Skrypt forum został zaktualizowany. W przypadku problemów z logowaniem prosimy o skorzystanie z opcji Nie pamiętam hasła.

Nawożenie podłoża w pracującym akwarium

Makro, supermakro, mikro - jak sobie z tym radzić i zapewnić piękne rośliny w akwarium?

Moderator: Administracja

Awatar użytkownika
zulix
Posty: 18907
Rejestracja: 02 paź 2009, 12:05
Imię: JAro
Lokalizacja: Rzeszów
Akwarium: ni ma
Płeć:
Wiek: 57

Nawożenie podłoża w pracującym akwarium

Post autor: zulix »

Jak wiadomo po pewnym czasie obfite podłoże się wyjaławia a żwirek płukany nieco wzbogaca produktami przemiany materii.
Przed uruchomieniem akwarium możemy wzbogacić podłoże akwarium o ziemię, nawozy, inne substraty. Co jednak gdy akwarium już pracuje, a nie chcemy robić demolki, czy wręcz restartu?

Można dodawać pod żwir kulki gliniane, niestety firmowe są drogie a DIY z allegro często nie są warte nawet kosztów przesyłki, różne pasty nawozowe, nawozy dozowane strzykawką itd.
Nawozy otoczkowane (Osmocote) są bardzo wygodne bo przez dłuższy czas emitują nawozy, ale są w postaci drobnych kuleczek, które trudno byłoby wcisnąć w żwirek. Są też takie "koreczki" w których kuleczki Osmocote są sklejone. Są one jednak zwykle za duże i wymagałyby podzielenia. Poza tym nie mamy wpływu na skład.
Przykładowo możemy je kupić w takim opakowaniu:
Obrazek

Alternatywą jest mrożenie nawozów i wciskanie pod ziemię zamrożonych kawałków, czy wręcz kostek. Wtedy możemy ustalić dokładnie taki skład nawozu jaki nam leży na sercu. Szczególnie polecam tę metodę tym co mają dość grubą warstwę wyłącznie płukanego żwiru a nawożenie wody jest niezadowalające.

Można też wypróbować:
- wymieszać nieco kuleczek nawozu Osmocote z małą ilością wody i zamrozić:
Obrazek
- mrozić dowolne inne roztwory - mieszanki nawozowe, nawet takie którymi na co dzień nawozimy toń wodną (roztwory soli, nawozy mikro, nawozy żelazowe itp.).
- dodawanie strzykawką nawozów wprost pod rośliny,
- dokładanie kuleczek Osmocote do lepionych kulek glinianych,
- inne "sprytne pomysły".

Aby nie doprowadzić do zrujnowania akwarium poprzez przenawożenie wskazane jest wciskanie zamrożonych kawałków głęboko w żwirek. Gruba warstwa żwirku zabezpiecza przed zbyt szybką migracją nawozów do wody. Eksperyment jest o tyle bezpieczny, że jeżeli wpakujemy roślinie pod korzenie zbyt dużo nawozu to skutek może dotyczyć tylko tej rośliny bez wpływu na inne.
Oczywiście nie radzę odmulania w trakcie takiego eksperymentu. Wymieszanie warstw żwiru może doprowadzić do szybkiej emisji nawozów dowody.
Ostatnio zmieniony 10 paź 2015, 8:59 przez zulix, łącznie zmieniany 2 razy.
Jestem na etapie "wypalony". Niestety nie rozwijam kalkulatora, nie udzielam porad, nie angażuję się (poza wyjątkami).
Awatar użytkownika
justfilied233
Posty: 4989
Rejestracja: 19 paź 2009, 14:39
Imię: Dominik
Lokalizacja: Sędziszów Młp.
Akwarium: 160l,126l,45l
Płeć:
Wiek: 29

Post autor: justfilied233 »

