąłem dzisiaj w dzień, nawet żaluzji w oknach nie zamykając, dlatego dwa do wyboru, acz oba kiepskie:


Obsada ma się nieźle, tylko samiec C.Maronii zafundowaną kandydatkę na partnerkę na śmierć zadręczył - nie upilnowałem (moja też wina), naiwnie wierzyłem, że pozwoli jej dorosnąć :(
Lato nie wniosło mi żadnych negatywnych zmian flory - tempo wzrostu roślinek bez zmian, rozmiar cotygodniowych przycinek też na zwykłym poziomie.
Natomiast chciałem pokazać Wam, że mój "cyklotron" do CO2 wciąż działa poprawnie, nie zarasta i nie wymaga czyszczenia. Tak między nami to jego czyszczenia nawet sobie nie wyobrażam 8-) Na zdjątkach widać (przy dobrej woli patrzącego), jak bąbelki gazu w miarę podróży w spirali zmniejszają swą objętość. Naprawdę, to po mojej praktyce z różnymi dyfuzorami ceramicznymi (niezależnie od ceny zakupu), mam wreszcie poprawne w miarę rozprowadzanie CO2 w akwarium. Wiem, że są lepsze sposoby (np filtr "narurowy"), ale ja na razie zostaje przy swoim rozwiązaniu. Dowody poprawności działania "cyklotronu":




Pozdrawiam

P.S. A tu dla Najcudowniejszy, specjalnie fotka "batmana" od skorupki strony
:D (widać na niej sędziwość wieku mieszkańca)

Mirro - 2012-09-08, 22:02

zdzislaw napisał/a:
Natomiast chciałem pokazać Wam, że mój "cyklotron" do CO2 wciąż działa poprawnie, nie zarasta i nie wymaga czyszczenia. Tak między nami to jego czyszczenia nawet sobie nie wyobrażam
Swój cyklotron raz czyściłem. Obchodziłem się z nim jak..... ze szkłem ;) Właściwie, to zanurkował w roztworze kwasu solnego, żeby jak najwięcej się rozpuściło, a następnie delikatnie, powolutku starą szczoteczką do zębów pod bieżącą wodą.

zdzislaw napisał/a:
to po mojej praktyce z różnymi dyfuzorami ceramicznymi (niezależnie od ceny zakupu), mam wreszcie poprawne w miarę rozprowadzanie CO2 w akwarium
Ja też mam takie doświadczenie. Wydawać by się mogło, że ten bąbelek tylko przelatuje przez spiralę, a tu miła niespodziewanka. Ów bąbelek właśnie w tej spirali się rozpuszcza i wylatuje taki tyci nierozpuszczony. Skuteczność tego dyfuzora jest dość duża. Z pewnością większa niż spieków, a przynajmniej nie "psiuczy" ;)

zdzislaw napisał/a:
Wiem, że są lepsze sposoby (np filtr "narurowy")
Miałem i taki dyfuzor. Prawda, że rozpuszczanie w nim jest pewnie lepsze niż w cyklotronie, ale ma zasadniczą wadę.... jest duży. A miejsce w szafce ograniczone. A druga jego wada, to kłopot przy zalewaniu kubła.

zdzislaw napisał/a:
tylko samiec C.Maronii zafundowaną kandydatkę na partnerkę na śmierć zadręczył
Nie jest z pewnością dżentelmenem ;) Może znajdziesz mu dziewczynę oblataną w "tych sprawach", to i sielanka zawita do RIO Twego ;)
ziomal_14 - 2012-09-09, 20:01

Panie Zdzisławie nie będę oryginalny jak napiszę że jestem pod ogromnym wrażeniem zbiornika i tego jak Pan pisze o nim. Każda ryba jest doskonale znana -jej przyzwyczajenia, co lubi ,za czym nie przepada. W przeciwieństwie do tych wszystkich zbiorników w których ryby są jakby "anonimowe" . Połowę dzisiejszej niedzieli czytałem ten temat i przeczytałem post po poście. Żona była na mnie nawet zła ale jak jej przeczytałem kilka Pana postów to ją udobruchałem uffff.
Proszę tylko żeby Pan napisał mi aktualną obsadę tego cudeńka. Rybki są super dobrane a ja szukam jakiejś ciekawie obsady do swojego zbiornika który wystartował dwa tygodnie temu o takim samym litrażu . NA chwilę obecną dojrzewa a roślinki się rozrastają. Mam się na kim i na czym wzorować.

Pozdrawiam serdecznie.

zdzislaw - 2012-09-09, 21:07

ziomal_14, fauna na dziś w moim RIO przedstawia się nastepująco:
CARNEGIELLA MARTHAE x13, CORYDORAS AENEUS x 8(1+2 i 2+3 szt „albinosów”), MEGALAMPHODUS SWEGLESI x7, MEGALAMPHODUS MEGALOPTERUS x5, PARACHEIRODON AXELORDI x20, DICROSSUS FILAMENTOSUS x 1(samczyk), CLEITHRACARA MARONII x1(samczyk), LORICARIA LANCEOLATA „RED” 1+1, STIPHODON BLUE NEON x 3, C.AMANO(?) x 6 + krewetki karłowate xxx. Nad to: OTOCINCLUS FLEXILIS x1, CORYDORAS PYGMAEUS x 1, ślimaki: NERITINA sp ZEBRA x 1, NERIPTERON TAHITENSIS „Batman” x 1.
Trochę moich spostrzeżeń o pupilach z mojego RIO już znasz, z lektury tematu.
Tutaj poczytasz troszkę o C.Maronii: http://podforak.rzeszow.pl/viewtopic.php?t=10824 ;

tu o barwieńcach: http://podforak.rzeszow.pl/viewtopic.php?t=10628 ;

a tu zaś o Pstrążenicy Małej: http://podforak.rzeszow.pl/viewtopic.php?t=10627 .
ziomal_14 napisał/a:
Mam się na kim i na czym wzorować.

Marcin, po pierwsze to daruj mi zwrot per Pan - Zdzisławem mnie prosto zwij. Po drugie to cieszy mnie, że podobają Ci się moje rybki i mam przekonanie, że i swoje też bardzo polubisz. Życzę Ci tego naprawdę i tych codziennych radości z podopiecznymi.

Z wyrazami szacunku
P.S. Pozdrawiam żonę oraz wysoce cenię jej cierpliwość do nas i wyrozumiałość do naszej pasji.

Fatty - 2012-09-09, 21:45

Dicrossus Filamentosus - jaki piękny! :serce:
zdzislaw - 2012-09-10, 20:35

Fatty napisał/a:
Dicrossus Filamentosus - jaki piękny! :serce:

Tak :D




Ale i one (krewetki) nie są pozbawione wdzięku - a jakie pracusie :D


Babki też często w pracy - tu tylko, jak trzy gracje, na chwilę przycupnęły:


Pozdrawiam

SebeX - 2012-09-10, 21:08

Piękne fotki robisz aż miło oglądać :)
zdzislaw - 2012-09-10, 21:54

SebeX napisał/a:
Piękne fotki robisz aż miło oglądać :)

Ech, tam. Sebastian, inni na forum też robią i to dużo lepiej :D

Ale skoro się Ci się moje próby podobają, to dołączam fotkę "trójki" ze stadka moich wspaniałych Carnegiella Marthae:


Pozdrawiam

SebeX - 2012-09-11, 08:59

zdzislaw napisał/a:
Ale skoro się Ci się moje próby podobają, to dołączam fotkę "trójki" ze stadka moich wspaniałych Carnegiella Marthae:


Ależ dziękuje na pewno będę śledził twój watek i podziwiał te okazy bo obsadę masz ciekawa połowy ryb nie widziadłem w sklepach w mojej okolicy..

Max - 2012-09-21, 17:30

Sebastian - wychodzi na to, że za rzadko w Krakowie bywasz... ;)
Bozi - 2012-09-21, 17:49

Chyba wszyscy na tym forum śledzą wątek Zdzisława i czekają na opowieści z akwarium :)
kfjat26 - 2012-09-21, 19:27

Bozi napisał/a:
Chyba wszyscy na tym forum śledzą wątek Zdzisława i czekają na opowieści z akwarium :)
Zdecydowanie potwierdzam. Bardzo miło czyta się te opowieści.
crusta - 2012-09-21, 20:52

Zdzisławie, czy w akwarium wszystko po staremu :P
zdzislaw - 2012-09-22, 20:45

crusta napisał/a:
Zdzisławie, czy w akwarium wszystko po staremu

Tak, "po staremu" :| :


Podopieczni też znajomi - mają się nieźle :D :


Chociaż czasem w swych harcach wyglądają jak by trafiła kosa na kamień:


A babki Neon Blue potrafią nawet grzbiet kiryska wykorzystać, by na chwilę odsapnąć miedzy obowiązkami:


Tu zaś przykład pływania Dicrossusa w towarzystwie bodyguardów :


Muszę troszkę z podopiecznymi pobyć więcej, może jakieś zajefajne odjechane zdjęcie trafi mi się ;)

Fotka RIO z dzisiaj - po wczorajszej podmiance :


Jak widać RIO "po staremu" (tylko duży korzeń z prawej, niezauważalnie wyjechał do Wrocławia :mrgreen: i już se ne wrati :D ), ale "podmianki" będą, więc ... 8-)


Pozdrawiam razem z moimi podopiecznymi :rybka3:

b@ndziork@ - 2012-09-23, 07:05

Takie "po staremu" bardzo mi się podoba, niejeden marzy żeby u niego po tylu latach akwa wciąż wyglądało tak samo rewelacyjnie. Zdzisław, muszę się kiedyś wprosić na oglądanie na żywo :)
zdzislaw - 2012-09-23, 07:44

b@ndziork@ napisał/a:
Takie "po staremu" bardzo mi się podoba

Mnie też (przyp.: akwarium powstało 28.09.2008) :D
Za parę dni, minie cztery lata mojej przygody z akwarystyką w domowym wydaniu. Wziąłem sporo wiedzy "przez głowę", a czasem boleśniej, przez inną część ciała.
Emocji też sporo zebrało by się w jego prowadzeniu. Dzięki mojemu RIO dziś mam także więcej przyjaciół - nie tylko wirtualnych. Ponad 40000 "wyświetleń" i ileś tam Waszych wpisów, też zasługuje na mój komentarz - dziękuję Wszystkim :D

b@ndziork@ napisał/a:
muszę się kiedyś wprosić na oglądanie na żywo :)


No mus - zapraszam :D

Pozdrawiam

Agent 007 sumek - 2012-09-23, 07:50

No ładne mi to "po staremu" pewnie wszyscy na forum by chcieli tak mieć jak ty zdzislaw, po prostu super ;) ;) ;)
b@ndziork@ - 2012-09-23, 08:06

zdzislaw napisał/a:
No mus - zapraszam

jeśli tak to skorzystam niebawem ;)

Bozi - 2012-09-23, 08:54

Cytat:
i już se ne wrati

Szkoda, ciekawa jestem co będzie zamiast tego korzenia.

zdzislaw - 2012-09-23, 10:22

Bozi napisał/a:
Szkoda, ciekawa jestem co będzie zamiast tego korzenia.


Na dziś, zamiast korzonka sprawdzam Nadwódkę trójkwiatową (Synnema triflorum).

Bożeno, korzonka mi nie szkoda - sprawdził się w innej aranżacji, wreszcie postrzeżony :mrgreen:

Mirro - 2012-09-23, 10:51

zdzislaw napisał/a:
sprawdził się w innej aranżacji
A sprawdził się, sprawdził. I zdobił dzielnie akwarium targowe we Wrocławiu, które zdobyło pierwsze miejsce w konkursie na najciekawsze akwarium targów :D
zdzislaw - 2012-09-28, 01:24

Konkurs na zajefajne odjechane zdjecie wymyślił sobie/nam kolega piotr77 i nad to taką ci nagrodę zmyślną fundnął, że 25 i 26 wrzenia zmusił mnie - a łatwo mu poszło ;) - bym z aparatem poklęczał przed swoim akwarium. Podopieczni oswojeni są z moimi wygibusami i nawet niezbyt płochliwi - bo nie straszę ich ni lampą, ni asystentem AF. Prawie wszyscy milusińscy starali się zmieścić w kadrze, a to prezentując mi swe spontaniczne zwyczajowe zachowanie lub wręcz w obiektyw kukając. Pstrykało mi się łatwo, a potem ... no właśnie. Które i kogo zdjęcie na konkurs Piotra wysłać 8-) .
A dlaczego maja być to ryby, a czemu nie krewetki na ten przykład? A co - może im urody brak i to niepośledniej? No sami popatrzcie:
Tu, na tle Loricarii




Albo w korzonkach








Dicrossus Filamentosus ze swą urodą opalizującą też chętnie pozował:
Tu z Loricarią w tle




Stiphodon Neon Blue też spojrzał, że chce mieć fotkę na forum, i nawet poparcie dla Babki zobaczyłem w oczach Albinoska


A Akara z Maronii z głuszy się wychynęła - podopieczni z RIO i bez Maronii?


No sam już zupełnie nie wiem co dalej na konkurs - CDN. 8-)

Artur___ - 2012-09-28, 08:06

jak mogłeś lolicarii nie uwiecznić :? i potraktować ją jako tło, oj niedobrze :roll:
zdzislaw - 2012-09-28, 12:45

Artur___ napisał/a:
jak mogłeś lolicarii nie uwiecznić :? i potraktować ją jako tło, oj niedobrze :roll:

Artur___, Loricariio - ja Was bardzo przepraszam :podziw:
Już spieszę - choć trochę się poprawić. Moje Loricarie Red są śliczne przecież.






