FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[Labiryntowe] Prętik karłowaty - Colisa lalia
Autor Wiadomość
boggi 



Imię: Bogdan
Wiek: 47
Dołączył: 01 Paź 2009
Skąd: Dębica
Wysłany: 2009-11-15, 14:23   [Labiryntowe] Prętik karłowaty - Colisa lalia

Prętnik Karłowaty – Colisa lalia

Rodzina : Labiryntowe

Występowanie : Wody Indii , Bangladeszu i Pakistanu

Opis : Prętnik jest przepiękną i spokojnie usposobiona rybą z rodziny labiryntowatych .
Samiec pięknie wybarwiony pomarańczowy w niebieskie prążki , samica zielonooliwkowa .
Ryba osiąga wielkość 5-7 cm . Płetwy brzuszne prętników są przekształcone w długie nitki czuciowe.
Zamieszkuje górne i środkowe strefy akwarium . Jak już wspominałem , jest to ryba spokojna i mało wymagająca .

Wymagania : Prętnik czuje się dobrze w zarośniętych zbiornikach , z pływającymi roślinami służącymi jako fundament do budowy gniazda . Gniazdo budowane jest ze szczątków roślin , bardzo chętnie wykorzystywane są glony nitkowe .
Temperatura może wahać się pomiędzy 24-28 stopni , należy unikać skrajnych wartości PH i twardości . W zasadzie powinno się je trzymać w haremach . Wcześniej miałem 2 samce i 2 samice , nie było to najlepsze rozwiązanie ponieważ trwały ciągłe walki pomiędzy samcami o terytorium , teraz kiedy mam 1 samiec +2 samice wszystko jest w porządku

Odżywianie : Preferują pokarm żywy oraz zjadają dosyć chętnie mrożony i płatkowany.

Rozmnażanie : Samice Prętnika są rybami bardzo płodnymi , czyli dość często może występować tarło . Możemy to rozpoznać po rozdętym brzuchu samicy , samiec w tym czasie buduje gniazdo wśród pływających roślin ze szczątków roślin i piany . Tarło odbywa się bezpośrednio pod gniazdem . Samiec opiekuje się gniazdem nie dopuszczając nikogo do gniazda . Potrafi przeganiać nawet większe ryby z okolic gniazda. Temperatura przy jakiej najchętniej podchodzą do tarła to ok. 27 stopni
Temat rozmnażania opisany jest również tutaj http://podforak.rzeszow.pl/viewtopic.php?t=133

Zdjęcie przedstawia 2 samce



i samiczka



Zarchiwizowano zdjęcie/a na serwerze forum - SDD
Ostatnio zmieniony przez SDD 2015-10-12, 19:23, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
Grandi 

Imię: Mat
Wiek: 31
Dołączył: 14 Maj 2013
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 2014-03-07, 22:15   

Spotkałem się z informacją, jakoby trzymanie prętników karłowatych w haremie pozwalało rozłożyć agresję samca w okresie godowym na kilka samiczek. Nie do końca jest to prawdą, a przynajmniej u mnie zaobserwowałem w ostatnich dniach (podczas kolejnego tarła) zjawisko nieco odmienne. Otóż samiczka, która nie była gotowa do rozrodu starała się skierować uwagę samca na drugą z samic. W tym celu gdy przebywały na dnie w pobliżu siebie, jedna delikatnie muskała drugą pyskiem w bok i pręcikami niejako popychała ją ku powierzchni, aby po chwili bojowy samiec przegonił ją po całym akwarium. Ona w tym czasie chowała się w strefie dennej między roślinami. Podczas obserwacji zauważyłem, że nie zawsze ta taktyka wypalała. Czasem obydwie zbierały manto, ale częściej jednak ta "wystawiana". Trudno nie upatrywać w tym zachowaniu inteligentnego działania obliczonego na korzyść jednego z osobników kosztem drugiego. Egoizm nie jest obcy rybom ;)
_________________
98 l Malawi
 
 
ziemian 


Imię: Marcin
Wiek: 27
Dołączył: 30 Paź 2011
Skąd: Krosno
Wysłany: 2014-03-07, 22:25   

Grandi, ale prętniki są poligamiczne także w czym problem ??? Samiec zawsze będzie dążył do zapładniania samic po kolei ewentualnie gdy jest jedna to będzie zabijał młode tylko dlatego żeby zapłodnić samicę po raz kolejny, tak samo jest u apisto np. A. bitaeniata... ;)
_________________
[100] The lower Rio Negro

http://podforak.rzeszow.p...p=199937#199937

[360] Gdzieś tam sobie w Brazylii

http://podforak.rzeszow.p...p=212149#212149
 
  Akwarium: BW 200l, BW 100l
 
Grandi 

Imię: Mat
Wiek: 31
Dołączył: 14 Maj 2013
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 2014-03-07, 22:33   