A co z takimi nawozami jak EC i PG, można mrozić ? i od razu pytanie czy z dodatkiem wody czy 100% nawóz i na koniec jeszcze jedno pytanie czy w przypadku tych nawozów jest sens?
Tylko żywe zioło :D
Awatar użytkownika
zulix
Posty: 18907
Rejestracja: 02 paź 2009, 12:05
Imię: JAro
Lokalizacja: Rzeszów
Akwarium: ni ma
Płeć:
Wiek: 57

Post autor: zulix »

justfilied233 pisze:....
Na wszystkie te pytania może uda się nam odpowiedzieć, gdy znajdzie się grupka chętnych do testów. Wierzę, że każdy z nas lubi "coś pokombinować" a nie słuchać ślepo instrukcji od innych :P

Z punktu widzenia chemicznego jedynie dla EC nie widzę większego sensu testów... Jest to substancja trująca i zlokalizowanie takiej pigułki w jednym miejscu może zakłócić życie w tym miejscu. Aldehyd glutarowy jest też rozkłądany przez bakterie więc raczej nie uzyskamy efektu: dozowania "raz na jakiś czas".
Ale .... mogę się też mylić :D
Jestem na etapie "wypalony". Niestety nie rozwijam kalkulatora, nie udzielam porad, nie angażuję się (poza wyjątkami).
Awatar użytkownika
SDD
Administracja
Posty: 2995
Rejestracja: 21 lis 2009, 12:23
Imię: Grzegorz
Lokalizacja: Sędziszów Małopolski
Akwarium: Ogólne w LT
Płeć:
Wiek: 33

Post autor: SDD »

A może zrobić własne kulki podforakowe? Kupić torf, skombinować trochę gliny i połączyć to z różnego rodzaju nawozami? Cena za całość pewnie wyjdzie niezbyt duża. Można je rozprowadzać na spotkaniach, a pieniądze jakie użytkownicy by dawali za nie przeznaczyć na cele forum.
Tylko ZERO tolerancji pozwala na funkcjonowanie forum, zgłaszaj przyciskiem Obrazek posty łamiące regulamin!

I'm not crazy, my reality is just different than yours...
Awatar użytkownika
krzysiekb4
Posty: 2670
Rejestracja: 11 paź 2009, 22:08
Imię: Krzysiek
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:
Wiek: 36

Post autor: krzysiekb4 »

SDD pisze:A może zrobić własne kulki podforakowe?
Tak tylko kto będzie miał na tyle czasu i cierpliwości żeby te kuleczki na taką skalę toczyć :) Bo wypalanie potem to nie problem.

Ja może się pobawię w małym akwarium w testowanie, ale nie wiem czy wyniki będą miarodajne bo tam mam małe oświetlenie, nie podaje tam CO2 i jest już na ziemi.
Awatar użytkownika
bols88
Posty: 270
Rejestracja: 14 lis 2009, 14:13
Imię: Paweł
Lokalizacja: Gniewczyna
Akwarium: 240
Płeć:
Wiek: 42

Post autor: bols88 »

Co do kuleczek Osmocote to jest prostsza metoda na ich umieszczenie w podłożu bez jego rujnowania.

Musimy się zaopatrzyć w ......... słomkę, lub kilka słomek. Takie do napojów. Muszą mieć taką średnicę aby kulki Osmocote swobodnie się zmieściły. Rurkę wciskamy w dno na daną głębokość, kulki pojedynczo aplikujemy, jak nie chcę "iść" to dmuchamy.

Polecam.
240 - moje akwa.
Awatar użytkownika
zulix
Posty: 18907
Rejestracja: 02 paź 2009, 12:05
Imię: JAro
Lokalizacja: Rzeszów
Akwarium: ni ma
Płeć:
Wiek: 57