Dzielą się przyjaźnie dnem zbiornika z gromadką Kirysków Spiżowych i Albinosów (Spiżowych/Pstrych) :D

P.S. Te drobiny kurzu na zewnątrz szyby uchwycone nawet się komponują z ich pracą przy odwiertach :roll:

Czasem w trójkę potrafią przyłożyć się do wspólnego kopania:


Spiżowy - dostojniej, tu tylko się przygląda, ale też potrafi wiele :mrgreen:


Albinosy znienacka czasem spoczną - aż Babka zdziwiona


I jeszcze spojrzenie na odpoczywającego Kiryska spiżowego


Pozdrawiam w imieniu swoim i moich ulubieńców

P.S. Chyba to zdjęcie wybiorę na konkurs ogłoszony przez piotra77:

Bardzo sympatyczni i Loricaria i Albinos - jakby wręcz zajęci wymianą poglądów

krzysiekb4 - 2012-09-28, 12:48

zdzislaw, a jak wygląda banieczka bez korzonka bo nie widzę zdjęcia aktualnego po wyjęciu tegoż oto okazu ? No chyba że wrócił na swoje miejsce ?
Artur___ - 2012-09-28, 13:04

noo... i od razu lepiej ;)
zdzislaw - 2012-09-28, 21:07

Artur___ napisał/a:
noo... i od razu lepiej ;)

Mnie też - lepiej :D No i poszła Loricaria na konkurs.
krzysiekb4, A z tym korzonkiem to napiszę jak na spowiedzi.
Krzysztof, korzonek wyprowadziłem 7 września. Mam dowody – 2 x zdjęcie dołączone to postu RIO po „podmiance” 2012.09.08, 22:51 str.39. Już na nich widać zadomowioną Synnemę Triflorum, miast „korzonka”. Przepraszam - zdjęcia zamieściłem, ale uwagę odwróciłem od aranżacji opisem sprawowania się „cyklotronu” i udało mi się – jak przewidywałem, nikt zmiany nie zauważył.
Tylko Pan Crusta – jak zwykle nieźle poinformowany - zaczepnie zapytał „czy wszystko po staremu”, a ja 22.09, 21:45 odpisałem - „po staremu” i załączyłem zdjęcie, na którym Synnema już wręcz panoszy się w prawym rogu akwarium.
Wybaczcie mi tę moją nieuczciwość i uchylanie się od wiążącej odpowiedzi, na temat korzonka, ale i tak w końcu „sprawa się rypła” :mrgreen: .
A Synnema wymaga cotygodniowego trymowania, ale brzydka nie jest i jakoś wkomponowała się w aranżację - może ją polubię :D

Pozdrawiam

Pozdrawiam

crusta - 2012-09-28, 21:38

Potwiedzam, zdjęcie było dodane, nabrali się wszyscy tak jak to przewidział Zdzisław, ja pewnie też jakbym nie wiedział że taki się spisek uszykował to pewnie bym się nabral jak wszyscy :D

Korzonek trafił na Zoobotanike do Wrocławia i ozdabiał akwarium Rekord 800 Juwela i co by nie mówić był bardzo mocnym punktem tego zbiornika, wszak zbiornik sukces odniósł i nagrody zebrał.
Miałem okazję na Zoobotanice stać przed tym zbiornikiem w towarzystwie Juwelkowego przedstawiciela i tak mówiłem mu że nieco zdegradowaliśmy ten korzeń z Rio do Rekord no ale korzeń się obronił :D

A że Crusta/Konrad (na Pana to trzeba wyglądać albo było przed wojną żyć) dobrze poinformowany to i będzie czekal na dalszy rozwój wydarzeń bo coś czuje że wiecej zagadek się może pojawić jeszcze ;)

tommson - 2012-10-09, 23:28

Moje akwa z tym co tu widzę to na prawdę może się schować :-) Ale dobrze że jest gdzie coś podpatrzeć :) dla mnie super!
zdzislaw - 2012-10-12, 21:29

crusta napisał/a:
dobrze poinformowany to i będzie czekal na dalszy rozwój wydarzeń

Jak zwykle w piątek "podmianka" i fotka po (po podmiance):


Pozdrawiam

crusta - 2012-10-12, 21:30

zdzislaw, photoshopem usunąłeś sobie cały aranż? :D

Ale ci się pusto zrobiło, aż strach patrzeć :D

zdzislaw - 2012-10-12, 21:52

crusta napisał/a:
photoshopem usunąłeś sobie cały aranż? :D

Nie, nie jestem tak dobry w teorii fotografii jak ..., a wszystko tylko przez ten korzonek :mrgreen:

Wojtuś, dzięki za prezent :podziw:
No i moja żona miała też swój udział w tej "podmiance" - bardzo lubi plażę/paśnik i ten luzik w akwarium.

polak.krk - 2012-10-12, 22:35

O kurde ale pusto! Co z tym gaszczem sie stalo Zdzislawie? :)
Na plus te odlsaniete male skalki. :) Teraz dopiero widac ile masz ryb. :) Jak sie miewa para Akar?

zdzislaw - 2012-10-13, 06:56

polak.krk napisał/a:
O kurde ale pusto!

Szczerze, to wreszcie po czterech latach chyba dorosłem do zmiany. Czy słusznie? Przepraszam moich fanów - mnie też ciężko było. Coraz częściej wpisywałem innym - po prezentacji akwarium - "tylko niech nie zarasta", a sam (w moim RIO) nie mogłem przemóc się do zmian. Dziś mam to już za sobą. Nie wiem na co mnie jeszcze będzie stać, ale zręby aranżu już mam. Trochę jestem jeszcze w stresie, nie mniejszym niż u moich ryb. Najtrudniej moje "dłubanie" w zbiorniku przeżyły pstrążenice. Samczyk Maronii był bardzo dzielny, więc w tym zamieszaniu wprowadziłem mu młodą kandydatkę na partnerkę. Czy to rzeczywiście samiczka, czy się polubią - czas pokaże.
polak.krk napisał/a:
Co z tym gaszczem sie stalo Zdzislawie?

Gąszcz wypełnił wanienkę, trochę roślin już wyjechało.
Czekam teraz, by filtry wyklarowały wodę, a sprawują się doskonale. W Juwelku zmieniałem włókninki co godzinę. Chwilami w akwarium robiło się wręcz "mroczno", ale żadnej rybki na razie nie utraciłem - dały radę :D .

Pozdrawiam

b@ndziork@ - 2012-10-13, 07:06

zdzislaw, ale wyskubałeś:D teraz wygląda jak moje akwarium :D ale ile miejsca dla rybci :mrgreen:
Bozi - 2012-10-13, 07:55

Akwarium nadal ma "charakter". A swoją drogą, korzonek o interesujących kształtach zawsze przyciąga wzrok i tworzy ciekawy aranż. Zdzisławie, do każdej zmiany trzeba się przyzwyczaić. Ja też tak mam. Ważne aby ryby miały jak najmniejszy stres. U mnie tęczanki są bardzo płochliwe i przy wymianie podłoża kilka mi padło. Jak podmieniam wodę to wszystkie siedzą w chaszczach.
Mirro - 2012-10-13, 08:24

O kurde.... Zdzislaw, co się stało :skołowany: Może jakaś szybka reanimacja :P
Nie poznaję baniaka. Czyżby i Twoje zasłonki zmieniły kolor? :mrgreen:

Najcudowniejszy - 2012-10-13, 09:41

Zdziniu ,cudnie przewiatrzyłeś! :mrgreen: Bo restartu, restartu już czas.Zarzekała się żaba wody. :pani:
alkarn - 2012-10-13, 10:09

Polka Madonna co tutaj się dzieje. Tego jeszcze nie było. Supcio wygląda akwa. teraz i poprzedni aranż też był super.
zdzislaw - 2012-10-13, 16:58

b@ndziork@ napisał/a:
zdzislaw, ale wyskubałeś:D teraz wygląda jak moje akwarium :D

Cieszę się, bo to porównanie z Twoim akwarium jest dla mnie komplementem :D
Bozi napisał/a:
Akwarium nadal ma "charakter".

Bożeno, dziękuję - od razu nos zadarłem wyżej :lol: Chodziły mi czasem króliki po głowie, wszak akwarium ma ponad cztery lata, ale przyzwyczajenie było silniejsze 8-) Okazało się do czasu - jedno spojrzenie na nowy korzonek wystarczyło i poprosiłem Wojtka bez zastanawiania się - do wody go, będzie dla mnie! Poprosiłem o ściągnięcie meszków (weeping, christmas) i zaczęło się planowanie zmiany aranżacji.
Czy to restart? Najcudowniejszy trochę mi z tą żabą wyjechał i może miał rację ;)
Mirro napisał/a:
Może jakaś szybka reanimacja :P

Im bliżej piątku (12.10.12) tym trudniej mi było. Jak mój kaprys podopieczni zniosą? Od środy ryby i roślinki skazałem na głodówkę - roślinkom tylko "węgiel w płynie" i potas.
W czwartek, nie miałem czasu już myśleć - korzonek po karcherze, po kąpielach pod prysznicem z udziałem szczotki ryżowej i szorstkich zmywaków oraz jednej doby w nadmanganianie potasu i kolejnej doby kąpieli w occie - trzeba było obwiązać nitkami do mocowania mchów (a sporo tych supełków mi wyszło, niektóre nawet z niecenzuralnymi słowy) :evil:
A w piątek około 12:00 w RIO tylko mi jeden korzonek został - ten w lewym rogu.
Samczyk Maronii za nim w kąciku "przykucnął" i nawet dzielny nie "poszarzał" i tak spokojnie trwał. A ja, a to wiązałem meszki, to odmulałem dno i podmieniałem wodę, to zraszałem korzonek, to podmieniałem włókninki w filtrze i tak na przemian. Wierzcie mi, że nie było nudno :P Ale za to około 18.00 korzonek już cały w roślinkach zwodowałem wreszcie :D (Krótka przerwa, by domownikom w kominku zapalić - mnie bez niego było gorąco :mrgreen: ). Potem to już tylko z górki, trochę nasadzeń, jakieś poprawki, wyczyszczenie ciężkich wkładów Juwelka i czekanie na czystą wodę. Pstrążenice powoli zaczęły pływać coraz wyżej, kirysy były wniebowzięte - wszędzie widziały potrzebę sprzątania :mrgreen:
Dziś musiałem wymienić włókninę w Eheimie (ciężka była) i odzyskałem ze 30 krewetek z czeluści filtra. Małe poprawki w aranżacji - coś na spokojnie jeszcze w wannie znalazłem i wykorzystałem.
Czy to był restart? Nie wiem - podłoża nie wzruszyłem nawet, mogłem tylko płytko odmulać, gdyż w żwirku jeszcze są dużawe kulki JBLa (w maju ubr je wcisnąłem). Wody podmieniłem w ciągu całego dnia około 60-70 l (40RO + kranówka), masy roślinnej ubyło sporo, może i 70% więc na razie karmię rośliny węglem w płynie, CO2 i potasem - rybki od dzisiaj też już karmię. Dawki nawozowe przez kilka dnia będą okrojone o 50%, świecenie trochę też skrócę (o 2 godziny). Może będzie nieźle.
Od jutra obiecuję trochę lepsze zdjęcia, bo na razie ze światłem nie mogę utrafić - nagle pojaśniało :D Ale pstrykam, bo dziś obiecujący obrazek zobaczyłem, Maronii - choć na razie nowa/nowy mieszka za starym korzonkiem w lewym rogu, a "stary" samczyk obrał kryjówkę za głównym (nowym) korzonkiem - bardzo pokojowo spotykają się.
Może tym razem będzie lepiej :D
Oto dwie fotki z ich spotkania:




On wcale nie przybrał takich ciemnych barw, tylko jest w cieniu korzenia, nowa/nowy jeszcze bledziuchna, ale u mnie szybko się wybarwi na pewno (już za dobrym papu chodzi, acz usłyszałem, że ją ochotką karmili :evil: -dobrze, że krótko).
Oswajamy się z żoną z nowym wydaniem RIO i Wam też tego życzę - ryby, zapewniam, mają się dobrze. Może za Akarmem, któregoś tam dnia też powiem, że jest super ;)

Pozdrawiam

Bozi - 2012-10-15, 19:27

Teraz poczekamy jak zarośnie a zapowiada się ciekawie.
zdzislaw - 2012-10-19, 21:22

RIO po dzisiejszej "podmiance":

