FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Krynia rzemieniolistna
Autor Wiadomość
zulix 
Chemik japoński (jako taki)



Imię: JAro!
Wiek: 53
Dołączył: 02 Paź 2009
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2014-12-09, 19:39   Krynia rzemieniolistna

W skrócie:
Wysokość rośliny w zbiorniku: 50-150 cm (a może i więcej)
Temperatura: 18-28 °C
Wymagane oświetlenie: od małego do dużego
odczyn pH: lepiej rośnie w lekko kwaśnym
Twardość wody: dowolna stosowana w akwarium
Nawożenie: nie wymagane choć wskazane
CO2: nie wymagane choć wskazane, toleruje Easy Carbo
Podłoże: dowolne, wskazane żyzne
Szybkość wzrostu: średnia
Trudność uprawy: średnia

Pełny opis:
Roślina cebulowa, których nie ma aż tak dużo w akwarium stąd stanowią one zwykle pewną ciekawostkę. Forma liści wybitnie ozdobna. Szkoda, że jeszcze nie ma odmian malutkich. Krynie potrafią mieć po kilkadziesiąt liści. Rosnąc podobnie jak pory, cebula czy czosnek stanowi bardzo ładny, mocny akcent w akwarium. Im wyższe akwarium tym lepiej się prezentuje. W akwariach z większymi rybami nie przeszkadza tak jak inne duże rośliny typu żabienice.
Pojedyncze liście rośliny często stają się coraz grubsze i w pewnym momencie zaczynają pękać wzdłuż - z 1 liścia są już 2. Roślina się zagęszcza.

W niektórych opisach podaje się, że przy większym świetle obrastana jest glonami więc powinna być umieszczona w miejscach zacienionych co oczywiście nie jest do końca prawdą. Roślina nie zarasta glonami bardziej chętnie niż inne rośliny utrzymywane w tych samych warunkach. U mnie od kilku miesięcy rośnie przy świetle 0,9 W/l i sobie to chwalę.

Podobnie wiele osób kopiuje te same informacje z netu, że roślina niby ciężko adaptuje się do nowych warunków. Uważam to za przesadzoną informację. Rośliny w formie emersów zwykle muszą swoje odczekać aby przestawić sposób przemiany materii na warunki podwodne. Jeżeli Krynia zostanie przeniesiona w kiepskie warunki to oczywiste, że zanim ruszy to mija jakiś czas. Jeśli jeszcze dołoży się wspomnianą wcześniej (również kopiowaną) informację, że Krynie należy trzymać przy słabym i średnim świetle to wynik jest do przewidzenia. Sadzonki "od kolegów akwarystów" przyjmują się zwykle w nowych warunkach bardzo dobrze.

Podobnie jest z przesadzaniem - sporo osób kopiuje te same zdania o jej szczególnej wrażliwości na przesadzanie. Nie zgadzam się z tym. Ostatnio wydzierałem 2 rośliny z podłoża Adowskiego sadząc w zwykłym bazalcie umieszczonym na ziemi. Roślinka została położona na podłożu i jej korzenie zostały przysypane kolejną porcją bazaltu tak aby je całkowicie zakryć. Nie było więc wciskania na siłę korzeni pod żwir co mogłoby kaleczyć korzenie (system korzeniowy rośliny był bardzo duży). potem prosto z węża nalano wodę o temperaturze 8 C. Woda była zatem świeża, kranowa, zimna.
Roślina po zmianie parametrów wody i podłoża w akwarium zareagowała bardzo pozytywnie i po kilku dniach wypuściła szczepki. Wcześniej ich nie było mimo ponad rocznej obecności rośliny w akwarium. Minął miesiąc i roślina mateczna dalej pięknie rośnie podobnie jak sadzonki - zero reakcji na zmiany środowiska. Warunki jednak jak na rośliny ma idealne (CO2, dużo światła, nawozy).

Rośliny utrzymywane w kiepskim świetle czasem zamierają. Można je uratować sadząc w doniczkach z torfem utrzymywane w piwnicy. W ten sposób utrwaliło się przekonanie, że Krynie należy sezonować w ten sposób przez zimę. Wtedy roślina wzmacnia się i na wiosnę wsadzona w podłoże rusza z kopyta. Według mnie tak nie jest. Krynie mające dostęp do wszystkiego utrzymują się w akwarium przez wiele lat i wydaja w tym czasie dziesiątki szczepek nie wykazując jakichkolwiek problemów. Roślina zabiedzona odzyskuje siły czerpiąc nawozy z podłoża torfowego i po sezonowaniu może wrócić do akwarium z nowymi siłami aż do kolejnego zagłodzenia i sezonowania...

Rośliny nie lubią kaleczenia. Obcinanie długich liści (dla małego akwarium), przesadzanie połączone z łamaniem korzeni, obcinanie korzeni, kaleczenie ich odmulaczem może spowodować kłopoty. W dobrych warunkach nie jest to większym problemem ale w akwariach typu LT potrafi to doprowadzić do śmierci rośliny.
Z tego powodu Krynie często sadzi się w doniczkach, kokosach itp.

Roślina rozmnaża się z wyrastających przy cebuli głównej odrostów formujących po jakimś czasie nowe cebule. Im dłużej zaczeka się z rozdzieleniem cebul tym obie rośliny będą w lepszej formie.

Problemy
Przysypanie bulwy podłożem najczęściej doprowadza do zgnicia rośliny. Zakopuje się jedynie korzenie, jedynie delikatnie zahaczając o cebulę.
Roślina nie przepada za zbyt starą wodą (zasobną w produkty przemiany materii) - potrafi gnić a i pojawiające się wtedy tradycyjnie krasnorosty urody jej nie dodają.

