FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Z jak Zbrojnik czyli mini faq serial o glusiach ;) Odc 1
Autor Wiadomość
sepher 



Imię: Sepher
Dołączyła: 20 Lis 2010
Skąd: Sepher jest kobietą !
Wysłany: 2011-06-21, 12:04   Z jak Zbrojnik czyli mini faq serial o glusiach ;) Odc 1

Chcem glonojada !!! czyli o nabywaniu zbrojników rzecz ;p
Zdecydowana większość akwarystów tych mniej i bardziej zaawansowanych posiada w swoich zbiornikach zbrojniki. Niestety wiedza w temacie rodziny loricaridae jest różna, w większości mizerna co skutkuje dramatycznymi postami na forach typu "zdechł mi glonojad !!11 dlaczego ?". Ilość tych postów jest niestety przerażająca... Stąd też powstał ten artykuł, mający przybliżyć chociaż podstawowe zasady hodowli tych ciekawych ryb.

Zanim przyssawkowaty do nas przybędzie...
Podstawową rzeczą którą powinien zrobić przyszły właściciel jest zaczerpnięcie wiedzy o danym gatunku zbrojnika. Rodzina zbrojnikowatych obejmuje około tysiąca gatunków zróżnicowanych tak bardzo iż wydaje się że są to ryby z odległych biotopów. Od typowych zjadaczy glonów, poprzez wszystkożerców, na mięsożercach kończąc. Od ryb które doskonale czują się w wodzie o temperaturze 22 stopnie po zamrzluchy wymagające 30 stopni... Są zbrojniki osiągające maksymalnie 2,5 centymetra i są też osiągające metr długości ciała.

Mamy w sumie dwa wyjścia: Albo dobieramy zbrojnika pod istniejące akwarium lub też dobieramy akwarium pod upatrzonego zbrojnika. Jest sporo zbrojników nadających się do średniej wielkości akwariów towarzyskich, jest też cała paleta otocinclusów i paraotocinclus nadajacych się do tych mniejszych. Na hodowlę zbrojników typu Acanthicus adonis może pozwolić sobie niewielu z nas gdyż minimalna powierzchnia dna dla niego to 300x150 cm.

Warto zawsze sprawdzić następujące informacje:
Odżywianie: Czy zbrojnik jest roślinożerny, wszystkożerny czy też miesożerny. Dla roślinożercy nadmiar białka zwierzęcego najczęściej kończy się zapaleniem przewodu pokarmowego i zgonem. (Dosyć często jest to obserwowane u popularnych u nas zbrojników niebieskich. Jedynym ratunkiem dla nich jest wtedy ścisła dieta.) Zbrojniki mięsożerne wymagają wysokiej jakości białka zwierzęcego. Trzymane w akwarium ogólnym, karmione pokarmami suchymi po jakimś czasie zejdą z tego świata.
Częstym błędem wśród początkujących akwarystów jest "Glonojad je glony, nie trzeba go karmić!" Otóż to jeden z zbójczych dla zbrojników mitów - Prawdziwych glonożernych zbrojników nie jest dużo, większość jak najbardziej spożywa glony ale tylko w wieku młodzieńczym. Zbrojnik jak każda ryba musi otrzymywać pełnowartościowy, zróżnicowany pokarm odpowiedni dla swojego gatunku.
Akwarium: Tutaj również warto sprawdzić wszelakie dostępne informacje. Generalnie kierujemy się zasadą iż nasze przyssawkowate uwielbiają silny nurt wody, zajmują dolne partie akwarium (powierzchnia dna jest dla nich zdecydowanie ważniejsza niż ogólny litraż) Wymagana jest spora ilość kryjówek i dobór pod względem agresji. Niestety niektóre gatunki nie tolerują innych zbrojników w danym zbiorniku i może to się skończyć nawet śmiercią słabszego.
Woda: Ogólnie loricaridae są niesamowicie twardymi rybami, potrafiącymi dużo wytrzymać, jednakże nie są nieśmiertelne... Warto dobrać zbrojnika który dobrze czuje sie w ustalonej przez nas temperaturze wody lub też w przypadku doboru zbiornika pod rybę zapewnić mu optymalną temperaturę wody. Jak pokazały moje doświadczenia życiowe z akwarystami typu "Mam fajnego glonka" zbrojniki są w stanie wytrzymać przez pewien okres śmiertelnę wręcz dawki no2 oraz no3. Jednakże dopiero w dobrych warunkach ich kolorystyka oraz zachowanie jest normalne. Zbrojnik trzymany w nieodpowiednich dla siebie warunkach jest ospały, po barwach widać silny stres lub też objawy chorobowe.
Towarzystwo: W przypadku ryb pływających na ogół zbrojnikowate nie są agresywne, chociaż widziałem jak zaczepiany przez oskara gibiceps wprasowuje go w szybę akwarium. Większym problemem jest dobór ryb dennych. Warto sprawdzić jak wygląda sprawa "kołoegzystencji" (słowo by krasnolud z wiedźmina) z kirysami i innymi zbrojnikami.

Wiem już wszystko czyli idę kupić !!!

Zakup zbrojników w sklepie najlepiej poprzedzić zwiadem. Pierwszą rzeczą na którą powinniśmy zwrócić uwagę to ubarwienie zbrojnika. Tutaj występuje drobny problem gdyż większość zbrojników potrafi zmieniać kolorystykę w zależności od nastroju, warunków czy też podłoża na którym aktualnie przebywa. Jednakże utrzymujące się dłuższy czas przebarwienia, symetryczne plamy, kolory inne niż te które możemy zobaczyć chcociażby na internecie świadczą o zestresowaniu lub też chorobie zbrojnika.
Poprośmy sprzedawcę aby przegonił zbrojnika na przednią szybę: Interesuje nas jego brzuch. Zbyt wzdęty lub też zapadnięty. Wzdęty brzuch najczęściej wskazuje na chorobę pasożytniczą lub też złe karmienie. Zapadnięcie oznacza totalnie niedokarmienie lub też zniszczoną florę bakteryjną przewodu pokarmowego. Zaczerwienienia wokoło odbytu również dyskwalifikują zakup danej ryby. Poszarpane płetwy, drobne zranienia, płochliwość czy też któtka zmiana barw nie powinna być dla nas problemem gdyż jest to normalne w transporcie.
Warto poszukać na internecie hodowców danego gatunku. Wiadomo że gość któy to rozmnaża potrafi im zapewnić odpowiednie warunki (skoro się trą) i przy okazji zakupu można wyciągnąć od takiego typa sporo ciekawych i użytecznych informacji dotyczących naszych nowych podopiecznych.
Innym problemem jest zakup zbrojników które mamy zamiar rozmnożyć to absolutna konieczność dywersyfikacji źródeł pochodzenia tarlaków celem uniknięcia chowu wsobnego.