Wygląda, że aranżacja – choć mocno „przewietrzona” – jest pod kontrolą. Kępa kryptokoryny Nevilli teraz ma znacznie więcej światła, więc powolutku „kładzie” swe liście, zgodnie z moim oczekiwaniem - także rozrasta się (też powoli). Nevili na trzecim planie ma dłuższe liście i trzyma je bardziej pionowo. Chciałbym aby tak zostało.
Cryptocoryne becketti var. petchii jeszcze po przesadzeniu w szoku i w nieładzie, ale wierzę w siłę sprawczą tej roślinki. Aubias nana też ładnie przyrasta. Poszukuję mu do towarzystwa ( bardziej w prawo) Anubiasa afzeli lub congensis. Powinien dobrze wypaść na tle liści L. Diformis.
Synnema Triflorum dobrze się czuje, mimo że światłem jej zbytnio nie rozpieszczam.
Jeszcze nie była cięta po zasadzeniu.
Gwiezdnik okółkowy (Eustralis stellata) wyprostowal swe łodyżki i rośnie – dziś już po przycince. Jak widać jest tuż przy wylewce filtra i w tym jego prądziku czuje się bardzo dobrze. Potrzebuje tylko „błotka” pod żwirkiem i dostępu do światła. Zadowala się świetlówką T5 Juwel Nature barwy 4100K. Towarzyszy jej Lisymachia – tak dla kontrastu.
Z lewej strony - Anubias minima całą kępką, jak z koszyczka „posadziłem” (przy skałkach), tak nie wiele przyrósł. Za to Pełzacz bagienny (Proserpinaca palustris) i Limnophila sessiliflora wymagaja nożyczek częściej nawet niż raz w tygodniu. Limnofila bezszypułkowa to naprawdę szybko rosnąca roślinka, ale światło też lubi bardzo. Jak z boku akwarium popatrzeć na nią, to takim łukiem „ciągnie” do przedniej świetlówki - Juwel T5 Day lite 9000K (jakby jej Nature nie wystarczała).
"U stóp” Pełzacza posadziłem Jaskier wodny Ranunculus inundatus - JAro! dzięki – wolniutko się zakotwicza i wysyła nowe rozłogi. Chciałbym, by zadomowił się na dobre. W lewym rogu (z tyłu) dwie łodyżki Hygrophila pinnatifida – raczej tkwią jak rosną, ale jakoś mi dla tej „truskawki” większego miejsca zbrakło.
Microsoria narrow, windelov i trident oraz Bolbitis heudelotii mają się dobrze.
Mchy - Fissidens fontanus u podnóża skałek oraz na „gałązkach” korzonka Weeping (na tych bardziej poziomych) i Christmas (na bardziej pionowych) nie marnieją, ale i jeszcze ich zdrowych przyrostów nie widzę. Pewnie wymagają większej cierpliwości i … ?
„Pylenie” szyb jakby trochę większe, trzeba je przed podmianką „przetrzeć” – żadnych niepożądanych nitek, kropeczek ni pędzelków (odpukać).
Lampy świecę 10:00-14:00 i 16:00-21:00. Nawożę CO2 (2-3 bąbelki/sek) 7:00-20:00. Inne nawozy to codziennie rano około 7:00 Plant Nutrition liquid 2 ml przemiennie – w jeden dzień z „+”(zielony), a w następny dzień bez plusa (brązowy), E.Potassium 2ml oraz 1,5 ml aldehydu glutarowego (od JAro!). O 16:00 ponownie podaję 1,5 ml aldehydu glutarowego. Na noc roślinki otrzymują 0,7-1,0 ml E.Ferro i 6-8 kropel kobaltosanu.
Jakieś moje oczekiwania od aranżacji nad to – myślę jeszcze o kilku drobnych ułamkach Manten/Frodo Stone, coś się tam jeszcze moczy w kaskadzie i może troszkę Hydrocotyle sp. JAPAN oraz wyżej wspomniane anubiasy.

Pozdrawiam

Dżoena - 2012-10-19, 21:55

zdzislaw napisał/a:
Wygląda, że aranżacja – choć mocno „przewietrzona” – jest pod kontrolą.

generalnie- na zdjęciach to mi się podoba bardziej teraz. Na żywo to dopiero musi być ładnie...

zdzislaw - 2012-10-19, 22:05

Dżoena napisał/a:
generalnie- na zdjęciach to mi się podoba bardziej teraz.

Mnie też i nawet w domu ma teraz więcej fanów :mrgreen:
Dżoena napisał/a:
Na żywo to dopiero musi być ładnie...

Najwyższa pora wreszcie sprawdzić - zapraszam :D

Max - 2012-10-20, 18:52

Ładnie to wszystko wygląda i przyjemnie popatrzeć jak się w akwarium przejaśniło - od razu jakby litraż podwójny się zrobił. Brawo! Jeszcze niedawno miałem przyjemność pomóc koledze przy prawidłowym nazewnictwie ryb i roślin i cieszę się że szybko został na forum wręcz autorytetem. 8)
zdzislaw napisał/a:
Gwiezdnik okółkowy (Eustralis stellata) wyprostowal swe łodyżki i rośnie – dziś już po przycince. Jak widać jest tuż przy wylewce filtra i w tym jego prądziku czuje się bardzo dobrze. Potrzebuje tylko „błotka” pod żwirkiem i dostępu do światła. Zadowala się świetlówką T5 Juwel Nature barwy 4100K.

Patrząc na wspomnianą roślinkę - mam wrażenie że to raczej Pogostemon erectus zwany też Rotala verticillaris ale nie Eusteralis stellata (Gwiezdnik okółkowy), lecz niestety niezbyt wielka rozdzielczość obrazka nie pozwala mi jednoznacznie tego stwierdzić. Dlatego proponuję zweryfikować tę roślinkę , dla ułatwienia dodam że prawdziwa ES ma liście o kształcie pośrednim właśnie między wspomnianą rotalą a limnophila aromatica - szersza niż rotala a węższa niż limnophila, za to podobnie ząbkowana. Roślinka jest wybitnie delikatna i wrażliwa na każdy niedobór, reagująca wręcz natychmiastowo kolorem na każde zdarzenie i potrzebująca DUŻO światła.
Dla ułatwienia identyfikacji służę obrazem mojego starego zbiornika - to roślinka na samym środku akwarium nad kryptokorynami. Skąd pewność? Bo udało mi się ją całkowicie odtworzyć ze stanu niemal całkiem "zagłodzonej" brakiem światła, dopiero dodanie dodatkowej świetlówki i poprawienie nawożenia ją odbudowało.
http://podforak.rzeszow.p...0_2_29_2350.jpg
Cieszy mnie rozwój zbiornika Kolegi i życzę dalszych sukcesów.

zdzislaw - 2012-10-22, 11:48

Gwiezdnik Okółkowy (Eustralis Stellata) w moim RIO.
Max napisał/a:
proponuję zweryfikować tę roślinkę , dla ułatwienia dodam że prawdziwa ES ma liście o kształcie pośrednim właśnie między wspomnianą rotalą a limnophila aromatica - szersza niż rotala a węższa niż limnophila, za to podobnie ząbkowana. Roślinka jest wybitnie delikatna i wrażliwa na każdy niedobór, reagująca wręcz natychmiastowo kolorem na każde zdarzenie i potrzebująca DUŻO światła


Tak, wszystko się zgadza :D – potwierdzam, zwłaszcza, że w pewnym okresie wszystkie trzy były w moim zbiorniku razem. Na stronie 27 tematu RIO (2011-09-06) „doniosłem”, że wprowadzam na próbę Pogestemonem Erectus (i nie tylko).
http://podforak.rzeszow.p...0&postorder=asc
Zdjęcie zbiornika z tego dnia tu wklejam ponownie:


Mimo słabej rozdzielczości, widać w lewym rogu - między Pełzaczem i Pininatyfidą - jedną przedstawicielkę Limnophili Aquatica, kilka łodyżek Pogetsemona erectusa różnej wysokości i na trzecim planie szczyty Eustralis Stellata (po mocnej przycince), które – na prawo od szczytów Pełzacza - wychylają się zza kęp Microsorium i Bolbitisa. Widać różnicę w pokroju listków, ich kolorystyce oraz ich długości.
Rośliny te różnią się także tempem wzrostu. Krótko gościła u mnie Limnofilia Aquatica – bo jest za duża do takiego małego zbiornika, jak mój i zabierała sąsiadom mnóstwo światła oraz rosła zbyt szybko. Nie mniejszym tempem od niej rósł u mnie P. Erectus i choć o mniejszej średnicy (w porównaniu z L. Aquaticą), to tworzył dużo bocznych odrostów, krzewiąc się zbyt ekspansywnie. "Zmęczyłem" się ciągłym ich korygowaniem – podkreślam, w moim „za ciasnym” zbiorniku dla tego typu roślin.
Zdjęcie zbiornika (ze strony 28 tematu RIO z 2011-10-03) już bez Limnophili:


P.Ecrectus wciśnięty pomiędzy Pininatyfidą, Pełzaczem i Rogatkiem – Stellata szeroko na trzecim planie. http://podforak.rzeszow.p...r=asc&start=405

A tu (na 30 stronie tematu RIO) z 2011-12-09 już bez P.Erectusa – na trzecim planie tylko E. Stellata i resztki rogatka – załączam zdjęcie i link: http://podforak.rzeszow.p...r=asc&start=435



Gwiezdnik Okółkowy (Eustralis Stellata) mam od "ohoho albo i dłużej", a że trzeba o niego bardzo dbać, to tutaj przykład, z mojego RIO, jego zabiedzonego stanu:

Niedożywiony, przy braku zwłaszcza żelaza traci stożki wzrostu, ale da się go odbudować. Roślina ta potrafi w miejsce „zamęczonego” stożka wzrostu wytworzyć dwa i trzy nowe pędy, które odwdzięczą się właścicielowi za dobrą opiekę – utworzy nowe rośliny. Odcięte nowe pędy, posadzone w dobrym światełku i nakarmione szybko osiągną 30-40 centymetrowe rośliny. Czym karmię E.Stellatę? Nawozem z Tropicy Nutrition Liquid – bez plusa i z „+”. Oczywiście CO2 i E.Potas oraz nocą E.Fero i 6-8 kropel kobaltosanu. „W nogach” (w podłoże) ma wciśnięte obowiązkowe kulki JBL. Bardzo ją lubię mimo potrzeby cotygodniowej przycinki (od dołu), bo odpowiada mi pokrój i kolor jej liści – zieleń, a zwłaszcza ten stonowany fiolet ich spodniej strony oraz to że znosi – a może nawet lubi – obmywanie prądem wody z wylewki filtra (a mam go przecież na tylnej ścianie). Gdyby mi nienaturalnie zczerwieniała to wypadłaby z mojego zbiornika do … innego, a tak na trzecim planie wciąż u mnie rośnie, także i w nowej odsłonie, jak widać :D .
Wytrwałym polecam tę roślinę na trzeci plan, choć niektórzy - np K. Rataj - pisze, że E. Stellata nadaje się też na trawniki.

Pozdrawiam
P.S.
Max napisał/a:
Cieszy mnie rozwój zbiornika Kolegi i życzę dalszych sukcesów.

Dziękuję :lol:

piotr77 - 2012-10-22, 14:31

No szok na maxa po tej metamorfozie zdzislaw 8-(
Kuchenne Rewolucje to pikuś ;)
Się na kawkę wproszę

zdzislaw - 2012-10-22, 15:32

piotr77 napisał/a:
Się na kawkę wproszę

piotr77 może nie będzie "po irlandzku", bo doświadczenia mi brak, ale jakaś wesoła zawsze się najdzie - zapraszam :D

Max - 2012-10-23, 20:40

Rzeczywiście - stellata jak należy, na aktualnym zdjęciu wzbudzała wątpliwości - na tych dodanych z wcześniej, widać że to na pewno ona. :)
Na trawnik się oczywiście nadaje , podobnie jak pogostemon erectus i sporo innych... tyle że starań więcej - bo wymagająca. Niestety - u mnie przeprowadzki i zakładania nowego zbiornika nie przetrwała. Może i dobrze - bo wyjeżdżam za często - to pewnie ciągle by moje wyjazdy odchorowywała. ;)

zdzislaw - 2012-10-23, 21:00

Eustralis Stellata -
Max napisał/a:
starań więcej - bo wymagająca

nawet aktualnie, po tej mojej "podmiance" aranżacji ma kłopoty z zadomowieniem się. Myślę, że kilkugodzinna "kąpiel" w zastępczej zimnej kranówce (w wanience) tak na nią wpłynęła. Szczytów nie utraciła, ale łodyżki jeszcze dziś ma reumatycznie pokręcone. Także widzę, że jak na moje dotychczasowe doświadczenie z nią - słabiej mi się "korzeni".
Jestem jednak dobrej myśli, że wzmocni się i "da radę".

zdzislaw - 2012-10-24, 21:28

Mija 12 dni zbiornika w nowej odsłonie:


Pupile mają się dobrze. C. Maronii (On) przy posiłku z towarzystwem:


Samiec Maronii nie jest już sam - może razem 8-) , nie tylko przy posiłku :lol: :


Moje Pstrążenice (Carnegiella Marthae) - jakby obniżyły "pułap" do zdjęć ;)




A tu jeden z wytrwałych poszukiwaczy glonów poleruje korzonek:


Dicrossus wśród swoich skałek:


Jeszcze jedno spojrzenie na całe RIO:


Na dziś najwięcej pracy sprawia mi ... Limnophila sessiliflora - czytałem, że jest rośliną szybko rosnącą, ale żeby aż tak 8) - przycinam ją dwa razy w tygodniu :!:
Świecę teraz lampy 1 godzinę dłużej (10:00-14:00 i 16:00-21:00), nawożenie bez zmian.