Galeria
Akwarium HT, 0,9 W/l (pierwsze zdjęcie - 0,6 W/l), podłoże ADA Amazonia (pierwsze 2 zdjęcia), ziemia przykryta bazaltem (kolejne zdjęcia), nawozy, CO2... - full wypas.


Sadzonka Kryni odkupiona od hodowcy (nie z firm hodowlanych).


Krynia w akwarium o wysokości 60 cm.


Pojawiają się młode...


Znowu widok na roślinkę z odsłoniętym od zielonego dna akwarium aby pokazać cebulę i wzrastające sadzonki.
_________________
W kwestiach technicznych proszę o kontakty z innymi członkami administracji.

Na jakiś czas zawieszam swoją aktywność. Proszę nie dzwonić w błahych sprawach.
  Akwarium: 250 + kostka 90
 
zulix 
Chemik japoński (jako taki)



Imię: JAro!
Wiek: 53
Dołączył: 02 Paź 2009
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2015-01-24, 15:24   

Krynia się puszcza na prawo i lewo. Tutaj akurat do góry.




Szczepków nie liczę - jest ich nieco i powoli rosną bo teraz mamuśka pomyślała o czymś innym...
_________________
W kwestiach technicznych proszę o kontakty z innymi członkami administracji.

Na jakiś czas zawieszam swoją aktywność. Proszę nie dzwonić w błahych sprawach.
  Akwarium: 250 + kostka 90
 
sylwekw 

Imię: Sylwek
Dołączył: 16 Lis 2014
Skąd: Stanisławów Pierwszy
Wysłany: 2015-01-25, 09:08   

Jestem pod wrażeniem, jak pięknie zielone i czyste masz liście u Kryni. Ja niestety nieustannie mam problem z krasnymi na jej liściach. Ale jak już napisałeś, to pewnie nie problem kryni tylko mojej wody :-)
 
 
zulix 
Chemik japoński (jako taki)



Imię: JAro!
Wiek: 53
Dołączył: 02 Paź 2009
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2015-01-25, 12:58   

sylwekw napisał/a:
Jestem pod wrażeniem, jak pięknie zielone i czyste masz liście u Kryni

Bo nie widzisz jej w realu :P -niestety Krynia jak i anubiasy przechowują dużą część historii glonowej więc krasnale na niej i u mnie spoko znajdzie.
_________________
W kwestiach technicznych proszę o kontakty z innymi członkami administracji.

Na jakiś czas zawieszam swoją aktywność. Proszę nie dzwonić w błahych sprawach.
  Akwarium: 250 + kostka 90
 
AcidDrinker 



Imię: Grzesiek
Wiek: 36
Dołączył: 23 Wrz 2014
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2015-03-24, 22:54   

Cześć
od kilku dni mam otwartą pokrywę w akwarium bo i moja krynia zabrała się za kwitnienie, a dziś po powrocie z pracy niespodzianka i taki widok





  Akwarium: 128, 300
 
zulix 
Chemik japoński (jako taki)



Imię: JAro!
Wiek: 53
Dołączył: 02 Paź 2009
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2015-03-25, 11:06   

Piękny kwiat. U mnie niestety chyba przypalił się pączek pod świetlówką i po 2 tygodniach zaczął gnić po czym odpadł od rośliny. Nie rozwinął się :(
U Ciebie LEDy nie przypaliły roślinki :)
_________________
W kwestiach technicznych proszę o kontakty z innymi członkami administracji.

Na jakiś czas zawieszam swoją aktywność. Proszę nie dzwonić w błahych sprawach.
  Akwarium: 250 + kostka 90
 
AcidDrinker 



Imię: Grzesiek
Wiek: 36
Dołączył: 23 Wrz 2014
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2015-03-25, 13:25   

zulix napisał/a:
U Ciebie LEDy nie przypaliły roślinki

Jak tylko pęd zaczął wynurzać się z wody, uchyliłem pokrywę i starałem się trzymać go z dala od ledów, belki mogę przesuwać więc nie było problemu. Po wyjsciu powyżej linii pokrywy użyłem skrobaka do szyb w celu zachowania odległości od światła co widać na fotce.
Kolejny kwiat w drodze :D


Jakieś pomysły co zrobić z tym badylem po przekwitnięciu? Wyciąć, zostawić?
  Akwarium: 128, 300
 
zulix 
Chemik japoński (jako taki)



Imię: JAro!
Wiek: 53
Dołączył: 02 Paź 2009
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2015-03-25, 17:35   

Ja też odsunąłem od świetlówek jak tylko zobaczyłem, że pęd wynurzył się. Świetlówki mogę rozsuwać i za pomocą sznurków pęd ustawiłem w połowie. Niestety wynurzył się jak byłem w pracy więc chwile go światełko pieściło i moje staranie było na darmo. Kwiat piękny.

Co zrobić z kwiatkiem to nie wiem - nie zapylony i tak nasion nie wyda. Niektórzy się boją, że roślina się wysili i zginie, ale to chyba nadmiar strachu co nie znaczy, że nie jest to dla roślinki jakiś wysiłek więc może nieco podupaść.
_________________
W kwestiach technicznych proszę o kontakty z innymi członkami administracji.

Na jakiś czas zawieszam swoją aktywność. Proszę nie dzwonić w błahych sprawach.
  Akwarium: 250 + kostka 90
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mobilna wersja forum (PDA/GSM)