Mam już moje wymarzone glusie !!!


Aklimatyzację przeprowadzamy w standardowy sposób. Warto robić to na przygaszonym świetle gdyż stres jest wtedy zdecydowanie mniejszy. Po wpuszczeniu ryb proszę nie stresować się iż opadają na dno po czym siedzą w zupełnym bezruchu-jest to normalne, po jakimś czasie pozbierają się i zaczną grasować normalnie.
W przypadku zbrojników trzeba się liczyć z tym iż niektóre odmiany (a czasami poszczególne osobniki)po wpuszczeniu do akwarium znikną nam z oczu na długi czas. Jest to zupełnie normalne i w niektórych przypadkach hodowca nawet po roku wie tylko że ma dane zbrojniki (widział je przez ten czas 4 razy ^^) Z tego co zauważyłem skrytość wrodzoną mają zbrojniki z rodziny hypancistrus które nawet po długim czasie poza posiłkami cięzko zauważyć w akwarium.
Zdecydowanie prosciej oswajają się młode ryby. Większa ilość młodych z danego gatunku zdecydowanie przyspiesza proces oswajania się (pojedyncza l204 będzie siedziała gdzieś pod korzeniem, jednakże piątka tych ryb potrafi sobie zrobić takie wyścigi że tylko krewetki fruwały)

Najczęściej popełniane błędy oraz mity dotyczące zbrojników:

Gibiceps, liposarcus czy też plectosomus w małym akwarium.
Niestety jest to notoryczne... Ludzie kupują zbrojnika "bo ma takie ładne plamki" potem zaś są przerażeni gdy ryba zajmuje pół akwarium. Rozwój takiego zbrojnika najczęściej jest nieprawidłowy, karłowacieje, zaś nieprawidłowo rozwinięte organy wewnętrzne z czasem powodują jego zgon. Nie wierzmy sprzedawcom w sklepach zoologicznych ! Jeżeli mamy wątpliwości co do zbrojnika, zróbmy mu zdjęcie chociażby telefonem komórkowym, wróćmy do domu i postarajmy się zidentyfikować cóż to za gatunek. Unikniemy dzięki temu męczenia ryby oraz siebie -sprzątanie po dużym zbrojniku jest naprawdę czasochłonne, sadzenie powyrywanych przez zbrojnika roślin również bywa irytujące. Odnośnie ostatniego zdania: Nie wyrywają roślin ryjąc w dnie itp, po prostu wystarczy że 30cm gibiceps przeciśnie się przez kępę roślin...

Glonojad je glony i nie trzeba go karmić !

Kolejna bajka, często kończąca sie zgonem zbrojnika. O ile młode osobniki większości gatunków chętnie spożywają glony (jako pokarm podstawowy lub uzupełnienie diety) tak większość wymaga jednak karmienia dobranego dla danego gatunku.

Błędy karmienia.
Jeden z najczęsciej występujących przy zbrojnikach niebieskich błąd powodujący zgony to podawanie pokarmów wysokobiałkowych. Białko zwierzęce w większych ilościach źle wpływa na przewód pokarmowy tego zbrojnika co kończy się zapaleniem przewodu pokarmowego. Jedyny ratunek wtedy to ścisła dieta przez 7-10 dni. Jeżeli już podajemy mięsko obsadzie pływającej to podajemy je w takich ilościach aby zostało skonsumowane natychmiast. Podobnym zagrożeniem jest martwa ryba która utknęła gdzieś w zakamarkach akwarium. Zbrojnik chętnie ją skonsumuje, na ogół z tragicznym skutkiem.

Dałem zbrojnikom warzywa i zdechły.
Nigdy ale to przenigdy nie używamy do karmienia warzyw z nieznanych źródeł. Marketowe ogóreczki i sałata już niejednemu wytrzebiły obsadę. Jeżeli nie mamy dostępu do pewnych warzyw to warto skorzystać z mrożonek dobrych firm.

Brak korzeni w akwarium

Wszystkie zbrojnikowate wymagają obecności drzewa w diecie. Celuloza jest dla nich niezbędnym składnikiem pokarmowym i bez jej obecności w diecie należy spodziewać się zgonu ryby. Są rónież gatunki których dietą podstawową jest drewno (panaquy) Warto umieścić w akwarium parę różnych rodzajów drzewa, gdyż z tego co zauważyłem nie każdy gatunek lubi to samo. Niechętnie są obgryzane korzenie typu reed moor. Decydując się na większe odmany drewnożerców musimy się liczyć z tym że potrafią naprawdę szybko radzić sobie z korzeniami i w pewnym momencie stanie się konieczne uzupełnienie wystroju akwarium.

Glonojady wyłażą z akwarium !
Nie wyłażą, są wyjątkowo przywiązane do wody ;p W przypadku słabego natlenienia wody pobierają powietrze z lustra dzięki zdolności oddychania jelitowego.

Zniknął mi glonojad !
Ano nasi podopieczni mają ciągotki do wciskania się gdzie tylko da się wcisnąć a prąd wody z wylotu filtra nie zawsze przeszkodzi im do dostania się do wnętrza filtra. Zdarzają się też przypadki utknięcia wśród kamieni, korzeni. Najlepiej pozostawić rybę jakiś czas aby miała szansę się sama uwolnić, jeżeli jednak nie udaje się to jej, należy delikatnie jej pomóc. Korzeń z zbrojnikiem można wyciągnąć z akwarium na parę minut, rybie się nic nie stanie a nam ułatwi robotę.

L'ki są drogie !
Owszem, niektore są. Jednakże istnieje spora grupa bezproblematycznych zbrojników które są cenowo dostępne dla przeciętnego akwarysty.
Grupa cenowa do 20zł:
L010a - Rineloricaria sp
L103 - Peckoltia sp
L-104 Panaque maccus
L144 - Ancistrus sp
L183 - Ancistrus dolichopterus
L187 - Chaetostoma sp.
Otocinclusy takie jak batmani, cocama, vampire, white, orange również można dostać w cenach do 20zł. Do grupy tej możemy zaliczyć też Paraotocinclusy takie jak na przykład LDA 25. W cenie do 20 złotych kupimy również większość odmian loricarii, farloweli czy też sturisom.