Pozdrawiam

crusta - 2012-10-24, 22:04

Jak tu sie kolorkowo porobiło :D
kwiatuszek - 2012-10-26, 12:40

Piękne zdjęcia :)
Darek - 2012-10-27, 21:16

Zdzisławie, łysiutko, golutko ale fajniutko ;)
crusta - 2012-10-27, 21:18

Goło i wesoło :D
zdzislaw - 2012-10-28, 09:39

crusta napisał/a:
Goło i wesoło :D


Wczoraj po podmiance :mrgreen:


:P

SDD - 2012-10-28, 10:55

zdzislaw, co Ty to masz za ozdobę poniżej pełzacza i po prawej od skałek? :0
Artur___ - 2012-10-28, 12:03

szklaną kulkę ;) :plll:
kali555 - 2012-10-28, 12:10

Zdzisław, widzę teraz to, co mówiłeś wczoraj. Rzeczywiście kiryski na tle jasnego żwiru, tracą na walorach. Jedyne rozwiązanie jakie widzę, to czekanie jak to mówią (aż model się ustawi) :) Wyczekaj aż podpłyną w ciemniejsze rejony zbiornika, i wtedy fota za fotą :)
Wspominałeś coś o filtrze, ale patrzę na zdjęcie, i nie widzę większej potrzeby stosowania filtra. Mając możliwość otwarcia przysłony w zakresie do 2.0, otworzysz sobie szerokie pole manewru. To lustro, i zawsze możesz nadrobić Iso - przy 400, myślę, że nie powinno być ziarna, a nawet pokusiłbym się o stwierdzenie, że i przy 800 nie będzie na tyle znaczne, żeby rzucało się w oczy.
To tyle jeśli idzie o tematy sprzętowe.
Zbiornik piękny. Szeroka gama zieleni. Soczyście jest. Podoba mi się.

zdzislaw - 2012-10-28, 20:06

SDD napisał/a:
zdzislaw, co Ty to masz za ozdobę poniżej pełzacza i po prawej od skałek?

A myślałem, że dłużej niezauważone postoi sobie to arcydzieło bułgarskich hutników szkła :mrgreen: Przepraszam, już nie będę.
kali555 napisał/a:
zawsze możesz nadrobić Iso - przy 400

Tak trzymam, czas 1/100(125) by choć trochę ryb "zamrozić", chociaż przy ruchliwości kirysków to i ten jest 2 razy za długi, a przysłonę mogę teraz (jaśniej się zrobiło) przymknąć nawet do 2,2-2,5 (dla kirysków nawet 2,8). Często jednak pchają się tam właśnie, gdzie najjaśniej :| Albinoski jednak tak lubię, że chyba kupię właśnie filtr polaryzacyjny albo połówkowy i zamocuję odwrotnie niż przy foceniu landschaftów.

Najcudowniejszy - 2012-10-28, 20:43

zdzislaw napisał/a:
A myślałem, że dłużej niezauważone postoi sobie to arcydzieło bułgarskich hutników szkła :mrgreen: Przepraszam, już nie będę.

A ja chyba wiem po co jest ta kula.Straszysz nią neony żeby trzymały się w zwartej grupie.O rzesz ty przebiegły! :mrgreen:

Cichy - 2012-10-28, 23:26

zdzislaw napisał/a:
Tak trzymam, czas 1/100(125) by choć trochę ryb "zamrozić", chociaż przy ruchliwości kirysków to i ten jest 2 razy za długi, a przysłonę mogę teraz (jaśniej się zrobiło) przymknąć nawet do 2,2-2,5 (dla kirysków nawet 2,8). Często jednak pchają się tam właśnie, gdzie najjaśniej Albinoski jednak tak lubię, że chyba kupię właśnie filtr polaryzacyjny albo połówkowy i zamocuję odwrotnie niż przy foceniu landschaftów.


Nie wiem, czy polar pomoże, wyrówna barwę podłoża, ale kiryski nadal będą się na nim znajdować, więc wyjdzie to samo, ale po polarze :) Połówkowy też. Myślę, że najlepszą opcją będzie zabawa pędzlem korygującym przy wywoływaniu RAWów przez Lightrooma - o ile robisz w RAWach. Jeśli JPG, to pozostaje zrobienie dwóch zdjęć o różnych nastawach i później połączenie ich ze sobą. Wtedy powinno być dobrze :)

polak.krk - 2012-10-28, 23:56

Moze zrobicie jakies warsztaty zdjeciowe akwariow, ryb itp? 8) Dla mnie przydylyby sie online. :mrgreen:
zdzislaw - 2012-10-29, 00:11

Cichy napisał/a:
o ile robisz w RAWach

Nie robię w RAWach, nie umiem PSa i na dziś nie chcę - sam nie wiem do końca dlaczego 8-) Dawno to było, ale kiedyś był tylko aparat i ten, z jego drugiej strony i tak mi pozostało. A z tymi filtrami to masz pewnie rację, ale może choć trochę przepałów uniknę.

Cichy - 2012-10-29, 00:14

Trochę na pewno, powinno być lepiej :) Połówkowy będzie lepszy, bo zaciemni Ci tylko ten fragment, który chcesz, a nie cały kadr :)
Max - 2012-10-29, 09:09

Nie bardzo wiem po co ci filtr połówkowy czy polaryzacyjny - przecież wystarczy domknąć przysłonę i/lub skrócić czas ekspozycji - bo wg. mnie jest nieco prześwietlone całe zdjęcie.
Jeśli boisz się niedoświetleń w cieniach włącz w aparacie kompensację cieni i będzie dobrze.
A w ogóle to powinieneś jednak włączyć tryb RAW+ - będziesz miał i JPEG-i i RAW-y z których możesz uzyskać dużo lepsze rezultaty niż z jpegów. I dużo większy zakres regulacji jasności .
W pudełku z aparatem na pewno masz specjalny programik do wywoływania RAW-ów, więc nie musisz koniecznie posługiwać się LR. No chyba że akurat dodali ci Lightrooma. ;)
Pamiętaj że RAW - to obecnie jest jak kiedyś klisza negatywu, a przecież kiedyś używałeś negatywów , czy może robiłeś wyłącznie na slajdach? (chociaż kiedyś dla publikacji robiło się głównie na slajdach ze względu np. na lepsze kolory/rozdzielczość i możliwość obróbki po zeskanowaniu, ale to już inny temat).

Cichy - 2012-10-29, 09:13

Max napisał/a:
No chyba że akurat dodali ci Lightrooma.


Po dopłacie 500 zł dodają do każdego aparatu :D Program przychodzi pocztą, prosto od Adobe. Nawet przy zakupie aparatu w sklepie nie trzeba nic mówić :D

Max napisał/a:
A w ogóle to powinieneś jednak włączyć tryb RAW+


Jeśli tylko ma taką opcję, to obowiązkowo. Ale wystarczyłyby same RAWy, bez jpgów. Nie ma co duplikować zdjęć, skoro i tak skorzysta się z RAWa tylko.

Artur___ - 2012-10-29, 09:33

jakąś obsesję na punkcie tych RAW'ów macie :) - spokojnie można zrobić dobre zdjęcie nie dodając sobie pracy

tak jak pisał Max, przykręć przysłonę dla kirysków ze dwie działki i już ;)

Max - 2012-10-29, 09:38

Ja duplikuję tyle że JPG ustawiłem na 2 Mpix żeby mieć szybki podgląd co jest w folderze. JPEG-ów z puszki nie używam bo i tak mają słabszą jakość niż po wywołaniu z RAW. No chyba że do internetu na szybko... ;)

[ Dodano: 2012-10-29, 09:51 ]
Artur___ napisał/a:
spokojnie można zrobić dobre zdjęcie nie dodając sobie pracy

Dla potrzeb strony biorąc pod uwagę wielkość w jakiej Zdzisław zamieszcza zdjęcia - to spokojnie powinno wystarczyć, ale gdyby chciał zrobić powiększenie np. 30x40 do powieszenia na ścianie - to już lepiej z RAW. :)

piotr77 - 2012-10-29, 10:40

Proszę o nie zaśmiecanie tematu rozmowa o rodzaju i technice zdjęć .
Kolega Max oraz Cichy może założyć osobny temat i tam sobie dyskusje prowadzić.
Dziękuję piotr77

Artur___ - 2012-10-29, 10:52

Max napisał/a:
ale gdyby chciał zrobić powiększenie np. 30x40 do powieszenia na ścianie - to już lepiej z RAW. :)
a tu się niezgodzę, myślę, że zdecydowanie lepiej byłoby doświetlić akwa np. żarówką slave, dzięki temu przysłona poszybowałaby w górę, a ISO spadło ;)

piotr77 napisał/a:
Proszę o nie zaśmiecanie tematu rozmowa o rodzaju i technice zdjęć .

przecie my dyskutujemy o akwarium Zdzisława :P

SebeX - 2012-10-29, 20:44

Mam Pytanie zauważyłem ze w sumie jest 5h dozowania CO2 bez oświetlenia i czy to nie szkodzi rybom??/
rano od 7 do zapalenia światła i przerwa w ciągu dnia 14-16

Cichy - 2012-10-29, 20:48

SebeX napisał/a:
Mam Pytanie zauważyłem ze w sumie jest 5h dozowania CO2 bez oświetlenia i czy to nie szkodzi rybom??/
rano od 7 do zapalenia światła i przerwa w ciągu dnia 14-16


Nie :) Ja dozuję 24/7 i obsadzie nie szkodzi :) Owszem, sporo osób stosuje elektrozawór i na noc wyłącza dopływ CO2, ale to wiąże się ze skokami parametrów, dlatego tego nie praktykuję.

SebeX - 2012-10-29, 21:14

Cichy napisał/a:
Ja dozuję 24/7


Jakoś mnie przeraza ta wizja po ostatnim wytruciu całej obsady przez puszczenie CO2 przez reduktor (jak się kończył gaz to puścił więcej) a mnie w domu wtedy nie było jak wróciłem to był straszny widok..;/

Cichy - 2012-10-29, 21:16

SebeX napisał/a:
Jakoś mnie przeraza ta wizja po ostatnim wytruciu całej obsady przez puszczenie CO2 przez reduktor (jak się kończył gaz to puścił więcej) a mnie w domu wtedy nie było jak wróciłem to był straszny widok..;/


Przeżyłem dwa razy taką samą sytuację. Klucz w tym, by dobrze ustawić ciśnienie w butli i na zaworkach. Wtedy będzie okej. Naprawdę podawanie gazu 24/7 jest bezpieczne.

zdzislaw - 2012-11-10, 21:14

Prawie miesiąc mija od "przewietrzenia" aranżacji zbiornika - dziś tak wygląda:


Mnie się podoba i domownikom też :lol: Mamy zdecydowanie lepszy kontakt z podopiecznymi pupilami, zwłaszcza z C. Maronii. Nawzajem częściej łypiemy na siebie oczyma bez lęku w ich oczach. Maronii rzadziej "przesiadują" w swoich ostojach - wręcz sporadycznie. No jest też w ich zachowaniu także coś nowego dla mnie. Nie zmieniłem ani składu ani ilości ich diety, a jakby krewetek ubywało :| Tak na dziś widzi mi się, że nowa/nowy mój "nabytek" sam polubił i nauczył "Starszego" smaku krewetek :evil:
Korzonkowi przybyło trochę nowych "gałązek", a weeping moss ładnie przyrasta, choć delikatnie, wręcz słabiutko "czepia" się korzonka:


Cieszę się, że jaskier wodny rozwija się i nowe sadzonki - choć powoli - w kępkę tworzy:


Glony też się znajdzie, jak się chce - na korzonku (wysoko pod świetlówką):


lub na kamykach (nie wiem czy szczoteczki nie muszę zakupić):


Dlatego wprowadziłem korektę rannego nawożenia - Tropica PNL z "+" tylko 1-1,2 ml, zaś TPNL (bez plusa) podaję 1,5 ml (na zmianę - raz jeden raz drugi). Pylenia na szybach zdecydowanie mniej widzę.
Nowe roślinki do uzupełnienie aranżacji jeszcze nie zaczęły procedury logistycznej :(
Na koniec, jeszcze takie spojrzenie na moje RIO:


Pozdrawiam

Pyszczak - 2012-11-10, 21:22

zdzislaw, super wygląda ten weeping, meszek w idealnym stanie i to jeszcze jak fajnie wyeksponowany :P
A końcowe spojrzenie na RIO- ....bezcenne :D

Mirro - 2012-11-10, 22:38

Limnofila bezszypółkowa ma bardzo ładne szczyty ;)
b@ndziork@ - 2012-11-11, 03:05

Ja nie wiem jak Ty to robisz że ryby tak pozują do zdjęć, moje wieją na widok aparatu w krzaki jak szybko się da :mrgreen:
Max - 2012-11-11, 09:04

b@ndziork@ napisał/a:
moje wieją na widok aparatu

Marto - widać że przyzwyczaiły się że jak ktoś się zbliża to będzie jakaś zawierucha - to się chowają. Zdzisław zapewne dość długo przesiaduje przed "akwatv" i są przyzwyczajone że raczej coś dostaną smacznego - więc kojarzą pozytywnie, tak jak moje. ;)

Zdzisławie - jak się znam na medycynie , to masz w Nikonie taką opcję kompensacji cieni - dobrze jest ją właczyć i spokojnie przymknąć przysłonę o 1/2 a nawet o 1 wartość - wówczas nie będzie "śniegu" na dnie akwarium ani na kiryskach. No i zielone czubki roślin ci nie będą żółkły na zdjęciach.
zdzislaw napisał/a:
nabytek" sam polubił i nauczył "Starszego" smaku krewetek
Dość naturalna przypadłość , zwłaszcza gdy krewetki mniej kryjówek mają. 8)
Bozi - 2012-11-11, 09:16

Akwarium ładnie zaczyna zarastać. Patrząc na twoje skałki zastanawiam się czy i u siebie nie w nowej aranżacji nie użyć podobnych.
Darek - 2012-11-15, 21:58

zdzislaw, Pomimo poważnego koszenia, akwarium nadal jest bardzo ładne ;)
zdzislaw napisał/a:
Maronii rzadziej "przesiadują" w swoich ostojach - wręcz sporadycznie. No jest też w ich zachowaniu także coś nowego dla mnie.