Problem w tym, że jedna samica pomimo dobrze zarośniętego zbiornika konkretnie obrywa, bo druga najwidoczniej nie ma ochoty na tarło i znalazła sposób jak rzadziej dostawać od samca ;) A może ja to tylko tak interpretuje? Rzuciło mi się to w oczy, bo wcześniej w okresie godowym obydwie były przeganiane, a następnie zapładniane. Teraz samiec tłucze tylko jedną, druga głównie stara się chować.
_________________
98 l Malawi
 
 
ziemian 


Imię: Marcin
Wiek: 27
Dołączył: 30 Paź 2011
Skąd: Krosno
Wysłany: 2014-03-07, 23:56   

Moja rada to dokup jeszcze jedną samiczkę ;) I obserwuj...
_________________
[100] The lower Rio Negro

http://podforak.rzeszow.p...p=199937#199937

[360] Gdzieś tam sobie w Brazylii

http://podforak.rzeszow.p...p=212149#212149
 
  Akwarium: BW 200l, BW 100l
 
Aneta 



Imię: Aneta
Wiek: 24
Dołączyła: 04 Sty 2012
Skąd: Brzozów
Wysłany: 2014-03-08, 00:14   

Na zdjęciu nr. I to chyba prętnik trójbarwny jest. Na pewno nie jest to samiec prętnika karłowatego. Tak mi się wydaje...
_________________
Pozdrawiam,
Aneta
Ostatnio zmieniony przez Aneta 2014-03-08, 13:58, w całości zmieniany 1 raz  
  Akwarium: 63l
 
boggi 



Imię: Bogdan
Wiek: 47
Dołączył: 01 Paź 2009
Skąd: Dębica
Wysłany: 2014-03-08, 08:03   

Ja go kupiłem pod nazwą Prętnik Karłowaty, przypomnieliście mi o tych pięknych rybkach :)
_________________
www.boggi-okna.pl
 
 
 
Aneta 



Imię: Aneta
Wiek: 24
Dołączyła: 04 Sty 2012
Skąd: Brzozów
Wysłany: 2014-03-08, 11:28   

boggi, często go tak sprzedają. On nie jest z hodowli, tylko bezpośrednio z Azji sprowadzany i podobno ciężko o samice, same samce tylko przywożą. No i często z tego odłowu ma różne robaki, zarazy i paskudztwa, także przeważnie krótko żyje. Karłowaty wygląda nieco inaczej, obczaj sobie ;)
_________________
Pozdrawiam,
Aneta
  Akwarium: 63l
 
ziemian 


Imię: Marcin
Wiek: 27
Dołączył: 30 Paź 2011
Skąd: Krosno
Wysłany: 2014-03-08, 12:42   

Aneta, ma rację to jest Prętnik trójbarwny ;) Co do paskudztw ryb z odłowu to tu akurat się zupełnie nie zgodzę, częściej prętniki w naszych sklepów pochodzą z masowych hodowli azjatyckich gdzie tak jak inne ryby faszerowane są hormonami wzrostu. Potem nie ma się co dziwić że tak szybko zdychają tak samo jest z resztą z M. ramirezi, 99% tych ryb w naszych sklepach również pochodzi z azjatyckich hodowli dlatego ten interes sam się nakręca bo ludzie biorą te ryby i po 2 tygodniach są trupy i idą po nowe.

Ryby z odłowu to inna bajka one są 100 razy bardziej odporne na wszystkie pasożyty czy inne paskudztwa- trzeba im zapewnić odpowiednie waru nki tylko wodne i pokarmowe i żyją długo i szczęśliwie przykładem są choćby dzikie dyskowce które są tysiąckroć bardziej mocniejsze niż hodowlane kolory.
_________________
[100] The lower Rio Negro

http://podforak.rzeszow.p...p=199937#199937

[360] Gdzieś tam sobie w Brazylii

http://podforak.rzeszow.p...p=212149#212149
 
  Akwarium: BW 200l, BW 100l
 
Aneta 



Imię: Aneta
Wiek: 24
Dołączyła: 04 Sty 2012
Skąd: Brzozów
Wysłany: 2014-03-08, 13:57   

Tak, ale nie porównuj dyskowców do prętników ;) To są zupełnie inne ryby, żyją w innych warunkach. Jest różnica, czy wyciągniesz rybę np. z Rio Negro czy Orinoko a z rybką z Rzeki Żółtej czy Jangcy xd
_________________
Pozdrawiam,
Aneta
  Akwarium: 63l
 
ziemian 


Imię: Marcin
Wiek: 27
Dołączył: 30 Paź 2011
Skąd: Krosno
Wysłany: 2014-03-08, 14:57   