Grupa cenowa do 50zł
L015 - Peckoltia vittata
L018 - Baryancistrus sp
L030 - Oligancistrus sp
L052 - Dekeyseria sp.
L066 - Hypancistrus sp
L081 - Baryancistrus sp
L106 - Hemiancistrus guahiborum
L129 - Hypancistrus debilittera
L134 - Peckoltia compta
L168 - Dekeyseria brachyura
L191 - Panaque sp.
L200 - Baryancistrus demantoides/Hemiancistrus subviridis
L201 - Hypancistrus sp
L204 - Panaque sp.
L239 - Baryancistrus beggini
L257 - Pseudolithoxus tigris
L270 - Hypancistrus sp.
W kwocie do 50zł mamy naprawdę wielki wybór. Myślę że na każde akwarium coś się znajdzie.

Uwaga: ceny są brane z cenników detalicznych i nie mają się nijak do szalonych promocji z sklepów zoologicznych. Lista obejmuje głównie osobniki młode, gdyż niestety dorosłe są znacznie droższe.Ceny zależą również od pory roku, późną zimą i wiosną ceny rosną gdzyż zamiera praktycznie import tych ryb


Transport zbrojników:

Najpierw trzeba naszych milusińskich powyciągać z akwa, co momentami stanowi duży problem. Najlepszą metodą jest używanie rąk zamiast siatki. Unikniemy dzięki temu wyplątywania zbrojnika z oczek siatki, zaś rękoma mamy możliwość dotarcia w niedostępne dla siatki zakamarki. W przypadku większych osobników musimy założyć grube gumowe rękawice (potrafią solidnie pociąć rękę płetwami) lub też uciec się do podstępu: wkladamy worek do akwa, napełniamy wodą i ustawiamy na przewidywanej drodze ucieczki zbrojnika.
A więc przychodzi czas aby wysłać naszych podopiecznych w daleką podróż. Nie ma z tym większego problemu jednakże trzeba zastosować się do paru zasad.
-Nie karmimy zbrojników przeznaczonych do wysyłki 2-3 dni przed transportem. Jak wiadomo nasze pupile do czyściochów nie należą i głodówka zabezpieczy nas przed zatruciem się ryby własnymi odchodami.
-Używamy naprawdę mocnych worków. Zbrojniki mają zdolność przebicia worka płetwami. Warto poszukać solidnych worków.
-Używamy dwóch niezależnych worków. Pakujemy rybę/y w worek, zawiązujemy gumkami i wkładamy to w następny worek który również zawiązujemy. W razie uszkodzenia jednego drugi uratuje nam ryby.
-Nie używamy tlenu. Zbrojniki oddychają również jelitowo. Tak wiec zaczerpnięcie czystego tlenu może skończyć się zatruciem.
-Nie stosujemy tabletek typu OxyTabs. W ulotce jest zresztą napisane iż nie należy używać przy transporcie zbrojników i kirysów. Powód jak wyżej.
-Worki owijamy czymś termoizolującym. Można użyć tkaniny, styropianu etc. Z doświadczenia wiem że gazety kiepsko się sprawdzają.
-Całość umieszczamy w kartonie tak dobranym aby worki nie latały po nim.
-Nie używamy do transportu żadnych naczyń, pojemników etc. Podczas wstrząsów ryby mogą zrobić sobie krzywdę o ścianki.
Czas podróży:
Z doświadczenia wiem iż nawet spore zbrojniki są w stanie wytrzymać 15-20h w worku 40x25 na zwykłym powietrzu. Przykładem mogą być moje l240 (około 17cm każdy) które bez problemu przetrwały 18h podróży. Mniejsze (młodsze) osobniki możemy pakować po parę szt, jednak z uwzględnieniem aby nie zrobiły sobie krzywdy (płetwy!)
Starajmy się aby w czasie podróży ryby były odizolowane od czynników zewnętrznych typu hałas, światło. Przykładowo padła mi podczas jednogodzinnej podróży do Trofka zdrowa l134.
W przypadku wysyłki za pomocą PKS należy zwrócić uwagę kierowcy aby nie zapakował czasem ryb do luku bagażowego (co tym razem spotkało mnie podczas wysyłki do Asagotha.) Jeżeli jednak się to przytrafi to w żadnym wypadku nie nalezy wkładać worków do akwarium! Zostawić je w temperaturze pokojowej, w paczce aby powoli wyrównała się temperatura.
I jeszcze jedno.. Sprawdzić czy dany pociąg na pewno zabiera przesyłki konduktorskie... Zdarzyło się że wstałem o 4 rano, połapałem ryby, zapakowałem po to aby o 6 dowiedzieć się że niestety pociąg nie prowadzi przewozu przesyłek konduktorskich...

Chemia w akwarium z zbrojnikami
Generalnie jestem przeciwnikiem używania chemii w akwarium, jednakże nie zawsze się da tego uniknąć. W przypadku zbrojników należy jednak pamiętać o paru rzeczach:
-Zbrojniki bardzo źle znoszą sól. Nawet niewielka ilość nie jest tolerowana przez nie i może zakończyć się zgonem.
-Nie używamy w akwarium leków zawierających trichlorfon. Powoduje on paraliż mięśni zbrojników co oczywiście kończy się zgonem. (Popularny capifos zawiera właśnie ten środek)
-Leki zawierające miedź również są groźne dla zbrojnikowatych.

Ogólnie chorobami zbrojników zajmiemy się w którymś z kolejnych odcinków "Z jak Zbrojnik" ;)


To początek rozbudowanego artykułu mającego na celu ustrzeżenie hodowców tych ciekawych ryb od podstawowych błędów jak i również zachęcenie osób które nie miały styczności z tymi rybami do ich trzymania.

Droga moderacjo: Gdyby któremuś z was sie nudziło niech te wypracowanie przeniesie do odpowiedniego działu i może pobawi się formatowaniem ?

W tworzeniu tego textu posiłkowałem się artykułami jednej z największych znawczyń zbrojników Katki, wiedzą zawartą na planetcatfish oraz swoimi doświadczeniami.
 
 
sepher 



Imię: Sepher
Dołączyła: 20 Lis 2010
Skąd: Sepher jest kobietą !
Wysłany: 2011-06-22, 19:15   

Żywienie przyssawkowatych czyli glusiowa stołówka.