Jak się krewetki tak wypinają na tych korzonkach to chyba nie odpuszczą sobie takiego deseru :D

zdzislaw - 2012-11-15, 23:23

Pyszczak napisał/a:
super wygląda ten weeping, meszek w idealnym stanie

Jeden sklep ;) ma dobre źródło - porcje z dorodnych gałązek, miast "sieczki" z postrzyżyn. Ma tylko jedna cechę/niedogodność, że jest mniej czepliwy - wymaga starannego mocowania. Może trochę go (mech) usprawiedliwia moje nadmierne szorowanie korzonków - aż do "twardego". Teraz nawet nie wiem czy mam go przycinać czy wyskubywać - jeszcze z tydzień, dwa i będę musiał decydować, by zbytnio się nie rozrósł i nie zacieniał siebie, czy innych roślin.
Mirro napisał/a:
Limnofila bezszypółkowa ma bardzo ładne szczyty

Tiaa, tylko tnę i sadzę ja ponownie 2 razy w tygodniu :P
b@ndziork@ napisał/a:
ryby tak pozują do zdjęć, moje wieją na widok aparatu w krzaki

Max napisał/a:
Zdzisław zapewne dość długo przesiaduje przed "akwatv" i są przyzwyczajone że raczej coś dostaną smacznego - więc kojarzą pozytywnie

Tak - przesiaduję i coraz częściej także z wnukiem. Rybki nie wieją w krzaki, bo wykarczowałem - no to gdzie mają wiać :mrgreen: . A czasem, jak tak się gapię/gapimy razem na nie, to i jakiś waffers do akwarium też im wpadnie - a ryby pamiętliwe :D
Max napisał/a:
masz w Nikonie taką opcję kompensacji cieni - dobrze jest ją właczyć i spokojnie przymknąć przysłonę o 1/2 a nawet o 1 wartość

Andrzeju, ADL przy akwarium stale na ON. ISO 400, S-1/100(125) i w zależności od pomiaru A dobiera aparat F/2,0 - 2,5. Jeśli dam AE -0,7 aparat wyświetla F = Lo i ostrość się sypie (to tylko jakieś D3000 :( ). Ale się nie poddaję - będę ćwiczył nadal.
Bozi napisał/a:
Patrząc na twoje skałki zastanawiam się czy i u siebie nie w nowej aranżacji nie użyć podobnych.

Musisz spróbować - choć dziś szczoteczką "elektryczną" próbowałem je z patynki odświeżyć, ale kiepsko mi poszło - Braun za słaby :( , a jak je "odpyziać" ryżową, to nawet nie bardzo wiem (bez wyjmowania z akwarium) 8-)
Darek napisał/a:
akwarium nadal jest bardzo ładne

Dziękuję - dziś trochę Hydrocotyle sp. JAPAN wcisnąłem tu i tam ale nie wiem co myśleć o tym moim sadzeniu no i jak kiryski i inne "denne" to przyjmą?
Darek napisał/a:
Jak się krewetki tak wypinają na tych korzonkach to chyba nie odpuszczą sobie takiego deseru

I tu masz rację - kryjówek mniej i pokusa większa :mrgreen: .

Dzięki za zainteresowanie moim zbiornikiem - sam też nie do końca byłem pewien jak będzie stabilny, po takim poważnym zmniejszeniu ilości roślin - ale nie jest źle. Szybki z "zamszu" przecieram raz na tydzień przy "podmiankach" i troszkę tego zielonego "zamszu" mam na kamyczkach i niektórych mocniej "nasłonecznionych" korzonkach.
Krasnal się nie rozpanoszył i tylko czai się.

Pozdrawiam
P.S. Podżyłem troszkę pietra, bo w poniedziałek będzie 5. godzinna przerwa w dostawie prądu , ale dziś już UPSa przywiozłem do domu :lol:

Bozi - 2012-11-16, 08:47

Skałki i korzenie zazwyczaj porastają w akwrium. Trzeba się liczyć z ich czyszczeniem.
Darek - 2012-11-17, 21:20

zdzislaw napisał/a:
Dzięki za zainteresowanie moim zbiornikiem - sam też nie do końca byłem pewien jak będzie stabilny, po takim poważnym zmniejszeniu ilości roślin - ale nie jest źle
I mam pytanie, czy po zmniejszeniu masy roślinnej ograniczyłeś nawożenie?
zdzislaw napisał/a:
Dziękuję - dziś trochę Hydrocotyle sp. JAPAN wcisnąłem tu i tam ale nie wiem co myśleć o tym moim sadzeniu no i jak kiryski i inne "denne" to przyjmą?
Myślę że będzie ok. u mnie jednak radostomusy były hydrokotyle japan bardzo zainteresowane i tylko łodyżki zostały ;)
zdzislaw - 2012-11-18, 19:47

Darek napisał/a:
I mam pytanie, czy po zmniejszeniu masy roślinnej ograniczyłeś nawożenie?

Tak, wprowadziłem małą korektę porannego nawożenia - Tropica PNL z "+" tylko 1-1,2 ml, zaś TPNL (bez plusa) podaję 1,5 ml (na zmianę - raz jeden raz drugi). Przed zmianą aranżacji podawałem odpowiednio; 2 i 2,5 ml.
E. Potasium mała korekta w dół z 2,2 na 1,8 ml.
"Węgiel w płynie" od JAro! bez zmian - o 7:00 i 16:00 po 1,5 ml koncentratu.
Na noc "pompuję" rośliny Kobaltosanem - 6 kropel (bez zmian) oraz E.Ferro - 0,5 ml i czasem E.Fosfo - 0,5 ml (jak nie zapomnę).
Jest nieźle - tego pyłku/zamszu na szybach mam naprawdę mało - przecieram szybę od podmianki do podmianki, a mógłbym nawet zapomnieć i też da się i 2 tygodnie wytrzymać. Bardziej mnie wkurza czyhający "krasnal" - na anubiaskach, a nawet na listkach nevili.

Pozdrawiam

Darek - 2012-11-18, 20:42

zdzislaw napisał/a:
Bardziej mnie wkurza czyhający "krasnal" - na anubiaskach, a nawet na listkach nevili.
Nie tylko Ciebie mnie też i tak się składa że na tych samych roślinkach no i u mnie tło też opanował ale dostaje po łbie aldehydem ;)
zdzislaw - 2012-12-02, 15:14

Czy w RIO coś nowego? Spokojnie; Lobelia mini wyrasta z formy emersyjnej, Jaskier wodny pięknie i niziutko "palemkami pełznie" wokół skałek. Weeping mos nie lubi cienia - brązowieje w nim i zamiera - wręcz kocha światło! a Pinnatifida wreszcie drgnęła i nowe kłącza buduje. Hydrocotyle JAPAN - korygowane przez kiryski - jakiś tam chaos tworzy.

Pilnuję dawek dziennych nawożenia - wręcz do dziesiątych części mililitra - zwłaszcza E.Ferro i kropli kobaltosanu. Również płynnie zmieniam dawkowanie TNL - w zależności od tempa wzrostu Limnophili Sessilflory lub pyłku na szybach.
C. Maronii najbardziej na dziś adrenalinę mi podnoszą, a mam ich teraz częściej "na widoku" - być może wskutek mniejszego zachwaszczenia zbiornika 8-) Czy znów będę miał dobraną parę?
Nowa/Nowy - nazywam ją "Łodzianką", bo "z miasta Łodzi pochodzi" - dorośleje:




"Łodzianka" stara się dotrzymywać kroku, podążając za władcą:

Czasami wspólnie dzielą ostoję władcy (pod łukiem korzenia), razem polują - coraz częściej razem 8-)

Książę z rzadka bywa w "nerwowych barwach" - najczęściej o pogodnym licu:


tu z prawym profilem:


Cierpliwie i z nadzieją czekam - może "Łodzianka" to TA? Może się zaakceptują i dobiorą?

W czwartek przybyło: C. Amano x 5 i Otocinclus affinis x 5. Tak się rozeszły do prac, ze nawet im zdjęć nie zdążyłem zrobić :( Widzi mi się, że w poniedziałek jeszcze 5 otosków wpłynie do obsady RIO.


Pozdrawiam

Aneta - 2012-12-02, 15:34

Ech.... chciałoby się coś takiego na żywo zobaczyć. Nic tylko pogratulować takiego pięknego zbiornika ;)
Bozi - 2012-12-19, 21:00

Życzę ci Zdzisławie aby Maroni się polubiły. Moje Ramirezy na początku były dobrane a teraz samica ciągle ucieka przed samcem. Jak to się mówi "... żeby był trochę obcy...". Widocznie już jej się znudził partner.
zdzislaw - 2013-01-25, 21:31

Dość długo - jak na mnie - nie odświeżałem mojego tematu RIO. Na dziś, po podmiance około południa zbiornik tak wyglądał:


Roślinki jakoś się trzymają. Utraciłem chyba bezpowrotnie weeping moss - ostały się po nim jeno nitki mocujące. Mech piękny, choć nie tani, ale wyjątkowo mało "czepliwy" - choć szybko przyrastał, nie zakotwiczył swych chwytników w moich korzonkach. Nitki zostawiłem, bo myślę wykorzystać je do przymocowania jakiegoś innego meszka - tym razem wolno rosnącego.
Nawożenie jakoś ustabilizowałem - pozostanę nadal fanem nawozów Tropica. Korzystając z Waszych doświadczeń aktualnie nawożę następująco (dawki dzienne):
- rankiem około 7:00 - E. Potasium 1,5 ml, Nutrition liquid + 2 ml, E.Fosfo - 0,5-0,7 ml
a około 10:00 - 1,5 Zulixcarbo;
- na noc podaję Nutrition liquid (bez plusa) - czyli micro - 1,2-1,5 ml, E.Ferro 0,5 ml i 5 kropel Kobaltosanu

CO2 od 7:00 do 21:00 - 1 "bumbel"/sek. Piszę bumbel, bo jest on w moim spiralnym dyfuzorze rzeczywiście duży - taki wydłużony bąbel, wielkości 2-3 krągłych bąbelków. Poziom nasycenia CO2 "mierzę" zachowaniem się krewetek Amano.

Przy aktualnym nawożeniu nie muszę czyścić szyb, nawet przy podmianach - nie ma pyłku (dzięki za podpowiedzi dotyczące poziomu azotu).

Parametrów nadal nie mierzę, czytam wiele Waszych doświadczeń i obserwuję swoje roślinki.

Wieczorkiem dziś akwarium tak się przedstawiało:


Rybki trzymają się zdrowo - tylko ...
Bozi napisał/a:
Życzę ci Zdzisławie aby Maroni się polubiły


No i nie powiodło mi się - "stary" samczyk C.Maronii przegrał :( , ale o tym następnym razem.


Pozdrawiam

Agent 007 sumek - 2013-01-25, 22:15

Śliczne to twoje akwarium Zdzisław czasem nachodzi mnie żeby wrócić do roślinnego dla choćby podobnych widoków ;-)
Damian23111 - 2013-01-25, 23:55

Akwarium piękne, chciałbym widzieć u siebie taką kondycje roślin chociaż nie narzekam na swoje rośliny a dodając, że nie ma co2 drugi tydzień to jest nieźle. Jakość zdjęć piękna, kolory barwy i taka świeżość :) Powodzenia w dalszym utrzymaniu baniaka w takiej kondycji. ;)
pilarz617 - 2013-01-26, 14:29

zdzislaw, jest SUPER ;)
Darek - 2013-01-27, 18:42

Zawsze jak zerkam na ten zbiorniczek to aż mnie w klacie ściska :D Całość gustownie wyważona, obsada bardzo ciekawa.
zdzislaw napisał/a:
Widzi mi się, że w poniedziałek jeszcze 5 otosków wpłynie do obsady RIO.
Czy otosy już wodowały??
zdzislaw - 2013-01-27, 20:29

Darek napisał/a:
Zawsze jak zerkam na ten zbiorniczek to aż mnie w klacie ściska :D

I nawzajem, jak zerkam na Twój :lol: Porównywałem choćby kondycję Twoich roślinek z moimi i przestałem swoje głodzić. Otrzymują na dziś trochę większe dawki dzienne i jest znacznie lepiej, a było i tak "po przewietrzeniu" aranżacji, że "z głodu" Eustralis Stellata szczyty utraciła.
Choć nie ma złego, co by na dobre nie wyszło - w miejscu zabiedzonych szczytów podkarmiona Stellata wydała nowe 3-4 gałązki, które już wyrosły na dorodne roślinki, a nawet mogłem się z innymi podzielić (może to sposób na rozmnażanie tej rośliny?).
Darek napisał/a:
obsada bardzo ciekawa

Tak, bardzo towarzyska, stadna i myślę, że dobrana na miarę warunków, jakie umiem i mogę spełnić rybkom w moim zbiorniku. A "otosków" bardzo mi brakowało - więc oczywiście zwodowane :D - rozpierzchły się pracowicie po całym RIO.
Dziękuję Wszystkim za wpisy, że w nowym wydaniu zbiornik się podoba - szczerze przyznam się, że mnie też :mrgreen: - do szczęścia brakuje mi jeszcze Echinodorus 'Vesuvius i jakichś "tyci" korzennych meszków.