Post autor: zulix »

bols88 pisze:Co do kuleczek Osmocote to jest prostsza metoda...
No, jak tam kto uważa :P
Wbijając rurkę w moje złoże bazaltu spodziewam się ich połamania :( Może nadałoby się dla podłoża lekkiego (TZDK). Wsypywanie kulek do rurki umieszczonej w akwarium spowoduje, że 3/4 będzie u mnie poza rurką. Długość rurek też pewnie nie pozwala ich użyć w większych akwariach. No i to dmuchanie to już nie ze mną te numery Bruno :srzelanko:
Myślę, że są przypadki, gdy się ten patent przyjmie, ale u mnie nie widzę takiej możliwości.
Jestem na etapie "wypalony". Niestety nie rozwijam kalkulatora, nie udzielam porad, nie angażuję się (poza wyjątkami).
Awatar użytkownika
Artur___
Posty: 3564
Rejestracja: 23 lis 2009, 11:16
Imię: Artur
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:
Wiek: 47

Post autor: Artur___ »

krzysiekb4 pisze:Tak tylko kto będzie miał na tyle czasu i cierpliwości żeby te kuleczki na taką skalę toczyć :) Bo wypalanie potem to nie problem.
potwierdzam, że toczenie kulek to mocno upierdliwe zajęcie :)
co do wypalania, to nie ma takiej potrzeby, a nawet zdecydowanie nie powinno się tego robić ;) - kulki po wyschnięciu są bardzo twarde, aż do momentu umieszczenia ich w podłożu
Awatar użytkownika
zulix
Posty: 18907
Rejestracja: 02 paź 2009, 12:05
Imię: JAro
Lokalizacja: Rzeszów
Akwarium: ni ma
Płeć:
Wiek: 57

Post autor: zulix »

Artur___ pisze:ulki po wyschnięciu są bardzo twarde
Albo można je włożyć do zamrażarki i mamy kulki bardzo szybko :P (modyfikacja pomysły powyższego). No i potwierdzam, że suchymi kulkami glinianymi można rzucać.
Samo wypalanie to już sprawa trudna. Kto ma piec na 600 C? No i czy warto wypalać? Glina ulega spiekaniu i robi się coś ceglastego a'la TZDK. Taka kulka nie ulega rozproszeniu w wodzie i po pewnym czasie mamy podłoże z kul :P
Myślę więc, że nie chodziło o wypalanie tylko "wysuszenie" :D Taki lapsus językowy :D
Jestem na etapie "wypalony". Niestety nie rozwijam kalkulatora, nie udzielam porad, nie angażuję się (poza wyjątkami).
Awatar użytkownika
Mirro
Posty: 5712
Rejestracja: 02 paź 2009, 9:30
Imię: Mirosław
Lokalizacja: Rzeszów
Akwarium: 250L
Płeć:
Wiek: 39

Post autor: Mirro »

Tak się zastanawiam, nad mrożonym nawozem i nie wiem czy to też jest "zdrowe" dla roślin. Przecież temperatura jest zupełnie różna od tej w której roślina żyje. Obawiam się, że może to byc niebezpieczne.

Ja ostatnio zacząłem "wybarwiać" rośliny za pomocą żelaza. Wiadomo, że dużych dawek do słupa wody nie można dozować. Więc zrobiłem taki myk, że chelat Fe, którym nawożę wodę, wstrzyknąłem za pomocą igły i strzykawki głęboko pod korzenie roślin, tak aby nawóz nie wypływał ponad podłoże. Ciekawe co z tego będzie ;)
Zaku
Posty: 1581
Rejestracja: 11 paź 2009, 19:39
Imię: Wojtek
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć:

Post autor: Zaku »

spali korzenie i roślinki popadają :P
Awatar użytkownika
kfjat26
Posty: 580
Rejestracja: 11 cze 2010, 10:24
Imię: Mariusz
Lokalizacja: Humniska
Płeć:
Wiek: 45

Post autor: kfjat26 »

Witam

Moja metoda na dozowanie kuleczek Substral Osmocote.

Potrzebujemy:

1. Rurka do balonów Sr. 5,5 dl. 400 mm. Wykonana z tworzywa PP. Pozyskać można na wszelakiego rodzaju festynach, akcjach promocyjnych w sklepach gdzie rozdają baloniki z rurkami. Jeżeli krótkie to na zasadzie bagnetowego połączenia łączymy kilka. Jak połączyć? Wystarczy podgrzać końcówkę jednej z rurek i wsadzić druga rurkę.