Jak już napisałem w wcześniejszym odcinku zbrojniki możemy podzielić na parę grup względem ich upodobań kulinarnych. Wraz z koleżanką Pirahą postaram się przybliżyć zasady żywienia poszczególnych grup tak aby nasi podpieczni nie narzekali na monotoną dietę, jak i nie schodzili z tego świata w ramach protestu głodowego.

Ogólne zasady żywieniowe:
Używamy tylko i wyłącznie sprawdzonych, wysokojakościowych pokarmów. Wszelakie eksperymenty mogą skończyć się zejściem. Warto skorzystać z informacji osób które zajmowały się hodowlą zbrojników odnośnie gotowych pokarmów.
Zbrojniki jak każda ryba powinny dostawać zróżnicowane menu. Monotonna dieta odbija się na ich kondycji, prowadzi do problemów z przewodem pokarmowym oraz ogólnie zwiększa podatność na choroby.
Korzenie są bezwzględnie wymagane dla większości zbrojników gdyż stanowią tzw pokarm balastowy Celuloza zawarta jest ich głównym związkiem balastowym - nie jest trawiona, ale pobudza perystaltykę jelit. Brak substancji balastowych w diecie zbrojników na ogół skutkuje nieprawidłowym trawieniem, zaburzeniami pracy jelit a w rezultacie zgonem.
Jeżeli mamy w jednym akwarium różne zbrojniki to warto dobierać je też pod kątem stołowania się. Raczej nie będą korzystały z imiennych miseczek w które osobno będziemy nakładali mięsko czy warzywka.
Ilość pokarmu musimy dobrać sami, jednakże pamiętajmy iż nasi podopieczni to na ogół chomiki gotowe skonsumować tyle ile się da zdobyć. Należy już na podstawie własnych doświadczeń dobrać właściwą ilość pokarmu. Warto też przegłodzić czasami nasze przyssawki. 3-5 dni w miesiącu im nie zaszkodzi a wręcz pomoże.

-Warzywa, owoce
Ważną rzeczą jest dobieranie pochodzenia świeżych pokarmów. Warzywka z marketu mogą być tak napompowane chemią iż rano cała obsada nadaje się tylko do wyłowienia. W takich miejscach unikajmy nabywania zieleninki. Najlepszą opcją są warzywa swoje, lub też od znajomych posiadających działkę. Jeżeli nie mamy takiej możliwości warto przemyśleć czy nie lepiej będzie użyć mrożonych warzyw dobrych firm.
Przygotowanie warzywek jest proste: Dokładnie myjemy, pozbawiamy warzywa uszkodzonych, zepsutych cząstek po czym parzymy we wrzątku. Następnie nabijamy na widelec lub też obciązamy w inny sposób (warzywa pływają!) i wrzucamy do akwarium. Część warzyw warto podgotować: Kalafiorek, marchewka czy brokułki lepiej wchodzą naszym podopiecznym na miękko. Czas jaki warzywka mogą przebywać w akwarium jest wg różnych opini zróżnicowany, ja przykładowo uważam iż 8 godzin to maksymalny czas.
Z mrożonkami warzywnymi postępujemy podobnie jak z warzywami świeżymi uwzględniając fakt iż należy je wcześniej rozmrozić. Warto sprawdzić też skład na opakowaniu, zdarzały sie mrożonki solone lub też z przyprawami.

-Mięsko

Karmienie mięsem jest dość ryzykowne ponieważ nigdy nie mamy sto procent pewności ,że mięso , które podajemy naszym podopiecznym jest z pewnego źródła. Na pewno nie można podawać ochotki , bo jest odławiana ze ścieków. Jedyną dobrą firmą , którą polecają hodowcy zbrojników jest Ichytio tropics. Jeżeli nie mamy pewności czy nasz pokarm jest z pewnego źródła lub dbamy w wysokim stopniu o czystość w naszym zbiorniku jak najbardziej możemy im podawać tabletki wysokobiałkowe , które absolutnie zapewnią im odpowiednią ilość mięsa w diecie. Często stosowane są tabletki mięsne gdyż są chętniej zjadane niż inne tabletki roślinne czy też mrożonki.


Baryancistrusy:
L018, L047,L081,L142,L200,L239*


Typowi wszystkożercy, tutaj mamy najmniejszy problem z doborem diety. Chętnie korzystają z gotowych pokarmów zbrojnikowych roślinnych jak i mięsnych. Równie chętnie przyjmują świeże warzywa (o przygotowaniu warzywek napiszę w dalszej części artykułu) jak i żywe i mrożone mięsko.

Leporacanthicusy:
L007, L091, L240, L264*


Wszystkożercy z przewagą pokarmu roślinnego. Bez problemu przyjmują pokarmy suche, do warzyw zazwyczaj musiały się przyzywczajać. Ulubione warzywa to ogórek i cukinia, resztę raczej omijały. Zdecydowanie nie można ich pozbawiać pokarmu mięsnego, jednak też nie należy przesadzać z jego ilością.

Peckoltie
L015,L134,L121, L075(L124),L140*


Tutaj mamy odwrotną sytuację - wszystkożercy z przewagą mięska. Wszelakie mrożone i świeże robale, gotowe mieszanki dla palet zamiennie z pokarmami roślinnymi z dodatkiem spiruliny. Z tego co udało mi się zaobserwować to należy uważać z dawkowaniem pokarmu: są w stanie wcisnąć w siebie ogromne jego ilości co raczej na dobre im nie wychodzi.

Pterygoplichthysy
L001, L021 (L023), L083*


W młodości wspaniały glonożerca. Niestety wszystko co piękne się kończy i po podrośnięciu wymaga solidnego karmienia. Biorąc pod uwagę rozmiary do jakich dorasta przygotujmy się na solidne posiłki. Wszystkożerca z przewagą pokarmów roślinnych, uwielbia świeże warzywka (2 duże plastry cukini przy gibicepsie 20cm zamieniają sie po 5 min w ramki. Równie szybko potrafi rozprawić sie z padłą w akwarium rybą.

Panaque
L027 (L330), L090, L104, L190,L191,L226,L306*


Dieta stolarska to podstawa ! Korzenie, drewno, lignity, papier... Wróć, papier nie ;) Jednakże dla tych zbrojników brak drewna w akwarium oznacza zgon. Przy dużych panaquach normą jest odgłos chrupanego drzewa dochodzący z akwarium. Dietę uzupełniamy warzywkami, pokarmami z spiruliną. Można podać niewielkie ilości mięska, jednakże musza one być naprawdę niewielkie.