Pozdrawiam

emil - 2013-02-18, 17:16

A ja go mam nawet na tapecie heheh :)
Daihla - 2013-03-10, 19:35

Witam, zarejestrowałam się pod wpływem tego tematu :-D Akwarium jest w 100% moim marzeniem i od dziś inspiracją. I flora i fauna idealnie pasują moim upodobaniom - będę skrzętnie kraść pomysły i tworzyć akwarium na podobieństwo właśnie tego :-D Bardzo dziękuję za tak piękny temat!
kosteczka - 2013-03-10, 19:56

Zbiorniczek podziwiam i nie mogę się nadziwić. Można patrzeć i patrzeć i końca nie widać. Zazdroszczę takiego widoczku na żywo i ogromne uznanie za stworzenie takiego akwarium :)
piter1991 - 2013-03-10, 23:10

chyba ponad polowa ludzi z forum zazdrości zdzislawowi, tego zbiornika
(łącznie ze mną) ;)

OKO - 2013-03-10, 23:21

Doprowadzić akwarium do takiego stanu to jedno, ale utrzymać przez dłuższy czas w tak dobrej kondycji to jest dopiero sztuka. Czapki z głów :D . Widać że w akwarium zdzislaw, wkłada dużo pracy, serca i zaangażowania.
K2 - 2013-03-11, 08:47

Ja Zdzisławowi nie zazdroszczę Rio. Podziwiam ogrom pracy i jego efekty. Zazdrościć to Mu można zapału i chęci do pracy przy baniaku no i wiedzy.
Zdzisław, rzadko coś piszę u Ciebie, ale podziwiam często ;)

Darek - 2013-03-11, 22:00

K2 napisał/a:
Zdzisław, rzadko coś piszę u Ciebie, ale podziwiam często ;)
To tak jak i ja ;)
zdzislaw - 2013-03-16, 20:25

Piątek, to dzień moich powinności wobec akwarium i jego mieszkańców. No, może nie cały dzień, ale te 3 godziny, czasem "z hakiem", to na pewno :D .
Jeszcze przed podmianką RIO tak się przedstawiało:

Nim jednak woda poszła "out" i "in" trochę nożyczkami i pęsetą popracowałem. Po pracochłonnej Limnophili sesiliflora (3 x w tygodniu) trymowanie dziś Wywłócznika z Mato Grosso Green to pestka - mojemu raz na tydzień wystarcza. JAro! - dzięki raz jeszcze. Krzewię go ostrożnie i poznaję jego ekspansywny charakter. Poddałem się znów z Heterantherą Zosterifolią - przestała się uśmiechać, zaczęła się pokładać i tracić listki - może mam mało fosforu? Tak czy siak, w jej miejsce chcę się dać rozwinąć Hygrophili Pinnatyfidzie, więc wyciągnąłem ją zza korzenia na upatrzone miejsce i niech się kołysze swymi zdobnymi pióropuszami.
Z nowości, to zagościł u mnie nowy anubias: Nana Gold (Wojtku dzięki!). Chętnie przyjąłem ten prezencik, bo świeci mi teraz jasno swymi listkami, gasząc "czarną dziurę" korzenia.
Eustralis Stellata powoli znów wraca do formy, przyzwyczajając się do nowego "żelaza", tym razem "made in zulix".
W ilości symbolicznej wróciła Staurogyne (ukradłem 4 szczepki z jednej aranżacji sklepowej - ciiiiii...) i teraz, razem z kiryskami albinosami, staram się utrzymać ją w podłożu.
Po trymowaniu aranżacji i "podmiance" RIO ma się tak:

A podopieczni jak się mają? Po staremu, ot choćby Loricaria Red:


Moje barwieńce - czarne i czerwone:


C. Maronii ("Łodzianka"), w towarzystwie kirysów albinosów:

C. Maronii oddzielnego info czekają - przemyśleń sporo, czy słusznych nie wiem.

Dicrossus Filamentosus na tle Anubisa Nana Gold:


Na koniec jeszcze: kiepska fotka, ale z rozwiniętymi w szyku moimi Pstrążenicami:


Nie wiem czy te zmiany w aranżacji akceptujecie, ale takie wypatrzyłem, gapiąc się na moje RIO.

Pozdrawiam
P.S. Bardzo dziękuję za Wasze miłe wpisy w temacie mojego RIO. Nie tyle, że zwyczajnie łasy na nie jestem, ale na dziś (tak się złożyło), naprawdę są mi bardzo pomocne. Jeśli kogoś inspiruję - to cieszę się, acz nie wierzę, że szeroką zazdrość mój zbiornik wywołuje - bo i tego nie chcę. Wszak nie jest ni zjawiskowy czy "konkursowo" nadzwyczajny. Zbiorniczek swój i moich podopiecznych darzę rzeczywiście sympatią, bo dzięki niemu przeżywam sporo niezastąpionych emocji, także w naszej akwarystycznej społeczności :D

grzeniu - 2013-03-16, 20:53

Akwarium piękne, już dawno nie zaglądałem na roślinkowo i teraz żałuję :mrgreen:

Pozdrawiam

Pumba - 2013-03-16, 20:56

zdzislaw, co to są za rybki prezentujące się na tle neonów ? Te takie pomarańczowe.
Cytat:
(ukradłem 4 szczepki z jednej aranżacji sklepowej - ciiiiii...)
Czyżby z Novej ? :D Widziałem tam Pana bodajże w środę
zdzislaw - 2013-03-16, 21:33

Pumba napisał/a:
co to są za rybki prezentujące się na tle neonów ? Te takie pomarańczowe

Jestem przekonany, że masz na myśli moje Barwieńce Czerwone (Hyphessobrycon sweglesi) :D - bardzo towarzyskie i figlarne w obyczaju. Żywotne nad zwyczaj - większość z mojego stadka pamięta RIO wręcz od początku. W sklepach bywają bledziuchne, nie przykuwają uwagi - nadto nazywane Fantomem czerwonym 8-) - a w akwarium, w przyzwoitych warunkach, są jego ozdobą. Polecam.
Pumba napisał/a:
Czyżby z Novej ? :D

No rzeczywiście - a myślałem, że nie wpadnę :P
grzeniu, Ty nie podglądaj, tylko wracaj jak najszybciej. Roślinkowo, to Ty potrafisz naprawdę sporo, wręcz konkursowo :D

ziemian - 2013-03-16, 21:37

Zdzisławie, a jak jest u Ciebie z obsadą:

Dicrossus Filamentosus parka czy samotny samczyk ???

C. Maronii to samo pytanie ???

Pumba - 2013-03-16, 21:46

A gdzie można takie rybki dorwać bo szczerze powiem pierwszy raz je na oczy widzę a tym bardziej w zoologicznym nigdy nie widziałem
ziemian - 2013-03-16, 22:09

Takie czyli jakie ???
Pumba - 2013-03-16, 22:12

Barwieńce czerwone te o których wspomniał Pan Zdzisław
ziemian - 2013-03-16, 22:21

Mam dostęp bez problemu do dzikich barwieńców różnych gatunków ;)

Jak coś pisz

ciepok77 - 2013-03-16, 22:22

W każdym prawie sklepie potoczna nazwa to fantom czerwony ( oczywiście te czerwone) lub fantom czarny ( te czarne) polecam mam jedne i drugie i obok głowaczyków bardzo ciekawa rybka, najlepiej jak rozłoży płetwy i płynie z prądem rewelacja. Widziałem w Novej.
zdzislaw - 2013-03-16, 22:26

ziemian napisał/a:
Zdzisławie, a jak jest u Ciebie z obsadą:

Dicrossus Filamentosus parka czy samotny samczyk ???

Piękna ryba, ale u mnie samotny samczyk. Kupiłem emocjonalnie kilka sztuk, bo pokory mi zbrakło. Ostał się tylko On. Podziwiam go, że w moim towarzyskim RIO daje radę, ale wiem, że to ryba oczekująca zdecydowanie innych warunków niż ma u mnie. To że pływa u mnie zdrowo, nie jest żadnym dobrym przykładem akwarysty. Dziś trudno mi się z nim rozstać, bo nie wiem, czy nie trafi jeszcze gorzej - no i tak trwamy. Ma swoje rewiry pływania, swą ostoję - wdzięcznie ciągle mi pozuje. Piękny przedstawiciel Apisto.

C. Maronii - też samotny samczyk. Głupio zrobiłem, że próbowałem dwukrotnie nieudolnie dołączać pojedynczo zdobywane sztuki, jako kandydatki do pary. Ale o tych moich niepowodzeniach napiszę oddzielnie.
Chcę wrócić do pary C. Maronii i cierpliwie szukam stadka młodych 6-7 sztuk, by para sama się dobrała - przy niezbędnym łucie szczęścia także.

Pozdrawiam

[ Dodano: 2013-03-16, 22:41 ]
Pumba, są w NOVA, na pewno, nawet spore stadko. Ale jak pisałem o nich - w sklepie zestresowane, bledziuchne nie rzucają się w oczy. Pytaj o Sweglesi i patrz na ich broszki czarne, takie w kształcie "karo", byś miast nich nie nabył innych "fantomów".

Przemek-Umbrosorium - 2013-03-17, 11:47

Podoba mi sie Twoje akwarium: Przyjemnie sie patrzy :)

Masz je w pokrywie? Pytam się z powodu pstrążenic.

pilarz617 - 2013-03-17, 12:50

zdzislaw, akwarium wychuchane jak zawsze ;) Tylko pogratulować
zdzislaw - 2013-03-18, 07:55

Przemek-Umbrosorium, pilarz617, Dziękuję :D
Przemek-Umbrosorium napisał/a:
Masz je w pokrywie? Pytam się z powodu pstrążenic.

Tak Przemku, akwarium w pokrywie (oryginalny Juewel). Pstrążenice obowiązkowo wymagają przykrycia, zwłaszcza nocą. W dzień też doświadczyłem "wyfrunięcia" Pstrążenicy Małej poza zbiornik. Nigdy żadna mi nie "wyfrunęła" przy pracach pielęgnacyjnych - ze strachu schodzą w dolne partie wody na czas moich zabiegów przy podmiance czy też postrzyżynach chwastów. Ryba przepiękna, ale na upalne noce (jeśli nadejdą) muszę skombinować jakąś ramkę, z moskitiery na przykład - zamiast pełnych plastikowych płatów pokrywy. Pstrążenicę Małą polecam każdemu do akwarium roślinnego, jeśli ma zbiornik szerszy/dłuższy niż min 80-100 cm. Trzeba jej tylko zapewnić sporo wolnej powierzchni do pływania, czyli "ogarniać" ewentualne wysokie pokładające się rośliny jak nurzańce, rogatki itp.

Pozdrawiam

Przemek-Umbrosorium - 2013-03-18, 18:42

zdzislaw, dziekuje, także będe musiał się obejść zdjęciami :)
pilarz617 - 2013-04-06, 19:59

Byłem i widziałem ;)
Akwarium bardzo ładnie się prezentuje po zmianach.
Rybki pięknie trzymają się w 1 stadzie ;)

Akwarium wychuchane, wygłaskane tylko pogratulować właścicielowi :mrgreen:

Caridina - 2013-05-14, 16:07

Byłem i widziałem na żywo pierwszą odsłonę :D chyba i na oglądanie tej się muszę zgłosić :D
zdzislaw - 2013-05-14, 20:09

pilarz617 napisał/a:
Akwarium wychuchane, wygłaskane

Sam już nie wiem jak je prowadzić. Poniosłem porażkę z meszkami, zwłaszcza z weeping moss, zaczęło znów zarastać, jak u hippisa, więc w czwartek miast głaskać - pazurami wyszarpałem sporo zielska i troszkę je poprzesadzałem/poprzemieszczałem.
Na dziś - przywołany do tablicy - wklejam, przed chwilą uczynione, zdjątko mojego RIO:


Nie pytajcie mnie o parametry wody, bo ja leniwy jestem i zdaję się tylko na obserwację zdrowia ryb i roślin. Dbam o czystość filtrów, zwłaszcza włóknin, a nawożę uparcie Tropica Nutrition Liqud, potasem, węglem w płynie made in JAro! + E. Ferro i 2-3 krople Kobaltosanu oraz CO2. Spokojnie czekam na okazję nabycia stadka C. Maronii, by dać im i sobie szansę na dobrana parę.
pilarz617, dzięki za pochlebstwa i powiem Ci, że próbuję tej Twojej rotali - może się zmieści w moim aranżu?
Caridina, zapraszam :D

pilarz617 - 2013-05-14, 21:01

zdzislaw, zmieści się zmieści ;) a przyjęła się? bo ja jeszcze milimetra hoduje :P
zdzislaw - 2013-05-14, 22:18

pilarz617 napisał/a:
a przyjęła się?

Przyjęła, nawet się rumieni tylko walczy o światło z wywłócznikiem - jak widać po nim, trochę jej pomagam.

zdzislaw - 2013-07-07, 17:08

Jeszcze przed wczoraj RIO wyglądało tak:


Na upały zyskało nowe, przewiewne panele:






Ja zainwestowałem 50 zeta, ale pstrążenice bezpieczne.

Wczoraj rozpocząłem podmiankę, a dziś już po jej zakończeniu, akwarium ma się teraz tak:


(C.Maronii do zdjęcia nie wyszła :( , ale jest wreszcie jakby trochę luźniej).