To, że żyją w innych warunkach to oczywiste nie ma co pisać o tym nawet. Chodzi o to że dzikie ryby i tu uogólniam są o wiele mocniejsze od hodowlanych i to nie podlega dyskusji ;)

To był przykład nie porównanie ;) Nie zrozumiała chyba za bardzo kontekstu...
_________________
[100] The lower Rio Negro

http://podforak.rzeszow.p...p=199937#199937

[360] Gdzieś tam sobie w Brazylii

http://podforak.rzeszow.p...p=212149#212149
 
  Akwarium: BW 200l, BW 100l
 
Aneta 



Imię: Aneta
Wiek: 24
Dołączyła: 04 Sty 2012
Skąd: Brzozów
Wysłany: 2014-03-08, 15:50   

Zrozumiała kontekst, w przeciwieństwie do Ciebie. Tak jakbyś miał na talerzu do wyboru Pangę z Fukuszimy i, np. Dorsza. Choćby nie wiem jak dobrze przystosowana była Panga i tak nie będzie zdrowsza od tego Dorsza. Ciężko uwierzyć, że ryba w Fukuszimie czy w ujściu Jangcy ma sterylne warunki i czegoś nie złapała. Chodzi o zanieczyszczenie wody. Prętniki są odławiane z takiego właśnie syfu, więc te z odłowu wcale nie są lepsze od hodowlanych. Może będzie to ryba silniejsza, bo nie była ograniczona litrażowo i miała gdzie się wypływać, ale pod względem paskudztwa w jakim siedziała na pewno nie miała lepiej niż ryba z hodowli, a z tą odpornością na pasożyty to bzdura. Jak zeżre jajo i się zakazi, to żadna odporność nie pomoże, a właśnie zakażenia pasożytnicze wśród nich są najczęstsze.
_________________
Pozdrawiam,
Aneta
  Akwarium: 63l
 
ziemian 


Imię: Marcin
Wiek: 27
Dołączył: 30 Paź 2011
Skąd: Krosno
Wysłany: 2014-03-08, 16:40   

Prętniki są odławiane z miejsc takich jak pola ryżowe kanały irygacyjne, najczęściej z Bangladeszu, Indii, Nepalu i Pakistanu. Przemysł w miejscach odłowu jest słabo rozwinięty, tam króluje raczej rolnictwo, ludzie dość biedni dlatego też nie używają jakiegoś syfu który by zanieczyścił te wody z taki sposób jak piszesz.
Przemysł raczej najbardziej rozwinięty jest na wybrzeżu skąd te ryby odławiane nie są.

Druga sprawa jeżeli chodzi o pasożyty to masz rację jeżeli ryba złapie to odporność tu większej roli nie gra, ale ryby te nie są naszpikowane syfem jakim są naszpikowane hodowlane ryby masowo rozmnażane w np. Chinach na specjalnych farmach rybnych gdzie skupia się tylko na tym żeby ryba jak najszybciej wyrosła dlatego też hormon wzrostu im podają.

Ryby odławiane z natury wyglądają pod tym względem zupełnie inaczej, nie mają w sobie od praktycznie urodzenia tego syfu który powoduje że w przypadku zmiany warunków wodnych ryba po jakimś czasie pada bo nie ma praktycznie zupełnie odporności.

Miałem prętniki i hodowlane i dzikie i wiem co mówię, z resztą taka sama sytuacja jest ze wspomnianymi przeze mnie ramirezami- ryba hodowlana, a dzika to niebo, a ziemia.
_________________
[100] The lower Rio Negro

http://podforak.rzeszow.p...p=199937#199937

[360] Gdzieś tam sobie w Brazylii

http://podforak.rzeszow.p...p=212149#212149
 
  Akwarium: BW 200l, BW 100l
 
akwa345 

Imię: michał
Dołączył: 28 Gru 2014
Skąd: rzeszów
Wysłany: 2014-12-28, 19:49   

Witam mam w akwarium parę prętników karłowatych. Wczoraj zauważyłem że samiec wytwarza pianę na gniazdo lecz rozmieszczona ona była przy wszystkich ściankach mniej więcej do okoła. Gniazda niema i niebyło a bąbelków jest mniej niż było wczoraj. Co mam z tym zrobić???
 
 
kondzio20005 


Imię: Konrad
Wiek: 17
Dołączył: 20 Mar 2013
Skąd: Ropczyce
Wysłany: 2014-12-28, 19:56   

To jest normalne.Miałem to samo. Wszędzie piana,po pewnym czasie robił tylko gniazdo na tafli tam gdzie było najwięcej roślin.
akwa345 napisał/a:
mam w akwarium parę prętników karłowatych

dokup jeszcze jedną samiczkę żeby było 1+2
  Akwarium: 54L, 31,5L
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mobilna wersja forum (PDA/GSM)