Ancistrusy
Uff tu można byłoby dlugo wymieniać gdyż ich dostępność jest dosyć spora.
L034 ,L071, L144, L180, L182, L183, brevifilis ,cf. cirrhosus , sp. `RIO UCAYALI`, temminckii*


Tutaj mamy typowych przedstawicieli diety wegetariańskiej: zielone, zielone i jeszcze raz zielone. Mięsko zdecydowanie niewskazane, acz ryby te o ile będą miały możliwość z chęcią do niego sie dopadną z tragicznym na ogół dla siebie skutkiem... Warto jednak raz w miesiącu podać niedużą dawkę niskotłuszczowego mięska typu gammarus czy kryl

Hypancistrusy
L260, L046, L250, L201, L066, L333


Przede wszystkim mięsko. Wodzień, kryl, Ikra krabów, inne niskotłuszczowe pokarmy mięsne oraz małe ilości serc wołowych (duże porcje będą prowadziły do otłuszczenia ryby co w rezultacie skończy się zgonem). Dietę urozmaicamy pokarmami roślinnymi z spiruliną.

Dekeyserie
L052, L168


Oba wyżej wymienione zbrojniki są roślinożercami. Jednakże w przypadku L0168 (dekeyseria brachyura) który jest typowym przedstawicielem glonożerców dieta całkowicie składa się z roślinnej, zaś L052 (Dekeyseria sp) powinnien mieć jadłospis uzupełniony o niedużą ilość pokarmów mięsnych

*Najbardziej rozpowszechnione i dostępne w polsce:
Uwaga: Poszczególne numerki mogą mieć całkowicie odmienne upodobania mimo przynależności do danej rodziny, warto przed zakupem sprawdzić dokładnie ich dietę.

Dziękuję koledze Roneyyowi za pomoc w temacie żywienia hypantricusów
Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi, sugestie, własne doświadczenia to proszę o info, z chęcią uzupełnię/poprawię artykuł
 
 
sepher 



Imię: Sepher
Dołączyła: 20 Lis 2010
Skąd: Sepher jest kobietą !
Wysłany: 2011-07-02, 11:28   

Miejsce zamieszkania czyli glusiowe akwarium.

Gluś glusiowi nierówny !
Biorąc pod uwagę zróżnicowanie przedstawicieli świata zbrojników ciężko jednoznacznie określić zasady urządzanie akwarium dla przyssawkowatych. Dla najmniejszych wystarczy 100l zaś dla największych i 1000l może być mało. Jednakże istnieje parę ogólnych zasad które postaram się przybliżyć.
Znakomita większość l'ek dostępnych w handlu to F0 pochodzące z odłowu. Z tego co mi wiadomo nie ma żadnej profesjonalnej hodowli zajmującej się rozmnażaniem na dużą skalę zbrojnikowatych (no może poza naszymi skośnookimi braćmi ze wschodu którzy są w stanie rozmnożyć chyba wszystko) Prawdą jest to że taniej jest importować zbrojniki niż je rozmnażać. Istnieje jednak spora grupa ludzi którzy amatorsko rozmnażają L'ki i czasem można trafić oferty z ich przychówkiem. Tak więc warto się postarać o odwzorowanie naturalnych warunków biotopowych gdyż szansa że trafimy na f0 jest ogromna.

Ok, zaczynamy urządzać akwarium dla naszych milusińskich.

Podłoże:
Piasek !!! To na pierwszym miejscu, na drugim piasek, na trzecim piasek, na czwartym drobny, okrągły żwir. Innych alternatyw nie ma. Zbrojniki jak wiadomo spędzając większość życia leżąc (nie, wcale nie przepadają za przysysaniem się do szyb) tak wieć podłoże nie może być w żadnym wypadku ostre. Delikatna przyssawka i brzuch momentalnie mogą zostać pokaleczone przez wszelakiego rodzaju bazalty. Warto zwrócić uwagę na fakt że niektóre zbrojniki potrafią zakopać się w piasku co wygląda dosyć efektownie i wszelakie grubsze podłoża utrudniają im to. Maniakom akwariów holenderskich chciałbym wybić z głowy trzymanie zbrojników na podłożach dedykowanych dla roślin. Mimo iż są one w sumie delikatne to zbrojniki na takich podłożach najczęściej szybko odchodzą w zaświaty. Wyjątkiem mogą być otocinclusy i sturisomy które dają sobie radę i w takim środowisku.

Korzenie:
Niezbędne. Stanowią obowiązkowy składnik zbrojnikowej diety, a dla niektórych zbrojników (cała seria panaque) jest podstawą diety. Korzenie powinny być przygotowane wg standardowych zasad akwarystycznych, nie trzeba nic więcej z nimi robić. Preferowane jest drewno miękkie, dosyć niechętnie przyssawki podchodzą do red moor. Warto posiadać w akwarium parę gatunków drewna, gusta zbrojników są naprawdę różne. Pojawienie się nawet najmniejszych śladów pleśni dyskwalifikuje korzeń z użycia. Doskonałym pomysłem są korzenie posiadające dużą ilość otworów, dużych wgłębień tworzących kryjówki dla zbrojników. Często takie właśnie naturalnie "jaskinie" są wybierane do tarła.

Kamienie:
Taaaak, to jest to co większość zbrojników kocha. Zwłaszcza jeżeli są w ciemnej kolorystyce. Wręcz wymagane dla hypantricusów których naturalnym środowiskiem są szybko płynące strumienie, pełne kamieni. Jednakże nie tylko hypki uwielbiają leżakować na korzeniach, reszta zbrojnikowatych też skorzysta. Unikamy kamieni typy lawa, bryły bazaltu z takiego samego powódu jak przy doborze podłoża: delikatne podwozie zbrojników. Należy też uważać z rozmieszczeniem skałek gdyż mniejsze gatunki potrafią się wciskać w pozornie niedostępne szczeliny skąd nie są w stanie się wydostać. Następna uwaga co do kamieni: Nawet małe zbrojniki są w stanie podkopać całkiem solidne konstrukcje. Nikogo raczej nie powinien dziwić widok kamienia który nagle zmienił położenie gdyż wcięło spod niego piasek. W przypadku dużych zbrojników wystarczą same próby przeciskania się między kamieniami aby zawalić wydawałoby się stabilną konstrukcję.