Nawożę roślinki prawie jak dotychczas, ale "żelazo" (made in zulix) 0.6 ml dziennie i 3 krople Kolbatosanu Tropicala podaję teraz po zapaleniu się lamp (miast na noc).
Nie jest gorzej, a może jest nawet lepiej, tzn wybarwianie się "czerwonych" , a i pylenia na kamykach jakby mniej.

Pozdrawiam

b@ndziork@ - 2013-07-07, 17:28

Odrobinkę mocniejsze trymowanie :)
Świetne rozwiązanie z tymi z tymi siatkowymi panelami, szkoda że u mnie nie przejdzie
p.s.mchy czekają ;)

boggi - 2013-07-07, 20:15

zdzislaw napisał/a:
Ja zainwestowałem 50 zeta, ale pstrążenice bezpieczne.

Czyli ile wychodzi za 1 metr kwadratowy ?

zdzislaw - 2013-07-07, 22:21

b@ndziork@ napisał/a:
p.s.mchy czekają ;)

Dzięki Martuniu :D
boggi napisał/a:
Czyli ile wychodzi za 1 metr kwadratowy ?

Eee, tego to już nie wiem - bo to była transakcja wiązana (żona zamówiła rolety do czterech okien :lol: ). Ale pytałem ile kosztowałaby taka moskitiera do drzwi balkonowych - odp. 400 zeta.
Ale te panele działają, zwłaszcza nocą jest z nich pożytek.

Bozi - 2013-07-08, 08:17

Fajny pomysł Zdzisławie. Pytanie z czego zrobiłeś ramki do paneli?
zdzislaw - 2013-07-10, 00:11

Bozi, Bożeno, tylko pomysł był moim udziałem w tym "wynalazku", zaś realizacją zajął się fachowiec od rolet i moskitier. Ramki są z aluminiowych profili powlekanych "drewnopodobnym" tworzywem, siatki też z aluminium (czarnego).
pilarz617 - 2013-10-31, 17:42

zdzislaw, jak tam akwarium? Może jakieś zdjęcie pokażesz?
cyklista - 2013-10-31, 17:44

Co się teraz dzieje z akwarium? Daj jakieś zdjęcia, chyba że już zlikwidowane. :całuski:
zdzislaw - 2013-10-31, 18:33

cyklista napisał/a:
że już zlikwidowane. :całuski:

Eeee tam - a niby czemu zlikwidowane 8-)
cyklista napisał/a:
Co się teraz dzieje z akwarium?

Się ma i już :całuski: :



P.S.
Patryku, donoszę że dziś zwodowałem w RIO 6 x C.Maronii (wszystkie takie tycie, tyciutkie) - może się coś znów dobierze 8-) :lol:

b@ndziork@ - 2013-10-31, 18:57

Alllle tam ślicznie, jak zwykle czyściutko i schludnie i jakoś tak lekko czerwonawo :)
Dżoena - 2013-10-31, 19:00

zdzislaw, to co? Podeślesz Arturowi zdjęcie do kalendarza?
Jest pięknie :)

zdzislaw - 2013-10-31, 19:33

b@ndziork@ napisał/a:
jakoś tak lekko czerwonawo

To prezent od zulixa - dzięki JAro! - i polubiłem go. Chyba się zwie Ludwigia Sp. Mini Red. U mnie trochę na głodzie, ale mnie odpowiada właśnie to bardziej brązowe jej wybarwienie i wolniejsze tempo wzrostu. Bałem się że ją zmarnuję, ale roślinka daje radę i nawet widzę, że za jakiś czas będę się mógł nią z kimś podzielić.

Dżoena napisał/a:
Podeślesz Arturowi zdjęcie do kalendarza?

Joanno jest tyle ładniejszych - naprawdę, a moje już było w 2013. Ale dzięki za ocenę, bo bardzo miła.

Spec podziękowania za moje dzisiejsze C.Maroni dla jawa1993 :D - to on właśnie kablował mi, że są dostępne i gdzie, a nawet sprawdzał czy już kupiłem :mrgreen:

Przed chwilą odłowiony został mój dorosły singiel C.Maronii - i odjechał (autem) by pływać od dziś w dużo większym zbiorniku.

b@ndziork@ - 2013-10-31, 19:45

Dżoena napisał/a:
Podeślesz Arturowi zdjęcie do kalendarza?

jestem za a nawet ZA!!! podsyłaj :)

pilarz617 - 2013-10-31, 21:32

zdzislaw, no to gratulacje i powodzenia ;) A zdjęcie jak najbardziej podsyłaj :mrgreen:
kosteczka - 2013-10-31, 21:37

Ja też "domagam się" ;) umieszczenia Twojego zdjęcia w kalendarzu, bo bez niego się nie obejdzie. Kalendarza z 2013 też nie mam - więc już nie masz wyjścia :mrgreen:
Tylko podsyłać do Artura :P

Darek - 2013-11-03, 20:41

Widoczek jak zwykle niesamowity ;) Brakuje mi po lewej trzeciego planu ale truskawka i czarne tło uzupełnia mi ten brak :P Neony świetnie się prezentują na tle zielonych roślinek ;)
kosteczka napisał/a:
Ja też "domagam się" ;) umieszczenia Twojego zdjęcia w kalendarzu, bo bez niego się nie obejdzie
Obowiązkowo ;)
Dżoena - 2013-11-03, 20:47

Zdzisławie- masz piękne akwarium i nie umieszczenie zdjęcia Twojego akwarium w kalendarzu jest dla mnie niemożliwe!
zdzislaw - 2013-11-03, 22:04

Dżoena napisał/a:
Podeślesz Arturowi zdjęcie do kalendarza?

Tak - już uległem i wysłałem dzisiaj. Żeby było trudniej to wysłałem jeszcze taką wersję RIO z końca lipca br (trafiła na stronę Juwel.Pl):


Darek napisał/a:
Brakuje mi po lewej trzeciego planu ale truskawka i czarne tło


Darku, to taki mój kaprys aranżacyjny ;) , ale kokietuję jednego gościa, od którego przygarnąłbym i wkomponowałbym tamże Blyksę Auberta :lol:

Darek - 2013-11-03, 22:24

zdzislaw napisał/a:
ale kokietuję jednego gościa, od którego przygarnąłbym i wkomponowałbym tamże Blyksę Auberta :lol:
:lol: No to ciśnij tego gościa bo warto ;) Ale pewnie chwilę mu zajmie odszukanie tej rośliny w tym buszu :P
kaska569 - 2013-11-04, 11:57

super akwarium
Aneta - 2013-11-04, 20:25

zdzislaw, wziąłeś sobie ten mój kórzyń po ZOO-Botanice?
zdzislaw - 2013-11-04, 20:49

Aneta napisał/a:
wziąłeś sobie ten mój kórzyń po ZOO-Botanice?

Nie, odpuściłem sobie z powodu ciasnoty w zbiorniku - nawet kamienie (choć zasłużone i wypasione) "wyleciały" :(

Aneta - 2013-11-04, 21:43

O widzisz. To ciekawe kto go sobie "przytulił" :D ;)
zulix - 2013-11-05, 08:41

Aneta napisał/a:
ciekawe kto go sobie "przytulił" :D

Jak chłopaki mówili to zniknął jeszcze we Wrocku.

jogi_18 - 2013-11-05, 08:44

Ukradli go nam podczas składania sprzętu :(
Aneta - 2013-11-05, 18:46

O tym to wiem, ja mówię o takim mniejszym jeszcze ;)

Był dany na Zoo-Botanicę, potem miał pójść do Zdzisława.

zdzislaw - 2013-11-13, 00:17

Blyxa Aubertii (Blyksa Auberta) w moim RIO :lol:
Darek napisał/a:
:lol: No to ciśnij tego gościa bo warto ;)


JAro! dziękuję :podziw: - wyeksponowałem, jak umiałem, jej urodę i teraz moim obowiązkiem jest nie stracić jej - choć delikatna i krucha jak "z porcelany".
Wyróżnia się wśród zielska i razem z całą szóstką C,Maronii istotnie zmienia RIO:



:D

kosteczka - 2013-11-13, 07:15

oj Zdzisławie proszę o częstsze fotki zbiornika, żebym miała czym oko nacieszyć :lol: aż ciary przechodzą jak się ogląda ;)
pięknie się prezentuje roślinka - oby udało się ją utrzymać - w co nie wątpie :D

ziemian - 2013-11-13, 11:50

2 pary Akar chcesz zostawić docelowo ??? O ile się dobiorą ???
zdzislaw - 2013-11-13, 17:35

ziemian napisał/a:
O ile się dobiorą ???

No - to pierwsze wyzwanie i marzenie. Jakieś maleńkie doświadczenie z jedną parą mam już za sobą - nie do końca z "happy endem". Jak teraz będzie? Czy dobierze się choć jedna para? A jeśli dwie, to czy możliwym jest ich kohabitacja w tak małym zbiorniku? Chętnie poobserwowałbym zachowanie dwóch par :lol:
To tylko 6 osobników - grupka losowo mała, ale może ma jakiś potencjał - liczę bardzo także na łut szczęścia :D

ziemian - 2013-11-13, 19:10

2 parki powinny dać radę w takiej bańce przy takim aranżu ;)

Myślę że z tego min. jedna para się dobierze, jak nie trzy :lol: ;)

Darek - 2013-11-13, 21:36

zdzislaw napisał/a:
Wyróżnia się wśród zielska i razem z całą szóstką C,Maronii istotnie zmienia RIO:
Dostanie światełka to się zarumieni ;)
kosteczka napisał/a:
aż ciary przechodzą jak się ogląda ;)
To prawda :P
Tomasz - 2013-12-12, 09:34

Zdzisław proszę nagraj dla mnie filmik Twojego baniaczka będę się przy nim relaksował :) Niech nikt nie czuje sie urażony ale chyba najładniejsze akwarium jakie widziałem - moje klimaty... Zdzisław stworzyłeś rybkom taki raj za źycia... podoba mi się od początku za kaźdym razem jak na nie spojrzę to zazdroszczę ;)
K2 - 2014-01-07, 10:22

zdzislaw, co tam w Rio :?:
zdzislaw - 2014-01-09, 20:05

K2 napisał/a:
zdzislaw, co tam w Rio :?:

Hmm 8-) , w RIO prawie już pełne lenistwo – polubiłem na dobre swą aranżację albo … po prostu na więcej mnie nie stać :mrgreen: . Na pewno lubię moje roślinki – są ze mną już dość długo i choć ich nie rozpieszczam - nie zawodzą mnie. Może najbardziej/najczęściej kaprysi Eustralis stellata, ale ona tak zawsze u mnie od czasu do czasu … . Pilnuję się też, by nie zmarnować nabytków od Jarka: Ludwigii SP. Mini Red i Blyxy Aubertii. Ta ostatnio – jakby odreagowywała przeprowadzkę – trochę liści rozpuściła w wodzie i nawet zakwitła (nie wiem czy nie ze strachu 8-) ). Adaptację do moich warunków ma już chyba za sobą, bo nowymi liśćmi chętnie się zagęszcza. Nawożę też nudnie - rano (około 7:00) podkręcam mocniej CO2 do 2-3 bąbelków/sek (i tak do 21:00). Około 10:00 podaję: 1,5 ml „węgla w płynie” (koncentrat made in zulix); 1,5 ml Plant Nutrition Liquid z „plusem” ; 0,5 ml „żelaza made in zulix” oraz 2 krople Kobaltosanu (Tropicala). I to wszystko – jeszcze tylko miesiąc temu wcisnąłem w podłoże nawozowe kulki JBL 7Kugeln.
Dziś RIO tak wyglądało na fotkach:
Tu jeszcze spokojnie – pstrążenice górą, a barwieńce i neony czerwone dołem dominująco pływają:



Ale na tych zdjęciach widać, że C.Maronii – choć może jeszcze nie rządzą – też już rzucają się w oczy.





Cała ich szóstka ma się nieźle i rośnie. Wobec współmieszkańców z natury swej są łagodne, a i między nimi na razie tylko przyjazne relacje obserwuję. Na dziś to razem pokarmu poszukują, o strawę nie walczą, a noc również spokojnie spędzają.
Czy i jak się dobiorą w pary, jak się ułożą relacje między nimi – za wcześnie mi gdybać. Dopiero przede mną czas cierpliwych obserwacji :D .


Pozdrawiam


P.S. Proszę bardzo fanów mojego zbiornika o cierpliwość do mnie (za już bardzo dziękuję :całuski: ), ale obiecuję naprawdę, że będę chciał i będę starał się poprawić.