2. Pilot prowadzący który posłuży po pierwsze do wbicia rurki do podłoża a po drugie do zaaplikowania kulek w podłoże. Dzięki pilotowi nie trzeba dmuchać w rurke aby kulki wbić w podłoże. Średnica jego powinna być średnicą wewnętrzną rurki. Ja akuratnie miałem kawałek szczytówki wędki z włókna szklanego.

3. Lejek zasypowy który zapobiegnie rozsypaniu kulek bezpośrednio do wody. Wykonać można z butelek typu "kubuś play" czy innej butelki z tzw dzióbkiem.Nakładamy lejek na górną część rurki.

4. Nawóz Substral Osmocote w kulkach. Ja akuratnie miałem Osmocote koreczki do roślin wodnych który rozbiłem na kulki.


Cały dozownik wygląda jak poniżej:
Obrazek


Procedurę rozpoczynamy od wbicia się w podłoże tak by najpierw wbił się pilot wysunięty poniżej rurki. dzięki temu nie zapcha się nam rurka dozująca piaskiem czy drobnymi kamykami.

Obrazek

Następnie po pilocie zsuwamy rurkę dozującą jak najniżej dna zbiornika.

Obrazek

Gdy rurka będzie przy samym dnie wyciągamy pilota a tym samym kulki które były w lejku wpadają w rurkę i opadają na dno.

Obrazek

By mieć pewność że kulki umieszczone są w podłożu wpychamy ponownie pilota w rurkę aż do samego dna.

Obrazek

Jak wpuścimy pilota do samego dna kulki ułożą się w podłożu i na pewno nie wypłyną


Obrazek

Przy włożonym pilocie w rurkę wyciągamy całe ustrojstwo i przenosimy się z dozownikiem pod kolejną roślinkę.

Przy tym rozwiązaniu nic się nie łamie, nie zapycha, nie rozsypuje.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
comatose
Posty: 3933
Rejestracja: 02 paź 2009, 15:14
Imię: ---
Lokalizacja: ---
Płeć:

Post autor: comatose »

zulix kontynuowałeś eksperyment z mrożonymi nawozami wciskanymi w podłoże? Tych kulek osmocote ile na raz (i na ile to wystarcza) wciskaliście w podłoże?
nie daj się zwieść pozorom http://www.youtube.com/watch?v=iTEi_PlFEWU/
Awatar użytkownika
zulix
Posty: 18907
Rejestracja: 02 paź 2009, 12:05
Imię: JAro
Lokalizacja: Rzeszów
Akwarium: ni ma
Płeć:
Wiek: 57

Post autor: zulix »

Eksperyment został przerwany już dawno temu. W ogóle przestałem się bawić Osmocote ponieważ mają tę brzydką cechę, że otoczka polimerowa nie jest biodegradowalna. Nie wiem po co takie badziewie wymyślono. I tak po jakimś czasie nawóz znika i zostaje pusta kuleczka z plastiku. W trakcie przesadzania kulki wyłażą na wierzch (nieestetyczne przy ciemnym podłożu) lub nawet pływają po powierzchni. Kulki można bez problemu rozgnieść w paluchach i/lub usunąć przez odmulanie, ale przez to że są nie wiadomo do końca kiedy się skończy nawóz.
Jestem na etapie "wypalony". Niestety nie rozwijam kalkulatora, nie udzielam porad, nie angażuję się (poza wyjątkami).
Awatar użytkownika
comatose
Posty: 3933
Rejestracja: 02 paź 2009, 15:14
Imię: ---
Lokalizacja: ---
Płeć:

Post autor: comatose »

O kurde, a ja sobie kupiłem ten nawóz ;] Na opakowaniu jest napisane, że "otoczka nawozu rozpadnie się po upływie 1 roku". Technologia produkcji się zmieniła czy to taki chwyt marketingowy?
nie daj się zwieść pozorom http://www.youtube.com/watch?v=iTEi_PlFEWU/
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nawożenie roślin”