Roślinność.
Preferowane gatunki potrafiące dobrze trzymać się podłoża. Zbrojniki wbrew opiniom nie wyrywają roślin, jednakże próba przepłynięcia przez krzaki 20cm zbrojnika na ogół źle kończy się dla krzaków. O roślinności typu mały heniek możemy od razu zapomnieć. Wystarczy żerowanie drobnego zbrojnika aby cały misterny trawniczek pływał sobie radośnie przy powierzchni. Nie będę za dużo teoretyzował o zachowaniu zbrojników wśród roślinności gdyż dominującą u mnie roślinnością są szybkorosnące rośliny typu nurzaniec, moczarka itp. Jednakże trzeba zdać sobie sprawę iż zbrojnikowate nie idą w parze z akwariami roślinnymi, zaś duże zbrojniki doskonale radzą sobie z każdą rośliną (20 cm L240 w ramach "Co ? Tędy nie przepłynę ? Ja nie przepłynę? potrafił posłać pod powierzchnię solidną kępę nurzańca z rozłogami)

Rurki:
Ano praktycznie niezbędny sprzęt zbrojnikowy który zapewnia im spokój ducha i pozwala się rozmnażać. Podstawowym celem owych rurek jest stworzenie miejsca w którym dany osobnik urzęduje gdy nie ma ochoty na włażenie nam pod oczka (hypantricusy to w ogóle zasiedlają na stałe kryjówki wychodząc tylko na papu) jak i idealne miejsce na rozmnażanie się. Rurki są wykonane w wielu różnych technologiach i nie każda musi przypasować danemu zbrojnikowi. Postaram się wymienić najpopularniejsze:
Z rur pcv - używane w hodowlach, mało estetyczne, nie akceptowane przez większość zbrojników.

Z gliny - typowe "kondomki" , ich wygląd również nie powala na kolana, jednakże chętnie zasiedlane przez przyssawki. Istnieją różne kolory, różne kształty. Nie wszystim zbrojnikom dana rurka będzie odpowiadała.


Kamienne - dosyć ciekawa konstrukcja mająca parę dobrych cech: wygląda w miarę estetycznie, mają ściąganą górną część co pozwala podejrzeć cóż w środku się dzieje.


Z gliny "naleśnikowe" - Produkcja znanej już nam z mułapki firmy Aquanetta. Wysoka estetyka (kolorystyka i kształt nie są jednolite co powoduje iż nie rzucają się od razu w oczy) Testy w temacie chęci do zasiedlania na razie trwają. Dodatkową zaletą jest to że chłopaki za aquanetty mogą stworzyć rurki pod nasze życzenie: dowolnych wymiarów, w dowolnym układzie, zamknięte, otwarte itp


Drewniane - Idealne rurki dla rodziny panaqua... łóżko i papu w jednym ! Jedyna rurka w której l204 chciało się sexić. Wygląd przeciętny, ja akurat dysponuję jak widać na zdjęciu obrobionymi (pozostawienie naturalnej faktury mogłoby być ciekawszym rozwiązaniem)


Zadanie dla bystych: znajdź drewniane rurki na zdjęciu


Uwagi odnośnie rurek:
PCV - należy dokładnie wyszlifować krawędzie gdyż zadziory z tworzywa potrafią rozpruć brzuch zbrojnikowi nie mówiąc już o uszkodzeniu przyssawki. Należy się upewnić iż dane tworzywo jest dopuszczone do bezpiecznego użytku przez ludzi.
Gliniane: Należy upewnić się iż są dobrze wypalone, w temperaturze 1300 stopni. Wypalenie w niższej temperaturze może skończyć się tym iż rurka po prostu się rozpuści po pewnym czasie. Należy organoleptycznie sprawdzić krawędzie oraz samą fakturę (zdarzały się takie które przypominały gruby papier ścierny)
Kamienne: Tutaj problem jest jeden i jest to czynnik ludzki: W przypadku tarła "daszek" podnosimy tylko i wyłącznie w ostateczności. Powodów jest parę: Można zestresować samca któremu chata sie rozwala i pójdzie w długą porzucając ikrę lub też wywali ją na zewnątrz. Jeżeli ikra jest już złożona to istnieje duża szansa iż jest ona przyklejona w kącie: podniesienie daszku rozwali ją i samiec wykopie ją poza rurkę. Jeżeli zaś biegają już pixele to podniesienie dachy skończy się tym że jakaś część ekipy pójdzie w długą lub też ew parę szt zostanie przyciśniętych podczas zakładania "daszku" Zaletą daszku jest to iż możemy go założyć tak aby pozostała drobna szpara co poprawi cyrkulację wody wewnątrz i jednocześnie wspomoże samca wachlującego namiętnie ikrę. Szparę należy pozostawić taką aby pixele przez nią nie wybierały się na zwiedzanie świata. Ufff tyle rurkologii stosowanej.

Woda: czyli w czym by tu popływać ?
Dwie podstawowe zasady: silnie napowietrzona i czysta. Widok zbrojnika na szybie (pomijając loricarie, sturisomy oraz młodziutkie osobniki innych odmian) to dziwna rzecz. Zaś widok zbrojnika przyklejonego do szyby tuż pod taflą wody to stan alarmowy oznaczający iż w akwarium źle się dzieje. Tak samo sygnałem ostrzegawczym jest podpływanie zbrojnika do tafli wody i powrót na dno: Nasi milusińcy mają zabezpieczenie w tematach braków tlenowych: potrafią oddychać jelitowo w razie potrzeby, tak więc widok który opisałem powinien zwrócić naszą uwagę. Niedobory tlenowe nie zabiją zbrojnika jednak będą dla niego męczące. Zapomnijmy o prawidłowym wybarwianiu, zachowaniu czy podejściu do tarła.
Czystość wody: Jak już napisałem wcześniej zbrojniki w większości przypadków są w stanie znieść dużo, nawet bardzo dużo. Nie raz ewakuowaliśmy zbrojniki z "akwariów" gdzie wszystkie wskaźniki testów przekraczały skalę. Jednak nie należy tym kierować się przy hodowli, myśl że "skoro taki wytrzymały to posprzątam raz na dwa miesiące" jest debilizmem. Mniej więcej na poziomie " Posprzątam dom, umyję się, zmyję naczynia raz na dwa miesiące" Aby zapewnić rybom komfort, prawidłowy rozwój, lub doprowadzić je do tarła należy im zapewnić naprawdę czystą wodę.