Darek - 2014-01-09, 21:41

Zbiorniczek tak wypieszczony że aż glony się boją zakręcić :P
zdzislaw napisał/a:
Blyxy Aubertii. Ta ostatnio – jakby odreagowywała przeprowadzkę – trochę liści rozpuściła w wodzie i nawet zakwitła (nie wiem czy nie ze strachu 8-) )
Ona chyba tak ma, ja też jak ją od Jaro przyniosłem to kwitła i kwitła. Teraz od nowa zaczyna rosnąć jak oszalała ( od nowa bo ją zaniedbałem ). Jak się zaaklimatyzuje to Ci cały zbiornik opanuje ;) Blyxa dopełniła u Ciebie aranżację i prezentuje się świetnie. Rybki :tak:
kosteczka - 2014-01-10, 09:03

oj Zdzisławie marzenie na taki zbiorniczek popatrzeć... Super że wrzuciłeś fotki, to oko możemy nacieszyć ;)
A jak wygląda u Ciebie teraz obsada?

ryszard - 2014-01-12, 13:28

Wypasik,brawo za wytrwałość no i efekt.Jest uroczo.Pozdrawiam. :D
zdzislaw - 2014-04-06, 18:01

ryszard napisał/a:
brawo za wytrwałość

Dziękuję - tej wersji się trzymam. RIO dziś rano przed podmianką:




Mało starannie, ale głównie chciałem C. Maroni pokazać.
Trochę się zmieniło. Pod koniec lutego, któregoś tam poranka, musiałem odłowić jednego osobnika ze "zwodowanej" szóstki. Nie chorował, nie był nawet osowiały wieczór wcześniej - ot tak nagle "zszedł" i myślę, że ktoś ze stada "pomógł mu". Takie pewnie są prawa w stadzie. Dziś (po tamtym wypadku) zdrowo, z apetytem pływa 4 i O,5 osobników. Ten "0,5" ma się dzielnie, nie ustępuje zanadto tym wyrośniętym, a przy posiłkach jest "przesprytny". Obserwuję to moje stadko Maroni i nie zamierzam na razie nic odławiać. Nie widzę agresji ni przy posiłku ni przy odpoczynku. Może być burzliwie jeśliby do tarła jakaś para dojrzała, ale na razie spokojnie.
Po dzisiejszej podmiance zbiornik tak sobie teraz wygląda:





Karmię moje rybki głównie pokarmem Hikari: Sinking Wafers (7-8dysków), Sinking Cichlid Gold (10-12 granulek) i Micro Wafers (spora szczypta - "znika" w 2 minutach). Maroni to odpowiada, a pozostałym rybkom chyba też ta dieta wystarcza, bo żyją "w zdrowiu" i to już parę lat.

Z roślin co ubyło to ubyło, ale dostałem i rośnie od wtorku Echinodorus 'Vesuvius' - czekałem cierpliwie i mam, więc teraz czekam co z niego u mnie wyrośnie. 8-)

Pozdrawiam :lol:

Mania - 2014-04-21, 09:52

piekne - czapki z glow :podwójnie widzę:
Agent 007 sumek - 2014-04-21, 11:33

jak zwykle piekne akwarium zdzislaw, tylko gratulowac i marzyc o takim samym :)
zdzislaw - 2014-11-12, 01:08

C.Maroni podrosły już - więc chwalę się nimi. Jakby się zwiedzaiły, że dziś ich przedstawiać będę, po kolei stadko powiększały:
- ktoś musiał być pierwszy


- potem bez kompleksów dołączył "0,5"


- a tu już w trójkę


- by po chwili we czworo


- i w końcu całym stadkiem 4 + "0.5"


Widać już, że rządzą w RIO, ale łagodnie wobec pozostałych mieszkańców zbiorniczka.

Pozdrawiam :D

P.S.
Nie mogę oswoić się z myślą, by mi kiedyś tam w RIO zbrakło C.Maroni



ziemian - 2014-11-12, 01:28

Uuu Panie, ryby pięknie wyrosły naprawdę cudownie. I te kolory idealnie wyeksponowały przed aparatem :) Jedyna rzecz do jakiej się można przyczepić to lekka ich nadwaga, ale to da się zbić :)

Obserwujesz już jakieś miłości ??? :D

ppaul76 - 2014-11-12, 01:38

http://podforak.rzeszow.p..._1415750793.JPG
No akary mnie rozwalają są piekne mam 2 szt i są u mnie płochliwe juz pocichu wchodze powoli daję jedzenie przychodzą zjedza i idą w kąt tam siedzą coś zle z nimi ,poradzisz dokupić jeszcze czy co?

zdzislaw - 2014-11-13, 01:22

ziemian napisał/a:
ryby pięknie wyrosły

Marcin dziękuję :D - dumny jestem z nich, jak przysłowiowy paw!
Dobrze, że zwróciłeś mi uwagę na ich nadwagę. Jakoś tak trochę zbyt łatwo im ulegałem, zwłaszcza ich oczętom wlepianymi we mnie dawałem się omamić ;)
Trudno - wszak to dla ich zdrowia - już odchudzam: co drugi dzień przemiennie raz ciut mniej Sinking Wafers, a innym razem mniej Cichlid Gold.
ziemian napisał/a:
Obserwujesz już jakieś miłości ?

Szczerze to raczej gdybam: może i są to dwie pary 8-) i ten "0,5" jako "ten trzeci" - najmniejszy wzrostem, acz najintensywniej wybarwiony. Czasem trochę się ciut przytulą, mniej pogonią, ale "zadymy" czy tańca typowego jeszcze nie widziałem - skutków też nie.
ppaul76 napisał/a:
akary mnie rozwalają są piekne mam 2 szt i są u mnie płochliwe

Kiedyś miałem dobraną parę, ale też z przewagą płochliwości niż nadmiernego pływania w ich zachowaniu. Dziś widzę ich częściej, ale może dlatego że "rozluźniłem" zielsko (choć o kryjówkach nie zapomniałem) i akar jest też więcej.
Może im w stadku łatwiej i odważniej się czują?
A może w stadku częściej się "przeganiają" ze swoich miejscówek?
Kiedyś myślałem, że takie 200l jakoś wystarcza tylko dla jednej pary. Dziś nie wiem wiele więcej, ale obsada jaką teraz mam, to chyba naprawdę dość (ech mieć 300-450l to by było to!).
ppaul76, nie bardzo widzę możliwość dokupienia młodych akar do już pływającej dorosłej pary - bez szybkiego interwencyjnego odławiania chyba by się nie obeszło.

fitoro - 2014-11-13, 09:55

Zdzisław naprawdę poezja ten zbiornik. Nie ukrywam, że taki mój cichy wzór do naśladowania (mam nadzieję, ze sie nie gniewasz). Piękna kolorystyka, piękne zdrowe roślinki, piękne rybki. A co do twoich marzeń o większym zbiorniku to wiesz - chcieć to móc !!!!! . Ja swoje marzenia o dużym akwarium dopiero po chyba 15 latach jak nie lepiej spełniłem bo za gowniarza to wiadomo jak z rodzicami i teraz juz na swoim można. Tak wiec nie ma co sie czaić ;) ;)

Powodzenia w dalszej przygodzie z akwarystyką !

Max - 2014-11-13, 13:35

Akary prezentują się ślicznie! Pogratulować wyboru tych pięknych i względnie spokojnych pielęgnic! :)
grzeniu - 2014-11-13, 15:33

Ale obżarciuchy. Wierny im jesteś strasznie:-)
Piękne akwarium .

Pozdrawiam

zdzislaw - 2014-11-18, 19:36

Max napisał/a:
Akary prezentują się ślicznie!




Łagodność jest cechą wyróżniającą je wobec współmieszkańców mojego akwarium. Rośliny więcej niż szanują - nie skubią/nie szczypią/nie wyrywają, nie przekopują.
Może to zasługa Sinking Wafers w codziennym menu?





No jak nie być im wiernym :lol:

Marku, dzięki za opinię o moim zbiorniku, ale naprawdę jeśli jest jakimś wzorem to tylko skromnym. Znam tyleż piękniejszych i myślę, że Ty też :D

Ale żeby nie było, iż tylko akarami z Maroni mój zbiornik stoi, to jeszcze moje prześliczne Barwieńce Czarne na fotce załączam



Pozdrawiam :D

wisłok - 2014-11-19, 07:15

Wspaniałe ryby choć więcej przyjemności i frajdy daje oglądanie ich na żywo. ;) Sam planuje powiększenie szkła do 250l, z racji tego że podążają do mnie szczupaczki żyworodne i poza nimi napewno wylądują tam kochane marońki, może też mi się uda taka połówka.

A teraz do rzeczy zdjęcia oglądam z telefonu więc nie wiem jakiej są jakości ale widoczki miodzio, może by tak podzielił się nimi pan i podesłał je na kalendarz. :)

Konrad Demczuk - 2014-11-19, 12:51

Staram się nie zazdrościć ludziom ale kiedy widzę te zdjęcia to staje się ode mnie silniejsze. Piękny baniak, rośliny w świetnej kondycji. Zazdroszczę :)
zdzislaw - 2014-11-19, 19:45

wisłok napisał/a:
Wspaniałe ryby choć więcej przyjemności i frajdy daje oglądanie ich na żywo


Tak Krzysztof - zapraszam (fotki pchnąłem tam gdzie kazałeś) :D



Konrad Demczuk napisał/a:
kiedy widzę te zdjęcia to staje się ode mnie silniejsze


Konrad nie tłumacz się ;) tylko chyżo dołączaj do grona opiekunów Akar z Maroni



naprawdę warto :lol:

K2 - 2014-11-19, 21:11

zdzislaw, wysłałeś foty do kalendarza? Jeśli tak, to wyślij jeszcze więcej :mrgreen: . Jak dla mnie nawet 2 miesiące z Twoimi akarami to mało ;)
kasztan - 2014-11-20, 08:22

Ale kusisz tymi akarami ;)
A rybska piękne, zresztą fotki również:)

zdzislaw - 2014-11-21, 08:37

Przed chwilą ktoś ciekawski "kuknął" do mojego tematu i zapaliło się statystyczne "100000 wyświetleń". Dziękuję, bo to miła nagroda dla mnie i dla RIO, które "odpaliłem" 28.09.2008. :D

Akara z Maroni (Cleithracara maronii) ma spory udział w podtrzymywaniu/nakręcaniu mej przygody akwarystycznej :lol:



Jeszcze raz dzięki wszystkim Podforakom, także za wyrozumiałość do relacji z moich pasji :serce: :całuski:

Z wyrazami szacunku i stałym zaproszeniem

Dżoena - 2014-11-21, 09:38

zdzislaw napisał/a:
zapaliło się statystyczne "100000 wyświetleń".

Zdzisławie, mnie to nie dziwi. Nie dość, że akwarium piękne to i sam temat ubarwiony cudnymi zdjęciami i prowadzony w taki sposób, że z przyjemnością tu się zagląda :)

ppaul76 - 2014-11-21, 20:10

Piękne temat jak najbardziej celny i udokumentowany wszystkim co można było tu opublikować. Osobiście polecał bym aby, stworzyć np. www. zdzisław.rz.pl lub podobne proszę się zastanowić może warto,ale nic na siłę , pomogę w tworzeniu strony :)
zdzislaw - 2014-11-23, 13:05

ppaul76, Przyjmuję Twój wpis jako komplement li tylko. Natomiast nie obraź się, ale nie nakłonisz mnie do własnej strony. Pisywałem kiedyś o moim RIO gdzieś tam, na innych "stronach internetu" i wiem, że tu - z podforakami - jest mi, i będzie najlepiej :D
Nie odwagi mi brak, ale zważ na to, iż mój temat - jak pisze Joanna cyt.: "prowadzony w taki sposób, że z przyjemnością tu się zagląda :) " - po prostu jest taki bo tworzymy go razem.
Przyjęto mnie tu najmilej jak można i dali/dają mi poszaleć w mych pasjach "różnistych" - bezcenne :lol:

Pozdrawiam :D

dexa - 2014-11-23, 21:13

tak jak sobie czytam wątek Zdzisława z wielkim podziwem, to myślę sobie że jak będę miał 18 lat jak Zdzisław /miałem przyjemność poznać kiedyś w Iguanie/ to też będę miał takie akwarium.

podziwiam, podziwiam, podziwiam :-)

fitoro - 2014-11-24, 19:56

Zdzisław, chciałem zapytać jak z karmieniem akarek bo na razie bardzo płochliwe i nie wiem kiedy się ośmielą na wypłynięcie po jedzonko. A i jeszcze chyba miałeś kiedyś raczka i to samo jak on ma się wyżywić skoro tyle żarłoków pływa dookoła, że biedaczek nawet resztek nie ogląda.
zdzislaw - 2014-11-24, 21:24

fitoro napisał/a:
jak z karmieniem akarek bo na razie bardzo płochliwe

Troszkę masz ich mało - w większym stadku byłyby odważniejsze.

fitoro napisał/a:
kiedy się ośmielą na wypłynięcie po jedzonko

Troszkę już na ten temat - wręcz "celebrowania" posiłku - pisałem tutaj: http://podforak.rzeszow.p...der=asc&start=0

Ja ująłem je rodzajem pokarmu: Sinking Cichlid Gold oraz Sinking Wafers Hikari. Tak granulki jak i dyski pokarmu w miarę szybko opadają na dno (na "paśnik") i leżąc na piasku/żwirku w końcu wabią Maroni. Mniejszym rybkom podaję Micro Wafers, ktory potrącany przez rybki z postaci pływającej przechodzi w wolno tonącą. "Opadający" drobniejszy pokarm preferują mniejsze żarłoki, a na paśniku, z większymi granulkami i dyskami dobrze radzą sobie Maroni pospołu z kiryskami i zbrojnikami Loricaria Red.

Raczkiem się tak bardzo nie przejmuj - jak będzie głodny naprawdę to sobie nocą poradzi (nadto kup trochę krewetek do akwarium - takich choćby "różnistych" nie przepłacając).

Powodzenia

przemotbg-p1 - 2014-12-18, 20:33

zdzislaw, Twoje akwarium mnie powaliło na łopatki zdjęcia nie oddają tego jak pięknie ono wygląda na żywo. Dzięki za zaproszenie i pokazanie na żywo tego cuda. Szkoda ,że już było późno bo posiedziałby chwilkę dłużej i nacieszył oko. :) :) :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group