Filtracja:
Oua, tutaj nie ma co oszczędzać. Zbrojniki do najczystszych ryb nie należą, na ogół mają szybką i dobrą przemianę materii. Średniej wielkości gibiceps potrafi przez noc naprodukować tyle odchodów co całe akwarium przez tydzień (tutaj również kłania się temat podłoża: z piasku łatwiej sie zbiera) Warto zadbać aby filtracja była naprawdę potężna. Dwa niezależne filtry to oczywiście konieczność: czyszczone naprzemiennie nie powodują zaburzeń w biologii akwarium. Już tak trochę odbiegając od tematu czekam na mułapkę z firmy aquanetta dopasowaną do któregoś z moich większych akwariów: będzie miała szansę się zmierzyć z "produkcją" dużych zbrojników ;)

Usunięto martwe linki do obrazów - SDD
Ostatnio zmieniony przez SDD 2015-10-16, 07:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
sepher 



Imię: Sepher
Dołączyła: 20 Lis 2010
Skąd: Sepher jest kobietą !
Wysłany: 2011-07-13, 08:29   

Choroby zbrojników

Ano mimo swojej wrodzonej odporności zbrojniki również chorują. Często się zdarza iż kupujemy zbrojnika w stanie chorobowym który po jakiśm czasie się ujawnia. Inną przyczyną są nieodpowiednie warunki hodowli lub też karmienia zbrojnika. Wiadomo iż lepiej zapobiegać niż leczyć jednakże nie zawsze się da. A więc zaczynamy.

Tego nie używamy!!!
Sól akwarystyczna czy jakakolwiek inna.
Leki których środkiem czynnym jest trichlorfon :Metrifonat, Masoten, Capifos, Neguvon
Leki oparte na związkach miedzi: Wprawdzie zbrojniki to nie krewetki ale też mają niską tolerancję na jej zawartość w wodzie.


Kwrantanna to konieczność.
Kupując zbrojniki z zaufanych źródeł typu osoba je rozmnażająca hobbystycznie na ogół możemy ją pominąć: tacy ludzie dbają o zbrojniki bardziej niż o małżonka i sam fakt że lka podchodzi do tarła i dochowuje młode świadczy o ich doskonałej kondycji. Dobre hurtownie (mogę polecić Ichtios z Myszkowa, Sumik z Krakowa) również przeprowadzają staranną kwarantannę ryb z odłowu.
W przypadku nieznanego pochodzenia zbrojników kwarantanna jest obowiązkowa, raz że możemy przyciągnąć coś do akwarium głównego, dwa że leczenie odizolowanych pacjentów jest znacznie prostsze. Dodatkowym plusem kwarantanny jest to że możemy nasze nowe nabytki w miarę dokładnie obserwować (wiadomo jak zbrojnik: w dużym akwa mozemy go nie widzieć dłuższy czas) oraz odkarmić gdyż często się zdarza iż odłowy są wręcz zabiedzone. Warto też wykorzystać ten czas na "przestawienie" naszych nowych zbrojników na parametry wody którą mamy w docelowym akwarium. Faktem jest że nawet gwałtowna zmiana parametrów raczej nie zabije zbrojnika, jednakże na pewno spowoduje jego osłabienie i ewentualnie wywoła stany chorobowe. Optymalny czas kwarantanny to 4-6 tygodni. Przez ten czas większość chorób o ile istnieją powinna się ujawnić. Czas w razie potrzeby możemy skrócić lub też przedłużyć. Obserwujemy przede wszystkim zmiany skórne, odchody, skrzela. Początkowe widoczne przebarwienia, zmiany kolorów nie powinny nas martwić: u większosci zbrojników tak objawia się stres. (podpowiedź: na ogół przebarwienia są symetryczne)

Robaczki czyli jak pozbyć się pasażerów na gapę ;)
Zbrojniki z nieznanego źródła niestety trzeba odrobaczyć. Chyba że kupiłeś/aś je od paleciarza to możesz pominąć ten krok (oni regularnie leczą swoje placki na tą okoliczność tak więć chcąc nie chcąc zbrojnik pływający z nimi również jest odrobaczany) Do odrobaczania używamy przede wszystkim metronidazolu i flubendazolu. Warto też pomyśleć nad środkiem Preis Coly jednakże nie ma pewności co do jego 100% działania (jednakże jest całkowicie naturalnego pochodzenia i raczej nie zaszkodzi) W żadnym wypadku nie używamy capifosu firmy zoolek! Zawiera trichlorfon który jest zabójczy dla zbrojników.Piraha (ta od l46) podpowiada mi też iż Sera Protazol i Tremazol są równie skuteczne.

Zapalenie przewodu pokarmowego.
Akwarystyczne fora internetowe pełne są krzyków rozpaczy "Mój glonojad spuchł" itp. Ano dostał obrzęku brzucha z powodu złego karmienia. Często to spotyka popularne u nas zbrojniki niebieskie. Powód jest w większości ten sam: podawanie karmy mięsnej (zawierającej białko zwierzęce) roślinożernym odmianom zbrojników, brak korzeni (pokarm balastowy) w akwarium, monotonia żywienia (non stop jeden rodzaj karmy) Dodatkowe objawy to śluzowate ciągnące się odchoty, czerowno zabarwione okolice odbytu.
Leczenie: Jest jeden środek: odizolowanie zbrojnika i totalna głodówka na tydzień. Nie podajemy nic, nie litujemy się że pewnie jest głodny: podając mu jakikolwiek pokarm dobijemy go! Głód go nie zabije, zabić go może dalsze karmienie. Jeżeli stan zbrojnika się polepszy (a niestety często bywa za późno) to po tygodniu rozpoczynamy karmienie małymi porcjami, niezbyt często stopniowo zwiększając dawki. Na koniec należy wyciągnąć wnioski dlaczego tak sie stało i poprawić warunki. W temacie zapalenia pokarmowego chciałem pozdrowić jednego Pana z pewnego forum akwarystycznego który w ramach leczenia tej choroby zasugerował moczenie zbrojnika w roztworze sody oczyszczonej.

Ospa:
Tak, wbrew obiegowym opiniom zbrojniki też łapią ospę i l18, l47, l81 nie są na nią chronicznie chore ;) Wybijamy sobie młoteczkiem z główki leczenie solą: środek wprawdzie tani, popularny jednak źle tolerowany przez zbrojnikowate. Z sprawdzonych środków mogę polecić kolejne leki z lini firmy Sera tym razem Costapur. Można też użyć śmiało Sera Professional Protazol który również sprawdza się przy kwarantannie. Z braku tych specyfików można użyć popularnych dostępnych leków przeciw ospie uwzględniając jednak uwagi na początku artykułu. Oczywiście jak to przy ospie temperaturkę w akwarium podciągamy do góry. Generalnie znakomita większość zbrojników wytrzymuje naprawdę skrajne temperatury i przekroczenie 30 stopni na parę dni nic im nie zrobi.

Zakażenia bakteryje
Jedna z najgorszych możliwości. Często pojawiają się po walkach z innymi osobnikami. Poszarpane płetwy, wybroczyny, rany, owrzodzenia. Do leczenia możemy użyć Furaginu jednakże wg Pirahy bywał on za słaby, wtedy należy użyć kanamycyny (ma tą zaletę że nie wybija bakterii w filtrach)
 
 
Dolc1 

Imię: Rafał
Dołączył: 24 Sie 2015
Skąd: Thurnscoe
Wysłany: 2015-09-04, 13:57   

Hej ostatnio szukalem bardzo doświadczonych osób jeśli chodzi o zbrojniki ale Ty jesteś ekspertką. Mam więc pytanie. Jakiś czas temu kupilem córce akwa 100l używane z obsadą i był tam zbrojnik lamparci który nie powinien był się tam znaleźć. Obecnie trzymam go w moim 450l rozmiary 150/50/60wysokości czy taki litraż jest wystarczający dla niego. Proszę o cenną dla mnie informację. Z góry dzięki.
 
 
wisłok 
Jest tak zły, skaczą po nim dzikie pchły.



Imię: Krzysztof
Wiek: 29
Dołączył: 15 Gru 2012
Skąd: Bratkowice( Chiny ludowe)
Wysłany: 2015-09-04, 14:28   

Wbrew zapewnieniom i awatarowi Sepher nie jest kobietą i ma na imię Damian o ile dobrze zapamiętałem(wyżej wymienionego przepraszam za grosz nie mam pamięci do imion). :) Niestety rzadko u nas bywa i na odpowiedź możesz czekać dość długo. Z tego co sam wiem to trochę ciasno, ale lepiej sprawdź na pleco.pl gdzie on i jemu podobni urzędują lub poprostu zaczekaj na odpowiedź innej bardziej kumatej osoby.
_________________
Jak to ocenić... czy to wogóle możliwe? Jeśli mam wybierać między złem a złem wole nie wybierać wcale.
  Akwarium: 232l Chińskie Rio
 
Dolc1 

Imię: Rafał
Dołączył: 24 Sie 2015
Skąd: Thurnscoe
Wysłany: 2015-09-04, 14:45   

He he ok dzięki
 
 
zulix 
Chemik japoński (jako taki)



Imię: JAro!
Wiek: 53
Dołączył: 02 Paź 2009
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2015-09-04, 19:01   

wisłok napisał/a:
Wbrew zapewnieniom i awatarowi Sepher nie jest kobietą

Obecnie taki mamy postęp medycyny, że nic nie jest takie pewne.
_________________
W kwestiach technicznych proszę o kontakty z innymi członkami administracji.

Na jakiś czas zawieszam swoją aktywność. Proszę nie dzwonić w błahych sprawach.
  Akwarium: 250 + kostka 90
 
Dolc1 

Imię: Rafał
Dołączył: 24 Sie 2015
Skąd: Thurnscoe
Wysłany: 2015-09-05, 09:19   

Oj tak czasami można się rozczarować :D
 
 
Łukasz 


Imię: Łukasz
Wiek: 39
Dołączył: 26 Wrz 2011
Skąd: Sokołów Małopolski
Wysłany: 2015-09-05, 09:46   

Ja w takim baniaku bym trzymał zbrojniki max do 25cm, a zbrojnik lamparci znacznie przewyższa te wymiary.
_________________
Łukasz
  Akwarium: 300l
 
Dolc1 

Imię: Rafał
Dołączył: 24 Sie 2015
Skąd: Thurnscoe
Wysłany: 2015-09-05, 10:13   

Dzięki za odpowiedź narazie on jest jeszcze młody na moje oko ok 20cm szperalem trochę po necie i co stronka to inne minimalne wymiary akwa jedni piszą minimum 150cm inni 200cm a wikipedia 100cm tak samo z litrażem jedni 250l a inni 400l wiec bądź tu człowieku mądry.
 
 
Łukasz 


Imię: Łukasz
Wiek: 39
Dołączył: 26 Wrz 2011
Skąd: Sokołów Małopolski
Wysłany: 2015-09-05, 19:47   

Polecam Ci stronę dedykowną tylko zbrojnikom i sumom PlanetCatfish.com tam jest pod numerem L-083. Oraz oczywiście naszą polską pleco.com.pl. A dopuki jest jeszcze nie za duży to łatwiej go się pozbędziesz, bo jak już osiąnie swe rozmiary to będzie trudno. Dużo jest właśnie ofert z wyośnientymi lampartami. Duży potrafi zrobić niezły,, burdel''przez noc w zbiorniku.
_________________
Łukasz
  Akwarium: 300l
 
Dolc1 

Imię: Rafał
Dołączył: 24 Sie 2015
Skąd: Thurnscoe
Wysłany: 2015-09-06, 11:19   

Dzięki wielkie pleco.com.pl znam ale jak narazie brak odzewu. A co do ,,burdelu'' to on już jest w stanie go zrobić niemniej jednak jest piękną rybką i troche szkoda mi się go pozbyć ale ja nigdy nie lubiłem przerybionego zbiornika. Dobre warunki dla rybek to priorytet ale nie ukrywam że roślinki nie są ważne. Jeszcze raz wielkie dzięki.
 
 
deltoro 


Imię: Tomek
Wiek: 43
Dołączył: 24 Lip 2015
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2015-09-06, 19:09   

Warto zajrzeć też na http://www.forumzbrojnikowe.pl/
  Akwarium: 30L na przetrwanie
 
pawprz 



Imię: Paweł
Wiek: 40
Dołączył: 24 Mar 2015
Skąd: Mielec/Wola Mielecka
Wysłany: 2018-11-20, 09:59   

Darek myślę że należy mi się złota łopata, ale moglibyśmy coś tu powklejać i odświeżyć temat lub skopiować część i zacząć własny temat z fociami. Zgadza się??
  Akwarium: 112L, 20L, 20L
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mobilna wersja forum (PDA/GSM)